Estée Lauder, Pure Color Envy Sculpting Gloss - 350 Tempting Melon

Estée Lauder, Pure Color Envy Sculpting Gloss - 350 Tempting Melon

Nie jestem 'błyszczykowa'. Zdecydowanie bardziej gustuję w tradycyjnych pomadkach, a jeśli mają matowe wykończenie, to jestem w raju. No ale kobieta, jak to kobieta... lubi mieć wybór, zwłaszcza w kwestii makijażu, dlatego ochoczo z niego korzystam. Błyszczyki mają tę przewagę, że są mało kłopotliwe w aplikacji, nie wymuszają użycia konturówki, a umalowanie ust zajmuje kilka sekund. Co więcej, pięknie wyglądają solo, ale też mogą służyć do podbicia koloru pomadki. 

Pure Color Envy Sculpting Gloss to wiosenna nowość koncernu Estée Lauder. Po ogromnym sukcesie Pure Color Envy Sculpting Lipstick, marka poszła krok dalej, tworząc gamę delikatnych błyszczyków i trwałych lakierów do ust, zaprojektowanych do samodzielnego stosowania lub na pomadkę. Ta nowość wyjątkowo zwróciła moją uwagę... i nie bez znaczenia były szalenie eleganckie, kobiece opakowania, bez przepychu, a jednak z klasą. Dbałość o detale zawsze przyciąga wzrok :)

Estée Lauder, Pure Color Envy Sculpting Gloss - 350 Tempting Melon
Estée Lauder, Pure Color Envy Sculpting Gloss - 350 Tempting Melon

Modelujący usta błyszczyk zamknięty został w smukłej fiolce o pojemności 5,8 ml. Spośród dostępnych opcji wykończenia, znajdziecie zarówno kremowe, jak i błyszczące, a nowa ulepszona formuła dzięki zastosowaniu ekskluzywnego kompleksu nawilżającego i kwasu hialuronowego, wygładza, zmiękcza i pielęgnuje usta niczym balsam. Wygodna struktura współgra z naturalnym kształtem ust, optycznie go modelując, a precyzyjny aplikator w formie łopatki zapewnia równomierną aplikację.

Odcień 350 Tempting Melon to przepiękny brzoskwiniowo - różowy błyszczyk, pozbawiony jakichkolwiek drobinek, niezwykle komfortowy w noszeniu i łatwy w obsłudze. Na plus świetny aplikator, który dzięki niewielkiemu zagłębieniu na środku, pozwala na regulowanie ilości i koloru, a wąska końcówka umożliwia dokładne obrysowanie konturu ust. Konsystencja gęsta, kremowa, ale nie musicie obawiać się nadmiernej lepkości. Błyszczyk cudownie nawilża usta, co odczuwam nawet, gdy kolor zupełnie zniknie, choć ten jest wyjątkowo, jak na ten rodzaj kosmetyku, trwały. Spokojnie wytrzyma 2 godziny, natomiast w miarę upływu czasu po prostu blednie i traci początkowy blask. Bezpośrednio po aplikacji wygląda niesamowicie - usta są lśniące, pokryte wielowymiarowym kolorem i obłędnie gładkie. Bajka :)

Estée Lauder, Pure Color Envy Sculpting Gloss - 350 Tempting Melon
Estée Lauder, Pure Color Envy Sculpting Gloss - 350 Tempting Melon

Błyszczyk Pure Color Envy Sculpting Gloss bardzo szybko zaskarbił sobie moją sympatię i często gości na ustach. Pokochałam ten lustrzany blask, który w subtelny i elegancki sposób sprawia, że wyglądają niezwykle apetycznie :)



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)