GlamGlow, Oczyszczająca pianka do mycia twarzy SuperCleanse

GlamGlow, Oczyszczająca pianka do mycia twarzy SuperCleanse

Kiedy tylko zobaczyłam w sieci zapowiedzi pianek do mycia twarzy GlamGlow wiedziałam, że choć jedna z nich będzie moja. Udane spotkanie z czarną maską pozwoliło mieć nadzieję, że i tym razem moje oczekiwania zostaną spełnione. Na pierwszy ogień poszła wersja SuperCleanse, czyli oczyszczająca pianka dla cer problematycznych stworzona, by zredukować niedoskonałości, absorbować nadmiar sebum, pozostawić skórę czystą i zmatowioną. 

GlamGlow SuperCleanse ( 150g/149zł ) to pierwszy na świecie preparat oczyszczający typu 'mud to foam', który pod wpływem wody zmienia konsystencję z błotnistej w piankową, by efektywnie rozpuścić tłuszcz i makijaż oraz zmyć pozostałości blokujące pory. Formułę oparto na śródziemnomorskiej glince o właściwościach detoksykujących. Oprócz wspomnianej glinki w składzie znajdziemy bogaty w minerały węgiel bambusowy, ekstrakt z korzenia lukrecji, który koi podrażnioną skórę oraz redukuje zaczerwienienia, wspomagający blask cery ekstrakt z czarnego kminu, a także kwasy: glikolowy i mlekowy, które eliminują obumarłe komórki i nadmiar zanieczyszczeń. Ponadto oczyszczająca pianka nie zawiera SLS, ani parabenów.

Skład:  Water, Sodium C14-16 Olefin Sulfonate, Kaolin, Magnesium Aluminum Silicate, Sodium Cocoamphoacetate, Nigella Sativa, Seed Extract, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Glycerin, Carbon (Bamboo Charcoal), Propanediol, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Eucalyptus Globulus Leaf Powder, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Lactic Acid, Glycolic Acid, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Glyceryl Polyacrylate, Xanthan Gum, Fragrance,  Linalool, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.


Oczyszczająca pianka GlamGlow to produkt, który działa intensywnie i nie można zaliczyć jej do tych delikatnych, sprawdzających się w pielęgnacji każdego typu skóry. Glinka w połączeniu z kwasami to idealne rozwiązanie dla cer tłustych, problematycznych, a i te powinny zachować ostrożność. Osobiście używam jej 3-4 razy w tygodniu aby dogłębnie oczyścić lico, jednak nie traktuję jej jedynie jako produkt do mycia, ale jako maskę, która podczas spłukiwania skutecznie odświeża, usuwa wszelkie zanieczyszczenia, redukuje nadmiar sebum i pozostawia skórę w czystości absolutnej, wręcz zauważalnej. Po osuszeniu czuć delikatne ściągnięcie, dlatego odżywienie i nawilżenie odpowiednim kremem lub olejkiem jest niezbędne. 
Oprócz swej mocy pianka ma bardzo fajne opakowanie w postaci tekturowej tuby oraz plastikowej butli ze sprawnie działającym dozownikiem w postaci pompki. Wystarczą dosłownie 2 porcje, by pokryć całą twarz czarnym błotkiem, który pod wpływem wody zmienia swą konsystencję w piankową, a kolor w zielony. Ot, taki kameleon:) Jedyne co w tym kosmetyku pozostaje niezmienne to zapach - intensywny, mentolowy, drażniący nozdrza... osobiście bardzo go lubię, ale co wrażliwsze nosy może męczyć.

Zachęcam Was do wypróbowania, jednak uprzedzam, że jest moc. Myślę, że te pianki to fajna alternatywa dla tych z Was, które chciałyby przetestować słynne maski, ale cena jest nie do przeskoczenia. W przypadku tego kosmetyku mam i maskę i produkt do oczyszczania w jednym. Taki bonus:)


Znacie pianki do mycia twarzy GlamGlow


IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)