Wykreślone z listy marzeń #7 oraz pozostałe nowości ostatnich tygodni

Obiecałam sobie, że będę bardziej systematyczna jeśli chodzi o prezentowanie nowości, więc oto jestem:)
Zapraszam na szybki przegląd produktów,  które zasiliły moją kosmetyczkę w ciągu kilku minionych tygodni.
Ale po kolei...

Na pierwszy ogień pójdą trzy produkty z kolorówki, które kupiłam jeszcze we wrześniu. Potrzebowałam podkładu w wersji tradycyjnej, gdyż nie zawsze jest możliwość wożenia ze sobą sypkiej formuły - jest bardziej wymagająca jeśli chodzi o aplikację, no i musimy pamiętać o pędzlu bez którego makijaż nie ma prawa się udać. Mój wybór padł na propozycję firmy Cartice, All Matt Plus. Czwóreczka cieni Joko i eyeliner w pisaku Diadem, za pomocą którego można wyczarować precyzyjną kreskę to już zupełnie nieplanowane zachcianki.
Kolejne nowości - również wrześniowe- to kultowy płyn micelarny Bioderma, a dla porównania nie mniej słynny produkt firmy Garnier, uznawany często za doskonały zamiennik tego pierwszego. Testuję więc sobie i dochodzę do wniosku, że stawianie ich na równi jest dla micela Biodermy co najmniej krzywdzące:)
Trzeci produkt ze zdjęcia to taniutki ale znakomity krem do rąk Biały Jeleń.
Ci z Was, którzy podglądają mnie na Instagramie wiedzą, że moja piękna latorośl wyjechała ostatnio na krótką wycieczkę do Anglii:) W głowie miałam niecny plan, który skrzętnie spisałam na kartce i wręczyłam jej tuż przed odlotem. Tym oto sposobem w moje łapki trafiły długo wyczekiwane produkty firmy LUSH. Córa spisała się na medal, taszcząc dla pazernej matki same perełki, skrupulatnie wyselekcjonowane na podstawie Waszych opinii - dwie maski oraz czyścik. Wybrałam te najbardziej popularne i zachwalane, a jednocześnie dedykowane mojemu typowi skóry, a mianowicie Catastrophe Cosmetic, Mask Of Magnaminty oraz Angels On Bare Skin.
Mam com chciała, dlatego na chwilę obecną wykreślam produkty LUSH z mojej listy marzeń! Jeśli jeszcze jakieś kupię, to będą to typowe zachcianki... oczywiście będą cieszyły, a jakże! ale już bez ciśnienia. No chyba, że te które mam sprawią, że kompletnie stracę dla tej firmy głowę:)
W ostatnim czasie stałam się posiadaczką dwóch nowych zapachów. Jeden z nich to rezultat wspomnianej już podróży Klaudii... sklepy bezcłowe to zło:)
Krótka rozmowa telefoniczna zaowocowała kolejnym zakupem - Estee Lauder, Modern Muse. Drugi z flakoników to prezent - Oriflame, Giordani White Gold.
Małymi kroczkami zbliżamy się do końca, bowiem kosmetyki z dwóch ostatnich zdjęć to rezultat mojego niedzielnego wypadu do stolicy, którego głównym celem były salony Phenome i MAC. Oczywiście zahaczyłam też o inne ale zakupy w tych dwóch były priorytetem. Na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że jest to swego rodzaju prezent... ode mnie dla mnie, z okazji urodzin:) Taka sytuacja. O.o właśnie sobie uświadomiłam, że muszę zmienić liczbę pod zdjęciem profilowym hihi.
I tak. Phenome to trzy produkty - maska oczyszczająca do włosów Purifying Hair Mask , szampon do włosów przetłuszczających się z tej samej serii oraz nowość w asortymencie marki Luminous Apple Cream, krem na dzień o obłędnym jabłkowym zapachu.
W salonie MAC kupiłam sobie rozświetlacz - legendę, czyli MAC Mineralize Skinfinish w odcieniu Soft&Gentle, a w SuperPharm podkład, który zbiera ostatnio w sieci same pochwały, Rimmel, Lasting Finish 25H. Ten ostatni to zwyczajna babska ciekawość:)

Tak prezentuje się cała gromadka...

No i to tyle ode mnie, a Wy tymczasem piszcie co byście mi najchętniej zabrały:)

Buziaki:)


IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

39 komentarze:

  1. oo sporo tego nabyłaś ;) na micel z Biodermy również się ostatnio skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jak ten rozświelacza MAC'a?

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam w Lush we Włoszech, ale jakoś ceny mnie odstraszyły i ostatecznie sobie odpuściłam. Micel z Garniera bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. http://spelniaj-swoje-marzenia28 października 2014 15:40

    Kochana zaszalałaś : ) Widze że dużo znanych mi marek ,i na prawde porządnych kosmetyków ; )

    http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Same smakołyki! Najchętniej przytuliłabym Twoje trio z Phenome (zresztą tak samo Biodermę, za która ostatnio bardzo się stęskniłam). Pomysł z wykorzystanie pomocy córki bardzo dobry i mam nadzieję, że wszystkie kosmetyki Lusha przypadną Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna gromadka i taka córa to prawdziwy skarb :-)
    A więc ja na pewno podkradnę ci Phenome ;-)
    Ciekawa jestem twojej opinii o tych kosmetykach!

    OdpowiedzUsuń
  7. Justyna Wiśniewska28 października 2014 17:34

    Mam micelka z Biodermy ;D a zabrałabym Ci jeden z zapaszków ;D no i nie wiedziałam, że Biały jeleń ma kremy do rąk ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lush'a bym wzięła :))) dziewczyny mnie ostatnio na Insta uświadomiły, że mogę sobie zamówić przez sieć ze strony uk, oczywiście będzie mnie to ekstra kosztowało za przesyłkę chociażby, ale jak nie ma innej możliwości to cóż, poświęcę się ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczności! mam wielką ochotę na coś z tej nowej linii Phenome , jeszcze nie wiem co ale coś przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lush marzenie - ogólnie wszelkie nowości mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Produktów Lush zazdroszczę ogromnie :) Bardzo ciekawi mnie też jabłkowy krem Phenome, więc będę wyglądała recenzji :) Miałam próbkę zapachu EL Modern Muse, ale mi nie przypadł do gustu :/
    Micel Biodermy uwielbiam i właśnie się zastanawiałam, czy zamówić kolejene opakowania, czy dać najpierw szansę osławionemu Garnierowi. Twoje stwierdzenie, że stawianie ich na równi jest nieco krzywdzące chyba ułatwi mi podjęcie decyzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Proszę proszę troszke tego jest ;) będziesz zadowolona z Lusha ;) mam i polecam niektóre kosmetyki sa boski

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie bardzo ciekawi ten podkład Rimmel może jak będzie jakaś większa promocja to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. daj znać jak rimmel lasting finish się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Produkty z Lusha tez bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze za wcześnie na oceny; poznam się z nim trochę bliżej, to napiszę kilka słów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. A mi się wydaje, że ceny nie są jakoś strasznie wysokie, jak na produkty naturalne:)
    Garnier jest w porządku, robi co ma robić ale już np. mocniejszy makijaż oka tudzież eyeliner, są dla niego dużym wyzwaniem:) Dla porównania - Bioderma radziła sobie z tymi elementami makijażu bez problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Idąc tropem Twojej nazwy profilowej - spełniam swoje marzenia :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Na tę maskę do włosów czaiłam się tak długa, że aż wstyd haha, dlatego jak tylko nadarzyła sie okazja - a jeszcze dostałam rabat od miłej Pani - musiałam wreszcie ją kupić:)
    Lusha jestem bardzo ciekawa, ufam, że natura mnie nie zawiedzie...chociaż z tą różnie bywa:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadza się...prawdziwy skarb:) i moja największa duma:)

    Na pewno będą recenzje Justynko:)

    OdpowiedzUsuń
  21. A który zapach, jeśli można wiedzieć?
    Biały Jeleń ma w tej serii nie tylko kremy do rąk ale i micela, krem na dzień...dziewczyny bardzo sobie chwalą te kosmetyki:) mam ochotę właśnie na płyn micelarny, więc jak tylko uda mi sie go natrafić w sklepie, z pewnością się skuszę:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli zakocham się bez pamięci, to rozważę taką możliwość...choć koszty przesyłki mogłyby mnie zabić haha:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nowa seria składa się z wielu elementów, sama musiałam się powstrzymywać, by nie kupić czegoś jeszcze; są kremy na dzień, na noc, serum, coś do mycia twarzy, tonik, maska...no rewelka, a wszystko tak pachnie, że ma się ochotę zjeść:) obiecałam Pani, że jak się przekonam do kremu, który kupiłam, to wrócę po więcej hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lush to było też moje marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli znasz produkty Phenome, to powiem tylko, że zapach tej nowej linii w niczym nie przypomina tego cytrusowo-ziołowego, do którego przyzwyczaiła nas marka:) aromat jabłkowy jest tak obłędny, że ma się ochotę go zjeść, serio:)
    A może wypróbuj sobie tego Garnierka...będziesz miała porównanie, nie kosztuje wiele, więc dużej straty nie będzie:) a zaspokoisz przynajmniej swoją ciekawość::)

    OdpowiedzUsuń
  26. A co jeszcze mogłabyś mi polecić?

    OdpowiedzUsuń
  27. No właśnie ja kupiłam go w promocji, w SuperPharm; nie wiem tylko, czy była to weekendowa akcja, czy oferta potrwa dłużej...kosztował mnie 21zł z groszami, więc cena całkiem spoko:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Trzymam kciuki, żeby udało Ci się zrealizować zachciankę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podobno jak przeliczysz z euro i z funtów na polskie to w euro jest tam drożej, ale nieważne, innym razem coś wybiorę i czekam na Twoją opinię! :) Tak? U mnie radzi sobie bez zarzutu ze wszystkim równie dobrze co Biderma, jedyne z czym sobie nie radzi, a czego nie traktowałam Biodermą to liner z Benefitu.

    OdpowiedzUsuń
  30. To ja czekam na pierwsze recenzje :)) zobaczymy czy będzie z tej znajomości coś więcej ;))

    OdpowiedzUsuń
  31. Wspaniałe nowości! Moim zdaniem stawianie na równi micela z Biodermy i
    Garniera jest uzasadnione i nie ma w tym żadnej krzywdy dla Tego
    pierwszego ;) Cena Biodermy jest według mnie mocno zawyżona, a radzi
    sobie praktycznie tak samo jak Garnier. Przynajmniej w moim przypadku.
    Angels on bare skin niedługo będę miała już w swoich łapkach dzięki mojej
    Karotce :) Natomiast Catastrophe Cosmetic jakoś średnio przypadła mi do
    gustu. Może dlatego, że nie mam większych problemów z cerą i dlatego nie
    zauważyłam szczególnego działania. Obenie mam jednak ochotę na lushowy
    krem do rąk :)
    czego ja Ci jeszcze zazdroszczę.. :D Phemome! Maski do włosów i przede wszystkim jabułszkowej nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazdroszczę nowości. Kusi mnie iść na zakupy, jednak jeszcze mam za dużo kosmetyków w szafie.

    OdpowiedzUsuń
  33. ile wspanialości! używam tego płynu micelarnego z Garniera, jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawa jestem tych kosmetyków z Phenome. Jeszcze nie próbowałam nic z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  35. super! nie podrażnia, przede wszystkim dobrze zmywa, będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)