GOARGAN+ OGÓRECZNIK, Wygładzająco-ujędrniający olejek do twarzy

Naturalne oleje już od dawna stanowią kluczowy punkt w mojej pielęgnacji twarzy.Wbrew pozorom, odpowiednio dobrane, mogą mieć zbawienny wpływ nawet na tłustą skórę.Do tej pory stosowałam tylko i wyłącznie oleje w czystej postaci, dlatego, chcąc przetestować coś nowego, zgłosiłam się do rozdania, które na swoim blogu organizowała Dagmara.Szczęśliwie zostałam jedną z laureatek i tak, w moje progi zawitał ten oto, czyli Wygładzająco-ujędrniający olejek do twarzy GOARGAN+, będący połączeniem tłoczonych na zimno olejów: arganowego i z ogórecznika.
GOARGAN+ OGÓRECZNIK, Wygładzająco-ujędrniający olejek do twarzy
Olejek produkowany jest przez Laboratorium NOVA, polską firmę powstałą w 2011r, która stworzyła dwie serie kosmetyków - GoCranberry i GoArgan+. Obydwie są oparte o naturalne składniki, hypoalergiczne oraz wolne od parabenów i innych konserwantów.


Producent zapewnia, że bogactwo zawartych w obu olejkach składnikach przeciwstarzeniowych, ujędrniających i nawilżających sprawia, że kosmetyk doskonale pielęgnuje skórę dojrzałą i zdradzającą pierwsze oznaki starzenia.Ponadto, systematyczne stosowanie olejku wzmacnia barierę lipidową naskórka. Skóra odzyskuje koloryt, blask i elastyczność. Zmarszczki wyraźnie się spłycają, a podrażnienia znikają.

Składniki aktywne zawarte w kosmetyku to olej arganowy, polecany zarówno do skóry suchej, wrażliwej oraz alergicznej z uwagi na właściwości ochronne, jak i tłustej, ze względu na zdolność do regulacji wydzielania sebum.Odpowiedni dla osób z problemami trądziku, łuszczycy, łojotokowego zapalenia skóry.Wykazuje działanie ujędrniające i wygładzające. Poprawia elastyczność skóry i pozostawia ją wyraźnie odmłodzoną. Dzięki właściwościom antyoksydacyjnym (zwalcza wolne rodniki) działa przeciwstarzeniowo i przeciwzmarszczkowo. Skutecznie odżywia skórę.
Olej z ogórecznika natomiast jest bogaty w sole mineralne, flawonoidy, garbniki, witaminę C, mikroelementy, kwasy organiczne i NNKT.Polecany do pielęgnacji skóry suchej, podrażnionej i dojrzałej. Dzięki właściwościom przeciwzapalnym rekomendowany jest dla cery z problemami trądzikowymi. Stosowanie oleju z ogórecznika wzmacnia barierą lipidową naskórka. Skóra odzyskuje nawilżenie i blask. Następuje poprawa elastyczności i jędrności skóry. Olejek sprawia, że zmarszczki się wygładzają a skóra zyskuje młody wygląd. 

Skład jest bardzo krótki, acz treściwy, więc fanki pielęgnacji naturalnej będą usatysfakcjonowane:D
Argania Spinosa Kernel Oil*, Borago Officinalis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum
Olejek zamknięty jest w eleganckiej buteleczce z matowego szkła, ciężkiej, masywnej, dodatkowo zaopatrzonej w sprawnie działającą pompkę, która nie zacina się i nie czyni nam absolutnie żadnych problemów technicznych:D, dozując ilość produktu, jakiej potrzebujemy.
Lubię takie praktyczne, usprawniające korzystanie rozwiązania.

Na pokrycie całej twarzy i szyi spokojnie wystarcza jedna, góra dwie pompki.Olejek nie jest gęsty, konsystencja nie przypomina typowego oleju, jest jakby delikatnie rozwodniony, przez co cieszy <lub nie> naszą skórę przez dłuugi czas.Osobiście używam go już ponad trzy miesiące, a wciąż nie dobił dna.Może dlatego, iż stosuję go wyłącznie na noc, w sytuacjach alarmowych, gdy widzę pogorszenie stanu skóry lub jej przesuszenie, spowodowane przez kremy na bazie kwasów.

Zapach...przyjemny, ciepły, można wywąchać  czysty olej arganowy.
Wstęp okraszony licznymi obietnicami producenta był, czas więc zająć się tym, co najważniejsze, a więc działaniem.W tym miejscu nastąpi zwrot akcji, ponieważ olejek GoArgan+ nie skradł mego serca, a tym bardziej ciała:D.
Testowałam go sumiennie, w różnych stanach mojej cery, w odmiennych konfiguracjach kosmetycznych, w połączeniu z kremami, a także solo.Jedno, co mogę stwierdzić z całą stanowczością to, że aby go używać trzeba mieć anielską cierpliwość i mnóstwo czasu pomiędzy aplikacją, a udaniem się na wieczorny spoczynek, bowiem wchłania się w ślimaczym tempie.Mając w pamięci to, jak szybko moja skóra pije naturalne oleje, czułam niemałą frustrację.Omawiany dziś produkt potrzebuje na to dużo więcej czasu, trzymając moją twarz w olejowej otoczce przez dobre 2 godziny, przy czym nie wchłania się całkowicie <w tym momencie zasypiałam, tracąc kontrolę :D >.
Jakie efekty dostrzegałam po przebudzeniu? Przede wszystkim ukojenie.Pierwsze co rzuca się w oczy to niesamowite rozjaśnienie, miękkość skóry oraz redukcja podrażnień.Za ten punkt należy się kciuk w górę.Nie było to niestety długotrwałe i po porannej toalecie, ten fantastyczny efekt znikał, choć skóra była w dalszym ciągu elastyczna i milusia w dotyku.Nie powoduje zapychania.
Bardzo ale to bardzo brakuje mi w jego działaniu nawilżenia.To, które zapewnia jest minimalne, a to głównie nawilżenia i odżywienia oczekuję od analogicznych produktów.Nie potrafię też, z wiadomych przyczyn, ocenić jego właściwości przeciwstarzeniowych...nie wiem jak zadziała w perspektywie czasu.Nie odnotowałam, by spłycał zmarszczki, czy w jakiś ekstremalny sposób odmładzał mą twarz, a z całym szacunkiem, na wieloletnią znajomość nie mam ochoty:D.

Producent zaleca użyć go w połączeniu z kremem, coś na wzór produktu potęgującego działanie owego kremu...próbowałam...moja szanowna tłustość wzięła i się zbuntowała od nadmiaru tych dobroci i uraczyła mnie pięknym wysypem.Po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie co za dużo, to niezdrowo :D.

Reasumując, nie jest to produkt, który mogłabym z czystym sumieniem Wam polecić, przynajmniej tym z Was, które tak jak ja, są posiadaczkami skóry tłustej, bądź mieszanej.Być może u sucharków sprawdzi się lepiej, będzie bardziej efektywny?Nie wiem i nigdy się nie przekonam.
Krótkotrwały rezultat działania, powolne wchłanianie i brak solidnego nawilżenia to jego główne wady.A po to właśnie używamy olejów...mają wzmacniać działanie innych kosmetyków i być prawdziwym zastrzykiem witalności, wtedy mają sens.Niestety olejek GoArgan+ nie stanowi dla mojej skóry wartości dodanej, dlatego po skończeniu tej buteleczki, nie planuję powrotu.

Olejek możecie nabyć m.in. na stronie Producenta, link powyżej, w cenie 59zł.


Znacie kosmetyki Laboratorium Nova, czy są dla Was nowością?


IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

27 komentarze:

  1. O masz, a myślałam, że będzie hit. :) W sumie taki olejek to faktycznie na pierwszym miejscu powinien nawilża. Dobrze że przynajmniej nie zapycha cery, bo tego najbardziej obawiam się sięgając po jakikolwiek olejek przy mojej mieszanej cerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to mam co do niego mieszane uczucia...niby wszystko w porządku ale...no własnie, coś mi nie gra, a jego wchłanialność przeważyła szalę:)miałam nadzieje, że plusy zrównoważą minusy, jednak ostateczny rozrachunek wyszedł poniżej kreski, stąd moja taka, a nie inna ocena:)

      Usuń
  2. Raczej nie sięgnę po niego, nie lubię jak coś się wolno wchłania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzezywiście, może być to irytujące, zwłaszcza jak zależy nam na czasie:)

      Usuń
  3. U mnie olej arganowy się nie sprawdza, jest za mocny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki olej możesz polecić? Z jakiego Twoja skóra jest zadowolona?

      Usuń
  4. Samo opakowanie prezentuje się rewelacyjnie ! Ale raczej się u mnie nie spisze za dobrze, jestem trądzikowym tłuściochem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie to wielki atut tego produktu- ładnie podany kosmetyk milej się używa, a tu mamy do tego praktyczność pompki, która zmniejsza ryzyko wylania większej ilości, niż potrzebujemy:)
      Kochana, unikasz jakichkolwiek olejów, czy akurat ten by Ci nie odpowiadał?

      Usuń
  5. Jak zaczęłam czytać o wchłanianiu to od razu pomyślałam, że jesteś laikiem w dziedzinie olejów ale później kompletnie wybiłaś mnie z rytmu ;D W moim przypadku najlepiej sprawdza się olej jojoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha...laikiem nazwać mnie nie można, pewne doświadczenie z olejowymi formami mam, jednak w tym przypadku wchłanialność jest na wyjątkowo niskim poziomie:)
      oleju jojoba jeszcze nie testowałam, sprawdzi się na tłustej skórze?

      Usuń
  6. u mnie by się nie sprawdził, ale ja nie o tym chciałam. O sensie kupowania czegoś takiego. Przeciez można samodzielnie sobie zmieszać te dwa olejki. Wyszłoby zdecydowanie taniej. A zawsze mozna pokombinowac z innymi dodatkami. Takie produkty zupełnie mnie nie przekonują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tek, w sumie masz rację...oleje są wartościa same w sobie i kupując kilka dobranych odpowiednio do potrzeb naszej skóry, można pobawić się w mieszanie, oczywiście:)
      jednak wiem, że nie wszystkie dziewczyny są do takich zabaw chętne, wolą gotowce, coś, co można położyć na twarz szybko i bez zbędnej babraniny, dlatego takie produkty są potrzebne i na pewno znajdują swoje zwolenniczki:)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten olejek również był nowością:)

      Usuń
  8. nie znam kochana, tyle co czytam jedynie...
    faktycznie skład śliczny, ciekawe czy mi by przypasował... ja wielbię oleje, dla mnie genialnym w ostatnim czasie był olejek passiflowa z femi, lol
    szkoda, że ten się kiepsko u Ciebie sprawdził, ale gratuluję wygranej, dzięki temu już wiesz:)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że pisząc o składzie myślałam o Tobie?? haha:)
      właśnie, dzieki wygranej nie żałuję kupna nietrafionego kosmetyku, więc jakiś plus jest:)
      Buziam:)Ściskam:)

      Usuń
  9. Jeżeli wolno się wchłania jest u mnie skreślony. Jeśli o to chodzi, jestem strasznie nie cierpliwa ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, w takim razie faktycznie nie jest dla Ciebie:)

      Usuń
  10. To powolne wchłanianie mnie przeraża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, dlatego ostatnio zużywam go do olejowania paznokci...tu sprawdza się wyśmienicie:)

      Usuń
  11. nie lubię jak produkt się wolno wchłania;<

    OdpowiedzUsuń
  12. ja lubię taką formę podania kosmetyku , najbardziej mi chyba jednak służy arganowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pompka rzeczywiście ułatwia zadanie:)
      olej arganowy wielbię nie tylko do skóry twarzy ale i na włosy, polecam:)

      Usuń
  13. Szkoły, że taki przeciętniak z niego :/ Powolnego wchłaniania również nie toleruję...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)