Makijażowe potyczki IVONY / Czarna kreska na linii wodnej

Makijaż, jaki wykonuję na co dzień jest bardzo minimalistyczny.Nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak minimalizm jest ostatnio trendy, gdyby nie fakt, że to nie jest mój wybór, a konieczność.Stawiam na sprawdzone kolory, brak w nim krzty szaleństwa, można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest do bólu nudny.No cóż, orłem makeupu nie jestem, trudnością jest dla mnie narysowanie dwóch takich samych kresek:D.Jednakowoż staram się choć trochę go urozmaicić.

Wczoraj miałam nieco luźniejszy dzień, więc dysponując większą ilością wolnego czasu, postanowiłam powalczyć i stworzyć coś innego, niż zazwyczaj.Tak powstało to, co widzicie na zdjęciach...mistrzostw makijażu tym nie wygram ale zabawa była przednia:D.
No więc wypacykowałam się i zabawiłam światłem.Potraktujcie zatem ten post z lekkim przymrużeniem oka, miłego oglądania:D.

Na koniec wgląd na kosmetyki, których użyłam

Jak wygląda Wasz standardowy makijaż?Co sądzicie o czarnej linii wodnej...hot or not?
Pozdrawiam:)



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

48 komentarze:

  1. Ja nie lubię u siebie , bardzo pomniejsza i tak już małe moje oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślałam Aguś,kiedyś próbowałam i szybko zaniechałam malowanie czarnej linii wodnej ale teraz, jak tak patrzę, to w odpowiedniej oprawie może to wyglądać calkiem nieźle:)

      Usuń
  2. Ja niestety też z niej zrezygnowałam ,strasznie pomniejszała moje oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaje, że jest to bardzo trudny do okiełznania malunek i wydaje mi się, że raczej nie na co dzień:) ale w odpowiedniej przydymionej oprawie, na wieczorne wyjście jest całkiem w porządku:)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubię czarną linie wodną , zwłaszcza na wieczór :)

      Usuń
    2. Jak dla mnie-tylko na wieczór, źle bym się czuła w takim makijażu w ciągu dnia:)

      Usuń
  4. nie lubię u siebie czarnej linii wodnej. Ale u kogoś czasami mi się podoba. Wszystko zależy od oka i całego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarna krecha jest baaardzo wymagająca i potrzebuje właściwej oprawy, bez dwóch zdań; na cały obraz składa się tu i kreacja, i fryzura; zdecydowanie jest to propozycja nie dla każdego:)

      Usuń
  5. Widzę, że nowa kurtka też się załapała ;D całkiem zgrabna kreska ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasowała mi do tego ostrego makijażu:)

      Usuń
  6. Bardzo Ci do twarzy w takiej kresce! Ja zawsze czarną linię wodną toleruję (u siebie i u innych) jeśli jest w towarzystwie czegoś "na górze". W sensie, jeśli to jest przydymione oko, jakaś krecha, cokolwiek. Sam tusz plus czarna linia wodna jakoś nieładnie się prezentuje, nie ma co się oszukiwać. Tak, jak się teraz pomalowałaś jest ekstra i wcale nie widzę, żeby pomniejszyły się przez to oczy. Buziaczki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czarna linia wodna musi mieć towarzystwo, samotnie prezentuje się źle i bardzo pomniejsza oczy:)
      Buziam Emilko, blondyno ma piekna:)

      Usuń
  7. No żesz, ładnie ci ta kreska wyszła! Ja dolnej za nic nie potrafię zrobić, ale i na moich oczach chyba średnio to wygląda, pomniejsza je. A może to kwestia tego, że ja sobie nie radzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu:*
      A może spróbuj jescze raz tylko zrób mocniejsze całe oko, narysuj krechę eyelinerem na górnej powiece, rozetrzyj jakiś cień na dolnej, zrób mocniejsze brwi i rzęsy, ubierz się w skórę, zrób ekstra włosy, do tego mocne paznokcie i wtedy zobaczysz efekt:)

      Usuń
  8. Makijaż Twoj jest bardzo dobry , dodaje ci subtelności . Wielkie brawa .
    Czym sie wprawiac w górnej kresce ?!?! Podpowiedź laikowi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu:)
      Może na początek wypróbuj eyeliner w pisaku- łatwy w obsłudze, nie powinnaś mieć z nim problemów; ja tek zaczynałam i choć aktualnie przerzuciłam się na formę żelową to lubię wracać do flamastrów, gdy mi się spieszy albo nie zwyczajnie- na co dzień:)
      I koniecznie daj znać jak Ci poszły testy:)

      Usuń
  9. feel like a model ;D nie wiem czemu, ale te zdjęcia są super, są jakieś takie nowojorskie ;D a co do kreski - lubię, ale na górnej linii wodnej, a jeżeli niżej to na dolnej powiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dziękuję Słoneczko, nie spodziewałam się tak pozytywnego przyjęcia, wszak to zabawa miała być i ja tak to traktowałam:)

      Usuń
  10. Też robię taką kreskę na codzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, dla mnie to by było zbyt odważne, na co dzień wolę mocne usta:)

      Usuń
  11. zdaje się Ivonko, że taka kreska bardzo Ci pasuje, bo do twarzy Ci tak:)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam za ten spam, ale jakieś błędy mi się wyświetlały i nie widziałam swojego komentarza...

      Usuń
    2. Dziękuję Pati i nie ma sprawy oczywiście...od czego mamy opcję 'kasuj' haha:)

      Usuń
  12. No i super! U mnie niestety czarna kreska na linii wodnej wygląda bardzo słabo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twoimi wielkimi oczyskami??Aż mi się nie chce wierzyć:)

      Usuń
  13. Ja kiedy stosuję czarną kredkę na linii wodnej to robię to tylko do połowy oka, żeby nie pomniejszyć go do końca :) Ładnie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuję ten patent następnym razem:)
      Dziękuję:)

      Usuń
  14. mój codzienny makijaż to przede wszystkim kreski :) u ciebie wyszły bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kreski na górnej powiece i owszem ale te na linii wodnej to był mały eksperyment i nowość w moim makijażu:)

      Usuń
  15. BArdzo ładnie CI wyszło! Ja niestety nie mogę, mam za wąsko osadzone oczy.

    OdpowiedzUsuń
  16. KIedyś lubiłam, teraz już mniej, ale u Ciebie wyglądają pięknie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a ja kiedyś w ogóle nie malowałam, były jakieś próby ale szybko zaniechałam tego pomysłu, bo efekt nie wzbudził mojego entuzjazmu:)

      Usuń
  17. No ile ja bym dała by móc malować kreskę na linii wodnej... moje oczy są mega wrażliwe i praktycznie łzawią mi od wszystkiego...u mnie egzamin zdaje jedynie kredka wzdłuż górnej linii rzęs i tusz Lovely:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda, współczuję tak wrażliwych oczu; moje też są ale zdaje sie nie tak bardzo jak Twoje:(

      Usuń
  18. Nie mogę malować kreski na linii wodnej ;) Kiedyś tak zrobiłam to musiałam kupować nowe soczewki i jeszcze oczy mi zaczęły niemiłosiernie łzwaić ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, to na pewno nie było miłe doświadczenie:(

      Usuń
  19. Rzadko maluję kreskę, ale jeśli już to na górnej powiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim makijażu też najczęściej kreska pojawia się na górnej powiece ale zachciało mi się poeksperymentować i nawet spodobało mi się to, co zmalowałam:)Wiadomo, nie na co dzień ale na większe wyjścia-czemu nie?

      Usuń
  20. Nie wiem o co tyle narzekania, bo kreski wyszły super! Bardzo do ciebie pasuje taki makijaż :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)