Nowość L’Oreal Paris - tusz False Lash Wings Sculpt

Tusz do rzęs to kosmetyk, który działa niczym czarodziejska różdżka - już za pierwszym pociągnięciem odmienia nasze oczy nadając im wyrazistości, głębi i uroku. Większość kobiet uwielbia czarować spojrzeniem, dlatego uznają go za kluczowy punkt swojego makijażu i nie ustają w poszukiwaniu takiego, który sprosta ich potrzebom. A te, w zależności od kondycji rzęs, mogą być zgoła odmienne dla każdej z nas. Nowość marki L'Oreal Paris to pierwszy tusz, który nie tylko barwi, ale kreuje nasze rzęsy wydłużając, pogrubiając i perfekcyjnie rozdzielając, od nasady aż po same końce. Rzęsy rozpostarte niczym skrzydła motyla? Dla maskary False Lash Wings Sculpt to żaden problem!

Nowość L'Oreal Paris - tusz False Lash Wings Sculpt

Najnowszy trend w makijażu oka maki L'Oreal Paris to nie tylko maskara - to pierwszy kreator rzęs, który precyzyjnie wypełnia, maksymalnie pogrubia i rozpościera rzęsy aż po same końce! Trzy zachwycające efekty przy użyciu tylko jednego kosmetyku? Tak, dzięki świetnie wyprofilowanej, rewolucyjnej sylikonowej szczoteczce o kształcie litery V, składającej się z dwóch rzędów drobniutkich wypustek chwytających nawet najkrótsze rzęsy. Pośrodku szczoteczki znajduje się trzeci, maleńki rząd, który odpowiada za wypełnienie linii rzęs, zwany efektem tightline,  tu też znajduje się największa ilość tuszu. Budowa szczoteczki jest na tyle innowacyjna, że w pierwszej chwili może przerażać, ale i ciekawić ;)

Samo opakowanie szalenie gustowne i eleganckie, w którym umieszczono aż 8,7 ml produktu. Jego koszt w zależności od drogerii waha się w granicach 40-60zł

Nowość L'Oreal Paris - tusz False Lash Wings Sculpt
Nowość L'Oreal Paris - tusz False Lash Wings Sculpt

Pierwsze otwarcie przemiłej niespodzianki od marki L'Oreal, wywołało u mnie chwilowy szok i konsternację. Oglądałam maskarę z każdej strony, próbując rozgryźć w czym tkwi jej fenomen. Obiecano mi mega efekt, więc jedynym właściwym krokiem było pomalowanie rzęs. Niestety początki nie były łatwe i upłynęło kilka dni, zanim nauczyłam się nią posługiwać.

Najważniejsze to wypracować sobie idealną technikę malowania. Producent zaleca by docisnąć szczoteczkę do górnej linii rzęs i jednym płynnym ruchem rozprowadzić ją ku górze, kierując się do zewnętrznych kącików oczu. Tak też czynię, aczkolwiek zawsze przed aplikacją usuwam nadmiar tuszu, gdyż powodował u mnie sklejenie rzęs, którego nijak nie mogłam usunąć. Moim zdaniem taka metoda sprawdzi się na naturalnie gęstych rzęsach, te rzadkie nieestetycznie oblepi u nasady. 
Usunięcie nadwyżki sprawia, że z tuszem pracuje się o wiele przyjemniej, a efekt faktycznie zachwyca. W przypadku tego tuszu świetnie sprawdza się aplikacja ruchem obrotowym... górna warstwa wypustek barwi rzęsy, delikatnie obracam tusz w palcach, warstwa dolna je rozczesuje. Ufam, że rozumiecie moje pokrętne tłumaczenie ;)

Nowość L'Oreal Paris - tusz False Lash Wings Sculpt
Nowość L'Oreal Paris - tusz False Lash Wings Sculpt

Po mniej więcej dwóch tygodniach od otwarcia maskara zmienia swą konsystencję w bardziej gęstą, co znacznie ułatwia proces malowania. Trudne początki przyniosły pozytywny finał i na tę chwilę bardzo się lubimy. Efekt rzeczywiście jest cudowny! Tusz False Lash Wings Sculpt zagęszcza i wydłuża moje krótkie z natury rzęsy i sprawia, że prezentują się zaskakująco świetnie. Na uwagę zasługuje też głęboka czerń maskary balansująca na granicy propozycji wieczorowej, która nadaje spojrzeniu wyrazistości i charakteru. Najlepszy efekt daje jednokrotne malowanie, druga warstwa tuszu lubi posklejać rzęsy.
Tusz jest niesamowicie trwały, nie osypuje się w ciągu dnia i nie kruszy, sam demakijaż nie sprawia większego kłopotu, aczkolwiek muszę poświęcić na niego więcej czasu, niż w przypadku  innych maskar, których używam. 

Nowość L'Oreal Paris - tusz False Lash Wings Sculpt

Według mnie False Lash Wings Sculpt ta bardzo udana nowość marki L'Oreal, jednak potrzebuje wprawnej ręki i cierpliwości. Wystarczy poświęcić jej trochę uwagi, a super efekt gwarantowany!




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)