Znajdź podkład idealny! Kilka rad i kilka błędów

Podkład bez efektu maski? To możliwe! Idealny podkład zlewa się ze skórą, jest niewidoczny i niemal niewyczuwalny.

Trzeba jednak pamiętać, że każda z nas jest inna i nie ma uniwersalnego kosmetyku, który będzie pasował wszystkim. Dlatego aby znaleźć swój podkład idealny należy dokładnie przyjrzeć się swojej skórze, ocenić jej typ oraz ton, a także określić swoje oczekiwania. Głównym zadaniem podkładu nie jest tuszowanie niedoskonałości, lecz wyrównanie kolorytu cery, zmatowienie jej lub rozświetlenie.

Niby wszystkie wiemy jak należy się malować, ale czy mimo to nie zaliczyłyśmy choć jednej wpadki? Źle dobrany odcień lub formuła to nagminny problem, dlatego dziś spróbujemy wspólnie rozwikłać zagadkę idealnego podkładu. Specjalistyczne magazyny oraz blogi urodowe wypchane są po brzegi radami dotyczącymi dobierania podkładu (rozprawimy się z nimi dzisiaj;D), ale tak naprawdę są to jedynie pewne wytyczne, ostateczny wybór należy do nas. Spróbuję pokrótce odnieść się do każdej rady, dorzucić coś od siebie oraz powspominać kilka wtop. Umówmy się, że ja opowiem o swoich błędach, a Wy w komentarzach "pochwalicie się" swoimi, ok?



Oceń typ swojej cery


Na początek określ typ swojej cery, ponieważ na tej podstawie będziesz dobierać odpowiedni kosmetyk. Skóra sucha z pewnością nie polubi mocno matującego podkładu, w takim przypadku celowałabym w formuły nawilżające i rozświetlające. Jeśli Twoim problemem jest nadmierne błyszczenie się skóry, nie obciążaj jej dodatkowo ciężkim, mocno kryjącym i ekstremalnie matującym podkładem. Lepszym rozwiązaniem będą lekkie, beztłuszczowe lub mineralne kosmetyki, które w razie potrzeby można wspomóc odrobiną korektora lub kamuflażu.
Pamiętaj też o tym, żeby używać odpowiednich kosmetyków pod podkład: kremu oraz bazy. Zarówno krem jak i baza muszą współgrać z podkładem. W innym przypadku – jeśli na przykład użyjemy matującego kremu oraz mocno matującego podkładu - osiągniemy efekt ściągnięcia i uwydatnienia wszystkich suchych skórek. Idąc tym tropem, jeśli nałożymy zbyt odżywczy krem oraz ciężki podkład, skóra z całą pewnością będzie wyglądać nieestetycznie.

Sama do niedawna myślałam, że tylko mocno kryjący podkład jest dla mnie jedynym, słusznym wyborem i tylko on pomoże mojej niedoskonałej cerze. Jak błędne było to myślenie przekonałam się już po pierwszych próbach z podkładem mineralnym Annabelle Minerals, który pomimo swojej lekkiej formuły sprawiał, że skóra prezentowała się nader wyśmienicie. Osobiście nie lubię mocno kryjących podkładów, zawsze szukam lżejszej alternatywy, gdyż moja cera pod taką skorupą męczy się, a ja mam wrażenie, że za moment się udusi. 


Określ ton swojej skóry


Tony mogą być ciepłe – o odcieniu żółtym, zimne – idące w odcień różowy lub neutralne – będące mieszanką odcienia żółtego i różowego. Aby określić ton własnej skóry wykonaj prosty test. Wybierz 2 lub 3 odcienie ciepłe i zimne. Przeciągnij każdy z nich na swoim nadgarstku i obserwuj jak się zachowują. Porównaj wszystkie odcienie ze sobą. Jeśli nie jesteś pewna, który bardziej stapia się ze skórą, możesz bardziej je rozetrzeć. Gdy wciąż nie ma pewności, a każdy z kolorów wydaje się zbyt jaskrawy, najprawdopodobniej jesteś typem neutralnym. Nadal masz wątpliwości? Pomóc może test biżuterii... przyłóż ją do twarzy. Jeżeli lepiej czujesz się i wyglądasz w srebrze, najprawdopodobniej jesteś typem zimnym, natomiast złoto pięknie podbija ciepłe tony Twojej skóry. Znany jest też sposób z żółtą i różową kartką, które przykładamy do twarzy w świetle dziennym.
To wszystko brzmi bardzo mądrze, nieprawdaż? Skoro wiem, że jestem typem ciepłym, to czemu kilka razy zdarzyło mi się skończyć jak - nie umniejszając - prosiaczek? 


Testuj, testuj, testuj


Gdy znasz już typ oraz ton swojej cery, możesz zabrać się za najbardziej żmudną część, czyli testowanie. Jak trudne to może być wiedzą niemal wszystkie kobiety, które wykonują makijaż. Od czego więc zacząć? Na początek radzę uzbroić się w cierpliwość :D
Podkład zawsze dobieramy do koloru naszego ciała, dlatego właściwy test musi odbywać się na twarzy. Jak najprościej to zrobić? Nabierz 2 lub 3 odcienie na palce i zaczynając od linii powyżej żuchwy przeciągnij je aż po dekolt. Idealny kolor to ten, który najlepiej wtopi się w skórę i będzie z nią współgrał kolorystycznie. Jeśli jest taka możliwość najlepiej testować podkład przez cały dzień i obserwować w świetle dziennym jak się zachowuje, gdyż nawet te najlepsze lubią na twarzy ciemnieć. Najszybciej dzieje się to na cerach tłustych i mieszanych, aczkolwiek suche mogą wykazywać podobną tendencję.
Wahasz się pomiędzy dwoma odcieniami? ZAWSZE wybieraj ten jaśniejszy. Spokojnie możesz go przyciemnić bronzerem lub pudrem, a nie chcesz przecież, by Twoja twarz i szyja żyły osobnym życiem :). To zawsze wygląda źle. Znamy to prawda dziewczyny?
Na szczęście wiele perfumerii umożliwia nam przetestowanie podkładu na miejscu, skorzystanie z rad makijażystki lub wzięcie kilku próbek w celu sprawdzenia, czy dany odcień będzie nam pasował. Warto z takiej możliwości skorzystać, by w spokoju i w odpowiednim świetle dokonać wyboru. 


Dlaczego podkład wygląda źle?


Istnieje kilka powodów, dla których podkład źle wygląda na skórze. Po pierwsze może być nieodpowiednio dobrany do typu cery – ciężki podkład uwydatni niedoskonałości cery tłustej, a matujący skóry suchej. Kolejnym powodem może być kosmetyk użyty pod podkładem. Zdarza się, że dany krem lub baza nie będzie współgrać z podkładem i spowoduje, że podkład zważy się lub spłynie z twarzy. Osobiście największy kłopot sprawiło mi dobranie idealnego kremu dla podkładu mineralnego. Pielęgnacja, której wówczas używałam powodowała zbijanie się podkładu na skórze, tworzył się nieestetyczny efekt ciastka. Działałam metodą prób i błędów. Najlepszy okazał się wówczas Active sebum control gel, Phenome, co znacznie ułatwiło późniejsze poszukiwania. Wiem już np. że mój idealny krem pod makijaż musi być lekki, delikatnie matujący i nawilżający, bo tylko taki utrzyma moje sebum pod kontrolą.
Innym powodem nieestetycznego wyglądu podkładu na twarzy może być nieodpowiednia aplikacja. Nałożenie zbyt dużej lub zbyt małej ilości kosmetyku, a także użycie nieodpowiednich narzędzi, w zależności od konsystencji. U mnie ostatnio najlepiej sprawdza się gąbeczka BB, ale ta Real Techniques też dawała radę, więc jeśli chciałybyście spróbować tej metody, to proponuję zacząć od tańszej opcji :). 


Znalezienie idealnego podkładu może zabrać trochę czasu, jednak jest to proces wart zachodu. Podkład to podstawa w makijażu, a idealnie dobrany do typu cery będzie doskonałą bazą dla dalszych działań. Dzięki niemu efekt końcowy w makijażu może przejść Twoje najśmielsze oczekiwania. Dlatego nie zrażaj się nieuniknionymi pomyłkami: szukaj, testuj oraz próbuj różnych kombinacji aby znaleźć tą najlepszą dla siebie!



Podzielisz się swoją historią... jak dobierasz podkład dla siebie? Czym się kierujesz? Jakie błędy popełniłaś? Być może Twoje rady będą dla kogoś na wagę złota:)



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)