Oczyszczanie twarzy z marką Dermalogica

Dermalogica to marka, którą interesowałam się już bardzo długi czas, jednak zawsze było nam nie po drodze, głównie ze względu na mocno ograniczoną dostępność. Produkty tej amerykańskiej marki będącej synonimem racjonalnego podejścia do pielęgnacji skóry, z uwagi na zaawansowany profil, można kupić wyłącznie w licencjonowanych punktach, najczęściej są to gabinety medycyny estetycznej lub spa, pracujące na jej kosmetykach. Możliwość zakupu pojawiła się dość niespodziewanie i była efektem instagramowych dyskusji ;). Postanowiłam skorzystać z uprzejmości Centrum Medycyny Estetycznej Bejda Medical, które to zaoferowało pomoc w wyborze oraz zakupie wybranych produktów. W wyniku konsultacji trafiły do mnie 4 pełnowymiarowe kosmetyki i jedna zacna próbka. Dziś przedstawię Wam te, które służą mi do oczyszczania twarzy, a w kolejnym poście skupię się na pielęgnacji. 

Oczyszczanie twarzy z marką Dermalogica

Kosmetyki Dermalogica powstają z najlepszych składników pochodzenia roślinnego oraz zaawansowanych składników biotechnologicznych i są efektem wieloletnich badań amerykańskich naukowców, którzy od lat wyznaczają trendy na rynku kosmetyki profesjonalnej. Wizytówką Dermalogica jest profesjonalizm i kreatywność, co pozwoliło stworzyć unikatowe formuły będące odpowiedzią na potrzeby naszej skóry. Wśród szerokiego asortymentu znajdziemy produkty ukierunkowane na pielęgnację każdego typu skóry, w każdym wieku. Nie ma opcji, by nie znaleźć czegoś dla siebie.

O znaczeniu oczyszczania skóry twarzy nie muszę Wam pisać. Dla mnie jest to proces szczególnie istotny, bo moja tłusta skóra nie wybaczyłaby mi zaniedbania w tym temacie, reagując szybko i nieprzyjemnie w skutkach. Najczęściej poznając nową markę skupiam się właśnie na produktach myjących i oczyszczających i to w nich upatruję potencjalne zdobycze ;). Nie inaczej było tym razem. Jakie kosmetyki przykuły moją uwagę? Jak spisały się u mnie produkty Dermalogica?

Oczyszczanie twarzy z marką Dermalogica
Oczyszczanie twarzy z marką Dermalogica

Special Cleansing Gel ( 250ml/ok 130zł )

Myjący żel do mycia twarzy do skóry normalnej i mieszanej, na bazie ekstraktu z mydłodrzewu i kojącego wyciągu z lawendy. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia poprawiając teksturę skóry, nie wysusza, ani nie ściąga. 

Skład: 
Water/Aqua/Eau, Sodium Laureth Sulfate, Disodium Lauroamphodiacetate, Sodium Trideceth Sulfate, Hexylene Glycol, Hydroxyethylcellulose, Lavandula Angustifolia (Lavender) Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Quillaja Saponaria Bark Extract, PPG-5-Ceteth-20, Citric Acid, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben,  Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil

Ten żel budzi we mnie mocno mieszane uczucia. Nie chodzi tu jednak o działanie, bo to jest bez zarzutu - produkt wspaniale się pieni, a jego żelowa konsystencja sprawia, że staje się preparatem szalenie wydajnym. Ponadto nie wysusza mojej skóry, nie powoduje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, absolutnie nie podrażnia, genialnie oczyszcza. Więc o co chodzi? O skład. Pomimo, że krótki i zawierający kilka fajnych ekstraktów, to - moim zdaniem - marka profesjonalna, a taką bez wątpienia jest Dermalogica i parabeny w składzie produktu to połączenie zdecydowanie niekorzystne. Jak zresztą możecie zauważyć całościowo również nie wygląda on zachęcająco - SLS już na drugim miejscu ( teraz już wiem skąd te rewelacyjne właściwości pianotwórcze ). Absolutnie nie mówię, że produkt jest zły, bo prawdę mówiąc zaskoczył mnie swoimi właściwościami, ale jestem nieco zawiedziona i pomimo sympatii do marki, powrotu nie planuję, tym bardziej, że za tę cenę kupię kosmetyk bez drażniących środków myjących. Jest to o tyle istotne, że używam go codziennie, dlatego wolę dmuchać na zimne. Jednak te z Was, które nie przywiązują większej uwagi do składu kosmetyku, a szukają świetnego myjadła do buźki, na pewno będą z niego zadowolone. Decyzję pozostawiam każdej z Was;)



Daily Microfoliant ( 75g/ok 220zł )

Enzymatyczny puder z otrębów ryżowych z ekstraktami z ziaren ryżu, papainą i kwasem salicylowym delikatnie złuszcza martwy naskórek, sprawiając że cera odzyskuje miękkość i blask. Ten łagodny preparat do codziennego używania zawiera ponadto kompleks rozjaśniający, który pomaga wyrównać koloryt i zmniejszyć przebarwienia.

Skład:
Microcrystalline Cellulose, Magnesium Oxide, Sodium Cocoyl Isethionate, Sodium Lauroyl Glutamate, Collodidal Oatmeal, Disodiom Lauryl Sulfosuccinate, Oryza Sativa Bran, Oryza Sativa Starch, Allantoin, Papain, Salicylic Acid, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, PCA, Hydrolyzed Wheat Protein, Populus Tremuloides Bark Extract, Cyclodextrin, Lauryl Methacrylate/Glycol Dimethacrylate Crosspolymer, Melaleuca Alternifolia ( Tea Tree ) Leaf Oil, Limonene, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Citric Acid, Titanium Dioxide

Cuuudo! Jestem absolutnie zakochana w tym białym proszku! Postać peelingu bardzo nietypowa i nieprzypominająca tradycyjnych peelingów enzymatycznych. Mamy tu sypką postać kosmetyku, który pod wpływem wody zmienia swoją konsystencję w leciutką jak chmurka białą piankę, którą złuszczamy naskórek. Ze względu na nieagresywne działanie, kluczowa jest tu systematyczność, bo tylko regularne stosowanie przynosi zauważalne i pożądane efekty. Jednorazowo wystarczy niewielka ilość pudru, mniej więcej mała łyżeczka, dlatego peeling jest niesamowicie wydajny i starczy na bardzo długo. Wbrew pozorom kosmetyk nie przysparza żadnych kłopotów podczas stosowania - wysypuję potrzebną ilość w zgłębienie dłoni, dodaję odrobinę wody, spieniam, a powstałą pianką masuję twarz przez mniej więcej 2 minutki, spłukuję ciepłą wodą. Produkt zaskakuje podwójnie. Po pierwsze aksamitnością podczas aplikacji, a po drugie rewelacyjną skutecznością! Nie pomyślałabym, że pod taką niepozorną postacią, kryje się taka siła ;). Skóra po zastosowaniu jest miękka, pełna blasku i cudnie odświeżona, a długofalowe używanie skutkuje brakiem suchych skórek, pojaśnieniem skóry, zaskórników jest mniej, a te, które są, z automatu znikają. Rewelacja!



Skin Prep Scrub

Peeling drobnoziarnisty na bazie mączki z kolby kukurydzy delikatnie usuwa martwe komórki naskórka i przygotowuje skórę do absorbcji składników z kremu. Roślinne ekstrakty z malwy, bluszczu i ogórka wraz z kojącym aloesem, łagodzą i zapobiegają nadmiernemu pobudzeniu skóry. Produkt nie zawiera sztucznych barwników i aromatów i jest polecany do każdego rodzaju skóry.

Skład:
Aqua, Glyceryl Stearate, Zea Mays (Corn) Cob Meal, Disodium Cocoamphodipropionate, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Honey/Mel/Extrait de miel, Magnesium Aluminum Silicate, Polysorbate 20, Citric Acid, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Malva Sylvestris (Mallow) Extract, Hedera Helix Extract, Cucumis Sativus Fruit Extract, Sambucus Nigra Flower Extract, Arnica Montana Flower Extract, Parietaria Officinalis Extract, Tocopheryl Acetate, Disodium EDTA, Butylene Glycol, Xanthan Gum, Ethylhexlglycerin, Caprylhydroxamic Acid, Phenoxyethanol, Titanium Dioxide


Próbka tego peelingu o poj 22ml była dołączona do jednego z kupionych produktów gratis. Jego regularna cena to 136zł za 75ml. Wiem, że cena jest kwestią indywidualną i osobiście jestem w stanie wydać więcej na kosmetyk do pielęgnacji twarzy, jednak pod warunkiem, że nastąpi oczekiwany efekt wow ;) W przypadku tego peelingu tego zabrakło. Owszem, produkt jest bardzo udany i robi naprawdę świetną robotę, ale nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych tego typu. Postać gęstej pasty z zatopionymi w niej drobinkami peelingującymi to standardowe rozwiązanie. Peeling fajnie złuszcza martwy naskórek, działa delikatnie, nie podrażnia. Biorąc pod uwagę te czynniki przypuszczam, że cery suche i wrażliwe również będą z niego zadowolone. Bardzo poprawny produkt, ale bez szału. Gdybym miała wybierać pomiędzy nim, a pastą peelingującą Phenome, bez mrugnięcia okiem sięgnęłaby po tę drugą :)

Oczyszczanie twarzy z marką Dermalogica
Oczyszczanie twarzy z marką Dermalogica

Jak każda marka tak i Dermalogica ma w swoim asortymencie perełki i produkty, które nie powodują szybszego bicia serca. Ogólnie z pierwszego wyboru jestem zadowolona, zwłaszcza z peelingu ryżowego, aczkolwiek dopiero zapoznaję się z tymi kosmetykami i jestem ciekawa jeszcze kilku innych, dlatego nie wykluczam ponownych zakupów.



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)