Piękne włosy z odżywką Citrus & Neroli Detangler, John Masters Organics


Zastanawiacie się, czy można ujarzmić przesuszone końcówki i puszące się włosy? Oczywiście, że można! Odpowiednio dobrana pielęgnacja potrafi czynić cuda. Dzięki odżywce Citrus & Neroli Detangler marki John Masters Organics, piękne włosy są na wyciągnięcie ręki.

piękne włosy, pielęgnacja włosów, John Masters Organics, kosmetki naturalne

Odżywka Citrus & Neroli Detangler ( ok 80zł/236ml ) to kosmetyk przeznaczony dla włosów potrzebujących nawilżenia, szybkiej regeneracji i dociążenia. Lekka, naturalna formuła sprawia, że włosy niemal natychmiast odzyskują miękkość i sprężystość. Naturalne proteiny pszeniczne i sojowe oraz lipidy olejku ogórecznika lekarskiego nawilżają włosy nadając im blasku i zdrowego wyglądu, natomiast  olejki eteryczne grejpfruta, cytryny i gorzkiej pomarańczy nadają odżywce orzeźwiający i przyjemny zapach. 


Główne składniki:

  • cytryna - łagodzi tłustą skórę głowy
  • różowy grapefruit - tonizuje skórę
  • gorzka pomarańcza - leczy suchą skórę głowy
  • pantenol - wzmacnia cebulki włosów
  • proteiny pszeniczne - wzmacniają blask, chronią włosy
  • olejek z kiełków pszenicy - nawilża włosy, wzmacnia cebulki


Skład : Aloe Barbadensis (Aloe Vera Leaf Juice) Gel, Aqua (Water), Behentrimonium Methosulfate, Cetearyl Alcohol, Panthenol (Vitamin B5), Hydrolyzed Soy Protein, Wheat Amino Acids, Sorbitol, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Lecithin, Tocopherol, Glycerin, Citric Acid, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Neroli) Flower Oil, Canarium Luzonicum (Elemi) Gum Nonvolatiles, Cymbopogon Shoenanthus (Lemongrass) Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Arnica Montana (Arnica) Flower Extract, Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract, Chamomilla Recutica (Chamomile) Flower Extract, Calendula Officinalis (Calendula) Flower Extract, Equisetum Hiemale (Horsetail) Leaf/Stem Extract, Foeniculum Vulgare (Fennel) Seed Extract, Lonicera Caprifolium (Honeysuckle) Flower Extract, Linum Usitatissimum (Flaxseed) Seed Oil, Borago Officinalis (Borage) Seed Oil, Sodium Hyaluronate (Hyaluronic Acid), Sulfur.


Plastykowa butla to niezbyt udane rozwiązanie, ponieważ pod koniec ciężko wydobyć odżywkę - trzeba się trochę namachać. Całe szczęście, że efekty rekompensują tą niedogodność.

Techniki stosowania odżywki są dwie: można zaaplikować ją standardowo na mokre włosy, a następnie po kilku minutach spłukać, można też nałożyć ją i pozostawić bez spłukiwania. Oczywiście przetestowałam obydwa sposoby, by przekonać się, że ta odżywka to znakomity sposób na piękne włosy bez puchu, który był moim największym problemem.

Włoski odzyskują niezwykłą miękkość, są genialnie dociążone, ale nie obciążone. Wystarczy dosłownie odrobina, by zauważyć różnicę. Najlepszy efekt uzyskuję podczas standardowej aplikacji, po której spłukuję ją z włosów. Ten szybki i nieskomplikowany sposób to najlepsza metoda na moje kosmyki - odżywki bez spłukiwania potrafią je obciążyć i muszę uważać z ilością, dlatego wolałam zminimalizować ryzyko. Wspomniana forma powinna przypasować osobom o kręconych włosach - moim zdaniem ta odżywka pięknie zdefiniuje i podkreśli loki.

Już podczas spłukiwania dało się wyczuć aksamitną gładkość włosów, a po wysuszeniu były błyszczące, sypkie, mięciutkie... piękne. Najważniejsze, że nie były spuszone, co niestety jest moim stałym problemem. Nakładana od połowy długości fajnie wygładza włoski, są jedwabiste i cudownie mięsiste. Cytrusowo-ziołowy zapach jest dość intensywny, jednak nie utrzymuje się na włosach zbyt długo.


Oczywiście polecam wszystkim, którzy borykają się z lekkim przesuszeniem włosów, zwłaszcza na końcach. Ten kosmetyk na pewno poradzi sobie z tym problemem. A jeśli Twoje włoski są w wyjątkowo złej kondycji, śmiało możesz przedłużyć czas działania i potraktować ją jak maskę. Po godzinnym seansie efekty będą zdumiewające.


Recenzje, które mogą Was zainteresować:



Jaki jest Wasz sposób na piękne włosy? Jakich produktów używacie, by były w dobrej kondycji? Znacie kosmetyki marki John Masters Organics



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

20 komentarze:

  1. o proszę ciekawa odzywka, coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. idealny kosmetyk dla mnie :) muszę się bliżej przyjrzeć ofercie tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jestem jakaś krytyczna, ale jak dla mnie to trochę za dużo pieniążków jak na odżywkę, tym bardziej, że jak się dobrze poszuka to i taniej można znaleźć coś równie dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że moje loki by to polubiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. http://spelniaj-twoje-marzenia7 kwietnia 2015 21:34

    O coś dla mnie:) Ciekawe czy na przesuszone trochę włosy po ombre się sprawdzi:) Bardzo ładne opakowanie♥

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusząca jest ta odżywka bardzo - jednak na chwilę obecną cena jak dla mnie nie do przeskoczenia :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Im dłużej czytałam Twoją recenzję tym większy chciej się we mnie budził :) Szkoda, że JMO nie chce nas zbyt często rozpieszczać promocjami :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że powinna się sprawdzić:) daj znać, czy na coś się skusiłaś:) fajną cenowo ofertę ma Naturnika.

    OdpowiedzUsuń
  9. A mogłabyś mi polecić jakąś odżywkę, która sprawdziła się na Twoich włoskach?

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje mi się, że przesuszona włoski byłyby z niej zadowolone:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam, że byłas nią zainteresowana, więc nie dziwię sie, że pozytywna recenzja obudziła chciejstwo; faktycznie, promocji nie jest zbyt dużo, ale sympatyczną ofertę ma Naturnika, ja tam zamawiałam:) Dodatkowo możesz sobie zamówić próbki w saszetkach, to też świetne rozwiązanie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ŚwietnA jest - to prawda:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie na zamówienie kilku saszetek mam największą ochotę i pewnie w ten sposób rozpocznę swoją przygodę z JMO. Zazwyczaj są mało wygodne w używaniu, ale za to idealnym sposobem na wypróbowanie kilku kosmetyków w dużo niższej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kilka próbek i bardzo miło wspominam :) Fajnie, że tak dobrze się u Ciebie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O jejku, trudne zadanie, tym bardziej, że jest tego naprawdę dużo :) Może na początek powiem, że moje włosy są suche, trochę zniszczone (bo na szczęście już je naprawiłam) i raczej łatwo je obciążyć, dlatego stosuje tego typu rzeczy tylko od ucha w dół. Zacznę od tych najtańszych, czyli na przykład odżywka z Alterry Granat&Aloes (robiłam jej recenzję na blogu, tam jest więcej o niej :)), odżywka z Garniera 7 Ziół (czy coś takiego) - zawiera silikony, ale bardzo często stosowałam ją w zimę, bo jak wiadomo nic tak nie zabezpiecza przed czynnikami zewnętrznymi tj. śnieg, deszcz czy szalik ;D Również fajna była odzywka z Nivea Long Repair, po której włosy były naprawdę solidnie ujarzmione i gładkie. Z tych trochę droższych i już mniej dostępnych polecam saszetki od Babuszki Agafii (na przykład ta błyskawicznie regenerująca; to jest co prawda maska, ale często nakładam ją na chwilkę podczas prysznica i również działa jak należy), albo bardzo fajna jest też odżywka z Aleppo z Planeta Organica (ta to dopiero ujarzmia i ma pompkę!), która również robi fajnie cuda z włosami :) Nie mogę sobie przypomnieć niczego więcej, ale i tak jest tego ogrom; mam nadzieje, że pomogłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najpierw Megdil, teraz Ty kusisz :) Sprawię ja sobie kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam odżywki Nivea i Alterra i również byłam z nich zadowolona. Co do Garniera to jakoś nie mogę się przekonać... niby ok, ale...coś mi nie pasowało, za szybko włosy traciły świeżość.
    Te saszetki Babuszki mam na uwadze, bo czytałam na ich temat same pozytywy, jednak stacjonarnie nie mam do nich dostępu, a on-line jakoś zapominam, albo nie ma okazji, a jednej, czy dwóch saszetek nie opłaca się zamawiać:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)