8 produktów kosmetycznych za ok 10zł, na które warto zwrócić uwagę #2


Pierwszy post z cyklu 'tanie i dobre' ukazał się w październiku ubiegłego roku klik klik i do dziś wzbudza spore zainteresowanie generując mnóstwo nowych odsłon, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że kosmetyki za kilka złotych cieszą się Waszym uznaniem. Minęły cztery miesiące, przez moje ręce przewinęła się kolejna niemała gromada ciekawych produktów, a wśród nich były i takie, które kosztowały +/- 10zł. Zatem nie przedłużając, zapraszam Was na kolejny post z cyklu:

8 produktów kosmetycznych za ok 10zł, na które warto zwrócić uwagę

 

8 produktów kosmetycznych za ok 10zł, na które warto zwrócić uwagę


Malwa, Gloria, Maska do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych

Kupuję notorycznie, więc zawsze mam jedno pudełeczko w zapasie. Kosztuje ok 6zł, ja zaopatruję się w nią w Auchan. Naprawdę śmieszne pieniądze za maskę, która dzięki prostemu składowi znakomicie sprawdza się do tuningowania - dodaję do niej oleje, żółtko, miód, olejek rycynowy... możliwości są ogromne, więc jedyne co może Was ograniczyć, to tylko wyobraźnia :). Wzbogacona stanowi odżywczy kompres na włosy, który aplikuję na godzinkę przed myciem włosów, przez co unikam nadmiernego obciążenia. Maska regeneruje strukturę zniszczonego włosa i odżywia. Włosy odzyskują połysk, elastyczność, sprężystość, łatwiej się rozczesują i nie elektryzują się. 

Skład: Aqua, Cetrimonium Chloride, Cetyl Alcohol, Humulus Lupulus Extract, Parfum, Panthenol, E 471, Citric Acid, Methylchloroisothiazolino ne(and) Methylisothiazolinone, Bromonitropropandiol, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Benzyl Salicylate, Citral

Herba Studio, Tisane, Balsam do ust w słoiczku

Jeśli Tisane, to tylko w słoiczku... wersja w sztyfcie nie dorasta mu do zakrętki :)
Kosmetyk o pięknym karmelowym zapachu - kultowy, rozpoznawalny i mający rzeszę zadowolonych użytkowników. Ja też jestem w tej grupie. Kupuję zwłaszcza zimą, gdy delikatna skóra ust wymaga wzmożonej pielęgnacji. Używam go w domu z powodu formy podania - wygodny słoiczek, w którym trzeba zanurzyć opuszek lepiej sprawdza się w domowym zaciszu, na zewnątrz stosuję pomadkę ochronną w sztyfcie, najczęściej Bebe lub Neutrogenę. Balsam Tisane to naturalny kosmetyk, który wygładza szorstkie, spierzchnięte usta, przywracając aksamitną gładkość. Chroni przed wpływem czynników środowiskowych, odżywia delikatną skórę warg, nawilża i regeneruje naskórek. Dostępny jest w aptece za ok 8zł.

Skład: Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin

Eveline, Młode Dłonie, Nawilżający peeling do rąk z ekstraktem z wanilii 8w1

Peeling do rąk to według mnie gadżet, który nie jest niezbędny, ale jak jest, to też fajnie :). Oczywiście można zastąpić go mieszanką cukru z oliwą z oliwek, czy chociażby wykorzystać kosmetyk przeznaczony do ciała. 
Nawilżający peeling do rąk 8w1 jest szczególnie polecany dla osób o przesuszonych, szorstkich i zniszczonych dłoniach. Innowacyjna formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne doskonale wygładza skórę, niweluje uczucie suchości i szorstkości, a przełomowa technologia Young Hand & Hyaluron długotrwale nawilża, odżywia i regeneruje. Produkt całkiem przyzwoicie radzi sobie z usunięciem martwego naskórka, delikatnie rozjaśnia, koi i łagodzi. Peeling Eveline ma przepiękny waniliowy, słodki zapach, który absolutnie mnie uwiódł. Koszt to ok 8zł, dostępny jest w większości drogerii.

Skład: Aqua, Glycerin, Polyethylene, Cetyl Alcohol, Caprylic/Capric, Trygliceryde, Urea, Glycine Soja Oil, Sodium Polyacrylate, Hyaluronic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Prumus Amygdalus Dulcis Oil, Betaine, Ceteareth-20, Propylene Glycol, Dimethicone, Juglans Regia Shell Powder, Vanilia Planifolia Fruit Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extraxct, Theobroma Cacao Extract, Rosa Canina Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Citrus Limon Extract, Mel Extract, Polysorbate 20, PEG-20Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Methylchloroisothiasolinone, Methylsothiasolinone, DMDM Hydation, Parfum, Cl 16255:1

Rossmann, Fusswohl, Intensywny krem do pielęgnacji stóp z gliceryną i woskiem pszczelim

Kolejny produkt, który spokojnie mógłby stanąć w szranki z tymi droższymi lub bardziej popularnymi. Kosztuje zaledwie 5zł, a działanie jest niesamowite. Ekspresowo przywraca suchej, spierzchniętej skórze stóp odpowiednie nawilżenie, wygładza, odżywia. Dzięki połączeniu właściwości gliceryny regulującej gospodarkę wodną skóry oraz wosku pszczelego spękane i nadwyrężone stopy utrzymują intensywną pielęgnację i odzyskują miękkość i sprężystość. Intensywny krem z wysokiej jakości ureą szybko się wchłania, ładnie pachnie i jest taniutki. Polecam.

Skład: Aqua, Urea, Glicerin, Glyceryl Stearate Se, Ispropyl Palmitate, Hexylecanol, Cetearyl Alcohol, Latic Asid, Beeswax (Cera Alba), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sorbitan Stearate, Suncrose Cocoate, Xanthan Gum, Tocopherol, Sodium Hydroxide, Phenoyethanol, Ethylhexyl Glycerin, Parfum, citronellol, Linealool, Alpha-Isomethyl Ionone, Gerianiol, Benzyl Salicylate.


Rossmann, Alterra, Maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych Granat&Aloes

Maska to określenie trochę na wyrost. Określiłabym ją raczej jako odżywka, całkiem przyjemna, choć efekt nie zwala z nóg. Stosuję ją po umyciu, nakładam od połowy długości, by niepotrzebnie nie obciążać moich przetłuszczających się włosów. Radzi sobie w stopniu zadowalającym, czyli takim, jakiego zazwyczaj oczekuję po odżywkach. Włosy łatwiej się rozczesują, nie plączą się w ciągu dnia, mniej się puszą, a dodatkowo lekko błyszczą. Zapach nieco chemiczny, niezbyt przyjemny, ale po wysuszeniu kosmyków nie ma po nim śladu, więc jest ok :). Koszt to ok 8zł.

Skład: Aqua, Alcohol*, Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Glycine Soja Oil*, Sodium Lactate, Punica Granatum Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Carthamus Tinctorius Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbadensis Extract*, Acacia Farnesiana Extrakt*, Panthenol, Panthenyl Ethyl Ether, Lauroyl Sarcosine, Hydroxyethylcellulose, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronelloll**, Citral**
* składniki pochodzące z upraw ekologicznych
** naturalne olejki eteryczne


Pollena-Ostrzeszów, Biały Jeleń, Hipoalergiczny krem do rąk

Krem idealny do codziennej pielęgnacji rąk, doskonale sprawdza się jako krem do torebki lub do szybkiej reanimacji po domowych porządkach. Urzekający zapach, który dość długo utrzymuje się na dłoniach.  Bogata kompozycja składników intensywnie nawilża dając natychmiastową ulgę suchym i szorstkim dłoniom. Dzięki delikatnej konsystencji szybko i łatwo się wchłania zmiękczając naskórek i wygładzając dłonie. Efekt nie jest długotrwały, krem działa do następnego umycia rąk, ale działa jak kompres i moje dłonie są z niego zadowolone. Kosztuje ok 9zł.

Skład: Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Isononyl Isononanoate, Polygryceryl-3, Methylglucose Distearate, Cetearyl Alcohol, Coco-Caprylate, Sorbitol, Sorbitan Stearate, Hydroxyethyl Urea, Imperata Cylindrica (Root) Extract, Glycerin, PEG 8, Carbomer, Boswellia Serrata Gum, Dipropylene Glycol, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Triethanolamine, Parfum

Lovely, Curling Pump Up Mascara

Legendarny tusz marki Lovely, który trafił do mnie w wyniku jednej z promocji w Rossmannie. Producent gwarantuje maksymalnie pogrubione i uniesione rzęsy i w zasadzie nie mogę się nie zgodzić. Mascara, która kosztuje w granicach 10zł robi dokładnie to samo ( albo i więcej ), co niejedna z wyższej półki cenowej. Nie kruszy się, nie rozmazuje, świetnie rozczesuje i unosi rzęsy, pogrubia i podkręca - same plusy. Utrzymuje się cały dzień, aż do wieczornego demakijażu. Silikonowa szczoteczka w kształcie delikatnego łuku z rzędami krótszych i dłuższych ząbków nabiera odpowiednią ilość kosmetyku, nie kłuje w powiekę. Jestem nią bardzo pozytywnie zaskoczona. Zapewne trafi do mnie jeszcze nie raz i nie dwa, bo zasługuje na uwagę.

Bell, Hypoallergenic, Eyliner Pencil, Konturówka do oczu w sztyfcie

Posiadam wersję białą i używam jej na linię wodną oka. Kosztowała ok 11zł.
Kredka ma miękki sztyft ułatwiający wykonanie makijażu, nie wymaga temperowania, nie podrażnia delikatnej skóry powiek, jest bezzapachowa. Stworzona została specjalnie z myślą o osobach ze skłonnością do alergii i podrażnień oraz noszących szkła kontaktowe. Zawarte w formule konturówki woski roślinne i wit. C pielęgnują skórę i chronią przed przesuszeniem. Wytrzymuje ok 6 godzin, po tym czasie znika równomiernie, nie zbiera się w kącikach, nie rozmazuje. Kredka zrobiła na mnie dobre wrażenie - dobry jakościowo produkt za niewielkie pieniądze.



Znacie produkty z mojej gromadki? Jakie inne z tego przedziału cenowego moglibyście polecić?




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

29 komentarze:

  1. Niedawno kupiłam wreszcie tą maskę Gloria ;) mam nadzieje, ze sie u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dłuższy czas trwałam w przekonaniu, że dobre = drogie, ostatnio jednak przekonuję się, że nie zawsze tak jest. Często drogie = dobrze zareklamowane, a nie dobre. Będę chciała przetestować maskarę o której piszesz, bo jeśli się sprawdzi to nie ma sensu przepłacać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miałam balsam Tisane to u mnie trochę inaczej wyglądaj niż Twój , był raczej przezroczysty :)) bardzo go lubiłam, ratował mnie kiedy miałam popękane usta. Kusi mnie alterra muszę się za nią rozejrzeć, strasznie dużo osób ją chwali ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba skuszę się na TIsane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam Tisane, ale w sztyfcie, a skoro ta wersja w słoiczku jest lepsza ton chętnie po nią sięgnę następnym razem :) nigdy nie miałam tej maskary z Lovely, a tyle osób już ją polecało, za to mam odżywkę z Alterry i jestem nią zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosmetyczna Obsesja14 lutego 2015 11:28

    Z większością tych produktów się zgodzę, szczególnie z tuszem i Tisane :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tych wszystkich produktów nie miałam tuszu :) więc może przy najbliższej okazji na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam krem do stop z mocznikiem z Rossmanna a zdecydowanie będę musiała skusić się na krem do rak z Białego Jelenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moją uwagę zwróciły oczywiście mazidełka do łapek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam tylko tuszu ale z chęcią sięgnę po resztę bo kuszą mnie od dłuższego czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja dziś właśnie kupiłam z Alterry szampon i odżywkę z tej serii z granatem, akurat jest promocja na wszystkie Alterry.

    OdpowiedzUsuń
  12. Za Glorią kiedyś biegałam po sklepach, ale bez sukcesu. Do Auchan mam niestety daleko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta kredka z Bell ma wersję białą?! A ja tyle szukałam białej kredki na linię wodną i nie mogłam znaleźć..
    A tusz z Lovely uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szamponu nie testowałam, ale odżywka, a w zasadzie maska, daje radę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacja, prawda? Za takie śmieszne pieniądze mamy genialny produkt, który w niczym nie ustępuje droższym braciom:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A jak sprawdziła sie reszta, podzielasz moją opinię?

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że będziesz zadowolona. najfajniejszy robi sie tak mniej więcej po tygodniu od otwarcia:)

    OdpowiedzUsuń
  18. No ciekawe:) ja zazwyczaj używał ją wzbogaconą o dodatkowe półprodukty, zwłaszcza oleje... taka mieszanka położona przed myciem działa cuda:) solo stosuję ją rzadko, w większości jako odżywkę na szybko po umyciu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. no właśnie czytałam o nim, że jest rzadki na początku i trzeba mu dać czas aż "dojrzeje" :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No to wszystko sie zgadza... to ten sam tusz:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niemniej dziękuję za chęci :) Ale w sumie mnie natchnęłaś. Muszę zrobić rozpoznanie kto jeździ w okolice Auchan ze znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Balsam Tisane się u mnie kompletnie nie sprawdził, wysusza mi usta na wiór :/ Za to krem do rąk Biały Jeleń był naprawdę przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdy tylko wyzdrowieję i dotrę do miasta to się za nią rozejrzę, jeśli nie znajdę, na pewno się odezwę! :) dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgadza się, tylko ciekawe czy nie lubimy tych kosmetyków z wyższej półki dlatego, że czujemy się bardziej wartościowe - tak jak ten kosmetyk. Obawiam się niestety, że gdybym ten sam produkt dostała pod nazwą najdroższej i najtańszej firmy (nie wiedząc o tym) oceniłabym go przez pryzmat nastawienia i renomy marki. Od droższego produktu oczekuje się czegoś więcej, czegoś extra.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja sobie Białego Jelenia spróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Maskara Lovely kiedyś do mnie trafi, najpewniej jak zmęczę Eveline z identyczną szczoteczką :) Z Alterry za to świetnie spisuje się u mnie odżywka z tej samej serii. Ja również lubię takie posty z tanimi kosmetykami - zawsze można coś 'podkraść' :P
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  27. Krem do stóp lubię, maska Alterra i tusz do rzęs nie sprawdziły się u mnie, a reszty nie znam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)