Estee Lauder, Clear Difference, Complexion Perfecting BB Creme SPF 35 (Krem BB dla cery tłustej i mieszanej)


Linia Clear Difference marki Estee Lauder skierowana jest do osób, które na co dzień borykają się z tłustą, bądź mieszaną, problematyczną cerą. Jej głównym zadaniem jest walka z niedoskonałościami skóry, formuły kosmetyków są beztłuszczowe, nie wywołują trądziku i zostały przetestowane dermatologicznie i okulistycznie. Co więcej, zawierają Triple Action Clarity Technology, czyli połączenie kwasu salicylowego, glukozaminy i listownicy cukrowej (Laminaria Saccharina). 
W skład linii Clear Difference wchodzą trzy produkty:
  • serum Clear Difference Advanced Blemish Serum
  • preparat punktowy Clear Difference Targeted Blemish Treatment
  • Complexion Perfecting BB Creme SPF 35
Dziś postaram się przybliżyć nieco wady i zalety tego trzeciego, stanowiącego ostatni etap pielęgnacji skóry, czyli Complexion Perfecting BB Creme SPF 35 w odcieniu 01 Light.
krem, krem BB,Estee Lauder, Clear Difference, BB Cream, krem BB do cery tłustej i mieszanej
Complexion Perfecting BB Creme SPF 35 pojawił się w sprzedaży w maju tego roku. Celem marki było stworzenie lekkiego, beztłuszczowego kremu, który będzie doskonałym uzupełnieniem pozostałych kosmetyków z linii Clear Difference.


Jego główne zadania to nawilżenie i ochrona, natomiast korygujące pigmenty zawarte w kosmetyku mają zneutralizować zaczerwienienia oraz zamaskować rozszerzone pory i inne niedoskonałości, którymi zwykła nas raczyć tłusta i problematyczna skóra. Krem zawiera ponadto składniki o właściwościach kojących, mające ograniczyć wszelkie podrażnienia.
Krem BB marki Estee Lauder dostępny jest w dwóch odcieniach - Light i Medium. Kupicie go m.in. w perfumeriach Douglas w cenie ok.160zł.
Opakowanie jakie jest, każdy widzi - standardowa tuba o pojemności 30ml z funkcjonalnym dzióbkiem, za pomocą którego aplikujemy odpowiednią ilość, zgodną z naszymi oczekiwaniami. Przyjemna dla oka, plastykowa obudowa w sympatycznym, pastelowym kolorze umieszczona jest dodatkowo w kartonik, na którym - niestety - brak jest opisów w języku polskim. Nie zawiera ich nawet dołączona papierowa instrukcja...a szkoda, wszak wśród Polek marka jest bardzo popularna, dlatego opis w rodzimym języku byłby mile widziany.
Complexion Perfecting BB Creme SPF 35 to gęsty, a jednocześnie niezwykle aksamitny kosmetyk, który z łatwością rozprowadza się na skórze. Stopień krycia określiłabym jako lekki, w kierunku średniego w zależności od ilości warstw. Nie oczekiwałabym jednak porządnego zamaskowania niedoskonałości, z tymi na bank sobie nie poradzi. Jest to raczej lekki krem, który ujednolici koloryt, delikatnie rozświetli i poprawi ogólną prezencję cery. Jeśli na Waszej skórze goszczą liczne wypryski, bądź silne przebarwienia, konieczny będzie korektor. U mnie sprawdzają się dwie, cienkie warstwy, które aplikuję za pomocą palców. Dlaczego wybrałam taki sposób? Otóż krem ten ma tendencje do smużenia i wchodzenia w pory. Pędzel nie zawsze radził sobie z odpowiednim rozprowadzeniem i roztarciem kosmetyku...palce sprawdzają się w tej roli o niebo lepiej.

Odcień Light to typowy kolor dla karnacji jasnych i średnich. Dobrze dopasowuje się do naturalnego kolorytu naszej skóry, aczkolwiek ma delikatne tendencje do utleniania w wyniku czego, tuż po nałożeniu lubi lekko ściemnieć. Nie jest to bardzo drastyczny efekt...ale jest, mniej więcej o jeden ton. Osoby o bardzo jasnej karnacji powinny mieć ten szczegół na uwadze. Osobiście nie zasilam grona ekstremalnie bladolicych, dlatego kolor był dla mnie odpowiedni zarówno latem, gdy cera była muśnięta promieniami słonecznymi, jak i teraz, gdy po wakacyjnej opaleniźnie pozostało jedynie mgliste wspomnienie :)

Jak widzicie, nie jest to kosmetyk bez wad. Główne grzeszki to znikomy stopień krycia, tendencja do wchodzenia w pory i załamania, możliwość lekkiego ciemnienia oraz smużenie. Ale...pomimo tych kilku niedoskonałości, nauczyłam się go obsługiwać na tyle sprawnie, że w zasadzie ich nie dostrzegam albo mi nie przeszkadzają. Magia jakaś :)
Gdybym miała ocenić go całościowo, dostałby ode mnie mocną 4. Podoba mi się to, co robi z moją twarzą. Skóra nabiera przyjemnego, satynowego wyglądu, jest estetycznie zmatowiona, koloryt precyzyjnie wyrównany...po prostu prezentuje się wyjątkowo schludnie i zdrowo. Delikatnie przypudrowany trwa na skórze dobrych kilka godzin, co przy tego typu kosmetyku uważam za całkiem zacny wynik.
Wydaje mi się, że dla suchych typów skóry mógłby być za ciężki, za tępy, jednak wiadomo, jak jest - " co kraj, to obyczaj" :), dlatego proponuję przetestować i sprawdzić jego walory.
SKŁAD: Water, Ethylhexyl methoxycinnamate, Ethylhexyl salicylate, Butylene glycol, Dimethicone, Benzophenone-3 (oxybenzone), Phenyl trimethicone, Glyceryl stearate, Behenyl alcohol, Trioctyldodecyl citrate, Polymethylsilsesquioxane, Octyldecyl stearoyl stearate, PEG-40 stearate, Polyglyceryl-10 pentastearate, Titanium dioxide, Gentiana lutea (gentian) root extract, Polygonum cuspidatum root extract, Thermus thermophillus ferment, Hordeum vulgare (barely) extract/ extrait d' orge, Fumaria officinalis flower/leaf/stem extract, Citrus medica limonum (lemon) fruit extract, Hydrolyzed rice bran extract, Laminaria saccharina extract, Hydrolyzed rice extract, Rosemarinus officinalis (Rosemary) leaf extract, Artemia extract, Vitis vinitera (grape) seed extract, Triticum vulgare (wheat) germ extract, Cholesterol, Caffeine, Propylene glycol stearate, Octyldodecyl neopentanoate, Polyglyceryl-6 polyricinoleate, Tocopheryl acetate, Sucrose, Glycerin, Pentylene glycol, Sodium steroyl lactylate, Linoleic acid, Lecithin, Squalane, Sodium PCA, Urea, Isopropyl titanium triisostearate, Ergothioneine, Sodium dehydroacetate, Tetrahexyldecyl ascorbate, Polysorbate 20, Sorbitan Laurate, Sodium hyaluronate, Citric acid, Propylene glycol laurate, Glycyrrhetinic acid, Trehalose, Polyquaternium-51, Hydrogenated lecithin, Fumaric acid, Alumina, Palmitoyl Hydroxypropyl trimonium amylopectin/ Glycerin crosspolymer, Ammonium acryloyldimethyltaurate/vp copolymer, Cyclodextrin, Nordihydroguaiaretic acid, Ascorbyl tocopheryl maleate, Xanthan gum, Stearic acid, Silica, Ethylbisiminomethylguaiacol manganese chloride, Pentaerythryl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Chlophenesin·[+/- Mica, Titanium dioxide, Zinc oxide CI 77947, Iron oxides CI 77491, CI 77492, CI 77499, Blue 1 lake CI 42090, Ferric ferrocyanide, Yellow 5 lake, Chromium oxide greens CI 77288, Chromium hydroxide green CI 77289 Carmine CI 75470, Bismuth oxychloride CI 77163


Znacie serię Clear Difference marki Estee Lauder?


IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

33 komentarze:

  1. justyna polska5 grudnia 2014 16:31

    sama bym go przetestowała

    __________________________________________________

    Aż 6 moich stylizacji w jednym poście!

    OCEŃ NAJLEPSZĄ na

    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  2. Justyna Wiśniewska5 grudnia 2014 17:28

    Oj marzy mi się marzy *.* odcien dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odcień wydaje się być całkiem przyjemny :) Ale raczej nie będę ryzykować, tym bardziej, że znalazłam już ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo rzetelna i interesująco napisana recenzja, a do tego świetne zdjęcia :-)
    A co do samego kremu - chyba nie należę do grupy docelowej, bo po przygodzie z Bebikami wróciłam z podkulonym ogonem do podkładów ;-) Ale fajnie było o nim przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo odcień chyba nawet dla mnie byłby dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj to u mnie odpada, bo ja bladzioch jestem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam od lata i bardzo go lubię, Bardzo dobrze się sprawdza na mojej mieszanej cerze, u mnie nie podkreśla porów, mam też wrażenie jakby mniej przykrych niespodzianek się pojawiało od kiedy go stosuję. Mimo, że jestem bladziochem;) to kolor light jest ok. Faktycznie trochę ciemnieje ale delikatnie i nie robi krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę że on dla mnie nie jest ale dobrze że Ty jesteś zadowolona. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam akurat CC Revitalizing Supreme. I muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona. Strasznie podoba mi się taki subtelny, a jednak widoczny efekt na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda dość dobrze, ale znając moje zdolności to ja bym sobie nie poradziła z tymi wadami ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochama linię Difference zwłaszcza serum które znacznie poprawiło kondycję mojej skóry :) tego nie znam ale generalnie bardzo mi służą takiego typu kosmetyki :) uwielbiam CC CLinique :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie podoba mi się. a patrząc na cenę tym bardziej

    OdpowiedzUsuń
  13. Justynko, pióro w dłoń i trzeba pisać list do Mikołaja:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po wyciśnięciu wydaje się być dość ciemny ale jak już wszystko starannie wetrzemy w skórę, bardzo ładnie się w nią wtapia i dopasowuje kolorystycznie:)
    Pochwal się swoim ideałem:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki Justyś:)
    Ja za to jestem wciąż wierna minerałom od AM i pewnie długo się to nie zmieni:) typowych podkładów używam sporadycznie...jak mi się zachce:) ten BB to był letni zakup, szukałam czegoś, co delikatnie poprawi koloryt i ujednolici skórę; no i sprawdził się bardzo dobrze:) tubeczka powoli dobija dna, więc pomyślałam, że napiszę o nim kilka słów bo wiem, że niektóre dziewczyny stosują bebiki cały rok:) być może komuś te moje przemyślenia się przydadzą:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wybór kolorów jest w przypadku tego kosmetyku mocno okrojony ale jeśli nie jesteś baaaardzo bladolica, to powinien się sprawdzić:) oczywiście dla pewności najlepiej jest poprosić o małą próbkę w perfumerii...z doświadczenia wiem, że nie powinno być problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale taki baaardzo blady bladzioch?:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również kupiłam go latem - potrzebowałąm czegoś lekkiego, co nie będzie błyszczało się po minucie i poprawi prezencję skóry:) dobrze, że się sprawdził :) teraz stosuję go czasem w połączeniu z minerałkami, czasem solo, gdy potrzebna mi tylko niewielka korekta:) jest bardzo w porządku:)

    Witam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Blady, ale nie aż taki jak albinos ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie króluje Dr G Gowoonsesang Brightening Balm Super Light :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Poszperam u Ciebie na blogu, bo pewno o nim pisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czemu nie dla Ciebie Dorotko? Kolor nie ten, czy właściwości?

    OdpowiedzUsuń
  23. CC nie miałam, aczkolwiek nie wykluczam zakupu...wiadomo, jak jest haha:)
    No właśnie, tu też jest taki efekt...podoba mi sie to, co widzę po jego aplikacji:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj, nie przesadzaj, na pewno nie jest tak źle:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam odlewkę serum, było ok ale za mało czasu miałam by go poznać nieco lepiej...być może kiedyś trafi w moje łapki, jednak pierwszeństwo będzie miała seria ANR Estee Lauder - kusi mnie już tak długo, że straciłam rachubę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. A co konkretnie Ci sie nie podoba?

    OdpowiedzUsuń
  27. Musiałabyś wypróbować, bo tak w ciemno to jest ryzyko:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Właściwości Iwonko, nie dla mojej skóry. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Aaaa, tego to nie przeskoczymy:)
    Buziaki Kochana, miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  30. No nie dasię.;) Buiaki kochn Tobie również.:**

    OdpowiedzUsuń
  31. konsystencja wydaje mi się taka dosyć gęsta i toporna (zresztą podobnie to ujęłaś w recenzji). kiedyś miałam podkład o podobnej konsystencji i bardzo źle wspominam. może dlatego że on był z kategorii tych beztłuszczowych, a ja mimo mieszanej cery mam problem z jej ściąganiem i przesuszem.

    OdpowiedzUsuń
  32. wszystko brzmi rewelacyjnie jednak przez to ze sie utlenia jest mi za ciemny ;D ja jestem bledziuch i niestety u mnie wyglada ten BB kremik nieciekawie :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Z tym utlenianiem to niezbyt ciekawie i to wchodzenie w pory i załamania - za taką kwotę wolałabym coś bardziej 'idealnego' ale dobrze że Tobie odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)