Co zmieniło się we mnie wraz z upływem lat?


Każdy ma jakąś przeszłość, każdy był i jest 'jakiś'. Nie mi oceniać wybory i zachowania innych osób, zwłaszcza jeśli nie dotyczą bezpośrednio mnie lub moich bliskich. Daleka jestem od sądzenia co jest dobre, a co złe. Nie zawsze tak było. Zmieniłam się. Mam wrażenie, że wraz z upływem lat zaczęłam inaczej postrzegać otaczającą mnie rzeczywistość.

Co zmieniło się we mnie wraz z upływem lat?

To, że nie oceniam na podstawie pozorów, to tylko jedna z wielu przemian mojej osobowości. Mam wrażenie, że czas działa na moją korzyść i z wiekiem zaczynam dostrzegać coś, na co wcześniej nie zwracałam uwagi - spokój i stabilizację.

Doszłam do wniosku, że nie warto zaprzątać sobie głowy czymś, co nie uderza we mnie. Każdy ma prawo do swoich prawd i swoich wyborów. Nikt nie ma na nie monopolu i warto zastanowić się, czy ta inna prawda nie jest czasem lepsza od naszej. Warto dać szansę odmiennym punktom widzenia.

Zmieniając swoje podejście w tej kwestii dostrzegłam coś, czego wcześniej nie widziałam - ludzie są różni. Ich życie ukształtowały inne czynniki, mieli do czynienia z jednostkami, których nie znamy, wychowywali się w środowisku, które jest nam obce. Niewiele jest rzeczy, które w równym stopniu mają wpływ na naszą teraźniejszość, co nasza przeszłość i sposób, w jaki przeżyliśmy swoje życie dotychczas. Nie odetniemy się od niej choćbyśmy bardzo się starali. Dlatego nie oceniam, póki nie poznam całej historii, póki nie zrozumiem czemu zachowujesz się w taki, a nie inny sposób. 

Lubię ludzi, choć moja introwertyczna natura powinna charakteryzować się zgoła odmiennymi cechami. Lubię ich obserwować i zastanawiać się kim byli, kim będą, co popchnęło ich do takich, czy innych zachowań. Odkąd odnalazłam wewnętrzny spokój robię to z czystą przyjemnością, bez zawiści i niepotrzebnej zazdrości. Dlaczego mam Ci czegoś zazdrościć? - skoro to masz, to znaczy, że na to zasłużyłeś w taki, czy inny sposób. A może powinnam się od Ciebie uczyć? Może dasz mi kilka cennych wskazówek, które pomogą mi osiągnąć coś, czego do tej pory nie osiągnęłam.

Odnoszę momentami wrażenie, że jestem aż za bardzo tolerancyjna. Średnio interesuje mnie jak wyglądasz lub w co się ubierasz. Coś, co kiedyś by mnie oburzyło, ewentualnie rozśmieszyło, dziś budzi fascynację. Im dziwniej i bardziej oryginalnie, tym lepiej. Każdy ma prawo żyć tak, jak chce i nic mi do tego. Dlatego doceniam osoby, które akceptują mnie taką, jaką jestem, ze wszystkimi słabościami w pakiecie. Nie narzucam Ci swojego zdania, dlatego chciałabym abyś i Ty moje uszanował. Uwielbiam ludzi, którzy żyją własnym życiem i nie wymuszają na mnie niczego. Żyj tak, jak chcesz, a wszyscy będą szczęśliwi, zwłaszcza Ty.

Ludzie się zmieniają. Prawda stara jak świat. Dzięki temu jest ciekawiej.


Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodź. Jeśli nie umiesz chodzić, czołgaj się. Ale bez względu na wszystko - posuwaj się naprzód – Martin Luther King


Czy to przychodzi z wiekiem? Czy upływające lata zmuszają nas do zachowań, które dotychczas traktowaliśmy pobłażliwie i lekceważąco?

Po części tak. Specjaliści nazywają to życiową mądrością.
Trochę się boję, że się starzeję. Skoro mądrość życiowa przychodzi z wiekiem...



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

14 komentarze:

  1. Też mam ochotę zrobić takiego posta ale to musze mieć wenę ;) E tam, zaraz z wiekiem - mądrość tez dobywa się od innych bo sami wczesniej tego nie dostrzegaliśmy ;) I dobrze, że ludzie sa inni - swiat jest bardziej kolorowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post! Ja również się zmieniłam, ale raczej nie tyle zmienił mnie czas tylko doświadczenia jakich doświadczyłam

    http://www.simplethingsbyjok.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie ja miałam wenę:)
    Zgadza się, ludzie są bardzo ważni i wiele uczymy się od tych, z którymi przebywamy, ale wiek również ma tu swoje znaczenie. Nauczyłam się inaczej postrzegać rzeczywistość, spokojniej, mądrzej, bez niepotrzebnej szarpaniny i gonitwy za nie wiadomo czym. Priorytety również uległy zmianie... coś, co kiedyś stawiałam na piedestale, dziś już traci na ważności:)

    Pozostaje mi teraz czekać na poznanie Twojego punktu widzenia... weno przybywaj!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że jedno łączy się po części z drugim... upływający czas pozwala zdobywać nowe doświadczenia, które wpływają na naszą osobowość:)
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Eee tam Iwonko, nie starzejesz się :-) Po prostu dojrzewasz :-) Z wiekiem dostrzega się i rozumie pewne rzeczy, które wcześniej nie miały znaczenia. Nabiera się pewnego dystansu i spokoju, którego nam za wczesnej młodości brakowało ;-)
    Dlatego ja, jak na razie przynajmniej, nie narzekam na wiek, bo właściwie jest mi lepiej, niż gdy byłam bardzo młoda :-)
    Fantastyczny post, a słowa Martina Luthera Kinga niech powstaną naszym mottem :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie Justynko - dystans i spokój, te dwa słowa idealnie mnie teraz określają. Ja również nie narzekam na swój wiek, jest mi dobrze, lepiej niż kiedyś... może nie lepiej, a inaczej, bardziej świadomie:)
    Wiem, że dojrzałość często nie ma nic wspólnego z wiekiem, ale w moim przypadku nierozerwalnie się łączą:)


    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że przyjdzie niedługo ;) Od momentu kiedy zaczęłam opiekowac się starszymi ludzmi 4 lata temu mój świat kompletnie się wywrócił i to co uważałam za słuszne jako nastolatka teraz mi się wydaje śmieszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A N E T T E ...ideaforfashion16 czerwca 2015 23:34

    O cholera. Czyli te wszystkie rzeczy są objawami starzenia się? :-p
    A tak poważnie, to powiem Ci, że też to w sobie zauważyłam. Im jestem starsza, tym bardziej tolerancyjna, mniej zazdrosna, mniej wytykająca czyjeś błędy (bo z wiekiem zaczęłam częściej zauważać swoje). Dziwią mnie komentarze, które jeszcze kilka lat temu równie dobrze mogłyby być pisane moją ręką. Kurcze, jak to człowiek się zmienia. A najbardziej dziwią/bawią/skłaniają do refleksji sytuacje, o których kiedyś mówiłam: "Oj weź przestań. No coś Ty. Ja taka nigdy nie będę/ja tak nie zrobię/nie powiem". A dziś często łapię na nich sama siebie. I uśmiecham się pod nosem. Bo cóż innego pozostaje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najprawdziwsza prawda, z wiekiem przybywa nam mądrości życiowej (ale chyba tylko tym mądrym ;)). Nie wszyscy się zmieniają, wiem to z doświadczenia, ale co mnie to obchodzi. Dystans i życie własnym życiem, wg własnych zasad (z poszanowaniem innych ludzi oczywiście), nie ocenianie, przyjmowanie inności, itp. itd. To jest ważne. Ale my mądre jesteśmy, co. ;-)*

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowite! Pieknie to ujelas. Tak.... ja sie tez zmienilam ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki wewnętrzny spokój przychodzi z czasem. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba każdy z nas się zmienia, dostrzegamy coś, co wcześniej nam umykało, zmieniają się priorytety, doceniamy spokój i stabilizację... same pozytywy:)
    Dziękuję za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  13. I to jest najpiękniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mądrość życiowa niekoniecznie idzie w parze ze starzeniem się!
    Można mieć taką szerokopojętą "mądrość" w wieku dwudziestukilku lat, albo wciąż siedzieć w bałaganie pozorów i bezmyślności w wieku prawie 50. To raczej objaw hmm.. dojrzałości? Albo starzenia się umysłu!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)