L'oreal, Rouge Caresse Lipstick, 06 Aphrodite Scarlet

Kolejna pomadka? A i owszem, czemu nie? Geneza zakupu jest dość prozaiczna... otóż ta sztuka trafiła do mnie przez przypadek, tzn. do drogerii poszłam z rozmysłem, ale planowałam zaopatrzyć się w coś zupełnie innego, hmm..."drugi produkt do makijażu za 1gr" - pamiętacie tę słynną, listopadową promocję? No więc i ja tam byłam, a że nowa pomadka to - w moim przypadku - zawsze dobry pomysł...:)

Rouge Caresse to formuła łącząca działanie szminki, błyszczyka i balsamu do ust, czyli komfort, łatwość aplikacji oraz piękny połysk w jednym. Dostępna jest w 16 kolorach, co znacznie ułatwia wybór.

Odcień, który posiadam, czyli Aphrodite Scarlet 06 to piękna, transparentna, delikatna czerwień, która wpada w różowe tony. Właściwie to więcej w niej różu, niż czerwieni, choć patrząc na kolor sztyftu, trudno w to uwierzyć. Bardzo niejednoznaczny kolor, który może przybierać różne odcienie w zależności od światła oraz naturalnej pigmentacji ust.


Pomadka Rouge Caresse marki L'oreal - już nie błyszczyk, a jeszcze nie pomadka. Świetny wybór dla dziewczyn, które z mocno kryjącymi, wyrazistymi kolorami nie czują się komfortowo. Aplikacja jest banalnie prosta i spokojnie poradzicie sobie bez lusterka. Intensywność można fajnie stopniować, ale nigdy nie będzie przesadzona. Pomadka daje lekko transparentne zabarwienie, a migocące drobinki tworzą na ustach mokrą, błyszczącą taflę. Bardzo bezpieczna propozycja, idealna na początek przygody z mocniejszymi, matowymi lub kremowymi formułami.

Konsystencja przypomina koloryzujące balsamy delikatnie nawilżające, na ustach jest raczej niewyczuwalna, nie wysusza ich i nie podkreśla suchych skórek. Trwałość raczej przeciętna, ale kolor schodzi równomiernie, nie roluje się, nie zbiera nieestetycznie.

Miłe dla oka, choć nie najwyższych lotów opakowanie z zamknięciem na 'klik' to przeźroczysty, dość gruby plastik, częściowo z metalicznym wykończeniem. Niestety noszenie jej w torebce to nie jest najlepszy pomysł, bowiem łatwo się wyciera i rysuje.

Pomadka w cenie regularnej kosztuje ok 40zł.

Ciężko mi obiektywnie ją ocenić, bo wszystkie moje sztuki kocham tak samo. Każda jest inna - przynajmniej według mnie :D - i każda ma inne właściwości i choć na upartego można by doszukać się jakichś wad, to nie oddałabym żadnej. Nie inaczej jest z pomadką L'oreal.
Opisałam plusy i minusy, a Wy musicie zdecydować, czy jest Wam niezbędna :)


Jak Wam podoba się ta propozycja?



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

25 komentarze:

  1. Mam trzy pomadki z tej serii i wszystkie kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam z tej serii jedną pomadkę i była świetna :) Znalazła nowy dom tylko dlatego, że miałam prawie identyczny kolor pomadki z MAC, a wprowadziłam kolorówkowe ograniczenia ilościowe. Ale to naprawdę fajna pomadka.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  3. No bo jak można ich nie kochać? Ja mam tylko tę jedną sztukę, ale jak tylko będzie jakaś promocja, z pewnością skuszę się na inne odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A to "kolorówkowe ograniczenia ilościowe" dotyczą też pomadek?? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi w takich pomadkach najbardziej odpowiada formuła i wykończenie ;) Także pewnie skuszę się przy jakiejś promocji na pomadkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny kolor ! i widzę,że ładnie nawilża, lubię takie nie pomadki i nie błyszczyki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda pięknie, a ponieważ lubię te ich błyszczyko-lakiery to i pomadki mogłabym polubić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na all można je kupić nawet za 15 zł ja tak kupowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kocham matowe pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak najbardziej :D Ograniczam się do 5 kosmetyków kolorowych do ust. Ale jest o tyle łatwiej, że mam fiksację jednego koloru - ogólnie rozumianego mauve :P

    OdpowiedzUsuń
  11. jeśli chodzi o wykończenie to porównałabym ją do maybelline color whisper:) świetnie wygląda na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny kolorek :) Ja mam w swoich zbiorach odcień Tempting Lilac, bardzo ją lubię do stosowania na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Justyna Wiśniewska18 stycznia 2015 20:54

    Myślałam, że na ustach będzie bardziej wyrazista ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładna pomadka, delikatna ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Akurat dla mnie kolorystycznie idealna jednak cena dla mnie mogła by być ciut tańsza więc czekam na promocję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O! Ogromne przebicie cenowe! W drogerii kosztuje ponad 40zł, więc dobrze wiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. E...pomadki należą u mnie do kategorii "bez ograniczeń" ...odbijam sobie na cieniach, bo tych mam mało:)
    Kochana, dodaj adres swojego bloga do konta Disqus, będzie można łatwiej do Ciebie trafić:)
    Słuchaj, mam próbkę podkładu matującego AM, której nie używam ze względu na zbyt ciemny kolor...kupiłam ją, jak jeszcze byłam na etapie dobierania idealnego odcienia:) I tu moje pytanie, może chciałabyś tę próbkę, zobaczyłabyś sobie, czy w ogóle ta formuła by Ci odpowiadała:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Karola pisała niżej, że na Allegro są po 15zł...cena bardzo spoko...tak tylko piszę, żebyś wiedziała:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. To bardziej efekt samego nabłyszczenia, dajacy mokre usta...nawilżenie jest zauważalne, ale krótkotrwałe:)
    Wszystko, co do ust, jest piękne i najchetniej wszystko bym testowała:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesli taki efekt Ci odpowiada, to jest duża szansa, że polubiłabyś się z tą serią pomadek:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Matowe pomadki są super i są bardziej trwałe od tych transparentnych, ale czasem ma się ochotę na małą odmianę, więc fajnie jak mamy wybór:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam Color whisper...kilka razy macałam je w drogerii i sama nie wiem czemu, ale nie skusiłam się:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Karola dała cynk, że na All są po ok 15zł :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie ogarniam tego Disquasa :P Ale dzięki wielkie za podpowiedź.
    Chętnie skorzystam z Twojej próbkowej propozcyji :) Tylko napisz proszę, co mogłabym dla Ciebie zrobić w zamian.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)