Yonelle Biofusion, Serum z witaminą C 5%

 Yonelle Biofusion, Serum z witaminą C 5%

Serum to kosmetyk, który zbyt długo pomijałam w swojej pielęgnacji, ale szybko przekonałam się jak ogromne ma znaczenie. Właściwie dobrane potrafi zdziałać cuda, a wzmocnione odpowiednim kremem, najlepiej z tej samej serii, to najkrótsza droga do zdrowej i promiennej cery.

Szmaragdowa seria BIOFUSION firmy Yonelle zagościła już na moim blogu, kiedy to dzieliłam się z Wami wrażeniami ze stosowania kremu na dzień, na noc i pod oczy. Dziś przyszła kolej na ostatni kosmetyk ze wspomnianej serii, a mianowicie Serum z witaminą C 5% nazwane przez producenta Drugą Skórą. 

 Yonelle Biofusion, Serum z witaminą C 5%

Serum Biofusion ( 30ml/239zł ) to produkt o ponadprzeciętnych właściwościach osiągniętych dzięki Nanodyskom, zwiększającym wnikanie w skórę witaminy C o 270% i peptydów, oraz procesowi Biofuzji, zapewniającemu biologiczną regenerację naskórka. Serum działa na wszystkie objawy starzenia się skóry i pogorszenia się jej jakości, rozjaśnia przebarwienia i redukuje zmarszczki. Idealny do skóry wrażliwej, suchej i normalnej, o zwiększonej podatności na przebarwienia i podrażnienia.

Jak wszystkie kosmetyki Yonelle, tak i ten otrzymujemy w gustownym ubranku, tym razem ze szmaragdowymi akcentami. Domyślam się, że dla większości z nas takie szczegóły mają znaczenie, prawda kobietki? Lubimy piękne opakowania, misterne tłoczenia, subtelną, elegancką kolorystykę. Takie drobiazgi wpływają na wstępne zadowolenie z zakupu. W przypadku Serum z witaminą C 5% im dalej w las, tym coraz lepiej :D

Kosmetyk ma formę emulsji w perłowo-białym kolorze, a otulający, kwiatowy aromat z dodatkiem nut owocowych to przemiły, odprężający bonus. Skoncentrowana emulsja wchłania się niezwykle szybko, nie pozostawia lepkiej, tłustej powłoki, dzięki czemu bezpośrednio po aplikacji można przystąpić do wykonywania makijażu, ewentualnie do kolejnych etapów pielęgnacji. Moja tłusta skóra szczególnie upodobała je sobie rano i często służyło mi w pojedynkę, natomiast wieczorem nie żałowałam jej dodatkowej dawki odżywienia. 
Pierwsze widoczne efekty pojawiły się dość szybko, bo mniej więcej po dwóch tygodniach. Cera pojaśniała i odzyskała zdrowy koloryt. Następnie zauważyłam poprawę jędrności, struktury, pory zmniejszyły swe rozmiary, a cera była jakby rozpulchniona, mięciutka i taaaka gładka, miodzio:). Ja wiedziałam, że moja skóra lubi witaminkę C, ale działanie tego kosmetyku było niemałym, pozytywnym zaskoczeniem. 

 Yonelle Biofusion, Serum z witaminą C 5%

Szczerze polecam całą serię Biofusion. Podarujcie swojej skórze porządną dawkę energii, zwłaszcza teraz, gdy niedobór słońca wpływa niekorzystnie na jej stan. Jeśli borykasz się z przemęczoną i poszarzałą cerą, koniecznie wypróbuj te kosmetyki. Na początek polecam serum i krem pod oczy.

Tę i pozostałe linie pielęgnacyjne znajdziecie tu, a stacjonarnie kupicie je w perfumeriach Douglas.


Używacie serum do twarzy? Co mogłybyście mi polecić?




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)