Instagram mix #8 / grudzień. Świąteczny klimat i wyzwanie fotograficzne

w tym roku do naszej rodzinki dołączył miś Szymon,  #kupmisia2015

Od niemal trzech tygodni na blogu hula cisza, jak makiem zasiał. Nie planowałam jej, ale była mi potrzebna, by przemyśleć kilka kwestii, m.in. tych, dotyczących przyszłości bloga. Ostatnio odczułam duży spadek motywacji i cały czas biję się z myślami, czy ta przygoda ma jeszcze sens. Na ten stan rzeczy złożyło się mnóstwo czynników, ale to nie czas i miejsce, by roztrząsać negatywne emocje. Muszę pogodzić się z sytuacją, że pewne zjawiska są nieodłączną częścią blogosfery... albo przymkniemy na nie oko i zajmiemy się tym, co sprawia nam przyjemność, albo trzeba pakować manatki i zmykać. Wielokrotnie zasiadałam do komputera, by coś dla Was napisać, jednak zawsze kończyło się na poklikaniu do ulubionych blogów, przejrzeniu poczty i sprawdzeniu bieżących informacji. Totalnie odcięłam się od tego miejsca, dałam sobie mnóstwo luzu i wecie co? Im dłuższa przerwa, tym trudniej wrócić. Nie chcę marudzić, nie chcę też obciążać Was decyzją co dalej... wiem, że muszę sama wszystko przetrawić i zadecydować. Blog prowadzę już ponad trzy lata i to chyba pierwszy taki kryzys twórczy, wydaje mi się, że z czasem dopada każdego.

w takich okolicznościach odpoczywaliśmy po sylwestrowych szaleństwach

Ale, ale... żeby nie było tak smutno pojawiam się z niezwykle przyjemnym podsumowaniem minionego miesiąca. Grudzień to przede wszystkim Święta, a cała otoczka, przygotowania ( nawet sprzątanie ) to miły dodatek, który sprawia mi niemałą frajdę. Niektórzy twierdzą, że to komercja i sztuczne napędzanie sprzedaży. A niech tam mówią, ja to lubię i zawsze z utęsknieniem czekam na ostatni miesiąc roku, bo jest zapowiedzią samych dobrych rzeczy.

W grudniu brałam  udział w drugiej edycji wyzwania fotograficznego, którego pomysłodawczynią była Kameralna. Moje podsumowanie ubiegłorocznych zmagań z aparatem możecie podejrzeć tutaj. W tym roku podeszłam do tematu nieco inaczej i większość zdjęć zrobiona jest telefonem... moim celem było złapanie istotnych kadrów, które są esencją i najlepiej odzwierciedlają klimatyczny nastrój okołoświąteczny. Niestety nie spełniłam ostatecznego warunku i nie podsumowałam należycie wyzwania, aczkolwiek chciałabym podzielić się z Wami tym, co udało mi się zarejestrować. Wszystkie zdjęcia na bieżąco pojawiały się na moim Instagramie, dlatego dla części z Was będą małym przypomnieniem.

#czerwony, #ciepłeakcesoria

#nazewnątrz, #ulubionemiejsce ( obydwa zdjęcia zrobione są w moim miasteczku )

#wfiliżance, #rodzinnie

#czas dla siebie, #choinka

#świątecznedekoracje, #przytulnie

#chwilazksiążką, #nastole

Ponownie nie udało mi się zrobić wszystkich zdjęć, nad czym ubolewam. Żałuję, że nie przyłożyłam się lepiej, ale grudzień to taki zabiegany miesiąc...Jak Wam się podobają? Które jest Waszym faworytem?


Podsumowując grudzień nie mogę nie wspomnieć o wspaniałych niespodziankach, które przywędrowały do mnie od trzech fantastycznych dziewczyn, JustynyPauli i Soni. To cudowne uczucie gdy ktoś, zupełnie bezinteresownie, chce Ci sprawić przyjemność i wywołać uśmiech na twarzy. Dziękuję Kochane:*

#blogiłączą 

Oprócz wspomnianych wyżej, grudzień obfitował w wiele innych przyjemności:

Tak więc były drobne zakupy, pakowanie prezentów oraz świąteczne wypieki...

Jeśli już przy prezentach jesteśmy, to taki oto dostałam w tym roku od Mikołaja:*. Nowy telefon, którym jaram się jak dzieciak - Huawei P8. Jakość zdjęć przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Odkąd go mam, aktywność na Instagramie znacząco wzrosła:)

Zimowe zachody słońca są czasami magiczne/ Leniwy poranek/ Świąteczne selfie / Detale

Poleciłam Wam kilka fajnych kosmetyków/ Rynek/ Była sobie żabka mała...

Tak Instagram podsumował miniony rok - najlepsza dziewiątka zdjęć, #bestnine2015


Grudzień minął zdecydowanie zbyt szybko. Dopiero przygotowywałyśmy świąteczne potrawy, wybierałyśmy kreacje na Sylwestra, a tu już niemal połowa stycznia. Ciekawa jestem co przyniesie nowy rok. W 2016 nie będzie żadnych postanowień... w zasadzie wszystko, co jest mi potrzebne do szczęścia mam... cała reszta to tylko rzeczy, dobra materialne, które umilają egzystencję, ale nie są niezbędne. Bez nowej szminki się obejdę, priorytetem jest rodzina i zdrowie :*

Korzystając z okazji chciałabym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia Pięknego Roku 2016! Niech ominie Was wszelkie zło, a na twarzach gości uśmiech... Ściskam najmocniej:*




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)