Wrocław na weekend. Organizacja - dojazd, nocleg - i ogólne wrażenia


Ci z Was, którzy śledzą mnie już jakiś czas wiedzą, że jednym z marzeń, które pragnęłam spełnić był wypad do Wrocławia. Słyszałam o tym mieście same pozytywne opinie i wszyscy, którzy choć raz posmakowali wrocławskiego klimatu chcą tam wrócić. Jeszcze w kwietniu wyjazd do stolicy Dolnego Śląska był tylko w sferze marzeń, ale nieoczekiwany zwrot akcji sprawił, że ostatni weekend maja spędziliśmy przechadzając się po wrocławskim rynku i napawając oczy cudownymi widokami. Jak wyglądała organizacja naszego wyjazdu? Spróbuję opisać weekend we Wrocławiu od strony technicznej, będzie kilka słów o noclegu oraz ogólne wrażenia.

Wrocław na weekend. Organizacja - dojazd, nocleg i ogólne wrażenia

Bez obaw, nie zamierzam opisywać tu zabytków, poszukiwacze tego typu informacji znajdą wszystko w stosownych przewodnikach. Chciałabym bardziej skupić się na kwestiach organizacyjnych. Swoje wywody okraszę dodatkowo sporą porcją zdjęć. Musicie mi wierzyć na słowo, że aparat nie oddalał się od mojego oka na dłużej, niż godzinę... cud, że mi do niego nie przyrósł :)



Dojazd, nocleg


Do Wrocławia polecieliśmy samolotem, start z podwarszawskiego Modlina. Zdecydowaliśmy się na ten, a nie inny środek transportu z jednej, prostej przyczyny - niesamowita oszczędność czasu, a w sytuacji gdy za lot w obie strony dla jednej osoby zapłaciłam 39zł, także i pieniędzy. Nawet, jeśli doliczymy do tego koszt parkingu i dojazd na samo lotnisko. Nieporównywalnie taniej, bardziej komfortowo i szybciej, a wiadomo, że z krótkiego, weekendowego wypadu trzeba wycisnąć jak najwięcej. 
Z mojego miejsca zamieszkania do Wrocławia jest mniej więcej 500km. Biorąc pod uwagę nie najlepszą kondycję naszego auta ( wytrzymaj jeszcze rok, proszę ) taką trasę pokonalibyśmy w jakieś 6 godzin. Lot z Modlina do Wrocławia trwał 45min... różnica kolosalna. 
Bilety na samolot kupiłam bezpośrednio na stronie Ryanair, swoją drogą bardzo przejrzystej, intuicyjnej... nie da się nie połapać o co chodzi. Ogromny plus za korzystne warunki dotyczące bagażu podręcznego - na pokład możecie zabrać dwa, jeden kabinowy, a drugi to mała torebka, laptop, czy niewielki plecak. W takiej sytuacji spakowanie się na weekend nie przysparza żadnego problemu.
My zmieściliśmy się w jeden plecak, serio. W końcu to tylko dwa dni, więc nie ma co szaleć:)
Dodatkowo nie braliśmy ręczników, które zajmują najwięcej miejsca, bo w miejscu noclegu mieliśmy je zagwarantowane.


Ważne! Obecnie bilety do Wrocławia, czy Gdańska są dostępne w cenie 9zł, czyli 18zł w obie strony! 

Po zarezerwowaniu biletów rozpoczęło się szukanie noclegu. Skupiłam się na dwóch czynnikach: miało być tanio i blisko do rynku. Skorzystałam ze sprawdzonego Booking.com, gdzie bez trudu znalazłam idealną miejscówkę. Za pokój zapłaciliśmy 158zł z jedną noc, do tego nieograniczona kawa i herbata, śniadanie w cenie i bardzo przyjemna obsługa. Jedynym minusem była ogólna łazienka, ale nie dajmy się zwariować, przecież to tylko krótki, weekendowy wypad, a nie dwutygodniowe wczasy. Nie ukrywam, że niska cena i 5min spacerkiem do rynku oraz bliskość wszelkich atrakcji przeważyły szalę na korzyść tego, a nie innego miejsca. Dla zainteresowanych podaję namiary Hostel Piaskowy, polecam, wszystko jak najbardziej na plus.


Komunikacja miejska


Po wylądowaniu we Wrocławiu udaliśmy się prosto na przystanek autobusowy, który znajduje się nieopodal wyjścia. Tuż obok przystanku ustawiony jest biletomat, więc spokojnie kupicie bilet na dojazd do centrum. Jednorazowy to koszt 3zł. My nie planowaliśmy częstych podróży komunikacją miejską, więc zdecydowaliśmy się na tę opcję. Jeśli zamierzacie przemieszczać się autobusami lub tramwajami możecie wybrać wersję czasową. Nie pamiętam cen, ale bez trudu znajdziecie interesujące Was informacje na stronie głównej mpk.

W tym miejscu podpowiem Wam, że doskonałym pomysłem jest ściągnięcie na smartfona darmowej aplikacji jakdojade.pl. Jest to nieoceniona pomoc w sytuacji, gdy znajdziecie się w nowym miejscu i kompletnie nie wiecie jak, którym autobusem, czy tramwajem dostać się tam, gdzie chcecie.


Ogólne wrażenia


Pierwsze słowo, które ciśnie mi się na usta to: CUDOWNIE. Wrocław to naprawdę przepiękne miasto, niezwykle urokliwe, a klimat w nim panujący jest nie do opisania. Nie mogliśmy nasycić się wspaniałą atmosferą, cieszyliśmy się jak dzieci w sklepie z cukierkami. 
Nie mieliśmy większych planów, jedynie mglisty zarys. Skupiliśmy się na samym posmakowaniu tego miasta, przemierzając jego uliczki podczas niespiesznych spacerów. Nie zamierzaliśmy biegać od muzeum do muzeum, od kościoła do kościoła. Zależało nam by tam pobyć, poobserwować i zobaczyć coś nowego.

Co nas zaskoczyło? Praktycznie wszędzie wstęp jest zupełnie za darmo, więc jeśli nie masz w planach zoo, panoramy racławickiej, czy jakiegoś muzeum to całe Stare Miasto zwiedzisz nie wydając nawet złotówki. Koniec końców do kościołów i tak wchodziliśmy, bo ich wnętrza były wręcz magiczne, a cały Ostrów Tumski, czyli najstarsza część Wrocławia to prawdziwa rozkosz dla miłośników architektury i raj dla pasjonatów wszelakich klasztorów i katedr. Mam wrażenie, że przekraczając ich próg czas zwalnia...

Po drugie atmosfera. Teraz już rozumiem czemu Wrocław nazwany jest miastem spotkań. Klimat, jaki panuje na starówce jest niesamowity. Ludzie się bawią, śmieją, wszyscy są do siebie przyjaźnie nastawieni, w razie potrzeby można liczyć na pomoc. Coś pięknego. A musicie wiedzieć, że turystów jest cała masa, różnych narodowości, wycieczka za wycieczką. 

To, co najpiękniejsze zaczyna się wieczorem. Na ulice wylegają tłumy żądnych wrażeń osobników. Większość restauracji i kawiarenek ma ogródki, gdzie w godzinach popołudniowych ciężko znaleźć wolne miejsce.

Co jeszcze? 
Coś, co nie jest jakąś atrakcją turystyczną, ale nie mogę o tym nie wspomnieć. Pisałam o tym fakcie na moim instagramie, więc napiszę i tu - kobiety są przepiękne :). Całą nasza trójka była pod ogromnym wrażeniem. 

Zdaję sobie sprawę, że nie da się opisać w kilku zdaniach wszystkiego, co widzieliśmy. Chciałam jedynie podsycić Waszą ciekawość i chęć, by odwiedzić Wrocław. Jak widać nie trzeba wydawać krocia, by zafundować sobie niezapomniane wrażenia, a wspomnienia są przecież bezcenne.
Poniżej możecie obejrzeć kilka zdjęć... mocno się w tej kwestii ograniczałam, bo z przyjemnością wrzuciłabym drugie tyle:). Zapraszam na krótki spacer.

Panorama miasta z wieży widokowej zapiera dech w piersiach, wstęp na wieżę 5zł za osobę. Milczeniem pominę fakt, że pod koniec wspinaczki myślałam, że zejdę na zawał.

Tu dochodzimy do słynnego mostu zakochanych, łączącego Wyspę Piasek z wspomnianym wyżej Ostrowem Tumskim. Ilość kłódek na moście jest zdumiewająca. Tuż za nim dosłownie przenosimy się w czasie. Ostrów jest nieziemsko piękny.

Następnie spacerkiem udajemy się na Wyspę Słodową. Idealne miejsce na relaks. Ponoć w ciepłe, letnie wieczory to miejsce tętni życiem. Mam nadzieję, że wkrótce się o tym przekonam:)

A tu już sam rynek. Nie będę się rozpisywała, bo i tak słowa nie oddadzą tego, co czuje się na miejscu. Rewelacja!

Wrocław na weekend to naprawdę genialny pomysł. Teraz pozostaje odpowiedzieć na kluczowe pytanie... nie czy? ale kiedy? tam wrócimy, bo to, że wrócimy jest już przesądzone.


Mieliście okazję spacerować uliczkami Wrocławia? Jakie są Wasze wspomnienia z tego miasta?



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

27 komentarze:

  1. Bardzo lubię Wrocław (choć Gdańsk kocham najmocniej :D) i czasem wpadam tam na weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam tam raz i bardzo mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja byłam tylko przelotem rok temu na blogerskim spotkaniu, ale bardzo mi się podobało i koniecznie muszę się wybrać tam na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie byłam we Wrocławiu.... - w sumie to raz tylko przejeżdżałam...
    ale bardzo podoba mi się Twój post - wszystko super opisane
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, ze moj brat mieszka we Wrocku, to ja jeszcze tam nie zagoscilam na dluzej :) Musze koniecznie to nadrobic, moze w te lato uda mi sie tam pojechac :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie byłam, zazdraszczam bo pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię Wrocek, czas go znów odwiedzić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydatny post dla osób takich jak ja, które nigdy nie były we Wrocławiu.

    Pozdrawiam :)
    http://pomojemubypawelo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Podpisuję się obiema; miasto, które na ten moment przejęło palmę pierwszeństwa na mojej liście "naj"!

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dawna planuję wybrać się na weekend do Wrocławia, ale zawsze odkładam ten wyjazd w czasie. Twój post dodaje do mojej zakładki z inspiracjami i mam nadzieję, że wreszcie się zdecyduję na taką weekendową wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A N E T T E ...ideaforfashion16 czerwca 2015 23:21

    Nooo to pięknie. Lublin przy tym wszystkim może się schować :-(Taki mały, niepozorny bidulek. I co ja biedna teraz pocznę? Tosz to poprzeczka nie do przeskoczenia. Co tu zrobić? Co tu zrobić?
    ....................
    Wiem!!!
    Dużo wódki kupię :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdańsk też jest piekny. Byłam tam kilka razy, ale to już było parę lat temu i z chęcią pojechałabym raz jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  13. My byliśmy pod wrażeniem, zarówno samego miasta, jak i atmosfery jaka w nim panuje. Świetne miejsce na weekendowy wypad:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, warto:) Ja już snuje plany powrotu, bo nie wszystko udało nam się zobaczyć. Chciałabym jeszcze odwiedzić zoo, no i słynne fontanny pod Hala Stulecia zobaczyć. Na pewno wybierzemy sie tam ponownie, tym bardziej, że można jechać za niewielkie pieniądze:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi Wrocław był zupełnie obcy, ale tyle dobrego sie o nim nasłuchałam, że musiałam jechać:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, dwie przyjemności podczas jednego pobytu:) I brata odwiedzisz i Wrocław zwiedzisz... świetna perspektywa:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też chcę, ja też:) Teraz planujemy zwiedzić kolejne polskie miasta... Częstochowa też jest na naszej liście:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się, że mój post jest przydatny:) Może ktoś z niego skorzysta:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ma swój urok, prawda? Mogłabym chodzić tymi uliczkami bez końca i napawać oczy wspaniałymi obrazami:) A najciekawsze jest to, że tam jest tyle zakamarków, tyle ciekawych miejsc ukrytych gdzieś z boku, pomiędzy kamienicami... chodzisz kilka razy w tym samym miejscu i wciąż odkrywasz je na nowo:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na pewno będzie to cudowny weekend Aniu, tym bardziej, że teraz koszt lotu to naprawdę grosze i warto skorzystać z takiej możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hahha... tak, upij nas i wmów, że jesteśmy w wielkiej metropolii!
    Zawsze to jakieś wyjście:)

    OdpowiedzUsuń
  22. A N E T T E ...ideaforfashion17 czerwca 2015 11:33

    Yhyyym :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne miasto, uwielbiam tam jezdzic :)

    OdpowiedzUsuń
  24. We Wrocławiu ostatnio była, miasto rzeczywiście piękne ^^ i te wszechobecne krasnale! Najbardziej urzekły mnie te trzy niepełnosprawne krasnale w pobliżu ratusza ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. We Wrocławiu byłam raz w życiu, i zakochałam się, mam nadzieje że kiedyś uda mi się tam przeprowadzić. Miasto jest tajemnicze i piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Iwonko, jak tylko będziesz daj znać koniecznie! Idziemy na kawę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)