Guerlain, Lingerie De Peau / Podkład idealny!

Moja cera nie należy do idealnych. Pomimo że największy atak trądziku, spowodowany odstawieniem antykoncepcji hormonalnej mam już za sobą, to do tej pory borykam się z licznymi przebarwieniami, które po sobie zostawił. Żeby nie było zbyt łatwo dorzucę do tego kilka niespodzianek wyskakujących regularnie co miesiąc, rozszerzone pory, pierwsze zmarszczki oraz szalejące sebum i macie wgląd na problem, z którego zatuszowaniem walczę każdego ranka. 
Każda z nas marzy o pięknej, nieskazitelnej skórze, takiej która promienieje naturalnym blaskiem, bez żadnych niedoskonałości. Niestety nie każda z nas mogła dostąpić tego zaszczytu i w mniejszym lub większym stopniu musi o nią zawalczyć. Nie ustajemy w poszukiwaniach podkładu idealnego, podkładu który zatuszuje, ale nie zrobi maski, zmatuje, ale nie obciąży, nie podkreśli niechcianych mankamentów, a przy tym będzie wyglądał naturalnie. 
I ja taki podkład znalazłam! Mój ideał to Lingerie de Peau marki Guerlain!

Guerlain, Lingerie De Peau

Producent opisuje Lingerie de Peau jako podkład niezauważalny, idealnie łączący się ze skórą, sprawiając że cera jest wysublimowana i naturalna. Ma on być jak druga skóra - niewidoczny i tak lekki, że zapomnę, że mam go na sobie. Ma podkreślić kontur twarzy i zakryć niedoskonałości, powlec skórę blaskiem sprawiając, że stanie się promienna i miękka jak jedwab. 

No cóż, przyznam, że złapałam się na te obietnice, jak na haczyk. Czy żałuję? Nic, a nic... nie sądziłam, że znajdę podkład, który może pretendować do miana ideału. W ciągu kilku tygodni codziennego użytkowania znalazłam kilka wad, ale przy tylu walorach zdają się być zwykłym czepialstwem :)

Guerlain, Lingerie De Peau

Odcień, na który się zdecydowałam to 02 Beige Clair. Jest to bardzo naturalny kolor z żółtymi tonami. Niestety, dla dziewczyn o porcelanowej cerze będzie zbyt ciemny pomimo, iż jest to najjaśniejszy z gamy. Ciekawe jest to, że ponoć Rose Clair z numerkiem 12 jest pół tonu jaśniejszy, a przy tym nie ma nic wspólnego z rose, jak sugerowałaby nazwa. Dlatego gdybyście zdecydowały się na przetestowanie podkładu, radziłabym celować w te dwa odcienie. 

Kolejna kwestia warta poruszenia to sposób aplikacji. Lingerie jest dość rzadkim podkładem, więc w jego przypadku najlepiej sprawdzi się gąbka lub w ostateczności pędzel. Osobiście nakładam go jajeczkiem BB i efekt jaki uzyskuję za każdym razem jest perfekcyjny. Podkład idealnie stapia się ze skórą, nie robi maski, jest leciutki, a przy tym skuteczny. Nie sądziłam, że będzie tak rewelacyjnie krył moje przebarwienia, strupki, czy krostki. Pięknie wyrównuje koloryt, cera prezentuje się wręcz nieskazitelnie i to już przy jednej, cienkiej warstwie. Oczywiście stopień krycia można intensyfikować, aczkolwiek nie sądzę, by było to konieczne. 

Jeśli chodzi o trwałość, to na mojej przetłuszczającej się skórze wytrzymuje ok 7 godzin bez konieczności poprawek. Wraz z upływem czasu nie ściera się i nie spływa. Skóra nabiera zdrowego błysku, wygląda promiennie i zdrowo... taki naturalny glow. Pięknie odbija światło i otula skórę niczym jedwab - subtelnie i dyskretnie. Wystarczy odrobina, by twarz zyskała niewymuszony urok, a ja komfort psychiczny :). Lingerie nie utlenia się, nie podkreśla suchych skórek, ani zmarszczek, nie wchodzi w załamania, mam nawet wrażenie, że ujednolica strukturę skóry i czyni ją aksamitnie gładką.

Pomijając już kwestie działania i efekty, bo mogłabym rozpływać się nad nim bez końca, wspomnę jeszcze o przepięknym kwiatowym aromacie, w którym róża, malina i jaśmin łączą się z pudrową, balsamiczną głębią żywicy i białego piżma. Opakowanie to szklana, elegancka buteleczka o pojemności 30ml. 

Guerlain, Lingerie De Peau

Guerlain, Lingerie De Peau

Podkład Lingerie de Peau bez problemu kupicie w każdej, większej perfumerii typu Sephora, czy Douglas. Koszt na jaki musicie się przygotować to 239zł w cenie regularnej. Oczywiście polecam liczne akcje rabatowe... sama z takiej skorzystałam, dzięki czemu zapłaciłam 30% mniej. 


Co o nim sądzicie?



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)