Bujany Fotelik - Carlos Ruiz Zafon


No i stało się!Oficjalnie stwierdzam, że wpadłam, jak śliwka w kompot- jestem zakochana!

Sądziłam, że już nie dla mnie miłosne uniesienia i związane z nimi doznania...wiecie, motyle w brzuchu, momenty oczekiwania na kolejne spotkanie, tajemnica odkrywania, niepokój przed nieznanym i ta radość, gdy okazuje się, że to, co sobie wyobrażamy i czego oczekujemy, znajduje swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.

A taki ON niepozorny, nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że daleko mu do ideału i uosobienia męskości.Wyglądem przypomina raczej mizernego krasnala, niż umięśnionego i śniadego Hiszpana, występującego w naszych sennych marzeniach:D.Nie spodziewałam się, że tak zawróci mi w głowie.
A zrobił to!Uwiódł mnie totalnie swoją twórczością!Jestem bezgranicznie zafascynowana jego piórem i lekkością, z jaką nim włada, hipnotyzując swojego czytelnika i sprawiając, że zostajemy w jego świecie do ostatniej stronicy.To ON decyduje o tym, kiedy ta podróż się kończy, a koniec jest tylko jeden...napis THE END:D.

Carlos Ruiz Zafon.Mój Mistrz...



Już pierwsze spotkanie było owocne.Po przeczytaniu Mariny miałam ochotę na więcej, czułam niedosyt, szybko zatem swoje pragnienie zaspokoiłam, dokupując kolejne pozycje.I tak oto, moje tegoroczne lato zostało zdominowane przez hiszpańskiego powieściopisarza, który sprawia, że czas staje w miejscu, a myśli pędzą jak szalone, próbując dogonić i zrozumieć świat wykreowany przez mistrza.
Trzy tytuły, trzy krótkie podsumowania.Zapraszam.


"Książę mgły" ; liczba stron 224
Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej, na wybrzeżu Atlantyku, by zamieszkać w domu, który niegdyś należał do rodziny Fleishmanów. Ich dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy (Max widzi nocą w ogrodzie clowna i dziwne posągi artystów cyrkowych), ale ważniejsze, że dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, dzięki któremu mogą to i owo dowiedzieć się o miasteczku (np. historię zatopionego w wodach przybrzeżnych, pod koniec pierwszej wojny, okrętu "Orfeusz") i poznać dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya, który opowie im o złym czarowniku znanym jako Cain lub Książę Mgły, chętnie wyświadczającym usługi, ale nigdy za darmo. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, szybko okazuje się zatrważającą prawdą.

Książę Mgły to pierwszy tom serii nazwanej Trylogia Mgły.Jest to zarazem literacki debiut autora, za który otrzymał nagrodę Edebe.Książka została uznana najlepszą powieścią dla młodzieży, choć sam Zafon chciałby, aby jej adresatem byli wszyscy, bez względu na wiek.
Powieść jest niezwykła.Pomimo, iż jest debiutem, nie odnajdziemy tu typowego dla nowicjusza zagubienia i braku wyobraźni.Zanurzając się w otchłań jego myśli, wirujemy w tym stanie do wielkiego finału, a ten jak zwykle, mocno zaskakuje.Fantastyczności tej książki nie umniejsza nawet fakt, że była pisana z myślą o młodym pokoleniu czytelników.Daję słowo, że zachwyci również tych bardziej wiekowych i wymagających.
Tajemnicza, magiczna i mroczna to przymiotniki, które najtrafniej oddają to, co w niej znajdziemy.I piszę to ja, która za fantastyką okraszoną rozbuchaną wyobraźnią nie przepada.Jednak Zafon to nie pisarz tworzący niezrozumiałe i bezsensowne treści ale mistrz obrazu...jego książki widzimy, nie tylko czytamy. Cała historia jest tak skonstruowana, że potrafi zaciekawić i wciągnąć każdego.

 "Pewne obrazy z dzieciństwa zostają w albumie pamięci wyryte niczym fotografie, niczym sceneria, do której człowiek zawsze wraca pamięcią, choćby upłynęło nie wiadomo jak wiele czasu.” 

Powróćcie zatem do dzieciństwa i dajcie się porwać magii...ale nie oczekujcie szczęśliwego zakończenia, w zasadzie jakiegokolwiek zakończenia, bowiem Zafon pozwala, abyśmy sami je sobie dopowiedzieli.Mamy wolną rękę, wszystko zależy od naszej wrażliwości.


"Więzień Nieba" ; liczba stron 416
Jest rok 1957. Rodzinna księgarnia Sempere i Synowie chyli sie ku upadkowi. Interesy idą tak marnie, jak nigdy przedtem. Daniel Sempere, bohater poprzedniej części pt. „Cienia wiatru”, wiedzie stateczny żywot jako wzorowy mąż pięknej Bei i ojciec małego Juliana. Jego najlepszy przyjaciel Fermin Romero de Torres ma pewien sekret, którego nie zdradził nawet Danielowi. Pewnego dnia ni stąd ni zowąd przeszłość Fermina puka do drzwi księgarni pod postacią pewnego odrażającego starucha. Gdy Fermin w końcu zdecyduje się wyjawić swoją wielką tajemnicę najlepszemu przyjacielowi, jego życie nie będzie już takie jak dawniej. Niepogrzebane upiory przeszłości dadzą o sobie znać i będzie się musiał z nimi zmierzyć…

Aj zazdroszczę Wam, którzy odkrywanie tej książki macie dopiero przed sobą, gdybym mogła cofnąć czas i ponownie zanurzyć się w jej kartach...coś fantastycznego! Nie przeszkadza nawet fakt, iż jest to trzeci tom z serii Cmentarz Zapomnianych Książek.Od niej zaczęłam, wiem, trochę od końca ale wszystkie trzy mają to do siebie, że każdą jedną czyta się, jakby była skończoną powieścią.Do całego obrazu serii brakuje mi tylko jednego tytułu-środkowego:D.Jestem niemal pewna, że po skompletowaniu, wrócę do niej ponownie.
Już samo pisanie o tej książce wzbudza we mnie takie emocje, jakbym dopiero co ją czytała:D.
Autor bawi się słowem, budując wysmakowany, wytrawny wręcz obraz.Całość pisana lekko ale nie banalnie, a postacie nakreślone tak, że mamy wrażenie, jakbyśmy je znali osobiście.Czytając można bardzo szybko i łatwo utożsamić się z bohaterami.Rozmowy Daniela i Fermina, często wywoływały uśmiech na mojej twarzy, to niebywałe w jaki sposób Zafonowi udało się stworzyć tak charakterystyczną postać, jaką jest Fermin Romero de Torres.
I najważniejsze, mam nadzieję, że czwarta część ukaże się szybko, bo zakończenie przyniosło mały niedosyt, jest otwarte na kolejną opowieść, zresztą sam autor pisze, że prawdziwa historia jeszcze się nie skończyła, a dopiero zaczęła...
"- Wie pan, któregoś dnia budzi się pan rano i uświadamia sobie nagle, że wszystkie pociągi już odjechały.
- Zawsze jest jakiś pociąg, do którego jeszcze można wsiąść. Zawsze."


"Cień Wiatru" ; liczba stron 516
Dziesięcioletni Daniel zostaje wprowadzony przez ojca w świat zapomnianych i wyklętych książek. Zgodnie z rodzinną tradycją, spośród nich wybiera jedną, którą będzie musiał ocalić od zapomnienia. Po latach, zauroczony przypadkowo wybraną przed laty powieścią, postanawia odnaleźć inne książki tego autora. Okazuje się jednak, że wszystkie zostały spalone, a komuś bardzo zależy na zniszczeniu ostatniego egzemplarza...

Pierwsza część z cyklu Cmentarz Zapomnianych Książek.To w niej poznajemy Daniela, Fermina i innych bohaterów, których losy będą się przeplatać i układać niczym puzzle w kolejnych częściach.Od niej wszystko się zaczyna.Akcja powieści rozgrywa się tuż po wojnie w XIX wieku, dzięki czemu można wręcz poczuć klimat starej i malowniczej Barcelony.Akcja skonstruowana została tak, że wręcz nie sposób oderwać się od czytania.Fabuła jest bardzo ciekawa, pełna mrocznych tajemnic, magii i emocji.Znów najciekawszą postacią jest Fermin-elegant o niesamowitym wyczuciu smaku, okraszonym humorem, jaki lubię:
''Kobietę tak naprawdę zdobywa się pomału.Wszystko jest kwestią psychologii,jak przeprowadzenie dobrej walki z bykiem''
Cień Wiatru jest to powieść, która zawiera w sobie wiele życiowej mądrości podanej naprawdę w niebanalny sposób. Takie książki się zapamiętuje, książki które zmuszają do myślenia i zastanowienia się nad wieloma sprawami.

Oj polecam! Carlos to autor, którego trzeba poznać.Obiecuję, że polubicie...kto wie...może też się zakochacie? :D



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

14 komentarze:

  1. Również uwielbiam Zafon'a <3 Pierwszą książką, którą kupiłam i przeczytałam był właśnie "Więzień nieba", więc jak i Ty zaczęłam czytać od końca :) Teraz jestem na "Grze Anioła", a większość jego powieści mam za sobą, z niecierpliwością czekam na następne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Swoich czasów go uwielbiałam. Umie stworzyć klimat, budować napięcie i prezentować ciekawych bohaterów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam całą Trylogię Mgły <3 teraz czytam "Marinę"
    Uwielbiam tego pisarza. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie czytałam tylko Cień wiatru, ale bardzo mi się podobało ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja już dawno zakochałam się w twórczości tego poety:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tylko "Więzień nieba" i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I mnie odrobinę uwiódł, lubię jego twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej Iv :) Sprawdzam, jak tam u Ciebie nowe komentarze śmigają! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha...jak widać śmigają, tylko szkoda, że w starych taki bajzel sie zrobił i moje odpowiedzi pozostały bez ładu i składu:(
    no nic, ważne, że się udało ...dopatrzyłam się też, że stare koment nie będę miały avatarów,buu...

    OdpowiedzUsuń
  10. No niestety, na to już nic nie poradzimy. Disqus jest dobry, ale nie idealny - zdjęcia nie wrócą i odpowiedzi nie trafią na prawidłowe miejsce. Trzeba się przyzwyczaić i szybko napisać kilka nowych notek, żeby wypróbować nowy wygląd i zapomnieć o starym :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)