Biofusion 3C Yonelle - moc potrójnej wit.C

Biofusion 3C Yonelle - moc potrójnej wit.C

Utarło się, że 13-sty dzień miesiąca zwiastuje pecha, a jeśli dołożyć do tego fakt, iż wypada on w piątek, jak nic spotka nas coś, co w mniejszym lub większym stopniu wpłynie na nas niekorzystnie. Ja nie jestem przesądna, dlatego do dzisiejszego wpisu wybrałam trio, którego moc z pewnością przyniesie szczęście Waszej skórze i zaprocentuje lepszym samopoczuciem. 

O firmie Yonelle pisałam już wielokrotnie w kontekście innych produktów, które miałam przyjemność używać. Te z Was, które nie znają jej asortymentu, jak i samej firmy ( w co szczerze wątpię:D ) powinny wiedzieć, iż jest to wyjątkowa polska marka, tworząca luksusowe, nowatorskie kosmetyki o ponadprzeciętnej skuteczności przeciwzmarszczkowej, przeznaczone specjalnie dla kobiet dojrzałych. Docelową grupą są kobiety +40, jednak metryka to tylko punkt odniesienia, w związku z czym marka zyskuje ogromne uznanie również wśród młodszych klientek. Sama jestem tego najlepszym przykładem. 

Moja przygoda z Yonelle zaczęła się od rewelacyjnego serum pod oczy i na powieki, które szczerze Wam polecam. Kolejne produkty potwierdzały wyjątkową moc i skuteczność tychże. Nie inaczej jest z serią Biofusion 3C, która trafiła do mnie tuż po wiosennej premierze. Początkowo były to dwa kremy: na dzień i na noc oraz krem pod oczy. Kilka tygodni temu skusiłam się na dokupienie serum z tej samej linii, o którym z pewnością napiszę oddzielną recenzję. 
Z turkusową serią znamy się bardzo dobrze, używam jej z przerwami od kilku miesięcy. Nie bez żalu odstawiłam ją na okres letnich upałów, ponieważ treściwa konsystencja w połączeniu z moją przetłuszczającą się skórą stanowiła zdecydowanie niekorzystną kombinację. Wczesną jesienią wróciłam do niej i na stałe zagościła w codziennej pielęgnacji, dbając o kondycję zmęczonej letnimi upałami cery.

Biofusion 3C Yonelle - moc potrójnej wit.C
Biofusion 3C Yonelle - moc potrójnej wit.C

Biofusion 3C to seria innowacyjnych kosmetyków biologicznie regenerujących cerę wrażliwą, suchą, dojrzałą, podatną na podrażnienia i alergie. Ma ona zdolność biofuzji, czyli wtapiania się w skórę i naprawiania nieszczelności i uszkodzeń naskórka. Zawarta w składzie potrójna, głęboko wnikająca witamina C działa rozjaśniająco na przebarwienia, stymuluje metabolizm i syntezę elastyny oraz kolagenu, w efekcie czego następuje wzmocnienie, ujędrnienie i poprawa struktury skóry oraz redukcja zmarszczek. 

Na serię Biofusion składają się cztery kosmetyki: serum oraz kremy na dzień, na noc i pod oczy. Dziś zajmę się trzema ostatnimi.

Biofusion 3C Yonelle - moc potrójnej wit.C

Biofusion, Krem Regenerujący 3C/ SPF10  ( 219zł / 55ml ) to krem na dzień, idealny do cery suchej, wrażliwej, skłonnej do podrażnień, który kompleksowo chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV, wolnymi rodnikami i chemicznie zanieczyszczonym środowiskiem, dając komfortowe uczucie ukojenia i odnowy.

Krem jest niezwykle lekki, wręcz aksamitny i pomimo, iż przeznaczony do cery suchej, moja tłusta wręcz spija go do ostatniej kropelki. Rewelacyjnie nadaje się pod makijaż, podkład nie roluje się na nim, fajnie się rozprowadza, a wizualnie prezentuje się wybornie. Moim zdaniem pokochają go cery wymagające porządnej dawki odżywienia i nawilżenia, które kochają wit.C i dobrze na nią reagują. Nie sądzę, by w jakikolwiek sposób mógł zaszkodzić nawet wrażliwej skórze. 

Główne składniki: Nanodyski, lecytyna, 3 formy witaminy C, lamelle cholinowe, kwas hialuronowy, kwas palmitylowy, olej tsubaki, D-pantenol
___________________________


Biofusion, Krem Naprawczy 3C ( 229zł / 55ml ), czyli krem na dzień i na noc do silnej regeneracji, odmładzania i poprawy wyglądu cery. Spektakularnie poprawia jędrność i redukuje zmarszczki, zmniejsza objawy suchości i skłonność do podrażnień. Skóra zyskuje piękny koloryt, zachwycającą gładkość i aksamitną miękkość.

Ten krem to bezapelacyjnie najmocniejszy punkt prezentowanego trio. Moja skóra pokochała go od pierwszego użycia i każdego ranka zachwyca swoim promiennym wyglądem. W przeciwieństwie do wersji na dzień, jest znacznie gęstszy, zbity, konsystencją przypomina puszyste masełko. Z racji swej esencjonalności stosuję go wyłącznie na noc. Nie jest to krem, który wchłania się całkowicie. Po aplikacji wyczuwam otulający, lekko wilgotny film, który odżywia i regeneruje moją skórę podczas snu. Przypuszczam, że cery suche będą nim zachwycone, jednak mieszane i tłuste, łaknące mocniejszej odbudowy również nie pozostaną obojętne na jego właściwości. 

Główne składniki: Nanodyski, 3 formy witaminy C, olej tsubaki, olej jojoba, masło shea, lamelle cholinowe, ceramidy, aktywne peptydy, lecytyna, kwas palmitynowy, witamina E
___________________________


Biofusion, Krem Naprawczy 3C Pod Oczy ( 179zł / 15ml ) idealny do silnej regeneracji suchej i wrażliwej skóry pod oczami i na powiekach, wygładza, nawilża, poprawia elastyczność, redukuje długość "kurzych łapek". Działa jak łagodzący kompres, dając natychmiastowe poczucie komfortu i ukojenia.

Leciutki jak mgiełka, aksamitny krem, który skrywa w sobie wielką moc. Świetny zarówno na dzień, gdy liczy się szybkość przyswajania kosmetyku oraz kompatybilność z kosmetykami kolorowymi, jak i na noc, gdy potrzebujemy ukojenia, nawilżenia i silnej regeneracji. Regularne stosowanie przyniosło widoczne rozjaśnienie delikatnej skóry wokół oczu, a w połączeniu z łagodnym automasażem znaczną redukcję moich zmarszczek mimicznych. Skóra jest sprężysta, elastyczna i cudownie nawilżona. Krem nie zawiera w składzie żadnej kompozycji zapachowej, dzięki czemu wrażliwa okolica oczu nie jest narażona na żadne podrażnienia

Główne składniki: Nanodyski, 3 formy witaminy C, lamelle cholinowe, fosfatydylocholina, alkohole C12-C16, aktywne peptydy, olej tsubaki, kwas hialuronowy


Cała seria Biofusion 3C zasługuje na pozytywną opinię i bardzo gorąco ją polecam. Używanie kosmetyków jednej linii ma sens i przynosi o wiele lepsze efekty, niż gdybyśmy nakładały je pojedynczo, jednak każdy jeden zachwyca swoim zapachem, konsystencją, opakowaniem. Kompozycja cudownie otulającego, kwiatowego aromatu z orzeźwiającymi owocowymi nutami, zamknięta w ekskluzywnych, szklanych opakowaniach to bez wątpienia jedno ze wspanialszych połączeń na rynku kosmetycznym. Design zwraca uwagę i jest prawdziwą perełką na mojej toaletce.
Jednak kosmetyki Yonelle nie tylko wyglądają, ale - co ważniejsze - działają i faktycznie robią to, co obiecuje producent. Po raz kolejny miałam okazję, by się o tym przekonać. Ufam, że i Wy dacie się skusić mocą witaminy C, dzięki której Wasza skóra pięknie się rozświetli, ujędrni i nabierze zdrowego kolorytu... tak, jak moja :). Oprócz widocznego rozjaśnienia zauważam również poprawę elastyczności, struktury, gęstości i sprężystości. 

Moim zdaniem seria Biofusion 3C doskonale sprawdzi się jako zastrzyk energii i  kompres na jesienne znużenie Waszej skóry, polecam:)

Zarówno tę serię, jak i pozostałe kosmetyki Yonelle kupicie w sklepie on-line producenta oraz w perfumeriach Douglas, w których aktualnie trwa promocja  -20% na polskie marki :)




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)