Bujany Fotelik - 3 książki, które mogą Ci się spodobać


Wstyd mi przed samą sobą, że zaniedbałam tę serię postów, co nie znaczy, że przestałam czytać. Wracam, bo pisanie o przeczytanych lekturach sprawia mi przyjemność, a dzięki Waszym komentarzom mogę odkryć kolejne warte uwagi. Dziś na tapecie 3 książki, które umilały mi marcowe wieczory, 3 książki, które i Tobie mogą się spodobać.



"Nim nadejdzie mróz"  Henning Mankell ; liczba stron 540

Misterna historia kryminalna, opowiedziana z perspektywy kobiety, groźny fanatyzm religijny, w tle informacje z Nowego Jorku po ataku na WTC...
Mija lato 2001 roku, Linda, córka Kurta Wallandera, ukończyła szkołę policyjną i wkrótce rozpocznie pracę w komisariacie w Ystad. Po powrocie do rodzinnego miasta zatrzymuje się u swego autorytarnego ojca, traktującego ją jak nastolatkę. Linda odnawia znajomość z przyjaciółkami szkolnymi, Zebrą i Anną. Policja dostaje anonimowe zgłoszenie o płonących na jeziorze łabędziach, a kilka dni później o spalonym cielaku. Niedługo potem Birgitta Medberg, badająca stare, zapomniane ścieżki w Skanii, nie wraca do swego domu. Okazuje się, że została brutalnie zamordowana.
Anna wyznaje Lindzie, że widziała w Malmö... swojego ojca. A przecież ten zniknął z jej życia wiele lat temu! Linda, umówiona z Anną, nie zastaje jej w domu i pełna podejrzeń rozpoczyna poszukiwania. Kurt Wallander, prowadzący śledztwo w sprawie morderstwa, ani myśli słuchać jej teorii dotyczącej zniknięcia Anny.

Mankell - szwedzki mistrz kryminału, który zagościł u mnie po raz pierwszy. Wielokrotnie był mi przez Was polecany, więc musiałam w końcu przekonać się o jego fenomenie.
Pierwsze skrzypce w powieści gra Linda - córka komisarza Wallandera, a akcja toczy się w przeddzień zamachów z 11 września. Podobnie jak w kolejnej polecanej przeze mnie lekturze, tak i tu mamy do czynienia z działaniem sekty, z wątkiem psychologiczno-społecznym, z ludzkimi dramatami.

"Jeśli znajdzie się w sobie odwagę, by się zgubić, na końcu drogi czeka coś niespodziewanego. Wystarczy zdecydować się na okrężną drogę, a można przeżyć przygody, o których podróżujący prostymi autostradami nie mają bladego pojęcia."

Znakomita lektura, w której autor przestrzega przed oślepiającym, zamykającym oczy na prawdę  fanatyzmem, który wyzwala w ludziach najbardziej prymitywne i najgorsze instynkty, a altruistyczne  intencje zmieniają się w destrukcyjną karykaturę. Jest to także świetnie przedstawiona relacja rodzic-dziecko. Ja czuję niedosyt i na pewno sięgnę po kolejne pozycje Mankella.



"Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów"  Jenna Miscavige Hill, Lisa Pulitzer ; liczba stron 444

Siedmioletnia Jenna stoi w otoczeniu dorosłych. Za chwilę dwaj przedstawiciele kościoła scjentologicznego wręczą jej umowę, po podpisaniu której ofiaruje sekcie swoje życie. Jenna Miscavige Hill jest bratanicą samego przywódcy scjentologów. Jako jego krewna znalazła się w centrum najważniejszych dla sekty wydarzeń i poznała jej wstydliwe tajemnice. Kiedy uświadomiła sobie, że jest ofiarą manipulacji, podjęła dramatyczną próbę wyzwolenia się spod wpływu religijnej organizacji.
"Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów" to spisane po latach przejmujące wspomnienia z życia w pseudoreligijnej wspólnocie. Autorka postanowiła opowiedzieć o koszmarze, który przeszła, by uchronić innych przed niebezpieczeństwem, jakie niesie ze sobą przystąpienie do kościoła scjentologów.

Niewiarygodna, wstrząsająca historia opowiedziana przez osobę, która po wielu latach niewoli - bo inaczej nazwać tego nie można - podjęła decyzję o opuszczeniu kościoła scjentologów. Jednak zanim dojrzała do tego kroku, przeżyła prawdziwe piekło - zmuszanie do niewolniczej pracy, indoktrynacja, rozdzielanie z rodzicami, irracjonalne, niekończące się przesłuchania. Jej dzieciństwo w niczym nie przypominało typowej beztroski, to była ciężka harówka w imię wyższych celów, znanych jedynie założycielowi tej sekty. Dokładnie tak - sekty. Sama Jenna mówi:  
"Według mnie, Kościół jest niebezpieczną organizacją, która ideologią usprawiedliwia wyrządzane przez siebie krzywdy i gwałcenie elementarnych praw człowieka..."
Scjentologię kojarzę głównie z mediów, zagorzałymi uczestnikami organizacji są takie gwiazdy jak Tom Cruise, Will Smith, John Travolta, czy Kirsty Alley, jednak opowieść Jenny ukazuje struktury w zupełnie odmiennym świetle. Oferta proponowana celebrytom nijak ma się do tego, z czym na co dzień borykają się szeregowi członkowie. Według mnie jest to typowe pranie mózgu, ubezwłasnowolnienie, wymuszenie uległości, pozbawia się ludzi jakichkolwiek uczuć. Jenna opisuje reguły i zasady scjentologii bardzo szczegółowo - nie ma w niej boga, modlitwy, nieba ani piekła - nie ma żadnego z tych elementów, które naturalnie kojarzą nam się z religią. Jest to pewna koncepcja i plan samopomocy, obiecujący osiągnięcie bezgranicznej świadomości, której potencjał można wykorzystać w życiu, obecnym i przyszłym. Absurd. Trudno uwierzyć, że jeden człowiek mógł wymyślić coś takiego. Czytając przecierałam ze zdumienia oczy.  Co ciekawe, założycielem scjentologii jest L. Ron Hubbard, pisarz książek fantastycznych i science fiction.
Nie jest to lektura ambitna, ale czy taką miała być? Moim zdaniem jest to ogromny akt odwagi. Warto ją przeczytać z czystej ciekawości.
P.s. Już wiem co było pierwowzorem dla testu białej rękawiczki.



"Siódme niebo"  James Patterson, Maxine Paetro ; liczba stron 400

Od trzech miesięcy San Francisco żyje poszukiwaniami Michaela Campiona, ulubieńca mediów, chorego na nieuleczalną wadę serca syna byłego gubernatora. Anonimowy informator naprowadza policję na trop Junie Moon, prostytutki, do którego domu wszedł Michael i którego nigdy nie opuścił. Zeznania Moon są szokujące… W tym samym czasie ktoś podpala najpiękniejsze kalifornijskie rezydencje, skazując mieszkańców na śmierć w cierpieniach. Brak powiązań między kolejnymi morderstwami uniemożliwia znalezienie punktu zaczepienia. Przygnieciona towarzyszącym obydwu sprawom rozgłosem, Lindsay, wraz z nowym partnerem, prowadzą wyścig z czasem, by zapobiec kolejnym pożarom. Jednocześnie pani porucznik przeżywa osobisty dramat, nie potrafiąc wybrać pomiędzy dwoma drogimi jej mężczyznami.

Czyta się expresowo, książka napisana jest w niezwykle przystępnym stylu, kolejne stronice same uciekają. W jeden wieczór pochłonęłam ponad 300stron.
Dwa wątki, które autor pod koniec próbuje połączyć... co prawda trochę nieudolnie, ale ogólnie lektura na plus. Nie ma zaskakujących zwrotów akcji, jednak nie nudzi. Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem Pattersona i chętnie sięgnę po kolejne pozycje, by wyrobić sobie bardziej szczegółową opinię. Nie mogę napisać, że fabuła była wartka i trzymająca w napięciu, ale wciągnęła mnie i pozostawiła ciekawość pozostałych tytułów. Poprawna sensacja okraszona wątkiem miłosnym:). Polecam na leniwe wieczory.



Jakie książki towarzyszyły Wam w marcu? Przeczytaliście ostatnio coś ciekawego? Jaką lekturę moglibyście mi polecić? Czekam na Wasze propozycje:)


IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

19 komentarze:

  1. Wstyd mi się przyznać, ale ostatnio czytam jedynie to, co do licencjatu. Jednak zanim tak się stało, czytałam ostatnio książkę pt. "Kusiciel" - napisaną przez autora bloga "grzesznik adam". Dużo o seksie i o ludziach, którzy cierpią przez popędy nad którymi nie potrafią panować; po części także o miłości, która nie miała szans. Raczej nie dla delikatnych, waniliowych kobietek, które mogą czuć się tą pozycją zgorszone.


    Z Twojej listy nic nie czytałam, ale spisałam te pozycje w notesie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasy, kiedy czytałam mnóstwo książek mam już dawno za sobą. Aktualnie czytam głównie pozycje związane z zapachami. Teraz jest to np. Historia naturalna zmysłów. Oczywiście polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie z tych delikatnych, waniliowych, które łatwo zgorszyć, a Twój opis mnie zaintrygował:) Poszukam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedyna pozycja, którą przeczytałam, a w której zapach gra główną rolę jest Pachnidło:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dwie pierwsze książki mnie zaintrygowały. Menkell bardzo lubię;
    scjentologia i ich techniki manipulacyjne są fascynujące z
    psychologicznego punktu widzenia. Co do trzeciej to mam mieszane uczucia ale czemu nie... Tylko najpierw muszę przeczytać to co mam bo już mi miejsca zaczyna brakować

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcająca recenzja, mam ochotę na którąś z tych książek!

    Zapraszam na nowy post:

    http://alanja.blogspot.com/2015/04/trzy-panny-mode-moja-suknia-subna-i.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Mankell niestety cały czas jest mi nieznany, ale z przyjemnością to zmienię. Zawsze chętnie sięgam po dobry kryminał. Ja ostatnio wróciłam do mojego ukochanego Zafona i w tej chwili kończę Światła Września :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielokrotnie już miałam w księgarni w ręce książki Mankell'a, ale jakoś ostatecznie co innego lądowało w koszyku. Chyba w końcu pora się skusić. Dwójka raczej nie dla mnie, ale na trójkę również się chętnie skuszę.
    A i u mnie dziś post książkowy- czyli co mi w marcu umilało wieczory:).

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam tych tytułów, może kiedys po nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  10. Justyna Wiśniewska1 kwietnia 2015 21:07

    Ja już zrobiąłm takiego posta ;) Czytałam coś podobnego do 'Ofiarowanej' ;) Większość w moim stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealnie to określiłaś - " techniki manipulacyjne". To zadziwiające, jak ogromny wpływ mają ma psychikę i jak potrafią podporządkować sobie ludzi.
    Mogłabyś polecić mi coś z Twojej obszernej biblioteczki?

    OdpowiedzUsuń
  12. Zafon to mistrz! Nie czytałam tytułu, o którym wspomniałaś, polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę poszukać w sieci tych tytułów, bo żadnego nie kojarzę:)
    Dziękuję za Twoje propozycje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie musisz się skusić Ewuniu, myślę, że się nie zawiedziesz:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Justynko, mogłabyś dodać adres swojego bloga do konta na Disqus? Byłoby łatwiej do Ciebie trafić:)

    OdpowiedzUsuń
  16. O samej manipulacji polecam Ci Cialdiniego "Wywieranie wpływu na ludzi" - książka jest napisana niesamowicie przystępnym językiem. Jeśli chodzi o inne pozycje to musiałabym pomyśleć - czy chcesz iść właśnie w kierunku psychologii czy "zwykłej książki" - polecam Ci też film https://www.youtube.com/watch?v=EIy5hfgYxrA - kiedyś go obejrzałam - bardzo pouczający,

    OdpowiedzUsuń
  17. Justyna Wiśniewska7 kwietnia 2015 20:39

    Jak to ogarnę to dodam P ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak zwykle fabuła niesamowicie wciąga, ale niestety ostatnio mam tyle na głowie, że książka od kilkunastu dni leży nieruszona :( Ja niestety w przypadku Zafona nie potrafię być obiektywna i każda jego książka ogromnie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)