Bujany Fotelik. Książki czerwca


W czerwcu udało mi się przeczytać w całości lub tylko dokończyć 4 tytuły. Niedużo, ale lipiec zapowiada się pod tym względem o wiele lepiej - szósty dzień, a ja właśnie kartkuję drugą książkę. Pod koniec miesiąca zaczynam 3-tygodniowy urlop, więc czasu na czytanie będzie aż nadto. Nie mogę się doczekać :)
A dziś zapraszam na jakże skąpy post z cyklu Bujany Fotelik, z tym, że każdą z przeczytanych w czerwcu książek mogę Wam polecić. 4 lektury, każda inna... zapraszam.

Bujany Fotelik. Książki czerwca


"Michael Douglas. Biografia" Marc Eliot; liczba stron 352

Szczegółowy portret jednego z odnoszących największe sukcesy hollywoodzkiego aktora, Michaela Douglasa napisana przez autora popularnych biografii, Marca Eliota (m.in. Cary Granta, Clinta Eastwooda i Steve'a McQueena).
Trudna, pełna rywalizacji relacja syna z ojcem, hollywoodzką legendą Kirkiem Douglasem, ukształtowała karierę oraz prywatne życie Michaela. Dzięki swej determinacji i kreatywności oraz charyzmie, Michael Douglas zdołał zrzucić z siebie potężny cień rzucany na niego przez słynnego ojca. Przejął własny los w swoje ręce i stał się jednym z najbardziej wpływowych graczy Hollywood.

Michael Douglas to jeden z moich ulubionych aktorów. Jego kreacje zapamiętuje się na długo i zawsze są zapowiedzią dobrego filmowego seansu, dlatego z zaciekawieniem sięgnęłam po biografię napisaną przez Marca Eliota, okraszoną licznymi zdjęciami ukazującymi kolejne etapy w życiu aktora.
Książka bardzo szczegółowo opisuje rodzinne sekrety, twórczość, prywatność, walkę z chorobą i wreszcie szczęście, które Douglas znalazł u boku Catherine Zeta-Jones. Wciągająca lektura, która jest dowodem na to, iż sława i pieniądze nie zawsze idą w parze z udanym życiem osobistym, a czerwony dywan często jest usłany kolcami.


"Agent Storm. We wnętrzu Al-Kaidy i CIA" Morten Storm, Paul Cruickshank, Tim Lister; liczba stron 504

Morten Storm – były przestępca i islamski radykał, jako podwójny agent, brał udział w spektakularnych i najniebezpieczniejszych akcjach wywiadowczych. Dzięki niemu duńskie, brytyjskie i amerykańskie służby specjalne prowadziły operacje, których celem była m.in. likwidacja jednego z najniebezpieczniejszych terrorystów na świecie.

Storm był zbuntowanym przestępcą, członkiem duńskiego gangu motocyklowego. Żył na krawędzi, popadał w konflikty z prawem, brakowało mu celu w życiu. Po wyjściu z więzienia spotkał muzułmańskich duchownych i dał się uwieść ideologii radykalnego islamu. Jako nawrócony biały muzułmanin wtopił się w środowisko ekstremistów, nawiązał kontakty z niebezpiecznymi terrorystami i rozpoczął przygotowania do dżihadu. Kiedy jednak nowi przyjaciele zawiedli jego oczekiwania, bez wahania zmienił front i zaoferował swoje usługi zachodnim wywiadom. Zadeklarował, że chce wykorzystać swoją wiedzę i kontakty, by uderzyć w islamistów – dla pieniędzy. Służby nie odrzucają takich prezentów. Storm miał infiltrować siatki radykałów, a Amerykanie likwidować je precyzyjnymi uderzeniami dronów. Aby wystawić Al-Awlakiego, jednego z liderów Al-Kaidy, niedawnego przyjaciela, Storm musiał opracować karkołomny plan nakłonienia go do romansu z pewną Europejką…

Historia wciągająca, która z powodzeniem mogłaby służyć za scenariusz filmu. Nie mogę napisać, że czytało się ją lekko, a chwile spędzone z opowieścią Storma to czysty relaks. W książce poznajemy życie Agenta od dzieciństwa aż do chwili obecnej. Morten opowiada swoją drogę, która zaprowadziła go do udziału w zlikwidowaniu jednego z najgroźniejszych przywódców Al-Kaidy. Trudno uwierzyć w to, iż zaczęła się ona przez zupełny przypadek, w momencie gdy w bibliotece natrafił na książkę o islamie.
Książka przedstawia niezwykłą przemianę duchową młodego człowieka. Na szczęście opamiętanie przyszło w porę i Storm zrozumiał jak zgubny wpływ miała na jego życie.


"Dziesiąta symfonia" Joseph Gelinek; liczba stron 360

Młody hiszpański muzykolog Daniel Paniagua bierze udział w koncercie, podczas którego zostaje wykonana rekonstrukcja pierwszej części X Symfonii Ludwiga van Beethovena i zaczyna podejrzewać, iż autor tej rekonstrukcji, Ronald Thomas, być może jest w posiadaniu oryginału dzieła. Wkrótce Thomas zostaje bestialsko zamordowany - mordercy odcinają swojej ofierze głowę, na której jest wytatuowana sekwencja muzyczna. Daniel Paniagua zostaje wciągnięty w wir zaskakujących wydarzeń, piętrzących się zagadek, tajemniczych przypadków, które kolejno odsłaniają nieznane fakty z biografii Ludwiga van Beethovena.

Dziesiąta symfonia to książka napisana przez anonimowego autora ukrywającego się pod pseudonimem. Czytając ją nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jej schemat zaczerpnięty jest z twórczości Dana Browna, czyli jednego z moich ulubionych pisarzy. Jeśli mieliście w dłoniach Kod Leonarda da Vinci, zapewne się ze mną zgodzicie. 
Czy Beethoven napisał X symfonię? Autor sugeruje, że tak. Przeczyłoby to wszystkiemu, co w świecie muzyki znane jest jako klątwa dziewiątej symfonii, która mówi, że artysta tworzący IX symfonię niedługo umrze. Na IX symfonii twórcze życie zakończyli; Anton Bruckner, Louis Spohr, Antonín Dvořák i Ralph Vaughan Williams. 
Mamy tu tajemniczy szyfr, brutalne morderstwo i śledztwo prowadzone w celu odzyskania rękopisu wielkiego dzieła, które dla miłośników i znawców muzyki jest niczym święty graal. Oprócz samego śledztwa w książce znajdziecie mnóstwo wątków z życia Beethovena, poznacie proces i okoliczności tworzenia kolejnych utworów oraz kilka szczegółów z dziedziny muzykologii. 


"Przebudzenie" Stephen King; liczba stron 536

Mroczna, elektryzująca powieść o tym, co może istnieć po drugiej stronie życia…
W niedużej miejscowości w Nowej Anglii, ponad pół wieku temu, na małego chłopca bawiącego się żołnierzykami pada cień. Jamie Morton podnosi głowę i widzi intrygującego mężczyznę, jak się okazuje, nowego pastora. Charles Jacobs wraz ze swoją piękną żoną odmieni miejscowy kościół. Mężczyźni i chłopcy skrycie podkochują się w pani Jacobs; kobiety i dziewczęta – w tym także matka Jamie’go i jego ukochana siostra Claire – tym samym uczuciem darzą wielebnego Jacobsa. Jednak kiedy rodzinę Jacobsów spotyka tragedia, a charyzmatyczny kaznodzieja wyklina Boga i szydzi z wiary, zostaje wygnany przez zszokowanych parafian.
Jamie ma własne demony. Od wielu lat gra na gitarze w zespołach na terenie całego kraju i wiedzie tułaczy żywot rock-and-rollowego muzyka, uciekając od rodzinnej tragedii. Po trzydziestce – uzależniony od heroiny, pozostawiony na pastwę losu, zdesperowany – Jamie ponownie spotyka Charlesa Jacobsa, co ma głębokie konsekwencje dla nich obu. Ich więź przeradza się w pakt, o jakim nawet diabłu się nie śniło, a Jamie odkrywa, że słowo „przebudzenie” ma wiele znaczeń.

Przyznaję, że ta książka budziła we mnie lęk i pewne obawy. Kto, jak kto, ale King znany jest z pisania mrocznych, niekiedy ciężkich do pojęcia i przetrawienia tytułów. Moje ostatnie spotkanie z jego twórczością było zawiłe, by nie rzec zniechęcające... wyobraźnia mistrza ewidentnie mnie przerosła i Czarny Dom wspominam jako skomplkowaną lekturę, której czytanie przychodziło mi z ogromnym trudem.
Przebudzenie okazało się jednak książką fascynującą... po raz kolejny King ukazał swoje bezsprzeczne mistrzostwo w tworzeniu trzymających w napięciu, momentami przedziwnych historii. Wszystko zaczyna się przyjemnie, wręcz sielankowo, by za chwilę przeobrazić się w horror, z porywającym, aczkolwiek mocno kontrowersyjnym zakończeniem. Zastawiające jest, jak wielki i otwarty musi być umysł osoby, która tworzy takie dzieła. Nieprawdopodobne. Kolejny raz jestem pod ogromnym wrażeniem kunsztu Kinga. Co nas czeka po drugiej stronie? Nie gwarantuję, że wizja Kinga spotka się z Waszą akceptacją...

Za tymi drzwiami czekają koszmary, których nie sposób objąć rozumem. Nie tylko kraina śmierci, ale kraina poza śmiercią, świat pełen obłędnych kolorów, szalonej geometrii i bezdennych otchłani, w których Wielkie Bóstwa wiodą swój niekończący się, obcy żywot i snują niekończące się, nikczemne myśli.



Jakie tytuły towarzyszyły Wam w czerwcu? Oczywiście liczę, że podzielicie się ze mną swoimi odkryciami.



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

15 komentarze:

  1. Kurcze, od zawsze mam ochotę na Kinga, ale też się go boję. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuj, ale nastaw się na mocną i mroczną opowieść na pograniczu fantasy... bo to, co tworzy potrzebuje momentami ogromu wyobraźni:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam, warto się skusić. Ja też odkładałam tę książkę, ale jak zaczęłam czytać to nie mogłam się oderwać

    OdpowiedzUsuń
  4. A tego Kinga nie czytałam, muszę go zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadza się - wciąga na maxa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, koniecznie, na pewno Ci sie spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. to i tak dobra ilość przeczytanych ksiązek. Ja w czerwcu przeczytałam 6. Własnie zastanawiam się nad tego typu postami:)

    OdpowiedzUsuń
  8. 6, niezły wynik:)
    seria postów książkowych to świetny pomysł pomimo, iż nie cieszy sie takim powodzeniem, jak te kosmetyczne, czy lifestylowe; zauważyłam u siebie, że mają one stałe grono odbiorców, czytają je osoby, które preferują ten sposób relaksu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem na nic się nie skuszę bo nie przepadam za takim rodzajem książek ale z chęcią czekam na kolejny wpis o czytadłach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. a mnie ostatnio brakuje czasu na czytanie, nad czym ubolewam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty Małgosiu to powinnaś pomyśleć nad wydaniem własnej książki kulinarnej... jedną chętną już masz:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A jakie książki preferujesz? Masz swój ulubiony gatunek albo autora?

    OdpowiedzUsuń
  13. żeby to takie proste było :)


    p.s. zajrzyj do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wierzę, że się uda! Trzymam kciuki :)
    Buziaki Małgosiu:*

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba najbardziej lubię literaturę faktu albo pamiętniki czy biografie/autobiografie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)