Yonelle, Infuzyjny krem pod oczy na noc

Na weekend zostawiam dla Was prawdziwą perełkę pielęgnacyjną polskiej marki YONELLE, zamkniętą w eleganckiej i luksusowej buteleczce z matowego szkła, w kobiecym pastelowo-różowym kolorze. Całość niezwykle urocza, w pełni odzwierciedlająca bogactwo, które skrywa.

Yonelle, Infuzyjny krem pod oczy na noc

Infuzyjny krem pod oczy na noc to odżywczy krem o bogatej konsystencji stworzony z myślą o pielęgnacji skóry dojrzałej 40+, suchej i normalnej, który stanowi skuteczną terapię przeciwzmarszczkową i regenerującą nasycając skórę cennymi substancjami odżywczymi i stymulującymi. Pomaga skórze wytwarzać więcej kolagenu i elastyny, zwiększa jędrność, elastyczność i gęstość, dając komfort odnowionej skóry.
Ponadprzeciętne właściwości kremu osiągnięto dzięki zastosowaniu NANODYSKÓW, czyli rewolucyjnych nośników substancji aktywnych, zwiększających wnikanie retinolu nawet o 340%.

Główne składniki to: nanodyski, retinol, peptydy, kwas hialuronowy, olej tsubaki, olej jojoba.

Krem nie zawiera kompozycji zapachowej, a aromat który wyczuwamy to naturalny zapach składników.
Pojemność to standardowe 15 ml. Cena 149 zł.

Yonelle, Infuzyjny krem pod oczy na noc
Yonelle, Infuzyjny krem pod oczy na noc

Infuzyjny krem pod oczy na noc to nie pierwszy kosmetyk YONELLE, który opisuję dla Was na blogu. Te, których używałam dotychczas sprawiły, że stałam się absolutną fanką receptur stworzonych przez tę markę. Jak dotąd żaden mnie nie zawiódł, a musicie wiedzieć, że moja aktualna pielęgnacja opiera się w głównej mierze na jej produktach, więc mam w zanadrzu jeszcze kilka recenzji :)

Wróćmy jednak do bohatera dzisiejszego wpisu, bo ten zasługuje na same pochwały. Choćbym nie wiem jak usilnie szukała jego słabszych punktów, to nic nie jestem w stanie znaleźć. Odpowiada mi wszystko począwszy od przepięknego opakowania, poprzez konsystencję, aż do efektów i samej przyjemności z używania. Już na pierwszy rzut oka widać, że został stworzony z prawdziwej pasji, z niezwykłym wyczuciem estetyki i z największym zaangażowaniem. Opakowanie dopracowane w najmniejszym szczególe, by dać klientkom odrobinę luksusu podczas codziennej dbałości o skórę. Wszelkie niuanse, jak chociażby materiałowy woreczek, który otula butelkę, sprawiają, że używanie kremu sprawia przyjemność.

To, co znajduje się w środku to bogaty, gęsty krem, który przeznaczony jest do stosowania na noc. Dzięki temu skóra ma sposobność wchłonąć jeszcze większą ilość wartościowych składników znajdujących się w kosmetyku. Rozprowadzenie go nie przysparza problemów, aczkolwiek - z uwagi na jego gęstość - trzeba robić to ostrożnie, by nie naciągać delikatnej skóry pod oczami. Krem potrzebuje kilku minut aby się wchłonąć, jednak nie znika zupełnie otulając okolice oczu subtelną, odżywczą warstwą. Często nakładam go jak maskę, aplikując większą ilość i zostawiając do wchłonięcia. Taki kompres rewelacyjnie koi moją skórę, nawilża, regeneruje i przynosi niebywałą ulgę przesuszonej całodziennym makijażem skórze.

Po kilku tygodniach daje się zauważyć znaczną poprawę kondycji okolic oczu - skóra jest znacznie bardziej odżywiona, napompowana regenerującymi składnikami, a zmarszczki mimiczne zauważalnie spłycone. Przez chwilę stosowałam go razem z rewelacyjnym serum liftingującym, przez co efekty były jeszcze bardziej widoczne. 
Krem nie podrażnia, nie dostrzegłam też żadnych problemów uczuleniowych. 

Jeśli poszukujecie treściwego i skutecznego kremu pod oczy, to z czystym sumieniem polecam Wam ten produkt. Zapraszam na stronę marki YONELLE, gdzie będziecie mogły zapoznać się z pozostałymi kosmetykami stworzonymi przez tę wyjątkową markę.

Zachęcam również do kliknięcia w etykietę Yonelle, która przeniesie Was do innych produktów.


A tymczasem życzę Wam cudownego i słonecznego weekendu:)


IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

16 komentarze:

  1. Ja właśnie lubię treściwe kremy coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusi mnie ta seria tak samo jak seria z witaminą C ale jeszcze nie na moja kieszen ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja skóra też lubi treściwe formuły, choć na dzień wolę coś lzejszego lub samo serum:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie kolejne recenzje dotyczące Yonelle powinny Cię zainteresować Justynko, bo będę opisywała właśnie turkusową linię z wit.C :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już samo opakowanie zachęca do zakupu. Jeśli będę miała pieniądze to wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Narobiłaś mi Iwonko ochoty na ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To jeden z najlepszych kremów pod oczy jaki miałam - gęsty, masełkowy, odżywczy - UWIELBIAM! SUperEk że i u Ciebie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam treściwe kremy pod oczy. Ta marka zaczyna mnie ciekawić. Pewnie za jakiś czas postaram się zdobyć ten kremik.

    OdpowiedzUsuń
  9. Opakowania to mocny punkt kosmetyków spod szyldu Yonelle i zgadzam się, że kuszą samym wyglądem:). Oczywiście, wszystko w swoim czasie... ja też mam chrapkę na skosztowanie jeszcze kilku smakołyków marki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki był mój zamiar Dorotko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz Martuś, ja niemal od poczatku wiedziałam, że będzie super, ale w miarę upływu czasu moje pierwsze wrażenie tylko sie potwierdziło... geniusz bez dwóch zdań:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam Kochana, jestem pewna, że będziesz z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda naprawdę bardzo ekskluzywnie i ten woreczek ... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna sprawa, nie mialam nic z tej marki, ale na pewno sie przyjrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno go wypróbuję po porodzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)