Wehikuł czasu. Smaki, które kojarzą mi się z dzieciństwem

Nie spodziewałam się, że Biedronka zafunduje mi niesamowitą podróż w czasie. Gdy przy kasie zobaczyłam wielki karton po brzegi wypełniony gumami Turbo, poczułam taką ekscytację i wzruszenie, że na moment zupełnie straciłam poczucie rzeczywistości. Kojarzycie taką scenę z filmów, gdy nagle wszystko wokół spowalnia, a myśli głównego bohatera koncentrują się na jednej rzeczy? Tak to właśnie wyglądało. Prawdziwy wehikuł czasu.

Wehikuł czasu. Smaki, które kojarzą mi się z dzieciństwem

W jednej chwili twarz ozdobił uśmiech, a wspomnienia buzowały w głowie powodując nieprawdopodobny błogostan. Momentalnie przeniosłam się do czasów dzieciństwa i wczesnej młodości, na szkolne korytarze, na podwórko babci, które latem pachniało skoszoną trawą, świeżymi owocami, mlekiem i aromatycznym ciastem drożdżowym, na działkę, gdzie biegałam w samych majtach brudna od stóp po sam czubek głowy, do niedzielnych obiadów, na których królował rosół i najlepszy na świecie kompot z wiśni, do świątecznych rarytasów, które w niczym nie przypominały dzisiejszych, na blokowisko, na którym się wychowałam i którego okolice znałam, jak własną kieszeń... 

Warto czasem brać przykład z dzieci dlatego pomyślałam, że powspominam beztroskę tamtych lat. Niesamowite, że guma Turbo stała się inspiracją do dzisiejszego wpisu :). Jakie smaki kojarzą mi się z dzieciństwem? Zapraszam na kulinarną podróż w czasie.


Zupa owocowa

Jedna z potraw, którą babcia serwowała w czasie upalnych, letnich dni. Makaron z zimnym kompotem już nigdy potem nie smakował tak samo, jak wtedy. Najlepsza była wiśniowa, ale truskawkowa dzielnie deptała jej po piętach. Pamiętam jak wspólnie zasiadaliśmy pod wielkim, rozłożystym orzechem, który dawał upragniony cień i pałaszowaliśmy ten niebiański przysmak, aż się uszy trzęsły. Oczyma wyobraźni widzę dziadka zmęczonego po całodziennej pracy w polu, kury leniwie przechadzające się po podwórku, koty ocierające się o nogi... czuję zapach trawy, zboża, drzew owocowych, mleka... wsi spokojna, wsi wesoła :)


Blok czekoladowy

Najlepszy robiła moja mama. Schłodzony w lodówce, z dodatkiem herbatników, orzechów, o mocno czekoladowym smaku. Przysmak, który zawsze znikał w ekspresowym tempie i o który nie raz biłam się ze starszym bratem. No cóż... silniejszy był, więc ostatni kawałek zawsze należał do niego. Kto pamięta blok czekoladowy? Przypuszczam, że młode pokolenie nie wie nawet co to takiego:)


Rabarbar

Kwaśny jak diabli, ale latem, gdy słońce przypiekało skórę był najlepszym sposobem na szybkie orzeźwienie. Od kiedy pamiętam rósł na naszej podmiejskiej działce, na której co roku sadziliśmy mały warzywniak. W rodzinnym domu był częstym składnikiem kompotu albo ciasta. Do dziś widzę jak biegam po działce z badylem w dłoni i zajadam się wykrzywiając twarz od cierpkiego, rabarbarowego smaku.


Czekolada, pomarańcze

Wiem, wiem... młodsi czytelnicy pomyślą ale co to za smak dzieciństwa, teraz też są. Są, ale mam wrażenie, że smakują inaczej. Kiedyś, gdy pacholęciem byłam czekoladę i pomarańcze jadło się tylko w święta. Co ważne, nie wystarczyło iść do sklepu i po prostu kupić, tak jak ma to miejsce obecnie. Wychowałam się w małym miasteczku, po duże zakupy trzeba było specjalnie jechać do stolicy. Ach! Co to była za radość, gdy mama wracała z torbami po brzegi wypełnionymi świątecznymi specjałami. Dziś, po ponad dwudziestu latach, święta nadal pachną dla mnie świeżymi pomarańczami i tabliczką czekolady. Moja córka zupełnie tego nie rozumie i za każdym razem gdy wącham pomarańczę w poszukiwaniu wspomnień, patrzy co najmniej podejrzliwie, choć z zaciekawieniem... jak na jakieś zjawisko :)


Przysmak świętokrzyski

Kto pamięta charakterystyczną kratkę, która wrzucona do rozgrzanego tłuszczu pęczniała i zmieniała się w chrupiącą przekąskę? Nawet nie chcę myśleć ile milionów kalorii zawiera ten przysmak, ale jakże miłe i pełne wspomnień są to kalorie.... A wiecie, że można go jeszcze kupić? Ostatnio widziałam go w sklepie, leżał na najniższej półce, zasłonięty morzem czipsów i przekąsek, które teraz się jada... taki samotny, zapomniany... aż się żal przysmaku zrobiło :)


Oranżadka w proszku, guma Turbo, Donaldówki, draże 

Mogłabym wymieniać i wymieniać, bo jest tego naprawdę mnóstwo. Każdy z tych smaków nierozerwalnie wiąże się z beztroskim dzieciństwem. Nie było nic lepszego od oranżadki wyjedzonej umorusanym paluchem, czy draży kakaowych zjedzonych na szkolnej przerwie. A gumy Turbo i Donald? Założę się, że wśród Was są osoby, które zbierały dołączone do nich historyjki, czy obrazki z samochodami. Pamiętacie, jak wymieniało się je na takie, których nie mieliśmy jeszcze w swojej kolekcji? :D. Zdarzały się prawdziwe perełki, które były tak rzadkie, że z miejsca trafiały na listę najbardziej pożądanych i najbardziej wartościowych...



Ach, cudowne to były lata, aż się łezka w oku kręci. Napiszcie jakie smaki kojarzą się Wam z dzieciństwem? Jest coś tak charakterystycznego, że do dnia dzisiejszego wywołuje lawinę wspomnień?




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

32 komentarze:

  1. Anita Barbara16 lipca 2015 20:18

    No i pobudziłaś wyobraźnię. I soki żołądkowe :) Ja w dzieciństwie zajadałam się szyszkami z prażonego ryżu, bezami (bo mieszkałam koło cukierni), morwą (ktoś to jeszcze je?) i prażynkami ziemniaczanymi. Niezbyt zdrowo, ale miło powspominać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo przysmak świętokrzyski! muszę poszukać, kiedyś był u mnie w netto:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam to wszystko a to chyba znak że miałam świetne dziecinstwo ;) Oprocz gum Turbo cala reszta nadal pojawia sie w moim domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Iwonko przywołałaś dzieciństwo!
    Zupy owocowej szczerze nie cierpiałam! Ale już blok czekoladowy (z prażonym ryżem najlepszy!), świąteczne mandarynki (do tej pory zapach cytrusów to dla mnie zapach Świąt), gumy turbo, donald, wafelki Kukuryku (chyba tak się nazywały, ale dokładnie nie pamiętam), no i pęczniejące na oleju frykasy- oj to wszystko czuję teraz na języku, same smakołyki! Cudowne wspomnienia:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, zdecydowanie wszystko to smaki dzieciństwa! Mnie się jeszcz kojarzą jabłka pieczone na blasze, na kaflowy piecu u dziadka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To również smaki z mojego dzieciństwa, dodałabym jeszcze papierówki, gumy Donald i oranżadę (hit mojej komunii bo zamawiana zgrzewkami) ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja po dziś dzień nie umiem się przekonać do zup owocowych- jak czuję ich zapach boli mnie głowa.. Za to przyznaję- gumy turbo, donaldy i przysmaki świętokrzyskie uwielbiam :)

    Do tego dorzuciłabym lody Zapp, frugo, andruty, rogaliki star foods (takie jak dzisiejsze 7days, ale smaczniejsze) ach, cudną mi podróż sentymentalną zapewniłaś :) Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  8. O, i przypomniałaś mi jeszcze o ziemniakach pieczonych w popiele ogniska... od dzieciństwa nie jadłam!
    A przysmakiem też się zajadałam, w końcu jestem ze świętokrzyskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Blok czekoladowy poznałam całkiem niedawno, jakieś 6 lat temu i lubię.
    Zupy owocowej (makaron z kompotem?) nigdy nie jadłam i chyba dobrze :D


    A moje smaki dzieciństwa? Na pewno ciasto z truskawkami z "pianką" na górze, które mama często robiła w lecie a ja się nim zajadałam przed sniadaniem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam że te smażone na głębokim tłuszczu czipsy to przysmak świętokrzyski :) Jadłam, a i owszem. A rabarbar maczało się w cukrze, żeby przełamać jego kwaśny smak. Guma turbo, oranżady w proszku, jeszcze cukierki-kamyczki i Mamba ;)) Tak, tak, miło powspominać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cale moje dziecinstwo :) do dzis pamietam, jak stalam nad garnkiem z olejem i patrzylam, jak rosnie przysmak swietokrzyski :) pozdrawiam, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak, kochana! Donald, Turbo, a jeszcze były takie gumy-kulki ;-) Blok czekoladowy robiony zawsze w soboty z mleka w proszku koniecznie z niebieskiego worka ;-) A pamiętasz może jeszcze oranżady w woreczku? ;-) Zup owocowych nie znam, ale za to u mnie w przedszkolu serwowali zupę mleczną z makaronem :-/ Nie jest to jednak smak, który warto pamiętać ;-)
    Rzeczywiście pomarańcze i czekolada smakują dzisiaj zupełnie inaczej... Czasem wspominam jeszcze, jak wspaniale smakował Snickers i Mars 20 lat temu... Dziś ten smak niestety jest już bardzo zmieniony ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamietam szyszki! Były pyszne:)
    Nie kojarzę morwy... co to jest?

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno widziałam w lewiatanie, przypuszczam, że znajdziesz gdzieś ten przysmak bez problemu tylko musisz szukać na samiusieńkim dole regałów:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja własnie kupiłam składniki na blok czekoladowy... poczułam ogromną ochotę, by przywołać ten smak:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubiłaś zupy owocowej?? Hmm, to jeden z moich ulubionych letnich przysmaków, choć najbardziej smakował na babcinym podwórku:)
    Jutro będę robiła blok czekoladowy... muszę sobie przypomnieć ten smak:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Vibovit, o tak! zawsze wyjadaliśmy z bratem paluchami, bo kto by czekał żeby rozpuścić go w wodzie haha:)
    Wata cukrowa, mmmm. W niedzielę w moim miasteczku jest odpust i wata będzie punktem obowiązkowym:)
    Bardzo się cieszę, lubię pisać posty, które wywołują tyle emocji. Nie tylko we mnie, ale i w moich czytelnikach:)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja kupiłam gumy Turbo w Biedronce, nie wiem, czy smak jest ten sam... niby podobny, ale to chyba nie to samo co kiedyś:)
    Świąteczne paczki zawsze wypełnione były cytrusami i czekoladą, to były kiedyś niezwykle cenne produkty i dostać je to był luksus zarezerwowany na specjalne okazje:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi babcia piekła na piecu takie placki z ciasta, z którego robiła makaron:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oranżadę w butelkach kojarzę... i jeszcze colę... najczęściej pijaliśmy z kolegami w czasie przerw w szkole:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo proszę! To ogromna radość wywołac tyle pozytywnych wspomnień:)

    Kochana, dorzuć do swojego profilu Disqus adres Twojego bloga, bo nie mogę Cię odwiedzić:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak, tak, ziemniaki! pamiętam, jak wrzucaliśmy je do popiołu i pod koniec dnia zajadaliśmy z masełkiem, pyyycha:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Musisz spróbować zupy owocowej! jak widać zdania są podzielone ( w zasadzie mam wrażenie, że tylko ja ją lubię ), ale warto dać jej szansę:)
    Taki przysmak przed śniadaniem to musiała być radocha:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dokładnie, cukier pomagał złagodzić kwaśność rabarbaru. A ja jeszcze pamiętam chleb jedzony ze smietaną i z cukrem... to był dopiero rarytas, niebo w gębie:)
    Mamby, kamyczki i jeszcze przypomniały mi się te gumy kulki i lizaki w takie podłużne kolorowe kreseczki:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba wszyscy kojarzą ten przysmak, kiedyś to była jedna z niewielu przekąsek:)
    Pozdrawiam Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pamiętam te oranżadki, one były ze słomką do picia, prawda?
    Zupę mleczną serwowała mi mama, ale ona robiła ją z zacierkami, ach, pysznosci:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kompletnie nie kojarzę, ale skoro piszesz, że jest dostępna w sklepach to chętnie spróbuję ten przysmak:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Anita Barbara17 lipca 2015 21:19

    Szczerze mówiąc suszona, to nie to co prosto z krzaka, ale spróbować można. Zdrowa podobno bardzo :) A u mnie to jeszcze sentymentem okraszona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. :)
    My też wylizywaliśmy paluchami - mama nas ganiała za to, fajne czasy.

    OdpowiedzUsuń
  30. O matko ! gumy turbo ! ależ ja je uwielbiałam :) moje smaki dzieciństwa to jeszcze prażony słonecznik kupowany w takich rożkach skręconych z gazet :P cieplutki był i smaczny :)
    buzialek Kochana na miłą , słoneczną niedzielę :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie smakami dzieciństwa są gumy kulki, Donaldy i oczywiście oranżada w woreczku:) Pamiętam Visolvit i Vibovit, watę cukrową i czekoladę z okienkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  32. oczywiście ;) www.yumibloguje.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)