Idealne rozświetlenie - MAC, Mineralize Skinfinish, Soft and Gentle


Idealne rozświetlenie - MAC, Mineralize Skinfinish, Soft and Gentle

Tłusta skóra i rozświetlacz to dość ryzykowne połączenie. Nie bez obaw, ale i z wielkim zainteresowaniem podeszłam do tej grupy kosmetyków i - jak to zwykle bywa - ciekawość wzięła górę. Długo kręciłam się wokół słynnego rozświetlacza The Balm, znalazł się nawet na mojej zeszłorocznej liście marzeń, jednak ostatecznie zdecydowałam się na nie mniej popularny odpowiednik firmy MAC - Mineralize Skinfinish, Soft and Gentle. Zakup okazał się na tyle udany, że wróciła chęć na Mary - Lou, tak dla porównania... i weź tu zrozum kobietę...



Soft and Gentle to piękny, miękki jak aksamit, złocisto - brzoskwiniowy rozświetlacz, który nadaje skórze metalicznego blasku. Opakowanie bardzo charakterystyczne dla firmy MAC, czyli bez fajerwerków, ale elegancko i wygodnie. Ilość kosmetyku to aż 10g! Zważywszy na fakt, że tego rodzaju produktów używamy dosyć oszczędnie, śmiem sądzić, że czeka nas wieloletnia znajomość. 

Nie umiem jednoznacznie określić konsystencji - niby twardy, zbity, lekko pyli podczas aplikacji, a na skórze daje mokry blask połączony z subtelnym, złoto - srebrnym shimmerem. Intensywność można z łatwością stopniować i za każdym razem wygląda wybornie. Do aplikacji używam pędzla Zoeva 105, dzięki któremu uzyskuję subtelny glow, a jeśli mam ochotę na bardziej spektakularny efekt, wklepuję go delikatnie opuszkami palców. Widoczne w opakowaniu drobinki rewelacyjnie blendują się podczas nakładania, przez co fajnie stapiają się ze skórą nie tworząc nienaturalnego, brokatowego połysku. Moim zdaniem jest to jeden z tych produktów, które dopasują się do każdego kolorytu skóry i do zróżnicowanych oczekiwań.


Warto też dodać, że jest to bardzo uniwersalny kosmetyk - świetnie sprawdzi się pod łuk brwiowy albo jako rozświetlenie wewnętrznych kącików oczu. Uwielbiam go, serio i uważam, że to był doskonały wybór. A jak dodać do tego niebywałą trwałość, to mamy kosmetyk niemal idealny.

Pora na zdjęcia podglądowe. Poniżej na dłoni widać ten cudny efekt : pierwsze zdjęcie to naturalne światło dzienne, na drugim widać jego blask w pełnym słońcu. Jeszcze niżej zobaczycie jak wygląda na twarzy.


Rozświetlacz Soft and Gentle to wydatek rzędu ok 120zł, ale to niesamowicie wydajny kosmetyk, więc mogę mu to wybaczyć:). Kupicie go w salonach MAC oraz w perfumeriach Douglas.




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

35 komentarze:

  1. Uwielbiam ten rozświetlacz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest piekny ale mi niepotrzebny! A w ogóle Ty jesteś piękna! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda pięknie i chyba jest kolejnym po różu Well Dressed, kultowym kosmetykiem Mac :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zamiast MAC będę się zachwycać Twoim pędzlem ZOEVA ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zdecydowałam się na Mary - Lou i również nie żałuje. Wygląda przepięknie i daje efekt mokrej tafli. Take jeśłi masz na niego ochotę to serdecznie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też go bardzo lubię :-) pięknie wygląda na Twojej twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, piękny, chyba go kupię na bo idealny na wiosnę i lato!

    OdpowiedzUsuń
  8. Iwonko, jest śliczny, a ty wyglądasz cudownie :)
    Kochana, wybacz, że tym razie nici z mojego wyjazdu do stolicy, ale miałam niedawno bardzo duży nieoczekiwany wydatek i muszę teraz trochę zacisnąć pasa... Ale co się odwlecze, to nie uciecze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pieknie Iwonko wyglądasz :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Inspirations Partofme24 kwietnia 2015 14:52

    efekt bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojj tak, jest boski! Zajrzyj do salonu, tylko ostrzegam... kosmetyki MAC uzależniają:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używasz rozświetlacza w ogóle?
    Na ustach mam pomadkę MAC - Coral Bliss, opisywałam ją na blogu, więc jak klikniesz w etykietę MAC to z pewnościa znajdziesz właściwy post:)

    Dziękuję bardzo za miły komplement, rosnę jak szczypiorek na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Well Dressed jakoś nigdy szczególnie mnie nie ciągnął... bardziej skłaniam się ku Melbie, ale muszę najpierw skończyć choć jeden róż zanim kupię kolejny... tylko one cholerka takie wydajne są, że nie wiem czy wytrzymam w swoim postanowieniu:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, do rozświetlacza albo różu jest genialny - mały i poręczny, a do tego świetnie blenduje... no i ta miękkość włosia, miód malina:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cały czas biję się z myślami, czy jest mi niezbędny... za każdym razem wychodzi na to, że nie jest, ale z chciejstwem nie wygrasz:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Polecam! Fajnie by było jesli obmacałabyś go sobie w salonie, bo obecność drobinek może Cię zaskoczyć:) na szczęście są one cudownie wkomponowane w kosmetyk i nie daja tandetnego efektu na licu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj Natalko! Widzę, że nie opuściłaś nas zupełnie, super!

    Dziękuję Kochana, miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ma go moja Mama i bardzo sobie chwali, u mnie króluję Landscape z MACa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz rację, na lato będzie jak znalazł, bo może także służyć do rozświetlenia innych części ciała - będzie pieknie opalizował i nabłyszczał:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekt można stopniować, ale ja - ze względu na rodzaj skóry - używam go bardzo oszczędnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Landscape jest chyba sporo jasniejszy, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaśniejszy i ma delikatniejszy połysk. Muszę koniecznie zrobić ich porównanie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest przepiękny i chyba będę musiała się w końcu na niego skusić :) ślicznie wyglądasz :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Skuś się skuś:)
    Ściskam Piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  25. W ogóle ;) Nie umiem się przekonac do nich ale pewnie jakbym na jakiś się zdecydowala to bym używała ;) Zaraz ją obejrzę ;) Hah! To czysta prawda ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. piekny i subtelny, choc w opakowaniu troche przeraza :P czailam sie na niego kilkakrotnie, ale ze mam inne to jeszcze nie kupilam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudo! Za mną chodzi Mary Lou, ale przyznam, że ten wygląda przepięknie! Prezentujesz się w nim bardzo, bardzo ładnie :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Z rozswietlacze obecnie chwałę sobie Mary-Lou i ten z żółtymi tonami z Kobo. Natomiast z tej MACowej serii mam odcien Gold Deposit, czyli takie fajne połączenie bronzera i rozswietlacze -idealne na lato ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Obmacywałam go już wiele razy :)

    Bardzo mi się podoba, jest trochę podobny do rozświetlacza ze świątecznej limitowanki sprzed bodajże 4 lat który miałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)