Nowy rok, nowa lista marzeń oraz podsumowanie chciejstw roku 2014


Podsumowania oraz plany wyrastają w sieci, jak grzyby po deszczu. Początek nowego roku stwarza niepowtarzalną okazję, by zwerbalizować to, co siedzi nam w głowie. Na to, ile z tych marzeń się spełni wpływa wiele, różnych czynników, jednak trzeba mieć nadzieję, że najwięcej zależy od nas samych oraz naszej silnej woli i chęci, by te pragnienia przerodziły się w rzeczywistość.
Sferę prywatną zostawiam dla siebie, natomiast z przyjemnością podzielę się z Wami swoją małą, *nietylkokosmetyczną* listą marzeń na 2015 rok. Chciałabym, aby przelanie moich 'chceń' na papier stało się trampoliną do ich realizacji.

Zanim jednak zobaczycie na co zamierzam wydać pieniądze w nowym roku, zapraszam na podsumowanie chciejstw roku 2014. Co kupiłam, z czego zrezygnowałam, a co przeszło na ten rok?

Podsumowanie chciejstw roku 2014

Dokładnie rok temu zasiadłam przed komputerem z zamiarem spisania listy produktów, które chętnie zobaczyłabym w swoich zbiorach. W zasadzie listy były dwie - jedna typowo kosmetyczna, natomiast druga obejmowała gadżety oraz  wycieczkę do Zakopanego.
Do swoich założeń podeszłam z nadzieją, ale nie uzależniałam od nich zakupowej satysfakcji, bowiem po drodze wpadały w moje ręce produkty, które na liście się nie znalazły, a jednak wygenerowały niemałe zadowolenie. Największym, a do tego zupełnie nieplanowanym zakupem był nowy notebook Dell... w zasadzie był to jeden z gwiazdkowych prezentów, jaki sobie sprawiłam, wszak podarki od siebie dla siebie cieszą najbardziej:). Teraz wreszcie mogę pracować spokojnie i bez konfliktu z resztą domowników :) - wszyscy są zadowoleni.

Przez cały rok sukcesywnie wykreślałam cele, które osiągnęłam, a lista regularnie zmniejszała swą objętość. Przyznam, że było to bardzo fajne doświadczenie, tym bardziej, że - jak się później okazało - moje chciejstwa okazały się być niezwykle trafione.


Co kupiłam?

Wszystkie artykuły, które udało mi się kupić oznaczyłam serduszkiem. Co z pozostałymi? Otóż z biegiem czasu niektóre chciejstwa straciły na mocy, natomiast część zasili bieżącą listę marzeń.

Największym osiągnięciem był niewątpliwie zakup wymarzonej lustrzanki Canon EOS 600D. Frajda była i jest ogromna, a efekty współpracy - coraz lepsze. Aktualnie rozważam kupno nowego obiektywu, bowiem ten, który był w zestawie przestał mnie satysfakcjonować oraz koniecznie lampy pierścieniowej w celu doświetlania fotografowanych obiektów. Chciałabym, aby zdjęcia na blogu były jak najlepszej jakości, dlatego planuję rozbudowanie swojego warsztatu.
W związku ze sporym wydatkiem, jaki poniosłam na zakup aparatu zdecydowałam się na tańszy model telefonu. Czy ta zamiana wyszła mi na dobre? W zasadzie jestem zadowolona... w zasadzie.
Z listy wykreśliłam także czarną, skórzaną kurtkę. Osoby, które śledzą mnie na Instagramie miały okazję obejrzeć ją z bliska.
Rzutem na taśmę rozpoczęłam także realizację jednego z marzeń roku 2014, otóż jestem w trakcie kompletowania swojej idealnej palety cieni. Kasetka 10-tka zakupiona, pierwsze cienie już sobie w niej grzecznie siedzą, więc zaopatrzenie jej w pozostałe to tylko kwestia czasu:). W tym miejscu pragnę podziękować dziewczynom, które na Instagramie odpowiedziały na moje pytanie odnośnie swoich cieni Inglot - Wasze typy niezwykle mi pomogły.

Kosmetyczne cele, które miałam przyjemność nabyć i użytkować to m.in. serum Flavo C Forte Auriga, bronzer The Balm - Baham Mama, olejek do demakijażu Lierac, czyścik oraz dwie maseczki LUSH.
Jak widzicie na liście znajdują się jeszcze produkty, których nie wymieniłam powyżej. Dlaczego?
Kosmetyki Phenome - w zasadzie to, co chciałam kupiłam, jednak marka zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam poznać ją jeszcze bliżej i przy sprzyjających okazjach cenowych zaopatrzyć się w kolejne kosmetyki tejże.
Rozświetlacz The Balm - nie wykluczam zakupu, aczkolwiek na chwilę obecną cieszę się Macowym Soft&Gentle, więc zakup Mary Lou będzie tylko kaprysem :).
Pędzle Hakuro - wymieniam na Zoevę.

W sferze marzeń pozostaje wyjazd do Zakopanego... mam nadzieję, że w tym roku uda nam się to pragnienie zrealizować.

Z czego zrezygnowałam?

Baza Chanel - jeśli nadarzy się korzystna ewentualność, zapewne ja zakupię, przypuszczam, że w okolicach lata, nie mam ciśnienia :).
Podkład Lancome - odkąd przerzuciłam się na minerały, standardowa forma podkładów ciągnie się w ogonie listy marzeń. Na chwilę obecną bliżej mi sercem do przetestowania podkładów Chanel lub Guerlain, więc one będą miały pierwszeństwo.
Szczotka z naturalnego włosia kompletnie przestała mnie fascynować... w zupełności wystarcza mi Tangle Teezer, w ostateczności zdecyduję się na zakup drewnianego grzebienia.
Trójeczka Inglota - jeśli zabraknie mi miejsca w 10-tce, zapewne skuszę się na kolejną. Kasetki są na tyle mobilne, że z powodzeniem można je przewozić w podręcznej kosmetyczce, a idealnie skomponowane cienie pomogą wyczarować makijaż na każdą okazję.

Podsumowanie za nami, pora więc ujawnić listę marzeń na rok 2015. Oto i ona...

Nowy rok, nowa lista marzeń


Clarins, Ladylike, cienie w kremie; pędzle Zoeva; serum Estee Lauder Advanced Night Repair; meteorki Guerlain; Phenome - kolejne produkty; Bobbi Brown, Long-Wear Gel Eyeliner; Inglot - kompletowanie palety; MAC - głównie pomadki; zegarek MK; pomadki Bourjois, Rouge Edition Velvet


Tak prezentuje się moja lista marzeń na rok 2015. Jak widać, mamy tu kilka nowych pozycji, kilka przeszło z roku ubiegłego. Ufam, że za rok wszystkie przedstawione powyżej produkty będą w moim posiadaniu :)


Ciekawa jestem, czy tworzycie takie listy, czy idziecie na zakupowy żywioł. Jeśli tak, koniecznie pochwalcie się, co chcielibyście sobie kupić w nowym roku. W końcu od czego są marzenia...na ich spełnienie mamy całe 12 miesięcy.

Wszystkiego najpiękniejszego Kochani! Oby nam się...:)



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

60 komentarze:

  1. Kosmetyczna Obsesja2 stycznia 2015 16:07

    Mi również marzą się pędzle Hakuro i Mary-Lou, ale na wszystko przyjdzie czas ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję realizacji aż tylu zachcianek i trzymam kciuki za wyjazd do Zakopanego!
    Twoja lista na 2015 prezentuje się bardzo ciekawie i przyznam, że sama mam chrapkę na kilka produktów Phenome oraz pędzle Zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie robiłam takiej listy na cały rok, ale w tym roku tzn. tygodniu nawet pomyślę i stworzę coś takiego. :) Na pewno znajdzie się na niej lustrzanka nie mam pojęcia jednak jaka dokładnie... I zestaw pędzli Zoeva do makijażu oczu. Z kosmetyków chciałabym poznać produkty takich marek jak Phenmone, Pat&Rub, Lush, MAC, z którymi do tej pory nie miałam większego kontaktu. Marzy mi się także wycieczka do Paryża... ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Justyna Wiśniewska2 stycznia 2015 17:22

    Gratuluję ! ;) mi sie marzy lustrzanka ale to bardzo odległe marzenia ;/ Pomadki z Bourjous mam tez na swojej liscie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomadki z Bourjois mam trzy i z MACa jedną i są rewelacyjne ;) co do planów i spełnionych 'zachcianek' gratuluję ;) mi też udało sie w 2014 spełnić największe marzenie jakim była lustrzanka - w grudniu co prawda, ale już ją mam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna lista i mam nadzieję, że sporą jej część uda Ci się spełnić! :)
    Ja list nie robię, choć w tym roku przeszło mi przez myśl, by jednak coś stworzyć.. ale marzenie największe mam jedno.. cholernie drogie, więc pewnie nie do realizacji.. a jesli już, to pewnie nie w tym roku ;)

    Wszystkiego najpiękniejszego w Nowym Roku Kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zegarek MK też na mojej liście, ale cena mnie ciągle przeraża :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja na przyszły rok, planuję tylko i wyłącznie inwestować w jakość, a nie ilość! ale dopiero wtedy jak zużyję zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Iwonko, mam nadzieję, że uda ci się spełnić te kosmetyczne (i nie tylko) cele!
    I bardzo się cieszę, że udało ci się tak dobrze zrealizować marzenia z 2014 :)
    Ja także polubiłam kosmetyki Phenome :) Szminki MACa należą zdecydowanie do moich ulubieńców!
    Meteorytki Guerlaina zawsze dobrze mieć w kosmetyczce! Miałam także już ten eyliner w żelu z Bobbi Brown - bardzo fajny kosmetyk!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne te Twoje marzenia. Właściwie to w dużym procencie mogłabym je skopiować. No może pędzle wystarczą Hakuro. Przyznać trzeba, że dobry masz gust i nieco drogi. Ale jaka będzie satysfakcja jak odhaczysz z tej listy co nieco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Iwonko! Na wstępie Szczęśliwego Nowego Roczku ode mnie i oczywiście spełnienia wszystkich zachcianeczek ;)
    Co chcę dodać to przyjrzyj się pędzelkom Hani, a konkretnie GlamBrush ze strony glam-shop.pl. Ja zakupiłam sobie kilka i jestem mega zadowolona zarówno jakością jak i ceną :)
    Pozdrawiam gorąco!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzena Makeup&Beauty2 stycznia 2015 23:19

    Dużo szczęścia w Nowym Roku! Nie tworzę na papierze listy zakupowej, ale mam kilka ciekawych produktów w głowie, które być może, jeśli nadarzy się okazja, zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałaś udany rok - pozostaje zyczyc kolejnego udanego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście, że przyjdzie, choć życzę Ci żeby stało się to bardzo szybko:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam nieskromnie, że ubiegły rok pod względem zakupów wypadł całkiem nieźle - kupowałam to, na co miałam ochotę i co zaplanowałam, by sobie kupić. Ostatni ubiegłoroczny nabytek trochę szarpnął mnie po kieszeni dlatego z wielkim bólem serca musiałam odpuścić sobie szaleństwa na wyprzedażach... no nic, co się odwlecze...w końcu jeszcze nie raz i nie dwa będzie okazja:)
    Wstepnie zakładałam, że z Phenome skuszę się tylko na produkty do pielęgnacji mojej tłustej cery, ale w miarę poznawania kolejnych apetyt wzrósł i teraz po prostu chciałabym kupić niemal wszystko...te, które wypróbowałam zdecydowanie zaostrzyły mój apetyt, bo wyjątkowo mi służą:)
    A pędzle Zoeva mam na razie 3 i koniecznie muszę powiększyć swoją kolekcję...ten do rozświetlacza, zdaje się 105 to mały geniusz:)

    Życzę Ci abyś i Ty spełniła swoje zachcianki Aniu, buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Taka lista to naprawdę fajna sprawa... w zeszłym roku się sprawdziła, więc i w tym postanowiłam takową spisać:) Spróbuj.
    U mnie z aparatem było o tyle łatwiej, że od początku wiedziałam, jaki model chcę, więc musiałam tylko uzbierać wystarczającą ilość gotówki:) Ty też znajdziesz swój wymarzony:)
    Aaa...i spełniaj swoje marzenia, spełniaj...nic bardziej nie cieszy, jak kupno produktu, na który miało się ochotę przez długi czas. O wiele bardziej, niż chwilowe kaprysy, czy nieplanowane zachcianki...choć takich też nie wykluczamy, prawda? haha

    No i Paryż. Też bym chciała:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję...oby to Twoje marzenie nie było jednak zbyt odległe:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam tyle dobrego o tych pomadkach, że postanowiłam sprawić sobie kilka sztuk:) Jesteś kolejną osobą, która je zachwala, więc coś w tym jest:)
    Mac to Mac, mam dwie pomadki i planuję kolejne...być może, a nawet na pewno to małe pomadkowe spaczenie, ale ja uwielbiam i co najważniejsze, regularnie je zużywam, więc kupno kolejnej to taki mały bonus:)
    Gratuluję zakupu aparatu...wiem z doświadczenia, jak bardzo cieszy. Udanej współpracy wam życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki Marta!

    Nawet nie chce sobie wyobrażać co to za kosztowne marzenia...cena pewnie zwaliłaby mnie z krzesła:) nie mniej jednak życzę, żeby jednak udało Ci się je zrealizować:)


    Pomyślności życzę, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  20. W tym roku nie dałam rady - aparat, wakacje, teraz laptop...a po drodze mnóstwo innych wydatków, ale w przyszłym roku, na pewno go sobie sprawię:)
    Cena faktycznie niemała, ale co tam...nie można sobie wszystkiego odmawiać:) A pomyśl, jaką satysfakcję będziesz miała z noszenia...:)
    Wszystkiego dobrego Paula!

    OdpowiedzUsuń
  21. I to jest bardzo dobra inwestycja...ja wyszłam z tego samego założenia już jakiś czas temu:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję Justynko! Rok 2014 rzeczywiście okazał się bardzo korzystny, jeśli chodzi o spełnianie marzeń...mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma i ten będzie równie udany:)
    No właśnie z tymi meteorkami to jest tak, że nie są niezbędne, ale po prostu chciałabym je mieć...taki kaprys. Dużo dziewczyn na nie narzeka twierdząc, że nie warte są swojej ceny, jednak chciałabym sie o tym osobiście przekonać haha:) Kiedyś je chciałam, potem mi przeszło, ale skoro wróciło ponownie, to coś jest na rzeczy:)
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  23. O tak, satysfakcja gwarantowana! Tobie również życzę spełnienia marzeń Anitko:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj kochana! Dziękuję za życzenia, Tobie również życzę wszystkiego najlepszego, wspaniałego roku!
    Zerknę sobie, bo kompletnie nie znam, dzięki:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję i nawzajem!
    Nie trzeba tworzyć list na papierze...ważne, że marzenia są, a ich spełnienie przynosi satysfakcję...i to nie tylko w kwestiach nowych kosmetyków:)
    Więc życzę Ci, aby te Twoje marzenia spełniały się jedno po drugim, powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzieki oczywiście Tobie życzę tego samego:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Maya catchthosemoments3 stycznia 2015 16:35

    Mnie się marzy z tej nowej listy Twojej zestaw pędzelków ;) Zgadzam się dobry aparat bardzo ułatwia pracę ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. i tak sporo udało Ci się zakupić z tej listy. taka jest prawda, że niektóre chciejstwa po prostu przygasają z czasem i po prostu można je wykreślić. też lubię mineralne podkłady ale u mnie sprawdzają się tylko latem. ma zimę potrzebuję czegoś zupełnie innego. przekonałam się o tym rok temu dlatego już jesienią dopisałam do listy krem bb skin79. mimo mieszanej cery niestety zimą bez silikonów nie daję rady.
    mam tez plany co do komponowania własnej palety inglot :) ale najpierw chcę wykończyć trochę innych cieni... a że kolorówke zuzywa się powoli, to sobie jeszcze poczekam...

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo dziękuje! Jak na razie się z nim zapoznaje :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  31. A N E T T E ...ideaforfashion3 stycznia 2015 18:45

    Oby nam się ;-) Chyba muszę wziąć z Ciebie przykład. Nigdy nie robiłam sobie ani chciejlisty, ani noworocznych postanowień. To znaczy... z tymi drugimi próbowałam, ale jako, że nic mi nie wychodziło, to z roku na rok wmawiałam sobie, ze po co planować, skoro i tak się nie uda. A dzisiaj rano nadejszla sentymentalna chwila i spisałam sobie listę postanowień noworocznych na kartce. Nawet zastanawiam się, czy nie nagrać filmiku na ten temat, coby nie tylko przed sobą, ale i przed innymi obiecać poprawę ;-) O chciejliscie nie myślałam. Na pewno potrzebuję nowego, porządnego portfela, który posłuży mi na lata. Chyba się starzeję, bo zaczynam stawiać na jakość, a nie na ilość, a do głowy przychodzą mi myśli typu "mniej znaczy więcej, minimalizm w szafie to byłoby niezłe wyzwanie" itp. Także strach się bać samej siebie :p Ale po Twoim wpisie chyba faktycznie ułożę sobie taką listę. Jak zobaczę ile kasy mi potrzeba na te "niezbędniki", to może odechce mi się kupowania pod wpływem impulsu.
    P.S. Wszystkiego naj naj naj w Nowym Roku Iwonko. Oby wszystkie marzenia Ci się spełniły. Te niby błahe - kosmetyczne, ale przede wszystkim te prywatne. Szczęśliwego i zdrowego Nowego Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Na te cienie Clarins też mam chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dobrze, że mozna sobie spokojnie kompletować jeden po drugim, bowiem cały zestaw to nie lada wydatek:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wiesz, może to i dobrze, że niektóre chciejstwa przygasaja, bo nasze listy nie miałyby końca:)
    U mnie podkład mineralny sprawdza się cały czas tak samo dobrze. prawdę mówiąc to nie wyobrażam sobie używać na co dzień coś innego...czasem mnie pokusi na tradycyjną formę podkładu albo krem BB, ale szybko wracam do tego, co sprawdzone:)

    Na szczęście moja kolekcja cieni nie jest tak okazała, więc ze spokojną głową mogę kompletować paletę. Co innego pomadki - tych mam zdecydowanie więcej i - co gorsza - apetyt na kolejne wciąż rośnie haha:)

    OdpowiedzUsuń
  35. pędzle Zoeva też za mną "chodzą" xD

    OdpowiedzUsuń
  36. Powiem Ci, że takich typowych list z noworocznymi postanowieniami ja też nie robie, bo co roku wyglądałaby tak samo - ćwiczyć, oszczędzać, przyłożyć się bardziej do pielęgnacji ciała, zacząć odkładać na wymarzoną Kubę. Wiadomo jak to jest z tymi listami...największy zapał jest zawsze na poczatku, a potem i tak przeważnie wszystko wraca do normy:)
    Jedynym postanowieniem, jakie udało mi się spełnić i było powodem do samozadowolenia było zrzucenie zbędnych kg...2 lata temu postanowiłam i proszę, 12 kilo poleciało, choć wiem, że gdybym ćwiczyła wiecej albo przestała objadać się słodyczami, to efekt byłby jeszcze lepszy:)
    Jeśli masz ochotę stworzyć sobie taką listę, to dawaj - chętnie poczytam, a filmik w Twoim wydaniu to zawsze świetny pomysł!
    Buziaki kochana i wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  37. O, dziękuję bardzo! Często tam jesteś? ja byłam kilka lat temu, mieliśmy jechać w ubiegłym roku, ale piękna pogoda wypędziła nas nad morze. Do tego kilka kosztownych zachcianek skutecznie zaprzepaściło realizację pomysłu. w tym roku postaramy się wyskoczyć w góry chociażby na kilka dni, na weekend... bardzo bym chciała:) Wiosną Tatry są przepiękne...a widoki zapieraja dech:)
    Odezwę się na pewno, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Chciałam kupić je teraz na promocji ale już ślad po nich zaginął...chyba nie tylko my mamy na nie chęć:)

    OdpowiedzUsuń
  39. W takim razie zabieramy sie za kompletowanie swoich zestawów...grosz do grosza i uzbiera się piękny komplecik:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Chyba 3 lata temu był rekord - 6 czy 7 razy w ciągu roku;) Ostatnio byłam...tydzień temu hihi. Może nie znam każdej uliczki ale mam swoje ulubione miejsca, które mogę polecić. Szlaki też przecieramy za każdym razem więc znam i doliny i trochę wyższe partie. Jak będziesz miała jakieś pytania to chętnie odpowiem;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Widzę, że kochacie góry! zazdroszczę tych częstych wyjazdów.
    Ja trochę zwiedziłam, najważniejsze punkty zobaczyłam, ale np. nie byłam na Kasprowym, o Giewoncie nie wspomnę...my raczej z tych leniuchów, co to i góry chcą zobaczyć i odpocząć trochę i poleniuchować:)

    OdpowiedzUsuń
  42. patrząc na dobytek niektórych dziewczyn dochodze do wniosku że też nie mam AŻTAK dużo cieni - 8 pojedynczych, 2 duże palety (sleek i mua) oraz 4 paletki (z 4 cieniami) HEAN. kolorowych mazideł do ust mam chyba 9 (5 ostatnio sie pozbylam) i robię wszystko by nie kupować więcej. nie wiem czy dla Ciebie to dużo czy mało.. staram się do innych nie porównywać tylko przyjąć, że dla mnie za dużo i już :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Maya catchthosemoments4 stycznia 2015 17:48

    Po świętach troszkę się spłukałam, ale strasznie te pędzelki mi się podobają. Też tak będę robiła, kupowała po troszku ;p

    OdpowiedzUsuń
  44. Joanna Marek Blukacz4 stycznia 2015 17:54

    ciekawie, ciekawie .....ja osobiscie nie robie listy marzen, moze tylko w glowie.
    Wszystkiego najlepszego na nowy rok :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. To dobrze mieć cele! U mnie też podsumowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Sama staram się nie mysleć.. cena zabija nawet mnie ;) ahaha
    Muszę jakiś fundusz powierniczy uruchomić czy cuś ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. no oby nam się:) Wszytkiego pięknego jeszcze raz w Nowym Roku Ivonka:) Przyznam, że sporo udało Ci się zrealizować i staję się zazdrośnicą aparatu fotograficznego - zwłaszcza, jak widziałam Twoje smaczne focie - kosmetyków oczywiście. Ivona, to życzę by i ta nowa lista w większej części za rok była "obklejona" serduchami:)
    A paletkę widziałam, terazm czekam na make up z nią:)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  48. zoeva są genialne... i jakościowo i do tego cena nie morduje portfela.. seria do oczu teraz jest moim chciejstwem:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Monia, mam dokładnie ten obiektyw, o którym piszesz. Jak na razie wszystkie zdjęcia wykonuję właśnie z jego użyciem - jestem zadowolona, ale przestaje mi powoli wystarczać. Potrzebuję czegoś jasniejszego. Rozważam dokupienie równie popularnego obiektywu 1.8 50mm - daje o wiele większe możliwości.
    Co do aparatu, to Canon jest naprawdę świetnym pomysłem i niezwykle uniwersalnym, zarówno jeśli chodzi o fotografowanie, ale także o rozbudowę. Nie wiem na 100% i mogę się mylić, ale zdaje się, że do canona pasują obiektywy innych marek, często tańszych, jak chociażby Sigma, natomiast do Nikona, możesz dokupić tylko dodatki tejże firmy... myslę, że trzeba mieć to na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  50. Święta nie tylko Ciebie spłukały hah! Nawet wyprzedaże przeszły mi w tym roku koło nosa - za dużo innych wydatków miałam, więc z czegoś musiałam zrezygnować:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Hah, to ja cieni mam jeszcze mniej, za to mazideł...wolę nie wspominać, po co sobie uprzykrzać ten jakże przyjemny wieczór:))))
    Kasiu, ja również wychodzę z założenia, że nie ma co sie porównywać...zawsze znajdzie sie ktoś, kto ma więcej! grunt to dobrze się czuć ze swoimi zbiorami kosmetycznymi... jeśli same poczujemy, że jest ich przesyt, to znaczy że trzeba przystopować z zakupami:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Otóż to! Doskonała jakość za stosunkowo niewielkie pieniądze - idealne połączenie:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Życzę spełnienia wszystkich marzeń, nawet tych nie wypowiedzianych i nie zapisanych:)
    Wspaniałego roku!

    OdpowiedzUsuń
  54. Dobrze jest jakieś sobie stawiać...nawet te niewielkie:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Aparat daje radę, to fakt... a i ja nabieram coraz większej wprawy:) Dziękuję za miłe słowa:)

    Mam cichutką nadzieję, że tak będzie, zobaczymy.
    Postaram się coś zmalować, specjalnie dla Ciebie:)
    Buziaki i jeszcze raz wszystkiego dobrego Pati, sciskam:)

    OdpowiedzUsuń
  56. A N E T T E ...ideaforfashion7 stycznia 2015 16:33

    A no właśnie. Niby postanowienia co roku te same, ale mam wrażenie, że jeśli nie wypowiem ich w końcu na głos, to będą się za mną ciągnąć przez kolejne lata. A Twoje 12 kilo to naprawdę imponujące i bardzo motywujące osiągnięcie ;-) Gratuluję (i zazdraszczam ;-p) samozaparcia :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Te mazidła z Bourjois przeokropnie mnie intrygowały w zeszłym roku, ale na szczęście już mi przeszło :D

    OdpowiedzUsuń
  58. U mnie lista już na blogu :) Widzę, że całkiem nieźle poszła Ci realizacja poprzedniej - gratuluję. Dla mnie to początek takiego wyzwania zakupowego i skupienia na określonych rzeczach - zazwyczaj mam z tym problem. Ale nowy rok skłania do spróbowania czegoś nowego, prawda? :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)