Guerlain, KissKiss Roselip - Balsam koloryzujący do ust R329 Crazy Bouquet

KissKiss Roselip to gwiazda jesiennej kolekcji Bloom of Rose Fall 2015. Guerlain stworzył balsam koloryzujący do ust, który łączy w sobie efekt kolorystyczny z walorami pielęgnacyjnymi - kusząco podkreśla usta, a dzięki wzbogaceniu olejkiem różanym, stają się miękkie i jedwabiście gładkie, niczym świeże płatki. 
Ostatnio na moich ustach gościły najczęściej maty, więc taki delikates jest miłą odmianą od wysuszających, intensywnych kolorystycznie formuł. Delikatna, niezwykle kobieca czerwień w odcieniu R329 Crazy Bouquet przywędrowała do mnie prosto z Wrocławia od cudownej Agnieszki:*. 

Guerlain, Kisskiss Roselip - Balsam koloryzujący do ust R329 Crazy Bouquet

KissKiss Roselip onieśmiela swoją elegancją. Odziany w wytworną, biało-złotą kreację, jest jak perła wśród innych pomadek. Sam balsam to połączenie olejku jojoba, ultradelikatnych olejków i ekstraktu z róży, które niczym odżywczy koktajl wygładzają usta, chronią oraz zapewniają maksymalny komfort noszenia, a zawartość kwasu hialuronowego nawilża usta i dodaje im objętości, podkreślając ich naturalne piękno.

Wśród jesiennej kolekcji znajdziecie 6 odcieni - od zupełnie neutralnego poprzez romantyczne róże, aż do kuszących czerwieni - zainspirowanych delikatnymi barwami pączków róż, dających naturalne, apetyczne wykończenie.

Guerlain, Kisskiss Roselip - Balsam koloryzujący do ust R329 Crazy Bouquet
Guerlain, Kisskiss Roselip - Balsam koloryzujący do ust R329 Crazy Bouquet
Guerlain, Kisskiss Roselip - Balsam koloryzujący do ust R329 Crazy Bouquet
Guerlain, Kisskiss Roselip - Balsam koloryzujący do ust R329 Crazy Bouquet

Balsam koloryzujący Guerlain to nie jest pomadka, która przetrwa na ustach od rana do wieczora. Ba! Prawdziwym wyzwaniem jest dla niej nawet kilka godzin, ale nie można jej odmówić dwóch rzeczy: uroku oraz walorów pielęgnacyjnych, a te zdecydowanie rekompensują kiepską trwałość. Z drugiej strony nikt nie obiecywał nam, że będzie niezniszczalna. W końcu to tylko balsam, który ma apetycznie podkreślić usta, zaakcentować je, a przy okazji pielęgnować. I tak jest. Już po nałożeniu czuć moc olejków, które otulają usta warstwą ochronną, odżywiają je i wyraźnie nawilżają nawet wtedy, gdy po kolorze nie ma już śladu. 
KissKiss Roselip może być świetną alternatywą dla dziewczyn, które lubią kolor na ustach, ale źle czują się w matowych lub kremowych formułach. Odcień Crazy Bouquet to bezdrobinkowa, ponętna, niezwykle kobieca czerwień, która błyszczy na ustach niczym lśniąca tafla. Intensywność można stopniować, w zależności od efektu, jaki chcemy osiągnąć i zawsze można to zrobić bez pomocy lusterka, dlatego jest to genialna opcja do szybkich poprawek w ciągu dnia.

Ja jestem nią oczarowana!

Guerlain, Kisskiss Roselip - Balsam koloryzujący do ust R329 Crazy Bouquet

Jak Wam się podoba? Lubicie takie delikatne formuły, czy wolicie coś mocniejszego?



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)