Arbuzowy duet z Biedronki: peeling i masło Bielenda


Majowa promocja Biedronki przełożyła się na drobne zakupy. Podczas trwania wspomnianej, wzbogaciłam się jedynie o szczoteczkę do mycia twarzy za niespełna 20zł oraz arbuzowy zestaw do pielęgnacji ciała marki Bielenda - peeling i masło, każdy po 5,99zł. Jak ten owocowy duet sprawdził się u mnie? Powiedziałabym, pół na pół:D.
Arbuzowy duet z Biedronki: peeling i masło Bielenda

Arbuzowe masło do ciała

Zdecydowanie lepsza połowa. Delikatna, puszysta konsystencja przypominająca mus, o wspaniałym aromacie, sprawiła, że na moment zapomniałam o swojej niechęci do smarowideł wszelakiej maści i z wielką ochotą, co wieczór,  aplikowałam je na całe ciało. Produkt wchłaniał się w mgnieniu oka, przynosząc natychmiastową ulgę przesuszonej skórze. Systematyczne wcieranie dało zadowalające efekty, skóra stała się bardziej nawilżona, sprężysta i miękka. Masełko nie zostawiało po sobie żadnego filmu, skóra nie kleiła się, bezpośrednio po aplikacji nie czułam żadnego dyskomfortu. W sumie nie mam do czego się przyczepić. Bardzo przyzwoita propozycja marki Bielenda.

Arbuzowy peeling do ciała

W porównaniu z masełkiem,  peeling wypada bardzo słabo. Nie zapisze się w mojej pamięci korzystnie, ponieważ oprócz cudnego zapachu, nie dostrzegłam w nim więcej zalet. Peeling był zbity, gęsty, przez co sprawiał trudność w rozcieraniu. Nie było mowy o aplikacji na suchą skórę, a i przy mokrej, kompletnie się jej nie trzymał, krusząc i spadając wszędzie wokół, co bezpośrednio przełożyło się na mizerną wydajność. Wystarczył zaledwie na trzy, skąpe, wieczorne seanse. Drobinki ścierające były całkiem spore, ale cholernie ostre... ja lubię mocne ździeraki i takowe wybieram, ale ten peeling był jak brzeszczot... tarł niemiłosiernie mocno. Zakrawało to na masochistyczne zabawy w wannie:D. Musiałam uważać, by nie poranić delikatnej skóry na dekolcie. Co ciekawe, te nieprzyjemne doznania podczas samego seansu miały się do efektu końcowego jak Conchita do Wurst...czyli nijak:D. Po osuszeniu skóry nie dostrzegałam gładkości, jaką zwykły mi dawać moje ulubione peelingi, jak chociażby ten domowy, z kawy i olejków. Produkt okazał nie totalnym niewypałem i cieszę się, że nie zdecydowałam się na pozostałe wersje zapachowe.


Podsumowując, chciałabym poruszyć jeszcze kilka kwestii. Opakowanie - wygodne, plastikowe, z dodatkowym zabezpieczeniem w postaci sreberka. Fajnie mieć gwarancję, że produkt nie był macany:D. Szata graficzna bardzo udana, przyciąga wzrok energetycznymi kolorami.
Cena - otóż ta może być myląca, bowiem są to opakowania zawierające zaledwie 100ml produktu. Nie trzeba być Einsteinem, by przeliczyć sobie, ile kosztowałby ten zestaw, gdyby mieścił standardową ilość. Nadal nie jest to wygórowana kwota ale zdecydowanie bardziej miarodajna. Mi taka pojemność odpowiadała, ponieważ była akurat 'na przetestowanie'. Uff... dobrze, że peeling nie miał z pół litra:D.
Zapach - ten zasługuje na pochwały, zdecydowanie. Rześki, owocowy, nasycony, do złudzenia przypominający świeżo rozkrojonego arbuza, wypełniał łazienkę i otulał skórę na kilka godzin. Wspaniały.


Skusiliście się na promocyjne zestawy Bielendy?Jaki wariant zapachowy wybraliście? Wczoraj w mojej Biedronce były jeszcze dostępne, a więc jeśli ktoś, mimo wszystko, chce przetestować, to jeszcze ma ku temu okazję.
A od dzisiaj w Biedronce zaczęło się szaleństwo książkowe, ponad 500 tytułów, każdy po 4,99zł!Myślę, że to dobre info dla wszystkich miłośników czytania:D.Ja się wybieram, choć mój limit na książki został już w tym miesiącu przekroczony...trzykrotnie...hmm...:D.



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

60 komentarze:

  1. masełka nie udało mi się dorwać, a peeling wciaz czeka na testowanie, zobaczymy, jak sprawdzi się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może u Ciebie zda egzamin:)

      Usuń
  2. bardzo fajny peeling ,tez go mam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat nie przypasował ale dobrze, że Ty jesteś zadowolona:)

      Usuń
  3. uwielbiam wszystko co arbuzowe! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam wcześniej kosmetyków o zapachu arbuza ale wyjątkowo mi się ten aromat podoba:)

      Usuń
  4. masełko mam uwielbiam jego zapach zresztą ostatnio mam fioła na punkcie kosmetyków arbuzowych :D
    szkoda ze nie zdecydowałam się na peeling bo wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko jest godne uwagi, niepozorne, a całkiem dobrze działa:) natomiast peeling, pomimo rzeczywiście ładnego wyglądu, nie spełnił moich oczekiwań:)

      Usuń
  5. Zupełnie nie kusiły mnie te kosmetyki. Ostatnimi czasy w Biedronce bywam rzadko.
    Nie jestem miłośniczką owocowych aromatów w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również Anetko nie jestem, wolę te ciepłe, otulające, korzenne zapachy, ewentualnie wanilia i kokos:) czasem jednak odmiana jest wskazana i ten zapach totalnie mnie uwiódł:)

      Usuń
  6. Poleciałabym na zapach :) uwielbiam owocowe, a arbuz brzmi dobrze :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłabyś zadowolona:) arbuz nie tylko brzmi ale i pachnie pięknie:)

      Usuń
  7. Skusiłam się na peeling ! :D Ale czeka w kolejce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, czy sprawdzi się i będziesz zadowolona:)

      Usuń
  8. Zapach mnie bardzo kusił, ale jednak składy nie zachęciły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, składy są mocno średnie:) ja sama zastanawiałam się, czy kupować, czy odpuścić:) ale masełko daje radę, naprawdę:)z peelingiem sprawa ma się trochę gorzej:)

      Usuń
  9. A u mnie peeling się sprawdził, mam dokładnie ten zapach. Ja uwielbiam silne zdzieraki i ten spełnił moje oczekiwania.
    PS. Już nie mogę się doczekać, aż dziś zajrzy Teściowa, bo będę mogła zostawić dzieciaki i wyskoczyć do biedronki i zobaczyć co ciekawego będzie za te 4,99!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też preferuję porządne tarcie i takowe wybieram, jednak ten peeling jak dla mnie ma za ostre te drobinki, zdecydowanie:) tym bardziej, że po takim zdzieraniu efekt powinien być lepszy...a nie jest:)
      pochwal się Ewuniu jakie tytuły zakupiłaś:)

      Usuń
  10. Mam peeling papaya i jestem mega zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i bardzo dobrze, że jesteś zadowolona; szkoda, że ja nie mogę powiedzieć tego samego:)

      Usuń
  11. Miałam ochotę na peeling, ale nie wiem czy warto go kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć...moją opinię znasz ale czytam też komentarze dziewczyn, które są zadowolone, więc najlepiej kupić i przekonać się o jego wadach lub zaletach na własnej skórze; tym bardziej, że cena atrakcyjna, no i ilość niewielka, więc w razie czego długo nie będziesz się męczyła:)

      Usuń
  12. Ja kupiłam to masełko do ciała mojej mamie , mówiła że było fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masełko jest rzeczywiście bardzo fajne, lubię je:)

      Usuń
  13. Kiedys miałam cos arbuzowego z tej firmy ale chyba nie za bardzo pachniało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe...niemiłe wspomnienia? ja kosmetyki o zapachu arbuza mam po raz pierwszy ale przyznaję, że aromat jest urzekający:)

      Usuń
  14. Jak nie lubię arbuza, tak uwielbiam jego zapach... więc może to masełko jest czymś dla mnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz arbuza?? hmm...w sumie moja córa też nie lubi, więc ok; ja uwielbiam!
      może powinnaś się skusić i przetestować?

      Usuń
  15. Mam ten peeling co Ty i faktycznie zgadzam się z Twoją opinią o nim. Zapach jednak ma piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to najmocniejsze ogniwo tego duetu; peeling jest słaby ale masełko daje radę:)

      Usuń
  16. Może się skuszę ale na pewno na inną wersję zapachową bo arbuza nienawidzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, było jeszcze winogrono i papaya:)

      Usuń
  17. Peelingu nie kupiłam, bałam się, że będzie ociekało parafiną ;) za to masełko nabyłam i jestem nim zachwycona. Świetnie nawilża i pachnie lepiej niż arbuzowa Balea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ocieka Kochana:) mam wrażenie, że na skórze zostawało jej za dużo, niwelując efekty zdzierania:)
      a widzisz, nic z Balea nie miałam ale skoro uważasz, że piekniej pachnie, to widocznie coś w tym jest;

      Usuń
  18. ja nie widziałam tych promocyjnych zestawów:/ masełko pewnie z przyjemnością bym używała, zapach mnie kupuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Biedronce jeszcze są, wczoraj np. widziałam, więc może jeszcze uda Ci się dorwać to masełko, polecam:) w stronę peelingu nawet nie zerkaj, nie warto:)

      Usuń
  19. Mnie niestety zawiodły pozycje książkowe w Biedrze ale łudzę się że skoro wyprzedaż trwa 2 tygodnie co coś jeszcze wpadnie mi do koszyka. A dziś kupiłam właśnie peeling ten arbuzowy i kosztował 4,99 więc nawet przystępna cena i ciekawe jak u mnie się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie wybieram się do Biedronki, zobaczę jakie tytuły pojawiły się u mnie; może faktycznie, będą coś dorzucać w trakcie trwania promocji, może warto zaglądać co jakiś czas:)
      ooo, to u Ciebie peeling był tańszy o całą złotówkę; mam nadzieję, że będziesz zadowolona:)

      Usuń
  20. Czaiłam się na peeling arbuzowy, ale we wszystkich Biedronkach u mnie były tylko masła, a maseł mam po kokardę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto jeszcze zajrzeć Madziu...u mnie wczoraj były:)

      Usuń
  21. mam ten duet i jestem zadowolona :) jak wąchałam winogrona i papaję to czułam zgniłe owoce :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wybrałam najładniejszy zapach? super:)

      Usuń
  22. peeling jak brzeszczot, hah :D
    ja go niestety nie mam, ale kocham arbuza ponad życie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak mi się jakoś skojarzyło, jest piekielnie ostry, te drobinki są bezlitosne dla skóry dekoltu:)
      ja również uwielbim arbuza i mogłabym się zajadać nim codziennie...na przemian z truskawkami i czereśniami:)

      Usuń
  23. Mam ten duet :-) Zapach jest cudowny, ale faktycznie masełko daje radę a peeling niekoniecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mamy takie samo zdanie o tym zestawie:) ale zapach jest genialny:)

      Usuń
  24. arbuz nie bardzo chodzi za mną w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy lubi co innego:) a jakie aromaty preferujesz Weroniko?

      Usuń
  25. Ja uwielbiam arbuzowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc może to propozycja dla Ciebie Aniu?

      Usuń
  26. peelingi uwielbiam ale ostatnio staram się ograniczac kupowanie kosmetyków bo szafka w łazience się nie domyka ;d
    za to balsamowanie nienawidzę... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trochę skromniej...a może szafka wieksza?
      balsamowanie to moja zmora i robię to bardziej ze zdrowego rozsądku, niż z zamiłowania do wcierania czegoś w skórę:)

      Usuń
  27. Ja wybrałam peeling arbuzowy z myślą o pielęgnacji dłoni. W tym celu sprawdza się świetnie, chociaż drażni mnie tłusta powłoka, jaką po sobie zostawia - dlatego też zupełnie nie wyobrażam sobie stosowania go na całym ciele. Szkoda, że w tych kosmetykach nie obyło się bez parafiny, chętnie testnęłabym masełka, ale ten skład jakoś mnie nie zachęcił...;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Peeling mnie ciekawił, ale koniec końców nie kupiłam, teraz trochę żałuję, bo mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ot wstrzeliłam się w temat, u mnie też notka o peelingu tylko tym z serii Professional
    i mamy podobne wrażenia :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaintrygowały mnie masochistyczne zabawy w wannie :-p A poważnie to już miałam ten peeling w ręku i w ostatniej chwili odłożyłam. Uff...

    OdpowiedzUsuń
  31. No to prawdziwa wpadka peelingu, ja lubię jak się fajnie rozciera na ciele i pieni :) PEELING dla mnie musi się pienić :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zabawy masochistyczne w wannie no no. ;))) Intrygująco się zapowiada. :)))) NIe przepadam za krwawymi scenami, pozostanę przy peelingu z kawulca. :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie zniechecila mala pojemnosc tych kosmetykow.

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam kiedyś mgiełkę arbuzową i się w niej zakochałam. Kocham WSZYSTKO, co arbuzowe - kosmetyki, napoje,arbuza w daniach oraz ... dżem :D Biorę udział w Twoim rozdaniu i fajnie byłoby wygrać, ale jeżeli nie zgarnę masełek, to sama poszperam w marketach, rossmanie i innych drogeriach. Muszę go mieć! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)