Phenome, Fresh Mint Heel Pumice / peeling do stóp

Byłabym skończoną hipokrytką, gdybym tu i teraz próbowała Wam wmówić, że pielęgnacja stóp to jedna z moich ulubionych czynności, że w jednakowym stopniu poświęcam im uwagę przez cały rok albo, że od seansu do seansu siedzę i tęsknię za 'stopowym spa':D.Swego czasu nawet głośno się do tego przyznałam, wyjawiając swoje małe grzeszki urodowe.Ale, ale...z drugiej strony nie jestem totalną ignorantką, bowiem mam świadomość istnienia pewnych sytuacji, gdy wymuskane i dopieszczone stopy są niezwykle pożądane, a jedną z takich okoliczności jest bez wątpienia okres letni i przyjemność zrzucenia ciężkiego obuwia na rzecz lekkich i ukazujących stopy w pełnej krasie japonek, tudzież innych minimalistycznych sandałków:D.Podczas jednej z wielu promocji cenowych, którymi raczy nas Phenome, wzięłam pod lupę ichniejszy asortyment i z przyczyn, które zdążyłam Wam już delikatnie nakreślić, skusiłam się na produkt, który w szybki i skuteczny sposób miał mi pomóc zadbać o moje stopy i przygotować je na sezon letni.Jakie są moje wrażenia?O tym w dalszej części dzisiejszego posta...
Phenome, Fresh Mint Heel Pumice / peeling do stóp
Nie ukrywam, że do zakupu w dużej mierze przyczynił się opis producenta, jaki było mi dane przeczytać na stronie internetowej sklepu :
Innowacyjny pumeks w postaci pasty, przeznaczony do pielęgnacji stóp, stworzony w oparciu o naturalne drobinki ścierne, wody roślinne oraz organiczne ekstrakty. Doskonale usuwa suchy i zrogowaciały naskórek, idealnie wygładza, zapobiega tworzeniu się stwardnień. Działa łagodząco i przeciwzapalnie. Zapewnia stopom świeżość i odprężenie, a piętom perfekcyjną gładkość. Idealnie chłodzi i relaksuje, pozostawiając uczucie „lekkich nóg".
Brzmi wspaniale, prawda?Do tego fantastyczny skład, którego 99,2% stanowią surowce naturalne.

Produkt zamknięty jest w aluminiowej tubie o poj.150ml.Standardowo mamy tu także kartonik, na którym producent umieścił skład i opis wyłącznie w języku angielskim.Konsystencją przypomina gęstą pastę, coś na zasadzie nadrzecznego piasku-lekko wilgotnego i zbitego.Nie ma najmniejszego problemu z wydobyciem ilości odpowiadającej naszym potrzebom, a wyciskając kolejne porcje peelingu, tuba łatwo zwija się w rulonik, dając nam możliwość wykorzystania go do ostatniego ziarenka:D.
Gdybym miała określić zapach, powiedziałabym, że jest typowy dla produktów Phenome, cytrusowo-ziołowy, można też wyczuć delikatną, miętową nutkę- bardzo orzeźwiający, wręcz relaksacyjny aromat, który w zdecydowany sposób uprzyjemnia czynności pielęgnacyjne.
Przejdę zatem do meritum i zajmę się działaniem, bo napisanie krótkiego jest moc! będzie w przypadku tego produktu zbyt zdawkowe i mocno niekompletne:D.
Na początek napiszę, że moim głównym problemem jeśli chodzi o wygląd stóp jest skłonność do wyraźnego przesuszania się pięt, natomiast dziedziczne problemy z puchnięciem, potęgowane koniecznością noszenia zabudowanego dla bezpieczeństwa oraz niekoniecznie wygodnego służbowego obuwia sprawiają, że często towarzyszy mi uczucie ciężkości.Dlatego oprócz uporania się z szorstkością i rogowaceniem naskórka, w produktach do pielęgnacji stóp szukam także ukojenia, odświeżenia i pozbycia się tego niemiłego wrażenia, że moje nogi ważą o tonę więcej, niż powinny:D.
Peeling wychodzi naprzeciw moim potrzebom i oczekiwaniom, spełniając absolutnie wszystkie obietnice, jakie zostały mi złożone.Nie dość, że zdziera wszystko, co zbędne, pozostawiając skórę elastyczna, gładką i miękką, to w rewelacyjny sposób sprawia, że lekkość stóp to nie tylko wyimaginowany frazes umieszczony na opakowaniu w celu zwabienia potencjalnego klienta ale najszczersza prawda i rzeczywisty efekt.Początkowe obawy co do zbyt zbitej konsystencji, okazały się być zupełnie bezpodstawne, bowiem pasta doskonale trzyma się stopy, a energiczny masaż zwilżonymi dłońmi powoduje powstanie delikatnej, mlecznej pianki, która ułatwia rozprowadzenie produktu i wykonanie gruntownej renowacji:D.Pumeks robi to, co do niego należy mocno, zdecydowanie i skutecznie.Wystarczą dwa krótkie seanse w tygodniu, by cieszyć się zadbanymi stopami, bez grama suchych skórek, stwardnień i innych mało apetycznych oznak wcześniejszej opieszałości.Napomknę jedynie, że szczególnie ważna, o ile nie kluczowa jest w tym przypadku systematyczność.
Oprócz znakomitych właściwości ścierających peeling Phenome ma jeszcze jedną, ogromną zaletę-ekstrakt z mięty pieprzowej działa chłodząco, co przesądza moją ekscytację.Po jego zastosowaniu wyczuwam na stopach ewidentne odświeżenie, nawilżenie oraz ukojenie...rzec by można-totalny relaks dla stóp.Nie bez znaczenia jest tu aromat, który unosi się w łazience podczas całej czynności, niemal relaksacyjny i niebywale odprężający.

Propozycja marki Phenome całkowicie mnie urzekła, dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was byście dali szansę temu zdzierakowi.Jestem pewna, że zachwyci Was równie mocno.Cena regularna to 69zł ale polecam polować na liczne akcje promocyjne.Z tego co pamiętam udało mi się kupić ów peeling za 54zł podczas jednej z wiosennych obniżek w sklepie on-line.Polecam:D.




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

34 komentarze:

  1. mnie też się ten peeling podoba, chociaż aż takich cudów chyba u mnie nie działa, ale może dlatego, że chodzę na boso - zatem stopy są zdecydowanie silniej narażone;)
    niemniej jest to produkt zdecydowanie warty uwagi:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi boso ,ale po domu tak ?? :-) Chyba nie na co dzień ??? :-)

      peelingu nie miałam w swoim użytku.

      Usuń
    2. Mnie zaskoczył swym działaniem, bo oprócz konkretnego zdzierania przyniósł moim stopom niesamowita ulgę i lekkość; jeśli nadarzy się okazja, chetnie kupię go ponownie:D

      Kasiu...chyba to właśnie Patrycja miała na myśli...nie wydaje mi się żeby jej zamiłowanie do natury poszło aż tak dalece haha...Pati, jak to jest?
      Pozdrawiam dziewczyny:)

      Usuń
  2. Nie ukrywam, że asortyment marki Phenome bardzo mnie kusi.
    I wypatruję kolejnej korzystnej promocji cenowej.
    Coś na pewno powędruje do koszyka :)
    Czy ten peeling ? Zobaczymy :)
    Skóra moich stóp do problemowych nie należy (ale od zawsze poświęcam temu sporo uwagi), więc nawet tanie drogeryjne opcje dobrze się u mnie sprawdzają.

    Zakup do przemyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z asortymentu Phenome na chwilę obecną kusi mnie jedynie maska oczyszczająca do włosów...troszkę już zaspokoiłam swoją ciekawość, trochę wypróbowałam, znalazłam swojego ulubieńca i jest nim Exfoliating Facial Paste:)
      Jeśli będzie atrakcyjna promocja, to możesz wziąć go pod uwagę...cena regularna faktycznie może trochę zniechęcać, tym bardziej, że jak mówisz, tańsze drogeryjne produkty dobrze się u Ciebie sprawdzają:)

      Usuń
  3. bardzo fajna konsystencja i pierwszy raz go widzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja ciekawa, to prawda; zazwyczaj peeling to jakaś kremowa lub żelowa baza plus drobinki...:)

      Usuń
  4. Ta konsystencja wygląda ciekawie ! :D Chętnie bym go wypróbowała ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo treściwa, przypomina mocno zbity piasek:) zerkaj na ofertę sklepu, w lipcu mają być ponoć promocje:)

      Usuń
  5. Fajna konsystencja peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się a i sam peeling to prawdziwy hardcorowiec:)

      Usuń
  6. Jak już byłam w środku postu to pomyślałam,że muszę go mieć,ale jak zobaczyłam cenę to zwątpiłam:-( musiałabym na niego odłożyć;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może nadarzy się okazja byś kupiła go w cenie promocyjnej, na pewno będzie bardziej przyjazna dla Twojego portfela, a i wyrzuty sumienia będą mniejsze:)

      Usuń
  7. Chyba byłoby mi szkoda dać tyle pieniędzy za peeling:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucając go do koszyka także mocno się wahałam, wszak to peeling do stóp:) znam jednak swoje stopy i wiem, że nie każdy produkt zadowoli je w równym stopniu, do tego sprawę przesądziły inne oprócz ścierania kwestie; peeling przynosi odczuwalne ukojenie i odświeżenie dlatego cieszę się, że się zdecydowałam :)

      Usuń
  8. szkoda, że taki drogi, bo wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim skromnym zdaniem, cena jest tu bardzo adekwatna do jakości; choć przyznaję, że promocja stawia go w lepszym i bardziej korzystnym świetle:D

      Usuń
  9. Ja jeszcze z tej firmy nic nie miałam. Choć nie ukrywam ze chętnie bym go przetestowała ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już miałam przyjemność nieco poznać markę, będę miała oko na maskę oczyszczającą do włosów; jeśli będzie korzystna promocja to kupię, w regularnej cenie raczej się nie zdecyduję:)

      Usuń
  10. Ciekawy ten peeling, ja używam pumeksu i tylko on działa :) Mam jeszcze coś do przetestowania, ale to na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Aguś, a ja z pumeksu nie jestem zadowolona; mam wrażenie, że skóra odrasta grubsza, niż przed jego użyciem:)

      Usuń
  11. Uwielbiam! Zgadzam się z każdym słowem :)
    To najlepszy peeling do tej części ciała, z jakim miałam do czynienia. Wspaniała gładkość, odświeżenie (latem niezastąpiony), a ta 'lekkość stóp' i mnie mocno zaskoczyła, bo tego się nie spodziewałam :) Oprócz tego jest bardzo wydajny, więc cena jest do przełknięcia, oczywiście w promocji :P

    Zastanawiam się cały czas nad wypróbowaniem peelingu do stóp od P&R, bo z jednej strony jestem tak zadowolona z pumeksu Phenome, że śmiem wątpić, iż coś go pobije, z drugiej jednak - ciekawość! Czasami się jej boję, bo potrafi mnie w ciemne kosmetyczne zaułki zaprowadzić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, lekkość...myślałam, że to banał i prawdę mówiąc podeszłam do tego z lekko sceptycznym nastawieniem ale okazało się, że to jednak prawda i moje stopy odczuły rzeczywistą ulgę; tak, wydajność to jego niewatpliwa zaleta, tym bardziej, że cena dosyć wysoka:)
      Ach ta ciekawość...z drugiej strony patrząc to dzięki niej odkryłyśmy kilka fajnych produktów, prawda?

      Usuń
  12. Kusisz kochana kusisz! Przyznam szczerze, że ja o swoje stopy też zdecydowanie bardziej dbam latem. Wczoraj nawet dostałam fajną przesyłkę z kosmetykami dedykowanymi do stóp SheFoot, jeśli zechcesz to zapraszam do konkursu (do wygrania 3 zestawy po 3 kosmetyki do stóp). A na Phenome może kiedyś się skuszę, w przypływie gotówki. Chociaż nie wiem czy zamiast tego peelingu nie wolałabym dołożyć trochę złotych monet i kupić sobie tarkę elektryczną. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, oczywiście zajrzę i zobaczę co tam za cuda rozdajesz:)
      peeling polecam w przypływie gotówki lub na promocji...obie opcje będą wtedy do przełknięcia:)
      tarka elektryczna...sorry ale ciarki mi przechodzą na samą myśl...:)

      Usuń
  13. Ostatnio nabyłam takiego cudaka z Collistar, ten jednak mnie już od dłuższego czasu mocno interesuje , czekam na jakieś fajne promo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptaszki ćwierkają, że w lipcu coś się szykuje:)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Używam go regularnie od połowy marca i zużyłam mniej więcej 3/4 tubki:)więc chyba nie najgorzej:)

      Usuń
  15. Mam go aktualnie w użyciu, jest świetny! Twoja recenzja bardzo dobrze go charakteryzuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja jakoś stronię od peelingów do stóp. Moim przyjacielem jest tarka, ale po Twojej recenzji nabrałam na niego wielkiej ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)