Nawilżanie skóry to podstawa pielęgnacji. YONELLE, Hydro - Serum Infuzyjne H2O


Nawilżanie skóry to podstawa pielęgnacji. YONELLE, Hydro - Serum Infuzyjne H2O

Niezależnie od tego jaki rodzaj skóry posiadasz, nawilżanie to podstawa pielęgnacji. Mitem jest, że cera tłusta nie wymaga nawilżenia - przesuszona i odwodniona reaguje produkcją jeszcze większej ilości tłuszczu. Warto postawić na kosmetyk lekki, nie obciążający, który błyskawicznie nawilży i przyniesie ulgę naszej skórze. Dobrym rozwiązaniem jest także serum - sprawdzi się zarówno solo pod makijaż, jak i pod bardziej treściwy krem. 

Hydro - Serum Infuzyjne H2O marki YONELLE to kosmetyk do każdego typu skóry dojrzałej. Skierowany do osób 40+, jednak jest to kwestia mocno subiektywna, bowiem potrzeby cery nie zawsze idą w parze z metryką. Serum działa progresywnie, z narastającym w czasie efektem odmładzania stanu i wyglądu skóry.
Silnie skoncentrowane składniki infuzyjne nawilżają, rewitalizują komórki oraz chronią przed ucieczką wody z naskórka. Cera staje się świeża, sprężysta, miękka i gładka w dotyku, a zmarszczki ulegają spłyceniu.

Główne składniki: nanodyski™, sześć form kwasu hialuronowego, stymulujące heterozydy, heksapeptyd-37, seryna, mocznik, trehaloza, kwas alginowy, czynnik nawilżający PCA, biologiczna woda bambusowa.


Serum YONELLE może być stosowane zarówno rano, jak i wieczorem. Gęsta, żelowa substancja znajduje się w eleganckim, szalenie kobiecym opakowaniu o pojemności 30ml. Kosmetyk posiada dozownik w postaci szklanej pipety. Niezwykle podoba mi się to, iż oprócz standardowego kartonika, serum zapakowane jest dodatkowo w uroczy, materiałowy woreczek - takie szczegóły cieszą kobiece oko. Pastelowy design jest efektowny i stanowi mocny punkt kosmetyków marki.

Produkt nie posiada kompozycji zapachowej, a delikatny aromat, który wyczuwam w trakcie aplikacji jest naturalnym zapachem składników.


Obietnice producenta to część, na którą zazwyczaj przymykam oko, ale w przypadku tego produktu wszystkie mają przełożenie na rzeczywiste efekty. 
Hydro - Serum Infuzyjne H2O to doskonały kosmetyk nawilżający do codziennej pielęgnacji, który naprawdę działa! Wchłania się niemal błyskawicznie, a gęsta, żelowa konsystencja ułatwia dokładne rozprowadzenie. Ponadto w czasie aplikacji zdążymy wykonać delikatny masaż twarzy i szyi, co przyspiesza działanie i ułatwia wniknięcie kosmetyku.

Najczęściej używam go dwa razy dziennie - rano, jako baza pod makijaż, ewentualnie pod lekki krem, natomiast wieczorem nakładam na nie treściwy krem odżywczy. Serum świetnie współpracuje ze wszystkimi kosmetykami, nie powoduje rolowania się kremów, a makijaż trzyma się na nim bez zarzutu. Nie uczula, nie zapycha, nie odnotowałam też wzmożonej produkcji sebum. Mam wrażenie, że moja tłusta skóra pod nim oddycha i ma się bardzo dobrze.

Przejdźmy zatem do meritum, czyli efektów. No cóż... prawda jest taka, że pielęgnacja YONELLE służy mi wyjątkowo dobrze, pomimo tego, iż do grupy docelowej brakuje mi kilku lat. Zarówno Infusion Anti - Age Serum, zwane także serum młodości, jak i Infusion Eye Lift Serum, czyli liftingujące serum pod oczy i na powieki, które okazało się moim hitem, sprawdziły się rewelacyjnie i z wielką przyjemnością ich używałam. Nie inaczej jest w przypadku Hydro - Serum Infuzyjnego H2O. 
Już po kilku użyciach odnotowałam przyjemne uczucie nawilżenia i  wygładzenia, a po kilku tygodniach skóra odzyskała gładkość i sprężystość. Co ważne, oprócz wzrostu nawilżenia zauważyłam, że twarz nabrała zdrowego kolorytu, cera jest bardziej mięsista, ujędrniona, a drobne zmarszczki mniej widoczne. 

Polecam wszystkim, którzy szukają ekstremalnego nawilżenia, co jest szczególnie istotne zwłaszcza teraz, gdy zimowe miesiące odbiły się na kondycji skóry. Jeśli szukasz kosmetyku, który przywróci jej blask i będzie jednym ze sposobów na wiosenne przebudzenie, koniecznie zerknij w kierunku rzeczonego serum, ponieważ nawilżanie - zarówno od wewnątrz, jak i na zewnątrz - to podstawa pielęgnacji.


Serum kupicie w sklepie internetowym producenta w cenie 199zł. Stacjonarnie kosmetyki YONELLE dostępne są w perfumeriach Douglas.



Tradycyjnie liczę na Wasze komentarze, podzielcie się swoimi ulubieńcami w temacie nawilżania, napiszcie także co sądzicie o serum YONELLE. Znacie asortyment marki?



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

34 komentarze:

  1. bardzo fajne serum, gdyby nie ta cena kupiłabym od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ mi się podobają te zdjecia! :) Mam jakąś próbkę serum z Lirac ale prawdę mówiąc jeszcze nie doczytałam jaką :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia !!!! Wiosennie bardzo !! :))
    A serum bardzo ciekawe, ja aktualnie czekam na swoje serum z witaminą C :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Yonelle cały czas nie miałam okazji poznać, ale planuję to zmienić :) Jestem w szczególności ciekawa serum po pielęgnacji okolic oczu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Do tej pory poznałam dwa kosmetyki Yonelle i byłam bardzo zadowolona :) mam ochotę na więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję bardzo:-D
    Masz na myśli nowość Yonelle, czy jakieś inne serum ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Justynko :-*
    Osobiście z ofertą Lierac słabo się znam, miałam jedynie olejek do demakijażu :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem Twoją sytuację, gdybyś jednak miała możliwość to zachęcam do zapoznania się z asortymentem firmy Yonelle :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serum pod oczy to mały geniusz i szczerze polecam, na pewno będziesz z niego zadowolona Aniu :-D Zerknij sobie także na stronę internetową firmy, od kilku dni jest już dostępna nowa seria z wit. C w pięknych, turkusowych kolorach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A widziałaś Soniu nową, turkusowa linię z wit. C ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja swoje już zużyłam, było świetne tylko zapach odrobinę mnie drażnił ;) Piękne zdjęcia wykonałaś Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam okazji nic jeszcze używać z tej marki ale pewnie niedługo się to zmieni :) coś pod oka na pewno wypróbuję a może i na pielęgnację twarzy się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pod oka polecam serum liftingujące, o którym pisałam, ale ostatnio pokazała się nowa seria, więc jest co próbować:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może tak być ;D
    Tak, dziękuję, u nas wszystko w porządku :) Rosnę, siódmy miesiąc się rozpoczął, także czas leci błyskawicznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj leci, leci! Nawet się nie obejrzysz, a będzie z Wami:) Dużo zdrówka życzę, buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję Ci, to bardzo miłe :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Serum się u mnie nie sprawdziło.

    btw. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety, tak to bywa:( możesz napisać czemu sie nie sprawdziło?

    Dziękuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja z yonelle stosuję maskę progresywną, super efekty:) teraz pojawiła się nowa seria, która też mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  20. Maskę, o której piszesz miałam w próbce i zrobiła na mnie dobre wrażenie:)
    A kosmetyki z nowej serii zadbaja o moją skórę na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zupełnie to nie moja półka cenowa, ale urzekły mnie zdjęcia, więc przyszłam z komplementem :D Gałązka z kwiatkami wygląda genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wpisuję na listę chciejstw :-D

    OdpowiedzUsuń
  23. Witamina C + turkusowe opakowanie to zdecydowanie bardzo kusząca mieszanka! Z każdą chwilą mam coraz większą ochotę na poznanie ich oferty! Tyle kosmetycznych ciekawostek chodzi mi po głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Widziałam, widziałam :) muszę głęboko podumać nad tym co mi potrzebne w pierwszej kolejności ;) a Ty już zaopatrzona w turkusik?:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nom;-) nie mogę doczekać się pierwszych testów, muszę jednak wykończyć pielęgnację Phenome ( dranie wydajne, że szok ) i zaczynam turkusik ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tę nową serię zacznę niedługo używać, więc nic nie mogę na jej temat jeszcze powiedzieć, ale opisy są zachęcające... i ta wit. C :-D
    Te, które miałam przyjemność używać opisałam, może pomoże Ci w wyborze. Ponoć płatki pod oczy są świetne. Wiem, ciężki wybór ;-p

    OdpowiedzUsuń
  27. mam serum pod oczy i na powieki a ciągnie mnie do zakupu serum z rollerem i kremu cc

    OdpowiedzUsuń
  28. A które serum bardziej przypadło Ci do gustu? Rozważam zakup pierwszego kosmetyku Yonelle i najchętniej kupiłabym właśnie serum :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Generalnie z obydwu jestem bardzo zadowolona - pierwsze ( liftingujące ) jest mocniejsze i zawiera retinol, natomiast to odczuwalnie nawilża... to zależy czego Twoja skóra potrzebuje:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten roller to ponoć świetna sprawa, z serum może dać znakomite efekty:) a serum pod oczy jest genialne!

    OdpowiedzUsuń
  31. polowanko na niego zrobię jak jakiś rabacik wpadnie, albo w pod koniec miesiąca, kremik cc też mnie intryguje

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)