Essence, Konturówka do ust 12 Wish Me A Rose


Produkt, który kosztuje grosze, a który mógłby z powodzeniem stanąć w szranki z tymi z wyższej półki cenowej. Kupiony bardziej z ciekawości, bo podkreślanie konturu ust to czynność zazwyczaj przeze mnie pomijana. Na pewno pojawi się w kolejnym poście z cyklu 8 produktów kosmetycznych za ok 10zł, na które warto zwrócić uwagę, ale zasługuje też na to, by zaprezentować go solo. O czym mowa? O taniutkiej konturówce do ust marki Essence, Wish Me A Rose.

Essence, konturówka do ust, Wish Me A Rose, 12,

Konturówka do ust Essence to świetny produkt w bajecznie niskiej cenie. Za swoją sztukę w pięknym, nieco przybrudzonym odcieniu różu zapłaciłam niecałe 5zł. Miękka, gładka formuła kredki pozwala precyzyjnie obrysować kontur ust, jednak ja wypełniam kolorem całe usta, zamiast pomadki. 


Odcień Wish Me A Rose opatrzony numerem 12 jest bardzo naturalny, w zasadzie jedynie delikatnie akcentuje i podkręca koloryt... wiecie - moje, ale lepsze. Konturówka nie wtapia się w usta jak standardowe pomadki, tylko siedzi sobie na nich na zasadzie woskowej otoczki. Jest miękka, dzięki czemu  makijaż jest szybki i bezproblemowy. Z łatwością pokrywa całe usta, nie robi prześwitów, a wykończenie nazwałabym czymś pomiędzy satyną, a matem. W zasadzie w ogóle jej nie czuję, nie ściąga, ani nie wysusza ust.

Trwałość zaskakująco dobra, cieszę się kolorem ok 2 godzin pod warunkiem, że w międzyczasie nic nie jem, ani nie pije. W mojej ocenie wypada to dość dobrze, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę śmiesznie niską cenę.
Konturówka ma jedną wadę - ciężko się ją temperuje, dlatego przed tą czynnością wkładam ją na jakiś czas do lodówki, żeby rysik stwardniał i żeby nie połamała się w trakcie ostrzenia. Jedna wada to w zasadzie nie wada, dlatego przymykam na nią oko :). Wszystko inne jest bardzo na plus.


Konturówka dostępna jest w 15-stu odcieniach, od typowych nudziaków po te bardziej soczyste i intensywne, więc każda z Was znajdzie coś dla siebie. Ja poluję na przepiękną czerwień z drobinkami Femme Fatale, ale nie wykluczam też innych, bo warto. Podoba mi się efekt, jaki uzyskuję, dlatego z przyjemnością powiększę swoją kolekcję. 


Używacie konturówek do ust? Znacie te marki Essence?




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

55 komentarze:

  1. Bardzo ładny kolor. Pasuje Ci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak coś czułam ☺ Mam jedną, mocno różową, jest ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anita Barbara18 maja 2015 17:15

    Trochę mi kolorem przypomina dwójeczkę Celi Lips On Top. Mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh jej, kocham te konturówki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś czuję że sie blizej nimi poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny dowód na to, że Essencw ma na prawdę fajne niektóre produkty :-) Ja z tej marki chwalę sobie brązer :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusisz! Przy okazji na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. O fajna, pokuszę się bo i odcień mi bardzo pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  9. wiele dobrego słyszałam na temat tych konturówek :) kolor piękny ! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się to, że konturówki są naprawdę trwałe na ustach i idealnie się je aplikuje. Ale jakoś nie mogę przekonać sie do tego, że podkreślają wszystkie nierówności ust... Takie suche wykończenie nie do końca do mnie przemawia, a dodanie balsamu zmniejsza dość znacznie trwałość. Niemniej kolorek na Twoich ustach wygląda naprawdę pięknie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem czy lepsza, bo nie znam konturówek z GR, ale dziewczyny bardzo je polecają:) Zamierzam kupić sobie kilka dla porównania ponieważ podoba mi się efekt na ustach i kosztują grosze:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha, miałaś nosa:)
    Ja mam tę jedyną sztukę, ale przypuszczam, że moja kolekcja wkrótce się powiększy... jak dorwę je gdzieś, bo w moim mieście wybór mam mocno okrojony:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A który bronzer masz, bo ja mam jeden, ale nie jestem z niego zbyt zadowolona - jest zbyt twardy i ma drobinki, które mnie trochę denerwują. Używam go bardziej jako róż:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Warto, koszt niewielki, a efekt bardzo fajny i wybór kolorów niezły:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta konturówka nie daje suchego wykończenia i w trakcie malowanie jest, powiedziałabym, taka woskowa, miękka, w każdym bądź razie nie sprawia kłopotów. Na ustach lekko błyszczy, dając lekko satynowe wykończenie:) Nie wiem, jak sprawa wygląda z konturówkami innych firm, więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć, ale chciałabym z ciekawości wypróbować słynne kredki GR:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam, to jest konturówka, czy pomadka?

    OdpowiedzUsuń
  17. Odcień jest bardzo uniwersalny, w zasadzie tylko delikatnie akcentuje usta, więc moim zdaniem będzie pasował większości dziewczyn:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Znasz? Jakie masz kolory?

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo bezpieczny i uniwersalny:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Faktycznie, jest bardzo fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anita Barbara20 maja 2015 11:39

    Pomadka w kredce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam, ostatnio nawet była u mnie w ulubieńcach :) Mam transparentną, wish me a rose, in the nude, satin mouve, honey berry i red blush :) Jeszcze nie wszystkie, ale mam chęć je skompletować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najczęściej dziewczyny polecają właśnie In the nude i satin mouve. A ja jestem ciekawa jak spisuje się ta transparentna, rzeczywiście pomaga utrzymać pomadkę na miejscu?

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie nie ma kosmetyków Celii, więc kompletnie ich nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. mejd in poland20 maja 2015 12:26

    Jest dobra ale ta z essence bardziej mi odpowiada. W GR przeszkadza mi nie sam "grafit" a drewienko kredki które potrafi zmasakrować usta jesli niedokładnie się zatemperuje

    OdpowiedzUsuń
  26. Anita Barbara20 maja 2015 12:34

    Jeśli chodzi o tę pomadkę, to jakościowo szału nie ma, ale kolor świetny. Ja tę firmę też mało znam szczerze mówiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie przedłuża trwałość, ma nawet inną konsystencję niż pozostałe. Ale nie używam jej zbyt często, chyba po prostu sceptycznie do niej podchodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Iwonko, on nazywa się chyba Sun Club, są 2 wersje: dla blondynek i brunetek. Ja akurat lubię drobiny w brązerach :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kredkę miałam w innym kolorze i dla mnie była dość sucha, chociaż masz rację - nie tak sucha jak np. Bourjois :) GR jeszcze nie miałam, chociaż zbierają same pozytywne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  30. No właśnie, dziewczyny wychwalaja te kredki, więc trzeba kupić i sprawdzić na własnej skórze, tzn. ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam tę konturówkę w czterech kolorach. Jest rewelacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mniaaam! Wygląda bosko! W takiej wersji jaką masz na ustach, ale nałożyłabym czasem na wierzch błyszczol jakiś bezbarwny i byłoby seksiaściście soczyście :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie słyszałam o takiej konturówce z MAC :)

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja miałam jedną, a... już mam dwie :D

    OdpowiedzUsuń
  35. O.o szybko poszło:) Jaki kolorek przytuliłaś?

    OdpowiedzUsuń
  36. Czasem tak robię, ale ona jest tak subtelna, że przewaznie zostawiam ją solo:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piąteczka:) Ja też muszę dokupić kilka kolorków, bo są świetne. Który jest Twoim ulubionym?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ejjjj... ich jest aż 15 odcieni???? ja kupiłam 5 ( łącznie z transparentnym ) a były może jeszcze ze 2 czy 3 inne kolory :(
    Muszę się tam jeszcze przejść

    OdpowiedzUsuń
  39. Tak rzecze producent:) To i tak miałaś lepiej niż ja, bo w drogerii, w które kupowałam swoje były zaledwie 3 albo 4 odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
  40. To jak masz na jakiś ochotę to mogę kupić dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. 12 wish me a rose, 06 satin mauve, 15 honey berry oraz 2 konturówki w moim ulubionym odcieniu 07 cute pink:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziękuję Aniu za szczere chęci, ale poczekam, może będzie okazja kupić je gdzieś indziej:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Oczywiście. Mozna i solo i w duecie. Jak tam nam się akurat zachce :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Ładny kolor. Nie miałam konturówki Essence.

    OdpowiedzUsuń
  45. Podoba mi się kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. No bo potrzebowałam czerwoną - do równie nowej czerwonej pomadki :P To jest 08 Red Blush

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)