Lancome, Juicy Tubes - Exotic Bomb / Błyszczyk do ust o zapachu truskawki

Juicy Tubes - popularna seria błyszczyków do ust marki Lancome.Kolor nazwany Exotic Bomb to moja wygrana w rozdaniu, które na swoim blogu zorganizowała Kasia :*
Juicy Tubes to ekstremalnie połyskujące błyszczyki o żelowej konsystencji, które uwodzą nas owocowym smakiem i naturalnym, transparentnym wykończeniem od zupełnie neutralnego, delikatnego, aż po mocniejsze, z drobinkami brokatu.Kultowy błyszczyk Lancome umieszczony jest w poręcznej tubie o poj.15ml, z której możemy aplikować kosmetyk bezpośrednio na usta.
Ciekawostką dla Was może być fakt, że to marka Lancome jako pierwsza stworzyła błyszczyk w tubce, w 2000roku.Jak widać pomysł się przyjął i obecnie wiele firm stosuje w swoich produktach takie rozwiązanie.

Exotic Bomb to soczyście owocowa czerwień o zniewalającym truskawkowym zapachu.Aromat cudowny ale ze smakiem jest już gorzej...wyczuwam chemiczną słodkość:D.Gdyby smakował tak samo, jak pachnie, byłby produktem idealnym.
Kolor w tubce mocno intensywny, z widocznymi różnokolorowymi drobinkami brokatu, na ustach zmienia się w półprzeźroczysty, naturalny, pozostawiając na ustach przyciągający wzrok blask.Po aplikacji usta pokrywa lustrzana, mieniąca się tafla.Efekt piękny.A jak z trwałością?Otóż gęsta konsystencja sprawia, że błyszczyk wręcz wtapia się w nasze usta i choć zabarwienie znika po mniej więcej godzince, to brokatowe drobinki można dostrzec nawet po 2-3 godzinach, oczywiście pod warunkiem, że w między czasie nic nie pijemy, ani nie spożywamy posiłków:D.Nie zauważyłam, by brokat migrował nam po twarzy, a błyszczyk nie ma tendencji do rozlewania się poza kontur ust, ani ich nie wysusza.
Kolor, który posiadam znakomicie podkreśla usta solo ale może być też stosowany na pomadkę w celu podbicia jej barwy i nadania lśniącego wykończenia.W obydwu przypadkach sprawdza się równie dobrze.
Jest jednak mały szczególik, który nie każda z Was lubi-Juicy Tubes jest bardzo kleisty, więc jeśli preferujecie lżejsze konsystencje, które nie sprawiają, że rozpuszczone włosy łapią się na usta jak muchy na lep, to będziecie z niego zadowolone:D.
Tubka jest bardzo wygodna w codziennym użytkowaniu, aczkolwiek łatwo ścierające się napisy <co widać na zdjęciach> sprawiają, że szybko traci estetyczny wygląd i przybiera zupełnie zwyczajne oblicze produktu nisko-półkowego.Moim zdaniem firma powinna bardziej postarać się w tej kwestii, tym bardziej, że błyszczyk do najtańszych nie należy, a kwota, za którą go kupujemy powoduje, że nasze oczekiwania rosną także w kwestii prezencji opakowania.

Jak Wam się podoba efekt?Znacie błyszczyki Juicy Tubes?Jakie jest Wasze doświadczenie z marką Lancome?


Korzystając z okazji, chciałabym przypomnieć, że dziś o północy kończy się zabawa zorganizowana na moim  na blogu, w której możecie wygrać 3 masełka marki Bielenda.Jeśli macie ochotę wziąć udział, wystarczy kliknąć w banerek na pasku bocznym, który przeniesie Was tam, gdzie trzeba.Serdecznie zapraszam:D


IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

38 komentarze:

  1. Solo jak dla mnie niekoniecznie, ale na pomadkę... czemu nie. Zwłaszcza, że wygląda bardzo apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi podoba się zarówno solo,jak i jako akcent nadajacy ostateczny szlif pomadce, zwłaszcza matowej:)

      Usuń
  2. Kiedyś eksperymentowałam z tymi błyszczykami, ale miłośi z tego nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki piękny kolor :-) taki soczysty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor ma cudowny, ale faktycznie kleić to on się potrafi ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Kasiu, konsystencja baardzo lepka ale kolor i efekt nieco rekompensuje tę małą niedogodność:)
      Dziękuję:*

      Usuń
  5. tak trochę nie w temacie, ale wyszły ci piękne zdjęcia - aż kuszą by kupić błyszczyk (prawie jak z reklamy) ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Kochana, takie komentarze są zawsze bardzo w temacie:D cieszę się gdy moja praca zostaje doceniona, a ostatnio mocno przykładam się do zdjęć, więc tym bardziej jest mi miło:)
      dziękuję:)

      Usuń
  6. Prezentuje się uroczo. Ładnie wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny na ustach, ale mnie ta kliestość właśnie przeszkadza, noszę rozpuszczone włosy i zgarnianie błyszczka na kosmyki, niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, bywa to kłopotliwe i mocno irytujace:D

      Usuń
  8. Bardzo ładnie się prezentuje, marzy mi się, żeby sobie kiedyś taki sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą kochana, życzę aby Twoje marzenie się spełniło:)

      Usuń
  9. Ładny kolor, ale jak dla mnie za dużo drobinek...

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się kolor ale już na ustach mi się nie widzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie mocno brokatowe wykończenie ma swoje zalety zwłaszcza latem ale oczywiście każda z nas ma swoje preferencje:)

      Usuń
  11. nie lubię takich błyszczyków niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu Paula?Za dużo drobinek, czy kolor nie 'Twój'?

      Usuń
  12. Ja lubię takie iskierki! Lato jest idealną porą, żeby zaszaleć z milionem drobinek. Ekhem, ta, lato... :P

    Iwonko, spieszę donieść, że u mnie nowy post - jeszcze trochę i informowanie Cię wejdzie mi w nawyk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idąc tym tropem, przydałoby się jeszcze 'milion monet' aby spełnić wszystkie zachcianki:)
      A dziękuję Emilko, to bardzo dobry nawyk:)

      Usuń
  13. śliczny kolor ;) ja z lancome używałam tylko tuszu do rzęs i był bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię te tubkowe błyszczyki aczkolwiek z firmy Lancome jeszcze żadnego nie miałam - bosko wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam okazję przetestować jednak nie przepadam za błyszczykami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś używałam wyłącznie błyszczyków ale ostatnimi czasy przesiadłam się na pomadki i to w nich upatruję kolejnych ulubieńców:)

      Usuń
  16. Mam gdzieś błyszczyk Lancome ale nie pamiętam kompletnie w jakim odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, skąd ja to znam...kilka dni temu znalazłam pomadkę, która w tajemniczych okolicznościach zaginęła mi kilka miesięcy temu...znalazłam ją w bagażniku w samochodzie...nie pytaj jak się tam znalazła:D
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  17. nie znam, ale podoba mi się:)
    właśnie dziś się dowiedziałam, że lancomee i loreal to rodzina...

    buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, nie wiedziałam:)
      Ściskam:)

      Usuń
    2. Lorealto potęga, ma dużo marek córek. Lancome, YSL, Viktor & Rolf (ten od Flowerbombek), Clarisonic, Giorgio Armani.. i wiele innych :)

      Usuń
  18. Cudownie na ustach się prezentuje! Ja mam dwie tubeczki tego wynalazku, ale dużo delikatniejsze odcienie. Dośc rzadko po nie sięgam, z powodu tej właśnie kleistości, za którą nie przepadam :I

    OdpowiedzUsuń
  19. Pieny kolorek :) Kiedyś miałam niemal identyczny z Victoria Secret's, tylko mój miał złote drobinki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam firmy , błyszczyk zachęca kolorkiem :D .

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ on apetycznie się prezentuje!
    Nie przepadam jednak za tego rodzaju aplikatorem.
    Częstokroć mam problem z właściwą aplikacją kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)