Pomadka Golden Rose Velvet Matte 04

Pomadki Golden Rose mające zapewnić długotrwałe, matowe krycie zdobyły rzeszę wielbicielek i zbierają bardzo entuzjastyczne oraz pochlebne recenzje, więc gdy przypadkiem odkryłam je w swojej małej, osiedlowej drogerii, nie mogłam pozostać niewzruszona na ich urok.Spośród całej gamy 27 odcieni, od klasycznej czerwieni, aż po te zupełnie naturalne, wybrałam najbliższy memu sercu, czyli nie inaczej, jak soczysty i niezwykle intensywny kolor oznaczony numerkiem 04.Nie będę kolejny raz rozwodzić się nad moim umiłowaniem do pomadek wszelakiej maści, przyznaję też, że to mała obsesja.No cóż...kolekcjonerką jeszcze nazwać mnie nie można, bowiem sumiennie ich używam i żadnej nie pozwalam się zmarnować ale kolejne egzemplarze w  kosmetyczce, zdecydowanie poprawiają mój humor.Takie tam,  niewinne uzależnienie:D.
Pomadka Golden Rose Velvet Matte 04
Velvet Matte 04 to bardzo mocny, wyrazisty róż, który zmienia swe oblicze w zależności od światła, a każde jedno jest tak samo piękne, soczyste i zachwycające.Fanki mocnego koloru na ustach powinny zwrócić na niego szczególną uwagę, bowiem momentami przybiera on wręcz neonowe akcenty.Odcień trudny do zdefiniowania,



 czasem bardziej różowy, niekiedy da się w nim dostrzec także koralowe akcenty.Osobiście jestem nim urzeczona i noszę dosyć często, zarówno na co dzień, jak i na wieczorne wyjścia.Moim zdaniem kolor idealny na lato, gdy skóra jest muśnięta słońcem, a humor iście wakacyjny, pozwalający na większe szaleństwo.
Pomadka Velvet Matte to rzeczywiście satynowy mat, który podczas aplikacji gładko i miękko rozprowadza się na ustach.Początkowo miałam pewne, poniekąd uzasadnione obawy, czy taka konsystencja nie będzie zbyt 'tępa'. Na szczęście okazały się być przedwczesne, bowiem sztyft ładnie sunie po ustach, zupełnie jak przy nakładaniu kremowej wersji.
Propozycja Golden Rose jest bardzo trwała, po wykonaniu makijażu wnika w usta i trwa na nich kilka godzin, przy czym ściera się równomiernie, nie wysusza, choć ma niestety tendencję do podkreślania suchych skórek, dlatego wskazana jest szczególna dbałość o stan naszych ust.Fenomenalna trwałość oraz kolor, który posiadam, z racji swojej intensywności narzuca mi wyjątkową precyzję podczas aplikacji ale efekt na ustach całkowicie rekompensuje mi tę małą niedogodność.Nie będę Was oszukiwała, że wystarczy machnąć pomadką raz, czy dwa i gotowe...tu potrzebne jest lusterko, bez dwóch zdań:D.
Producent oprócz trwałego makijażu ust obiecuje nam także odczuwalne nawilżenie i odżywienie.Nie zauważyłam, by nawilżała ale też chyba nawet tego nie oczekiwałam.Decydując się na tę wersję pomadki, szukałam przede wszystkim trwałości i fajnego efektu na ustach, co w zupełności osiągnęłam.
Opakowanie klasyczne, minimalistyczne, ładne.Podczas noszenia w kosmetyczce, czy kieszeni napisy dość szybko się ścierają, jednak biorąc pod uwagę niską cenę 10,99zł , można na ten mały szczegół przymknąć oko:D.

Znacie maty Golden Rose?Ja ze swoją ciekawością pewnie wkrótce powiększę swe zbiory o kolejne egzemplarze:D, że nie wspomnę o pewnym, niewinnym kliknięciu podczas ostatniej <do dziś aktualnej>, naustnej promocji w Douglasie...hmm...powiedzcie, że Wy też macie swojego, prywatnego fizia na jakimś punkcie:D.



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

50 komentarze:

  1. Co za piękny kolor! Kurcze, gdzie ja mam jakąś drogerię, w której mogę dostać takie skarby ;)...

    OdpowiedzUsuń
  2. O jaki śliczny kolor! coś czuję, że będzie mój!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coś czuję, że na tym jednym się u mnie nie skończy:D

      Usuń
  3. Piękny kolor :) Bardzo podobają mi się takie kolory u kogoś, mi nie pasują mocne czerwienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mocnych kolorach trzeba się dobrze czuć...jeśli jest inaczej, to nie ma co się męczyć, nic na siłę:) aczkolwiek spróbować można:)

      Usuń
  4. Całe lata nie malowałam ust i dopiero teraz zaczynam eksperymentować. Na razie na prowadzeniu są kredki do ust Essence z drogerii Natura. Fajne bo matowe i długo się trzymają. Rozejrzę się za Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia bardzo podobna do mojej-od zawsze wolałam błyszczyki, bałam się koloru; zaczęłam eksperymentować z pomadkami w neutralnych kolorkach, potem coraz odważniejszych i spodobało mi się, polubiłam ten efekt:) teraz jak widać nawet oczoyebne neony mi nie straszne haha:)
      Nie znam kredek Essence, zerknę przy okazji:) mnie natomiast z kredek kuszą te z Golden Rose, ponoć genialne i tanie jak barszcz:)

      Usuń
    2. Dobrze że mówisz :) Szkoda, że trudno je znaleźć.

      Usuń
  5. Piękny kolor. Mój ulubieniec to numer 01, który dosłownie nie schodzi z moich ust, a posiadam jeszcze 02. Jestem zakochana w tych pomadkach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mam na razie tylko jedną sztukę ale strasznie ciekawią mnie pozostałe kolory:)

      Usuń
  6. Dzisiaj kupiłam sobie pomadkę w innym odcieniu :) Chętnie bym je wszystkie przygarnęła. Pięknie prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki numerek wybrałaś dla siebie Marzenko?

      Usuń
  7. Jak pięknie prezentuje się na Twoich ustach :) Soczyście!
    Miałam kolor 07 - nie czułam się w nim do końca, więc znalazłam mu nowy, lepszy, domek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo ja lubię:)
      Najważniejsze, że Twoja znalazła nową, szczęśliwą z jej posiadania właścicielkę:)

      Usuń
  8. Ma przepiękny kolor! Na pewno bosko w nim wyglądasz :-)
    Uwielbiam takie soczyste róże <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko, mogłaś ją już na mnie widzieć na IG, pokazywałam się w niej na jednym ze zdjęć:)

      Usuń
  9. Powiem Ci że nie przepadam za matowymi pomadkami ! Ale ta jest CUDOWNA !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, ta jest nieco inna, bo to nie jest taki typowy mat...bardziej satynowy, kremowy...no, cudna jest, no:)

      Usuń
  10. Ja mam kolor 09 ale ma jakieś dziwne wykonczenie...nie do konca mi odpowiada, ale 04 wyglada u Ciebie pieknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Ci nie odpowiada w wykończeniu?Pamiętam, że 09 bardzo mi się podobała:)

      Usuń
  11. Kochana Ty to zawsze wynajdziesz dla nas jakieś cudeńko ♥ Przepiękny odcień, chętnie bym go widziała w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, niczym szczególnym się nie popisałam, bo te pomadki już od dawna krążą w blogosferze ale cieszy mnie, że pokazałam kolor, który przypadł Ci do gustu:)

      Usuń
  12. Pięknie się prezentuje, aczkolwiek boję się takiego mega krzyczącego i widocznego koloru :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lato to odpowiednia pora, aby taki właśnie widoczny kolor wypróbować?

      Usuń
  13. leży i czeka na swoją kolej, ale coś mi mówi, że się polubimy :)) Pięknaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  14. Piékny ma kolor :) bardzo mi sié podoba

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo trudny w noszeniu kolor :) Mam jedną z tych pomadek i ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie jest to typowy kolor na co dzień ale ja wychodzę z założenia, że lato to odpowiednia pora, by zaszaleć z kolorem i trochę zburzyć swoją rutynę:)
      jaki kolor posiadasz?

      Usuń
  16. Kocham te pomadki, mam 3 sztuki i planuję zakup następnych ;) Wcześniej zupełnie nie zwróciłam uwagi na odcień 04, a jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kolekcja wkrótce znów się powiększy o nowe sztuki z Maca ale na kolejne maty GR miejsce na pewno się znajdzie; muszę jedynie rozważyć kwestię kolorów:)

      Usuń
  17. piękny kolor, muszę zajrzeć do drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zerknij sobie, być może wybierzesz odcień dla siebie:)

      Usuń
  18. Maty to jednak mają coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Prześliczny kolor! Jeszcze nie natknęłam się na te pomadki stacjonarnie, ale jeśli na nie trafię, to na pewno którąś przygarnę! Ten Twój kolor bardzo mi wpadł w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo się opierałam, dziewczyny pokazywały swatche i wzdychałam potajemnie; nie po drodze mi z nimi było...ale jak znalazłam je niemal pod nosem, to nie było przeproś, musiałam ulec:)

      Usuń
  20. Ja nigdy pomadek nie lubiłam do póki makijażystka nie dobrała mi kolory w którym czuję się mega :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super! fajnie, że trafiłaś na profesjonalistkę, która rzeczywiście pomogła:)

      Usuń
  21. jestem oszołomiona jej pięknem, muszę kupić właśnie ten kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo intensywny ale niesamowicie uroczy, więc jeśli dobrze czujesz się z takimi mocnymi ustami, to będziesz nią zachwycona:)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Staram się...nic nie może się zmarnować:) lubię kupować nowe sztuki nie dla samego ich posiadania ale dla przyjemności ich noszenia i zużywania:)

      Usuń
  23. Mam w swoim kosmetycznym zbiorze dwie pomadki i w sumie leżą nieużywane... Jakoś tak mi bardziej po drodze z błyszczolami :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam te szminki.. nr 04 miałam akurat we wczoraj publikowanej stylizacji, ale moim ulubionym jest 07 :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mocny kolorek :) Ja raczej maluję usta delikatniej, chociaż marzy mi się coś intensywnego. Musiałabym poszukać jakiegoś mniej różowego koloru :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)