Bujany Fotelik. Przeczytane w lipcu

Witajcie! W momencie gdy czytacie ten wpis, ja wygrzewam kości i łapię złocistą opaleniznę nad Jeziorem Białym w Okunince, #żyćnieumierać :). Jeśli chcecie być na bieżąco, zachęcam do zaobserwowania mojego profilu na Instagramie. Tam też najszybciej złapiecie ze mną kontakt. 
Na czas mojej blogowej absencji przygotowałam lekki post, czyli przeczytane w lipcu. Jakie książki pochłonęły mnie w ubiegłym miesiącu? Popatrzmy...



"Nicholas Dane" Melvin Burgess; ilość stron 432

Nick Dane mieszka w biednej części miasta i nie należy do najgrzeczniejszych nastolatków. Kiedy jedyna bliska mu osoba, matka, umiera w wyniku przedawkowania heroiny, po chłopaka zgłasza się opieka społeczna. Już wkrótce Nick trafia do Meadow Hill – domu poprawczego o zaostrzonym rygorze. Bystry, pewny siebie i skłonny do łobuzerstwa chłopak szybko staje się celem brutalnych ataków nie tylko ze strony współwięźniów, ale również kadry. Pomocą rękę wyciąga do Nicka zastępca dyrektora zakładu, Creal, który jednak ma wobec chłopaka własne zamiary... Maltretowany, molestowany i traktowany jak przedmiot, Nick decyduje się wreszcie na ucieczkę. Ale dla kogoś, kto przeżył horror w placówce takiej, jak Meadow Hill, nie ma właściwie szans na powrót do normalnego życia.

Mocna lektura, która mieli mózg, wysysa co najlepsze i wypluwa zupełnie bezużyteczny. Temat wykorzystywania seksualnego pojawia się często i zawsze jest szeroko komentowany, jednak wciąż tak samo oburza, bulwersuje i sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać jaką bestią trzeba być, by dopuścić się czegoś tak obrzydliwego.  Najgorsze jest to, iż najczęściej dzieje się to w miejscach, które powinny być ostoją dla dzieci i są ich ostatnią nadzieją na lepsze, godniejsze życie. Nie potrafię tego pojąć! Książka zrobiła na mnie tak piorunujące wrażenie, że przez dłuższy czas nie mogłam dojść do siebie...musiałam się otrząsnąć...


"Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman; ilość stron 248

Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?
Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.
Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi.

Szukając wytchnienia od poprzedniej książki, zaczęłam szperać w zbiorach mojej córki szukając lekkiej i  niewymagającej lektury. Mój wybór padł na niewinnie wyglądającą okładkę i tytuł sugerujący miłe romansidło. Błąd. "Nie oceniaj po okładce"... w tym przypadku znane powiedzenie nabiera sensu. Nie jest to powieść wybitna, czy trudna w odbiorze, ale porusza, porusza do głębi i skłania do przemyśleń nad życiem i jego kruchością, ulotnością. 
Czasem człowiek dokonuje w życiu wyboru, a czasem to wybór stwarza człowieka.

Na podstawie książki powstał film, równie wzruszający i bardzo dobrze oddający klimat powieści. Obejrzałam i przyznaję, że jest świetny... Polecam.


"Najczarniejszy strach" Harlan Coben; ilość stron 400

Na Myrona jak grom spada wiadomość, że ma nieślubnego syna, którego istnienia nawet nie podejrzewał. Co więcej, Jeremy choruje na rzadką odmianę białaczki - by go uratować, konieczny jest przeszczep szpiku kostnego. Niestety, jedyny zarejestrowany dawca, niejaki Taylor, przepadł bez śladu. Myron ustala jego prawdziwe nazwisko - Lex. Ale Lex jest nieuchwytny, a podający się za niego człowiek przez telefon każe mu pożegnać się z chłopcem. Powtarza przy tym maniakalnie "siej ziarno". Siej Ziarno to przydomek seryjnego porywacza i mordercy opisanego w serii artykułów przez Stana Gobbsa - dziennikarza, którego media i FBI oskarżyły o fabrykowanie informacji. Są na to niepodważalne dowody. Czy rzekomy zabójca i dawca to jedna i ta sama osoba? 

Błyskotliwy Myron Bolitar - mistrz poczucia humoru - znów daje czadu! Książka absolutnie pochłonęła mnie na dwa wieczory. Było warto, bo intryga ukształtowana przez Cobena to prawdziwy majstersztyk. Nie da się jej tak po prostu odłożyć, bo ciekawość zżera od środka. Kto choć raz dał się złapać na przynętę rzuconą przez Cobena, już się z niej nie wyzwoli. Najlepsze jest to, że nie da się przewidzieć finału zagadki i zawsze jest tak samo zaskakujący i zdumiewający jednocześnie, skumulowany na ostatnich stronach powieści. W tej książce mamy jakby trzy zakończenia i w momencie, gdy czytelnik jest już usatysfakcjonowany, a jego ciekawość zaspokojona, następuje wielkie bum!... zwroty akcji potrafią zrobić mętlik w głowie.


"Tylko jedno spojrzenie" Harlan Coben; ilość stron 400

Ustabilizowane życie Grace Lawson rozpada się w jednej chwili, gdy na świeżo wywołanym zdjęciu rodzinnym rozpoznaje swojego męża. Fotografia wygląda na zrobioną przed laty. Przedstawia także inne osoby twarz jednej z nich jest przekreślona. Jack zaprzecza, by miał coś wspólnego ze zdjęciem. Krótko potem wychodzi z domu i znika, zabierając tajemniczą odbitkę. Grace rozpoczyna poszukiwania męża, który, jak się okazuje, został porwany. Ktoś grozi jej dzieciom. Grace nie wie, komu może zaufać - wydaje się, że wszyscy jej znajomi i przyjaciele mają coś do ukrycia. Próbuje dotrzeć do prawdy. Trop prowadzi do tragicznych wydarzeń sprzed wielu lat, gdy cudem uszła z życiem ze strzelaniny, jaka wybuchła na koncercie rockowym. 

Żadne zaskoczenie, prawda? - kolejna powieść Cobena. Po pierwszej czułam niedosyt, dlatego poszperałam w swoich zbiorach i znalazłam tę oto. Gdybym miała wybierać, większe wrażenie zrobiła na mnie druga pozycja, którą przeczytałam w... jeden dzień, choć historia Myrona w niczym jej nie ustępuje. Wielowątkowa fabuła trzyma w napięciu do ostatniej stronicy. Nie sposób odgadnąć zakończenia, osobiście spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Źle obstawiłam i przypuszczam, że większość z Was również byłaby w kropce. Zresztą, co ja będę pisała, przekonajcie się same. Nie pożałujecie!



Dajcie znać czy czytałyście którąś z moich lipcowych lektur. No i jak zawsze Wasze propozycje mile widziane:). Pozdrawiam gorąco!




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)