Phenome, Complete Blemish Cleanser


Bohater dzisiejszej notki, wespół z pastą peelingującą Exfoliating Facial Paste, która okazała się wprost kapitalna  i - z powodu braku pomysłu na szacownego następcę - od kilku dni opłakuję jej nieuchronny koniec, były pierwszymi produktami Phenome, które trafiły pod moje opiekuńcze skrzydła. Spotkanie to okazało się na tyle owocne, że pokusiłam się o dokładniejszy przegląd asortymentu rodzimej marki i w marcu, do mojego arcyskromnego zbioru, dołączyły dwa kolejne produkty.
Complete Blemish Cleanser, to delikatny żel oczyszczający, przeznaczony dla skór mieszanych bądź tłustych, skłonnych do niedoskonałości. Jego głównym celem jest odblokowanie porów, redukcja zaskórników, usunięcie nadmiaru sebum oraz kojące działanie na wszelakie zmiany trądzikowe. Brzmi wspaniale, prawda? Czy dobroczynna moc natury poradziła sobie z moją kapryśną skórą?
Phenome, Complete Blemish Cleanser

Żel o pojemności 200ml, otrzymujemy w standardowej dla Phenome, brązowej butli z pompką, która działa bez zarzutu, jednak zdarza się, że w 'dziubku' zbiera się i niestety zastyga niewielka ilość produktu. Nie jest to duży dyskomfort, aczkolwiek wymusza na nas ostrożność, ponieważ zaczopowane ujście powoduje niekontrolowane wystrzały... w różnych kierunkach:D.
Konsystencją przypomina kisiel albo niestężałą galaretkę, która jest dość śliska, dlatego przed aplikacją sugeruję rozetrzeć go w dłoniach, by docelowo trafił tam, gdzie jego miejsce, a nie np. w odpływ umywalki. Po opanowaniu tej czynności, pozostaje nam już tylko delektować się jego charakterystycznym,  orzeźwiającym, ziołowo-cytrusowym zapachem i cudownymi mocami  ukrytymi w składzie, którego ponad 99% to surowce naturalne. Odnajdziemy tu między innymi wody: aloesową i migdałową, które mają dostarczać skórze niezbędnych witamin i minerałów, mnogość ekstraktów - z wierzbownicy, cedru, granatu, z owoców goji i z białej herbaty oraz wyciągi z mięty pieprzowej i z liści oczaru wirginijskiego.

Skład: Aloe Barbadensis Leaf Water, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Glycerin, Decyl Glucoside, Xanthan Gum, Zea Mays (Corn) Starch, Epilobium Fleischeri Extract, Lycium Barbarum Fruit Extract, Aqua, Hamamelis Virginiana Leaf Extract, Cedrus Atlantica Bark Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Extract, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract, Camellia Sinensis (White Tea) Extract, Chondrus Crispus (Carrageenan), Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Copper Chlorophyllin, Citral, Limonene

Przyznaję, że moje oczekiwania w stosunku do tego żelu były duże, by nie rzec ogromne. Na taki stan rzeczy miały wpływ pozytywne opinie oraz renoma marki, nie bez znaczenia był też wiele obiecujący skład. I wiecie co? Absolutnie mnie nie zawiódł.
Używam go z prawdziwą przyjemnością od stycznia, z naciskiem na słowo używam, albowiem - pomimo codziennej aplikacji - w dalszym ciągu cieszy me lico, co świadczy o jego fenomenalnej wręcz wydajności. W tej sytuacji kwota 77zł, którą trzeba na niego przeznaczyć, przestaje być wygórowana, aczkolwiek warto uzbroić się w cierpliwość i polować na promocje cenowe, których nie brakuje, zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i on-line. Dla chcących przetestować produkt przed zakupem pełnowymiarowego opakowania, producent przygotował wersję mini o pojemności 50ml, w cenie 26zł.
Moim skromnym zdaniem, propozycja Phenome znakomicie wpasowuje się w potrzeby wymagającej, tłustej skóry. Żel skutecznie, jednak delikatnie ją oczyszcza, nie naruszając naturalnej bariery ochronnej, nie pozostawiając uczucia ściągnięcia, czy suchości. Usuwa nadmiar sebum, skóra jest matowa, pełna blasku i genialnie przygotowana na kolejne kroki naszej pielęgnacji. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy wpływa na zmniejszenie powstawania zmian trądzikowych, ponieważ trudno tego oczekiwać od żelu do mycia twarzy,  jednak w kwestii redukcji zaskórników bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - skóra jest przyjemnie gładka i rewelacyjnie promienna, a pory widocznie mniejsze.
Największą przyjemność z jego używania czerpię o poranku - świeżość zapachu wpływa na wypoczęte zmysły, dając mocnego, energetycznego kopa.

Mam cichą nadzieję, że mój elaborat Was zachęcił i weźmiecie go pod rozwagę, podczas planowania kolejnych zakupów. Sama także rozpatruję powrót... bo choć rynek ugina się pod ciężarem różnego rodzaju produktów do oczyszczania twarzy, to biorąc pod uwagę moją wymagającą skórę i efekt, jaki osiągnęłam przy pomocy żelu Complete Blemish Cleanser, ciężko będzie mi znaleźć zamiennik, nad czym niestety ubolewam.


IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

34 komentarze:

  1. niestety nie znam produktu , ale do dziś :P


    ps. a u mnie? BABY BLUE - must have ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością zajrzę, pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Oj zachęcił, zachęcił chociaż nie jest do mojej skóry. Z pewnością sobie jednak sprawię coś do mojej suchej skóry. Pozdrawiam serdecznie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że wśród całego asortymentu znajdziesz produkt odpowiedni do Twojego typu cery:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Dobrze, że się sprawdził i jesteś zadowolona. Na szczęście moja cera jest mało wymagająca w kwestii żeli do mycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szczęściara; moja cera niestety jest bardziej wymagająca jeśli chodzi o jej oczyszczanie, dlatego muszę zwracać szczególną uwagę na produkty, które jej serwuję:)

      Usuń
  4. Moja skóra ostatnio bardzo kaprysi. I potrzebuję czegoś co utrzyma ją w ryzach.
    Skuszę się na wersję mini, i sprawdzę jak się będzie sprawowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra cały czas kaprysi hah:) muszę mocno się starać, by utrzymać ją w ryzach:)
      tak, wersja mini to fajna opcja, jeśli chcesz poznać produkt...no i cena jest bardziej atrakcyjna:)

      Usuń
  5. Od ponad pół roku odstawiłam wszelakie żele do mycia twarzy i przerzuciłam się na mydełko. Mnie z tej serii do cery tłustej intryguje jeszcze maseczka na bazie białej glinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz się pochwalić, jakiego mydełka używasz?
      maska oczyszczająca, bo chyba o niej myslimy, jest na mojej liście produktów do przetestowania...czekam tylko na atrakcyjną ofertę cenową:)

      Usuń
  6. Intryguje mnie Phenome i muszę polować na jakieś promocje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie intryguje już od kilku miesięcy i staram się po kolei nabywać produkty, które chciałabym przetestować...jak na razie są to same udane spotkania, przez co mój apetyt jest wciąż niezaspokojony i mam chęć na kolejne kosmetyki z asortymentu Phenome:)mam nadzieję, że do końca roku kupię wszystko, co chcę:)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Masz więc okazję poznać coś nowego:)

      Usuń
  8. Świeży zapach mnie zawsze przekona :) pierwszy raz słyszę o tej firmie. Ale widzę, że zdał egzamin :)
    Pozdrawiam, zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pomimo, że za nutami cytrusowymi nie przepadam, także polubiłam zapach tego żelu, który jest dość charakterystyczny ale przyjemny:)
      zdał egzamin na 5 z plusem:)

      Usuń
  9. uwielbiam kiedy kosmetyk mimo swojej "wygórowanej" ceny jest niesamowicie wydajny :) ten akurat by mi nie pasował, nie ten typ cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ten produkt zaskoczył mnie swoją wydajnością- wystarczy go naprawdę niewiele, by doskonale oczyścić twarz:) moim zdaniem cena jest jak najbardziej adekwatna do wartości oraz wydajności żelu:)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, mam nadzieję, że zachęciłam nie tylko Ciebie, bo jest tego wart:)

      Usuń
  11. Firma jak najbardziej ciekawa, posiadająca kuszącą ofertę hmm myślę tak sobie że u mnie raczej na cztery miesiące jeszcze żaden kosmetyk nie wystarczył :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oferta Phenome to studnia bez dna:D wciąż kuszą mnie nowe produkty...ehh, mogłabym wykupić 3/4 asortymentu:)
      używam go 3, a nie 4 miesiące...choć to i tak doskonały wynik:)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. A ja chętnie wysłałabym Ci małą odlewkę na wypróbowanie ale nie wiem, czy zdołam coś jeszcze dla Ciebie wycisnąć...końcóweczka już, niestety i dno zaczyna prześwitywać haha:)
      zobaczę:)

      Usuń
  13. Może być fajny, ale na razie męczę moje sprawdzające się mydełko Aleppo z Organique, którego jeszcze mam całą tonę heheh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, a ja za takowym mydełkiem właśnie się rozglądam i przypuszczam, że będzie to produkt, na który postawię:) jak się sprawdza Twoje?napisz coś więcej jesli możesz, bom ciekawa tematu:)

      Usuń
    2. Zrobię o nim na pewno specjalny post, bo jest bardzo fajne. Jedyna wada, że ciągle mi wpada jakiś nowy pomysł, a potem ulatuje z głowy i tak robię coś innego hahah cała ja :) Plusem jest to, że bardzo dobrze oczyszcza, ale bez uczucia ściągnięcia (tak, mam cerę tłustą -> mieszaną i naprawdę wiem co to znaczy), jest mega wydajne. Jedynie trzeba uważać na okolice oczu, bo może wywołać pieczenie. Jeśli chodzi o wpływ na wypryski - nie wypowiem się, bo u mnie to hormony odgrywają główną rolę.

      Usuń
    3. Twoje mydełko jest w kostce? prawdę mówiąc wolałabym to w słoiczku; a jak z ilością % olejku?ile ma Twoje?

      Usuń
    4. Kurcze wiesz, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że było to średnie stezenie. Nie najmniejsze, ale tez nie to maksymalne. Jak wykoncze (kiedys sie na pewno uda buhahah) to kupie te najmocniejsza wersje :)

      Usuń
  14. Przypomina mi trochę peeling enzymatyczny tej marki, który uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ten peeling rownież miałam ochotę, być może skuszę się na niego ale jako wspomagacz...teraz potrzebowałam czegoś extra dlatego zdecydowałam się na Exfoliating Facial paste:)

      Usuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)