INSIGHT, Hair Repair Complex | Serum ochronno - odbudowujące do włosów

Na początek zapraszam Was do wspólnej zabawy... popuśćmy na moment wodzę fantazji i wyobraźmy sobie idealne włosy. Jakie by one były? Krótkie? Długie? Rude? Blond? Znając kobiecą naturę, z całą pewnością nasze marzenia będą odmienne od tego, czym obdarzyła nas matka natura ;) Genów nie zmienimy, aczkolwiek możemy zadbać o to, by nasze włosy były ich najlepszą wersją. 

INSIGHT, Hair Repair Complex | Serum ochronno - odbudowujące do włosów

Moja codzienna pielęgnacja włosów to nie tylko szampon, odżywka, tudzież maska, bowiem po każdym myciu kosmyków nie zapominam także o odpowiedniej ochronie końcówek, wcierając w nie lekkie, silikonowe serum. Taki zabieg nie tylko zabezpiecza włosie, ale i chroni przed utratą wilgoci, czy uszkodzeniami mechanicznymi. Ponadto pięknie wygładza i nabłyszcza, co przy skłonnych do puszenia włosów jest kwestią szalenie istotną. Odpowiednio dobrane serum nie obciąży i nie oblepi, ale nada włoskom blasku, lekkości i miękkości.

INSIGHT, Hair Repair Complex | Serum ochronno - odbudowujące do włosów

Hair Repair Complex marki INSIGHT ( 50ml / 39zł ) to serum ochronno - odbudowujące, które rozplątuje zniszczone, łamliwe końcówki, wzmacnia i zapobiega rozdwajaniu się. Olej z dzikiej róży regeneruje i chroni włosy przed uszkodzeniami, natomiast odżywczy i odbudowujący fitokompleks z malwy, nagietka i kwiatu Althea uelastycznia włókno włosa i głęboko nawilża, pozostawiając je lśniące i miękkie w dotyku.
Serum nie zawiera parabenów, PEG, PPG, sztucznych barwników, alergenów zapachowych i olejów mineralnych.

SKŁAD: Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Cyclohexasiloxane, Rosa Moschata, Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Malva sylvestris (Mallow) Leaf Extract, Althaea officinalis Root Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Parfum (Fragrance)

Producent sugeruje, iż serum sprawdzi się zarówno na mokrych, jak i na suchych włosach. Osobiście aplikuję je na obydwa sposoby i w każdym spisuje się wyśmienicie. Nie obciąża moich przetłuszczających się włosów, ani nie przyspiesza wydzielania sebum, nie oblepia ich, tworząc nieestetyczną w dotyku i wyglądzie tłustą warstwę. Świetne efekty przynosi wtarcie kropli serum w suche włosy, które w mig odzyskują sprężystość i elastyczność, są sypkie, puszyste, ale nie spuszone. Serum cudownie wygładza kosmyki, co z pewnością będzie dużym plusem dla tych z Was, które na co dzień walczą z ich puszeniem się. Oczywiście żadne serum nie scali już rozdwojonych końcówek, jednak stosowane profilaktycznie, przed pojawieniem się problemu, na pewno opóźni ten proces.
Na koniec muszę pochwalić jego urzekający aromat i o ile zazwyczaj nie przepadam za intensywnymi aromatami produktów do pielęgnacji włosów, tak w przypadku serum INSIGHT żałuję, że jest on tak ulotny ;)

INSIGHT, Hair Repair Complex | Serum ochronno - odbudowujące do włosów

Używacie serum ochronnego do swoich włosków?



YONELLE BODYFUSION | Serum Antycellulitowe i Peeling Rewitalizujący

Słońce coraz śmielej i częściej daje o sobie znać. Lato rozgościło się na dobre! Cieszę się, oj cieszę, bo jest to moja ulubiona pora roku, która jak żadna inna wpływa na poprawę samopoczucia i przypływ energii. Czasem żartuję, że prawdopodobnie działam na baterie słoneczne >3

Spodnie i długie rękawy ustępują miejsca zwiewnym i lekkim kreacjom, co nierzadko staje się przyczyną cielesnych rozterek. Zdecydowana większość z nas, tuż przed sezonem urlopowym rozpoczyna nierówną walkę ze swoimi niedoskonałościami, wytaczamy najcięższe działa atakując je na wielu frontach. Najlepsze efekty przynosi połączenie aktywności fizycznej, zdrowej, odpowiednio zbilansowanej diety i ujędrniających kosmetyków, bowiem żadne, nawet najdroższe kremidło nie zdziała cudów, gdy nie będzie właściwie wspomagane. Chciałabym, by było inaczej, by wystarczającym było wsmarowanie w ciało właściwego kosmetyku, jednak nie oszukujmy się, nie ma co liczyć na takie ustępstwa. Trzeba zacisnąć zęby i wziąć się do roboty, a na efekty nie będzie trzeba długo czekać, zapewniam ;)

YONELLE BODYFUSION | Serum Antycellulitowe i Peeling Rewitalizujący

Wiosna i lato to ostatni dzwonek, by zabrać się za redukcję niechcianych fałdek, czy znienawidzonego przez kobiety cellulitu. Wizja urlopu działa mobilizująco, przynajmniej na mnie, dlatego wraz z nadejściem cieplejszych dni wprowadzam do swojej codziennej pielęgnacji produkty, które mają mi pomóc ujędrnić skórę. Drogeryjne półki uginają się od nadmiaru kosmetyków, obiecujących szczęśliwy finał, dlatego wybór tego właściwego okazuje się często karkołomnym zadaniem.

Ja po raz kolejny zaufałam YONELLE, polskiej marce, która wraz z wiosną wyszła naprzeciw oczekiwaniom kobiet, wprowadzając luksusową, wszechstronną serię do pielęgnacji ciała BODYFUSION, łączącą ponadprzeciętną skuteczność z wyjątkowymi właściwościami aplikacyjnymi. Wykorzystano w niej aktywne składniki znane z działania anti-aging takie jak retinol, czy kwas hialuronowy, stosowane dotąd głównie w pielęgnacji twarzy. Zwiększenie przenikania dzięki nanodyskom, czyli nowatorskim nośnikom wypełnionym substancjami aktywnymi, które pokonują aż 14 warstw komórek naskórka i precyzyjnie dopracowane składy, pozwoliły uzyskać spektakularne efekty w redukcji cellulitu i rozstępów oraz poprawieniu jakości i kondycji skóry. 

YONELLE BODYFUSION | Serum Antycellulitowe i Peeling Rewitalizujący

BODYFUSION Serum Antycellulitowe ( 200ml/179zł ) to aktywne serum do codziennej pielęgnacji ciała z objawami cellulitu lub ze skłonnością do jego powstawania, ale równie świetnie sprawdzi się u osób z nadwagą, czy skórą pozbawioną jędrności i sprężystości. W składzie oprócz słynnych nanodysków, oleju arganowego, czy betainy, znajdziemy takie substancje aktywne jak kofeina i forskolina, niekwestionowane hity w kwestii stymulowania metabolizmu i redukcji tkanki tłuszczowej. Serum działa wielokierunkowo, a stosowane regularnie dwa razy dziennie zmniejsza widoczne nierówności skóry, jednocześnie ją ujędrniając. 
W przypadku tego typu kosmetyków kluczowa jest systematyczność, bo dopiero ona pozwala zauważyć wymierne efekty. Serum wcierałam każdego dnia, rano i wieczorem przez około dwa miesiące, bo na tyle mi wystarczyło. Wygodna butla z pompką, piękny ogórkowy aromat i lekka kremowo-żelowa konsystencja zdecydowanie umilały aplikację preparatu, który dodatkowo połączony z odpowiednią techniką masażu bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając uczucia lepkości. W trakcie stosowania zauważyłam znaczną poprawę jędrności skóry. Cellulit, który rozgościł się na moich udach i pośladkach nie zniknął zupełnie, aczkolwiek zdecydowanie się zmniejszył, a miejsca w które wcierałam kosmetyk stały się bardziej zbite i elastyczne.  Serum antycellulitowe to produkt godny polecenia, który wespół ze zrównoważoną dietą i aktywnością fizyczną, z pewnością ułatwi walkę ze skórką pomarańczową. 

YONELLE BODYFUSION | Serum Antycellulitowe i Peeling Rewitalizujący

BODYFUSION Peeling Rewitalizujący ( 6szt po 25ml/79zł ) , scrub do ciała  na bazie naturalnego perlitu z pyłu wulkanicznego, o doskonałych właściwościach wygładzających, oczyszczających i złuszczających skórę, nawet w miejscach silnie zrogowaciałych, takich jak łokcie czy kolana. Miękka, puszysta, kremowa konsystencja i nieagresywne działanie ścierające doskonale sprawdzi się u osób z wrażliwą skórą, nie ma także przeciwwskazań do stosowania go w ciąży, czy podczas karmienia piersią. Komfort używania wzmacnia delikatny, kojący zapach olejku z mandarynek. 
Peeling znajduje się w sześciu poręcznych saszetkach, każda po 25ml produktu, całość zapakowana w zbiorczy kartonik. Przyznaję, że ten pomysł Yonelle bardzo mi się spodobał, ponieważ po pierwsze w saszetce jest idealna porcja do jednorazowej aplikacji, a po drugie może być doskonałą propozycją do urlopowej kosmetyczki. Z pewnością przyda się podczas wakacyjnych wojaży >3
Peeling rewitalizujący to naprawdę bezpieczny ździerak, drobinki w nim zawarte są niewielkie, ale robią co mają robić. Początkowo podeszłam do niego dość sceptycznie, bowiem preferuję hardcorowe cukrowe, ewentualnie solne wersje, ale okazało się, że w tej niepozornej, kremowej mazi drzemie ogromna siła. Skóra po jego użyciu jest gładka i zdrowo zaróżowiona, bez lepkiej, olejowej warstwy i doskonale przygotowana na przyjęcie serum lub innego kosmetyku ujędrniającego. Peeling zyskał miano ulubieńca i bardzo chętnie będę do niego wracała :)

YONELLE BODYFUSION | Serum Antycellulitowe i Peeling Rewitalizujący

Całą linię BODYFUSION możecie obejrzeć bezpośrednio na stronie Yonelle, a jeśli czujecie się skuszone na któryś z kosmetyków, to aktualnie kupując więcej niż jeden produkt z serii pielęgnującej ciało, otrzymujecie rabat -15% :) 



Używacie preparatów antycellulitowych? Jaki jest Wasz stosunek do tego typu kosmetyków?




Ulubieńcy czerwca | Insight, Purite, Max Factor, MAC

Nie miałam absolutnie żadnych wątpliwości, by w ulubieńcach czerwca umieścić tę piątkę kosmetyków. Co prawda wahałam się, czy nie powiększyć zacnej grupki, którą za chwilę opiszę, ale pomyślałam, że jeśli pretendenci do tego miana będą dalej spisywać się tak, jak do tej pory, to z pewnością pojawią się za miesiąc >3. 
Ulubiona piątka czerwca to cztery nowości i jeden powrót. Trzy produkty opisywałam już w osobnych recenzjach, więc jeśli będziecie chciały o nich poczytać, wystarczy kliknąć w podlinkowaną nazwę. Zaciekawione? No to lecimy...

Ulubieńcy czerwca | Insight, Purite, Max Factor, MAC
Ulubieńcy czerwca | Insight, Purite, Max Factor, MAC

INSIGHT Rebalancing, Szampon do przetłuszczającej się skóry głowy i włosów

Tak, znów INSIGHT >3. Nic nie poradzę, że każdy kolejny przetestowany produkt spośród asortymentu tej marki, okazuje się być dla moich włosów hitem. Tym razem jest to szampon Rebalancing dedykowany osobom, których problemem jest nadmierne przetłuszczanie się włosów. Produkt dostępny jest w dwóch pojemnościach - 500 i 1000ml ( 39zł i 55zł ), obydwie zaopatrzone w wygodną pompkę. Ja skusiłam się na początek na tę mniejszą. Minimalistyczny design opakowań, porządne składy, świetna jakość, genialne działanie i niskie ceny zdecydowanie wyróżniają markę INSIGHT na tle innych kosmetyków dostępnych na rynku. Szampon zawierający organiczne ekstrakty z brzozy, grejpfruta, lawendy i oleju herbacianego, normalizuje nadmierne wydzielanie sebum, głęboko oczyszcza i łagodzi podrażnienia. Ponadto posiada właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne. Używany regularnie rzeczywiście przedłuża świeżość kosmyków, nie wysuszając ich przy tym na długości. Wmasowany i pozostawiony na kilka chwil cudownie chłodzi skórę głowy! Rewelacja, daję słowo :)


Purite, Krem odżywczo - regenerujący na noc <klik>

Kompozycja kremu Purite ( 30ml/89zł ) to mistrzowskie połączenie cennych maseł i olejów z całego świata. Przeznaczona jest dla wszystkich rodzajów skór, zarówno suchych i zniszczonych, wrażliwych, naczyniowych jak i tłustych z problemem trądziku. Dla mojej przetłuszczającej się i skłonnej do zapychania skóry okazał się świetną propozycją na noc. Dzięki swej gęstej, bogatej konsystencji stanowi ponadprzeciętne ukojenie i niemal natychmiast odżywia, nawilża i łagodzi wszelkie podrażnienia. Nie jest to krem lekki, po aplikacji pozostawia na skórze otulającą warstwę, jednak ja na noc takich właśnie szukam. Krem Purite spisał się doskonale, dlatego bez wahania znalazł się w gronie ulubieńców czerwca... aczkolwiek byłabym skłonna umieścić go nawet w odkryciach roku:) Na uwagę zasługuje też przepiękny marcepanowy zapach, który każdego wieczoru relaksuje mnie po ciężkim dniu, umilając tym samym wieczorne rytuały pielęgnacyjne. 


Purite, Tonik ujędrniająco - łagodzący <klik>

Tonik Purite ( 50ml/37zł ) to naturalny preparat do zakwaszania skóry na bazie hydrolatu z oczaru wirginijskiego, który stosuję każdorazowo po umyciu twarzy lub w ciągu dnia w celu odświeżenia. Opakowanie z pompką to genialne rozwiązanie pod warunkiem, że pompka działa sprawnie nie rozlewając kosmetyku wokół. Tu działa rozpylając idealną mgiełkę, która osiada tam, gdzie powinna natychmiastowo kojąc i łagodząc skórę. Naturalny, lekko ziołowy aromat wycisza i relaksuje, ponadto tonik działa nawilżająco i ściągająco na rozszerzone pory. Jestem pod wrażeniem i szczerze Wam polecam preparat Purite. 

Ulubieńcy czerwca | Insight, Purite, Max Factor, MAC
Ulubieńcy czerwca | Insight, Purite, Max Factor, MAC

Max Factor, Lasting Performance

Beztłuszczowy, bezzapachowy podkład o lekkiej, emulsyjnej konsystencji przeznaczony dla cer tłustych i mieszanych. Swój egzemplarz nabyłam podczas ostatniej promocji -50% w drogerii Rossmann. Nie pamiętam dokładnie ceny, ale myślę, że oscylowała w granicach 25zł za 35ml. Powiem szczerze, że jakoś nigdy nie ciągnęło mnie w stronę szafy MF, jednak zmuszona potrzebą kupna nowego podkładu skusiłam się na Lasting Performance. Szybko okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła... a może raczej zawiodła w dobre rejony >3. Lepiej wybrać nie mogłam. Podkład prezentuje się wybornie. Jestem pod wrażeniem tego jak pięknie stapia się z fakturą skóry stając się niemal niewidocznym. Idealnie matuje, choć nie jest to płaski mat, nie czuć go na skórze i co najważniejsze - nie wchodzi w załamania i nie podkreśla zmarszczek. Ściera się równomiernie nie tworząc prześwitów po ok 7-8 godzinach. Odcień 102 pastele, który posiadam nie jest najjaśniejszym z gamy, a ponadto trochę ciemnieje na twarzy, dlatego dziewczyny o porcelanowych, bardzo jasnych cerach powinny poszukać koloru 101 Ivory Beige. Pomimo czerwcowych upałów to właśnie LP najczęściej lądował na mojej twarzy i spisał się naprawdę świetnie. Najkorzystniej wygląda nałożony wilgotnym beauty blenderem i przypudrowany sypańcem, choć dobry, sprawdzony pędzel też da radę :). Krycie określiłabym jako średnie, które można budować wedle potrzeb. Jedna cienka warstwa doskonale pokryje przebarwienia i drobne zmiany na skórze, przy czym nie zapycha i nie przyczynia się przykrego w skutkach wysypu niedoskonałości. Bardzo lubię >3



Wielki come back! Przepiękny koral z domieszką różu o kremowym, komfortowym wykończeniu. Odkopałam ją ze swoich zbiorów i pokochałam na nowo. Leciutka, niewymagająca wprawnej ręki, wystarczy jej towarzystwo tuszu i odrobiny bronzera. Uniwersalny, dzienny kolor, który z pewnością przypasuje większości z Was. Coral Bliss nie potrzebuje specjalnej oprawy, jedyne co doceni to wypielęgnowane usta, bo lubi podkreślać suche skórki. Na szczęście odpowiedni peeling załatwi sprawę. Lubię ją za nawilżenie, które trwa nawet jeśli po kolorze nie ma już śladu, za delikatny uroczy odcień, za wygodę stosowania, za subtelny waniliowy zapach. Coś mi się wydaje, że wkrótce będę musiała poszukać czegoś w zamian, bo znika niebezpiecznie szybko ;)

Ulubieńcy czerwca | Insight, Purite, Max Factor, MAC

Znacie moich ulubieńców? Odkryłyście coś fajnego w czerwcu?



Instagram mix | Czerwiec 2016

Pół roku za nami... to niewiarygodne >3. Nie macie wrażenia, że dosłownie przed chwilą hucznie świętowałyśmy jego początek? 


1. W drodze 2. Spacerowo 3. Pierzynka 4. Biegam!


5. Obiad się szykuje 6. Owocowy koktajl 7. Na dobry początek 8. Brownie z truskawkami


9. Wiosna w domu 10. Wieczorne podjadanie 11. Poranny rytuał 12. Sezon truskawkowy


13. Najprostsze rozwiązanie 14. Obiadek 15. Wieczór w mieście 16. Wygrana u Idalii


17. Taki to pożyje >3 18. Koniec Gimnazjum! 19. Good hair day 20. Naturalnie 


Czerwiec na blogu:

Purite, Krem odżywczo - regenerujący na noc
Lakiery do paznokci ZILA - ZILABOX I Do
Naturalnie, że najlepszy! Purite, Tonik ujędrniająco - łagodzący
Lirene, Różo-bronzer Shiny Touch
Evree Magic Rose | Upiększający? krem do twarzy 30+
Shiseido, Sheer & Perfect Compact


Życzę Wam wspaniałego, pełnego słońca lipca! Buziaki >3