Ulubieńcy - pielęgnacja / Insight, Sylveco, Mixa, Organique, Yonelle, Ministerstwo Dobrego Mydła

Zerknęłam do archiwum bloga i dowiedziałam się, o zgrozo!, że ostatni post z ulubieńcami pojawił się latem ubiegłego roku. Prawdę mówiąc, ciężko mi nawet określić ramy czasowe, w których mogłabym zamknąć bohaterów dzisiejszego wpisu. Przez te kilka miesięcy zdążyłam przetestować mnóstwo nowych produktów, kilka na stałe zagościło w mojej pielęgnacji i makijażu, dlatego pomyślałam, że pokażę Wam które z nich zapracowały sobie na miano ulubieńców. Żeby jednak nie powstał post tasiemiec, podzieliłam tę gromadkę. Dziś opiszę ulubieńców w temacie pielęgnacji, natomiast kolejny post będzie o kosmetykach kolorowych. Na końcu posta skreślę parę słów o produktach, po których  nie zostały nawet puste opakowania, a o których powinnam wspomnieć w kontekście ulubieńców. Zapraszam:)

Ulubieńcy - pielęgnacja / Insight, Sylveco, Mixa, Organique, Yonelle, Ministerstwo Dobrego Mydła

Sylveco, Tymiankowy żel do mycia twarzy
Hypoalergiczny, oczyszczający żel do mycia twarzy wzbogacony w kwas jabłkowy o działaniu wygładzającym i rozjaśniającym, delikatny środek myjący, który doskonale myje nie podrażniając skóry oraz olejek i ekstrakt z tymianku, które posiadają właściwości przeciwzapalne i kojące. Żel Sylveco świetnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia i nadmiar sebum, delikatnie złuszcza martwy naskórek, redukuje zaczerwienienia i miejscowe stany zapalne.  Nie wysusza skóry, aczkolwiek dla sucharków może być zbyt silny. Zapach to coś, na co jestem w stanie przymknąć oko, dlatego tylko chwilę trwało zaakceptowanie jego ziołowego aromatu. Aktualnie używam wersji rumiankowej, ale to nie to, miłości z tego nie będzie... inaczej jest w przypadku tymianku. Świetny, krótki skład, porządne właściwości myjące i niska cena przemawiają na jego korzyść. Z przyjemnością będę do niego wracała.

Mixa, Płyn micelarny Optymalna Tolarancja
Ten płyn to mój hit i gdybym miała wyznaczyć jedno kosmetyczne odkrycie minionego roku, byłby to ten produkt. Do tej pory ulubieńcem micelarnym była słynna różowa Bioderma, jednak kiepska dostępność wymusiła na mnie poszukiwania zamiennika. Przetestowałam mnóstwo różnych i dopiero Mixa zadowoliła mnie na tyle, bym zaprzestała przetrząsania kolejnych drogeryjnych półek. Znalazłam ideał. Delikatny dla oczu, skuteczny w działaniu - dwie najważniejsze cechy, które powinien posiadać płyn micelarny. I ten je ma, zdecydowanie! Nic, a nic nie szczypie, pięknie usuwa makijaż oczu, radzi sobie zarówno z cieniami, tuszem, jak i eyelinerem, nie straszne mu nawet trwałe pomadki. Duża pojemność i niska cena to kolejne dowody na to, że koniecznie musicie go przetestować. Dla mnie rewelacja.

Płyn micelarny Mixa, tymiankowy żel Sylveco

Ministerstwo Dobrego Mydła, Olej z pestek malin
Mój romans z asortymentem MDM trwa w najlepsze. Opisywałam już musujące półkule kąpielowe oraz dwa mydełka ananas i rozmaryn, a dziś przychodzę z kolejnym świetnym kosmetykiem, który sprawdza się zarówno w pielęgnacji włosów, jak i twarzy. 100% natury. Ten olejek to cudowny kompres na zaognioną, czy podrażnioną skórę twarzy. Pozostawiony na noc koi, nawilża, zmiękcza i odżywia skórę. Jest niczym opatrunek na wszelkie niespodzianki, przyspiesza ich gojenie, co szczególnie docenią te z Was, które borykają się z nieproszonymi gośćmi na twarzy. Jeśli chodzi o włosy, to spisał się równie świetnie. Znakomity do typowego olejowania całych kosmyków, jak i do zabezpieczania końcówek. Nie obciąża, nie powoduje szybszego przetłuszczania się. Regularnie stosowany nawilża i wygładza włoski, sprawia że stają się sypkie i błyszczące, a końcówki odżywione. Samo dobro.

Yonelle, Maska nanodyskowa Młodzieńczy Blask
W moim posiadaniu są wszystkie trzy maseczki Yonelle. Wkrótce postaram się opisać każdą z nich, ale po kilku tygodniach używania mogę z całą pewnością stwierdzić, że to ta z numerkiem 3 stała się moją ulubienicą. Jest to intensywna maska żelowa do każdego typu skóry zmęczonej, odwodnionej, wymagającej wygładzenia, głębokiego nawilżenia i odświeżenia wyglądu, łączy w sobie działanie efektywnego peelingu enzymatycznego na bazie papainy z nawilżaniem infuzyjnym anti-aging. Wystarczy pół godzinki, by cera odzyskała blask, odpowiedni stopień nawilżenia i jędrność. Moja nie najmłodsza już skóra pokochała tę maskę, a ja nie mam serca odmawiać jej odrobiny przyjemności:)

Sylveco, Odżywcza pomadka z peelingiem
Rewelacyjna pomadka, która dodatkowo peelinguje usta usuwając z nich wszelkie suche skórki, stanowi pierwszy krok w ich pielęgnacji i jest niezastąpiona przed aplikacją mocnych pomadek. Nie wyobrażam sobie ust w soczystym macie bez solidnego przygotowania. Naturalna, taniutka, łatwo dostępna, doprawdy produkt bez wad. Pomadka pojawiła się już na blogu w poście o zimowej pielęgnacji ust, więc jeśli interesują Was szczegóły, zajrzyjcie koniecznie.  
Ministerstwo Dobrego Mydła, Yonelle, Sylveco

Organique, Kawowy peeling do ciała
Moja propozycja dla wszystkich miłośników kawy, natury oraz porządnego złuszczania. Skuteczny peeling cukrowy o nieziemskim aromacie, który jest niezwykle efektywny, a przy tym nie podrażnia skóry. Otula ją odżywczą, tłustą warstewką, ale nie oblepia. Po jego użyciu skóra jest miękka i gładziutka, a aplikacja balsamu jest tylko kaprysem, który spokojnie można pominąć. Kawowy peeling cukrowy to prawdziwy delikates, dlatego już pierwsze użycie zwiastowało wskoczenie do grona ulubieńców, polecam. 

Insight, Maska do włosów farbowanych
Po udanej przygodzie z serią Daily Use, postanowiłam spróbować kolejnych produktów Insight i kupiłam między innymi maskę Colored Hair przeznaczoną do włosów farbowanych. Co znajdziemy w składzie? Organiczny olej makadamia działający odżywczo i ochronnie, ekstrakt z henny, masło z mango i olej z pestek winogron zapewniające trwałość koloru, miękkość włosów i mające działanie przeciwutleniające. Nie znajdziemy natomiast parabenów, silikonów, sztucznych barwników, alergenów zapachowych i olejów mineralnych. Czym mnie zachwyciła? Maska sprawdziła się zarówno na umyte włosy, jako kompres na godzinkę przed myciem, a także w roli odżywki. Jeden produkt, trzy możliwości. Moje skłonne do przetłuszczania się włosy bardzo łatwo obciążyć, dlatego szukam kosmetyku, który je nawilży i dociąży, ale nie spowoduje oklapnięcia. Maska Insight jest takim pewniakiem, który nie robi przykrych niespodzianek. Wiem, że po jej użyciu włosy będą prezentowały się doskonale. Czy przedłuża trwałość koloru? Ciężko mi stwierdzić, gdyż farbuję swoje włosy średnio raz na dwa miesiące i nie inaczej było w trakcie stosowania maski, ale pozostałe obietnice producenta odnośnie odżywienia, miękkości i gładkości są jak najbardziej spełnione.

Organique, Insight

No i na zakończenie obiecani ulubieńcy, po których nie ma już śladu, a o których muszę wspomnieć. Każda nazwa jest podlinkowana, więc jeśli interesują Was szczegóły wystarczy kliknąć:)

Yonelle Biofusion, Serum z wit.C 5%
Insight, Daily Use - naturalne kosmetyki do codziennej pielęgnacji włosów
Olivolio, żel do mycia twarzy na bazie oliwy z oliwek
GlamGlow, Oczyszczająca pianka do mycia twarzy Supercleanse

Ulubieńcy - pielęgnacja / Insight, Sylveco, Mixa, Organique, Yonelle, Ministerstwo Dobrego Mydła

Ciekawi mnie, czy znacie moich ulubieńców. Może pochwalicie się, jakie godne polecenia produkty ostatnio poznałyście? 

Udanego i słonecznego tygodnia dziewczyny:)



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)