Shiseido, Sheer & Perfect Compact

My kobiety cenimy sobie perfekcyjny makijaż, dlatego naszym priorytetem jest dobranie takich kosmetyków, którymi uzyskamy nienaganną prezencję przy jak najmniejszym nakładzie pracy.  Nie mam tu na myśli propozycji wieczorowej, która rządzi się swoimi prawami i zazwyczaj jest bardziej intensywna, ale tę na dzień, gdy zależy nam na wyglądzie naturalnym, aczkolwiek uwydatniającym nasze najmocniejsze strony. Paradoksalnie najbardziej pożądany efekt, to taki, który nie rzuca się w oczy, jednak sprawia, że czujemy się jak milion dolarów. 
Moja skóra jest w tym względzie wielce wymagająca, bo po pierwsze mam trochę do ukrycia, po drugie, lubi zaszaleć w kwestii produkcji sebum, a po trzecie młodzieńcza jędrność ustąpiła miejsca drobnym zmarszczkom, więc oczekuję, iż mój makijaż dodatkowo tego nie podkreśli. Hmm... kosmetyk idealny raz! Doświadczenie podpowiada mi, że znalezienie doskonałości to często scenariusz z gatunku science fiction, ale są takie, które są jej bliskie i których używanie przynosi zadowolenie.  

Shiseido, Sheer & Perfect Compact

Puder w kompakcie Sheer&Perfect Compact marki Shiseido ( 10g/179zł ) zagościł w mojej kosmetyczce w celu szybkich poprawek w ciągu dnia. Zadanie jakie przed nim postawiłam nie jest łatwe, bo moja skóra lubi błyszczeć i robi to wbrew temu, czego chcę ja >3. Pomimo tego, iż na przestrzeni ostatnich miesięcy mniejszą uwagę przykładam do utrzymania skóry w macie bezwzględnym, ba! nie będzie przesadą jeśli napiszę, że polubiłam naturalny glow nadający skórze naturalności i witalności, to nadal potrzebuję kosmetyku, który ekspresowo odświeży mój makijaż. Często jest tak, że musi on wytrwać na twarzy kilkanaście godzin, dlatego posiadanie w zanadrzu tajnej broni jest na wagę złota.

Shiseido, Sheer & Perfect Compact
Shiseido, Sheer & Perfect Compact

Sheer & Perfect Compact to puder kamuflujący niedoskonałości i ujednolicający koloryt skóry, dzięki formule opartej o 3 rodzaje cząsteczek pudrowych: zielonych, niebieskich i białych, które odpowiednio pracując ze światłem skutecznie ukrywają nierówności. Wyjątkowo lekka konsystencja pudru zapewnia naturalny efekt wykończenia, skóra jest wygładzona i rozświetlona, a składniki pielęgnacyjne formuły pudru utrzymują nawilżenie wewnątrz skóry i zapobiegają jej przesuszeniu. Ponadto zawiera filtr SPF15, który dodatkowo chroni skórę.

Spośród gamy sześciu odcieni wybrałam ten oznaczony jako O20 - Natural Light Ochre, czyli naturalny, jasny beż bez grama różowych tonów. Na stronie Sephory jawił mi się jako bliski ideału i taki też jest. Pięknie stapia się z kolorytem skóry, a efekt makijażu jest niemal niewidoczny. Piszę niemal, bo propozycja Shiseido nie wybaczy miejscowego przesuszenia, czy po prostu niewypielęgnowanej skóry. Na szczęście regularny peeling i odpowiednie nawilżenie zapobiegnie wszelkim niespodziankom i pokryje skórę równomierną woalką, ukrywając przy tym drobne przebarwienia, czy niedoskonałości. 

Jeśli szukacie w nim produktu, który zakamufluje większe problemy, to niestety będzie niewystarczający. Owszem, wyrówna pigmentację i sprawi, że cera nabierze naturalnej świeżości i satynowego matu, ale nie poradzi sobie z rozległymi, mocnymi przebarwieniami, czy z ukryciem zmian trądzikowych. W takim przypadku niezbędne będzie wstępne przygotowanie skóry odpowiednio kryjącym podkładem. Według mnie jest to typowy puder wykończeniowy i takie zastosowanie przypisałam mu na co dzień. Sheer & Perfect Compact nie zapycha mojej skóry, nie spowodował też żadnych podrażnień.  

Shiseido, Sheer & Perfect Compact

Ogromną zaletą pudru Shiseido jest wygodna puderniczka z dużym lusterkiem, które doceniam zwłaszcza wtedy, gdy nie mam dostępu do takiego o bardziej ludzkich wymiarach >3. Ponadto znajdziemy w nim gąbeczkę, moim zdaniem świetnie spełniającą swoje zadanie. Kosmetyk z łatwością się na nią nabiera i aplikuje nie tworząc plam, czy smug. Osobiście preferuję ulubiony pędzel kabuki i korzystam z niego wykonując makijaż w domu, ale do szybkich poprawek w ciągu dnia sprawdza się bez zarzutu. Zauważyłam także, że nałożony gąbką wykazuje większy stopień krycia, który dodatkowo można stopniować, w zależności od efektu jakiego oczekuję.
Cenię go za funkcjonalność, komfort używania oraz za to, że potrafi utrzymać moje sebum w ryzach przez mniej więcej 4 godziny. Osoby o skórze suchej, bądź wykazującej mniejszą niż moja tendencję do przetłuszczania, polubią go jeszcze bardziej. 

Shiseido, Sheer & Perfect Compact
Shiseido, Sheer & Perfect Compact

Reasumując, jest to propozycja dla cer niewymagających mocnego krycia i ciągłego matu. Jako kosmetyk wieńczący makijaż sprawdzi się super, a dzięki uroczemu opakowaniu z wygodnym lusterkiem, będzie idealny do niewielkich korekt. Świadomość posiadania go w torebce lub wieczorowej kosmetyczce, przynosi spokój i pewność, że mój makijaż przetrwa wiele godzin.




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)