Kosmetyczni ulubieńcy || złota piątka marca i kwietnia'14

Wczoraj, w drodze do pracy, wywąchałam zapach bzu, a skoro go poczułam, to znaczy, że kwitnie...a jeśli bez pokrywa się kwieciem, może oznaczać to tylko jedno-maj.Ten miesiąc od zawsze kojarzył mi się z niezwykle aromatycznym, moim ukochanym białym bzem, zbliżającym się wielkimi krokami latem oraz rozwijającym swe białoróżowe pąki, drzewem kasztanowca...
Jest jeszcze coś-matury...kwitnące kasztany oznaczają, że maturzyści chwytają za pióra i wytężają swoje umysły.Dla mnie to mgliste wspomnienie i-co dziwne-po czasie nawet nie takie straszne.Zatem wszystkim tegorocznym maturzystom życzę powodzenia i trzymam za Was kciuki...niechaj pióro lekkim będzie.Na pocieszenie dodam tylko, że po egzaminach czekają Was najdłuższe wakacje życia:D.

A co dzisiaj na blogu?-jeden z tych postów, które piszą się same,czyli ulubieńcy.W moim przypadku będzie to gromadka z dwóch miesięcy.Marcowe podsumowanie sobie odpuściłam, albowiem moja pielęgnacja w ostatnich miesiącach jest do bólu monotonna i bardzo minimalistyczna, dodatkowo cały czas wykańczam produkty, które zakupiłam w tym celu wraz z początkiem roku.
Tak więc zapraszam na złotą piątkę, przemyślaną, sprawdzoną i godną polecenia.Pierwsze skrzypce dzisiejszego zestawienia gra pielęgnacja, jednak znalazło się miejsce dla kosmetyku kolorowego, które podbiło moje serce, jest też jeden pędzel do makijażu.Niektóre produkty z tej zacnej gromadki, doczekały się oddzielnej recenzji, więc będą odpowiednio podlinkowane.Ok, ruszamy...


Lierac, Demaquillant Velours, olejek czyszczący do demakijażu twarzy i oczu
Pojawienie się tego produktu w rankingu ulubieńców, to żadna niespodzianka, bowiem jest to małe odkrycie i nowość w mojej pielęgnacyjnej rutynie.Używałam go z wielką przyjemnością, dawał mi poczucie dobrze spełnionego obowiązku:D.Nie zmywałam nim makijażu oka, do tego celu tradycyjnie już służył mi micel ale do wstępnego oczyszczenia skóry twarzy był rewelacyjny.Polubiłam się z nim i żal mi, że już się skończył, chlip...Jeszcze nie zdecydowałam czym go zastąpię, cały czas się rozglądam i nie mogę nic wybrać...spróbuję w końcu podjąć jakąś decyzję...wkrótce...ale bez spinki, nic na siłę:D.

Phenome, Complete Blemish Cleanser, delikatny żel oczyszczający
Kolejny hicior, świetne myjadło do skóry mieszanej, bądź tłustej, skłonnej do niedoskonałości.Jest to jeden z flagowych produktów Phenome i wcale się nie dziwię.Doskonały pod każdym względem- oczyszcza ale nie wysusza, łagodzi wszelkie niedoskonałości, pięknie pachnie i jest pierońsko wydajny.Niestety, nasza znajomość już się zakończyła.Kolejny produkt, który dobił dna...Wy też tak macie, że wszystkie kosmetyki, których używacie na co dzień,  kończą się jednocześnie?o losie!...drżyjcie portfele i karty kredytowe...Organique, nadchodzę!...:D.

Eva Natura, Herbal Garden, tonik do twarzy z ekstraktem z czerwonej koniczyny
Dobrze, że chociaż tonik jeszcze mam.Z drugiej strony 8zł to kwota śmiesznie niska i w każdej chwili mogę pobiec do Lewiatana <bo tam go ostatnio wyczaiłam> po nową buteleczkę.Nie muszę zbytnio dumać, jak to w przypadku olejku i żelu- tonik jest sprawdzony i łatwo dostępny.Znakomicie wywiązał się z postawionego przed nim zadania, kojąc skórę, odświeżając ją i nawilżając.No i ten zapach łąki, który urzeka podczas każdorazowej aplikacji.A teraz pytanie retoryczne...Czy od toniku za niecałe 10zł powinniśmy wymagać więcej?

Annabelle Minerals, podkład matujący Golden Fair
Na początku roku zakupiłam kilka próbek, ot tak, z ciekawości.Wszyscy głoszą jakoby minerały były idealne do tłustej i problematycznej skóry, więc chciałam sprawdzić, cóż to za ósmy cud świata.No i stało się-wpadłam jak śliwka w kompot.Wypróbowałam naprawdę niezliczoną ilość podkładów i serio, za żaden z nich moja skóra nie podziękowała mi w tak widoczny sposób.Największą zaletą lekkości minerałów jest to, iż skóra może oddychać.Na stronie producenta można kupić próbki zawierające 1g wybranego produktu, w cenie 7,50.Po przetestowaniu wersji matującej i kryjącej, w kilku różnych odcieniach, zdecydowałam się na zakup pełnowymiarowego opakowania podkładu matującego w odcieniu Golden Fair.Jest to bardzo przyjemny żółtek, dla średnio-jasnych karnacji, na nadchodzące lato będzie jak znalazł.

Hakuro H14
Pędzel z włosia syntetycznego, idealny do różu, produktów rozświetlających, a także brązujących.Dla mnie to strzał w dziesiątkę, konturowanie tym pędzlem to dziecinnie prosta zabawa.Niewielkich rozmiarów, znakomicie przystrzyżone jajeczko, cudownie wpasowuje się pod kości policzkowe ale równie pięknie podkreśla ich szczyty, gdy chcę nałożyć róż.Prałam go już wiele razy i włos mu z głowy nie spadł:D.Razem z moim H50s tworzą zgrany duecik.Swój egzemplarz zakupiłam tutaj, w cenie 32,90zł.Polecam, jest naprawdę świetny.

Znacie moich ulubieńców?Zainteresowało Was coś szczególnie?


W poprzednim poście pisałam, że chętnie oddam podkład Lirene; chęć jego przygarnięcia zgłosiły tylko 2 dziewczyny, a że jedna z nich jest moją top gadułą, podkład powędruje właśnie do niej:D; robaczku mój kochany, napisz do mnie w kwestii adresu do wysyłki; buziaki:D

IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

53 komentarze:

  1. Mam pędzel H50s i super się sprawdza, H14 nie (jeszcze nie.. :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. H50s był pierwszym pędzlem z gromadki Hakuro, który kupiłam i mam do niego sentyment...a do tego okazało się, że bardzo dobrze się sprawdza:)co prawda nie mam porównania ale ten w zupełności mnie zadowala i jest jeszcze w świetnej formie, dlatego nie szukam zamiennika:)

      Usuń
  2. Olejek do demakijażu jest też moim ulubieńcem. :) Miłego weekendu Iwonko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy wspólnego ulubieńca, wart jest tego tytuły, bez dwóch zdań:)
      Dziękuję, Tobie również życzę tego samego Kochana:)

      Usuń
  3. Bardzo zaciekawił mnie ten olejek do demakijażu :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah i bardzo dobrze, bo to znakomity kosmetyk:)

      Usuń
  4. Mam ten sam podkład, nawet w tym samym odcieniu :) to mój ulubieniec na wieki. Używam go już około roku, a już po kilku pierwszych użyciach skradł moje serce - uwielbiam go i nie zamienię na żaden płynny podkład. Moja problematyczna cera wygoiła się, a niespodzianki wyskakują bardzo sporadycznie :) fajnie, że i u Ciebie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, w takim razie doskonale mnie rozumiesz; te moje zachwyty jak widać nie są bezpodstawne:)to naprawdę mały cudotwórca i nie zamierzam wracać do płynnych, ciężkich fluidów; rozglądam się jedynie za jakimś fajnym kremem BB lub CC na wiosnę i lato ale tradycyjne podkłady poszły już u mnie w zapomnienie:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Hakuro mam i to nie jeden! Jestem w tych pędzlach zakochana. Polecam wszem i wobec! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na razie 4 sztuki i miałam chęć na więcej ale po małej wpadce z pędzlem do blendowania nie wiem, czy zdecyduję się kupić kolejne egzemplarze:)

      Usuń
  6. pędzle z Hakuro są fenomenalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w tej kwestii mam mieszane uczucia;spośród 4, które mam tylko dwa w pełnie mnie zadowalają:)

      Usuń
  7. do demakijażu lubię masło z TBS z tej serii rumiankowej ;) olejów też chętnie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło do demakijażu?...chyba jakaś niedoinformowana jestem, bo pierwsze słyszę, serio:)

      Usuń

  8. Tonik HG uwielbiam, ale o tym już wiesz :)
    Mam pędzel H13 (mniejszy brat) i też od ponad roku stosuję codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pisałaś mi, że tonik świetnie się sprawdził, cieszę się:)
      a wiesz, że rozważałam H13, mój wybór jednak padł na 14-stkę i na szczęście okazał się dobrą inwestycją:)

      Usuń
  9. Nie znam nikogo z Twoich ulubieńców !!: (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, głowa do góry...na pewno masz swoich ulubieńców, których z kolei ja nie znam:) a może wkrótce coś z mojej gromadki trafi do Ciebie?...kto wie?

      Usuń
  10. Ja mam pędzel z Hakuro, ale H 22 - niby mały, niepozorny, a jest naprawdę genialny. Dla mnie to numer 1 :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jest ciekawy, polecam przetestować:)

      Usuń
  12. NIe znam ani jednego :( ale tonik mnie skusił :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niego zadowolona:)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. O tak, ten akurat gagatek jest bardzo dobry, i świetnie wykonuje swoją robotę:D

      Usuń
  14. zazdroszczę żelu z phenome, narazie mnie nie stać, ale może kiedyś zainwestuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za szybką realizację marzenia:)

      Usuń
  15. Tylko olejek Lierac znam albo raczej zaczynam poznawać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, wiem Kochana, czytałam:)
      tak jak Ci napisałam, spróbuj wmasować go paluchami, nawet możesz rozetrzeć go na oku, na pewno nie będzie szczypał ale bez wacika...u mnie ten sposób kompletnie się nie sprawdził:D a poza tym fajnie tak pobabrać się w olejku, masując skórę...fajny relaks:) wacik Ci tego nie zapewni:D
      Pozdrawiam...i pamiętaj o Organique:)

      Usuń
  16. Ten żel oczyszczający z Phenome mnie zaciekawił, chętnie bym go kiedyś wypróbowała, ale samego żelu zamawiać szkoda, czekam więc na jakiś przypływ gotówki :)
    Ostatnio zamówiłam sobie podkład z Annabelle w odcieniu beige fair i 2 próbki golden fairest i beige fairest. Miałam już ich podkład z rok temu w wersji kryjącej, a teraz postawiłam na matującą. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, czekam jeszcze na przesyłkę, myślałam, że wczoraj dojdzie, ale niestety nie było paczuszki.
    Zapach bzu i sam bez też uwielbiam ale ja z kolei fioletowy, już mam kilka gałązek we flakonie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel wypróbuj, oczywiście w dogodnych dla siebie okolicznościach; Phenome często funduje nam ciekawe promocje, również z darmową wysyłką, więc najlepiej polować na takie właśnie akcje; po cichu liczę na jakąś fajną promocję z okazji dnia Mamy:)
      U mnie wersja kryjąca zupełnie się nie sprawdziła, warzyła mi się na skórze...okropieństwo; za to matująca jest rewelacyjna; kryje to, o ma ukryć i matuje moją tłustą skórę na wieeele godzin; najbardziej przypasowała mi kolorystyka golden...wersja beige była nie w tym tonie:)
      trzymam kciuki, żeby podkład okazał się udanym zakupem:)

      Usuń
  17. O żelu z Pheone ostatnio czytałam :) A ten olejek oczyszczający bardzo mnie zaciekawił :) A tonik nadal w zapasach leży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha...przyjdzie na niego pora:)

      Usuń
  18. Jestem ciekawa tej firmy Lierac, słyszałam, że ma dobre kosmetyki :) Zapach bzu też bardzo lubię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc właśnie na takich, pozytywnych opiniach o firmie oparłam wybór olejku i na szczęście okazało się, że dobrze wybrałam; większego doświadczenia z marką nie mam ale może, może...wiadomo jak jest...apetyt rośnie w miarę jedzenia, a że jedzonko okazało się nadzwyczaj dobre, to może pokuszę się o dokładkę?...:D
      Pozdrawiam Kamilko:)

      Usuń
  19. też mam H50s i planuje zakup H14, więc będę mieć podobny komplecik ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się sprawdza H50s, zadowolona jesteś? H14 to naprawdę udany pędzel:) ciekawa jestem Twoich wrażeń:)

      Usuń
  20. Miałam ten tonik i całkiem był znośny, aczkolwiek na poziomie Ziaji ogórkowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że jeszcze nigdy nie testowałam tej osławionej ogórkowej Ziaji...a firmę lubię, dziwne:)
      nie mam porównania, więc ciężko mi się wypowiedzieć:)

      Usuń
  21. Olejki do demakijażu pokochałam ostatnimi czasy. Aktualnie kończę olejek Clochee. Napiszę o nim niebawem parę słów :) Następnie mam zamiar sięgnąć właśnie po Lierac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Daga, patrzyłam już wcześniej w ich kierunku ale chciałabym od razu kupić więcej rzeczy, a tam na stronce wybór dość skąpy, a samego olejku nie chcę zamawiać, bo zwyczajnie szkoda kasy na wysyłkę;
      nie mniej jednak poczekam na Twoją opinię, może mnie przekonasz...szkoda, że nie mają żadnego żelu do mycia twarzy...wtedy wybór byłby prosty:D
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Recenzja pojawi się niebawem :)
      Ekonomia zakupów to podstawa!

      Usuń
  22. Olejek Lierac jest już na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się:D warto się na niego skusić:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Niestety nie miałam nic z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Do tego to co dobre zawsze szybko się kończy ;) Owocnych zakupów w Organique :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Też bym chciała krzyknąć "Organique nadchodzę!" Ale muszę poczekać na jakieś zniżki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię ten tonik, jeden powoli dobija dna, ale mam jeszcze jeden w zapasie ;))

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo zainteresowałas mnie tym olejkiem do demakijażu;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo zaciekawił mnie ten olejek Lierac ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam żadnego z tych produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam obecnie ten tonik i jak dla mnie to średniak, pachnie ładnie, odświeża, ale mojej skóry wystarczająco nie nawilża :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)