40 dni bez zakupów kosmetycznych-podsumowanie


40 dni minęło, jak jeden dzień...chciałoby się powiedzieć. Nawet się nie obejrzałam, a wyzwanie jakie rzuciła nam Naomi dobiegło końca. Czy mi się udało? Czy wytrwałam w mocnym postanowieniu? O tym za momencik.

40 dni bez zakupów kosmetycznych-podsumowanie

Po przeczytaniu posta Naomi pomyślałam "eee, to nie dla mnie" i zamknęłam kartę. Nawet nie wzięłam wyzwania pod rozwagę, nie skupiłam się na nim, nie zaprzątnęłam sobie nim głowy. Chwilę później wywiązała się z Hexx mała dyskusja, w której Asia przedstawiła swój punkt widzenia. Post Hexx wrył mi się w pamięć na tyle, że nie mogłam przestać myśleć o wyzwaniu Naomi. Chodziłam i głowiłam się nad sensem zakupów, i choć początkiem roku postanowiłam czynić bardziej racjonalne zakupy, to wiadomo jak jest...plany planami, a życie życiem:D. Oprócz produktów z  listy marzeń , do koszyka wpadały również te absolutnie zbędne i nieprzemyślane. Wyzwanie wydało mi się o tyle trudniejsze, ponieważ zwyczajowo nie robię zapasów - artykuły pierwszej potrzeby, kupuję i zużywam na bieżąco, dlatego byłam pewna, że w trakcie trwania akcji będę zmuszona dokonać zakupów.
Na szczęście Naomi to przewidziała, ustalając dopuszczalną kwotę, jaką można wydać w czasie trwania akcji - 30zł. To chyba przesądziło sprawę i pełna obaw ale też nadziei,  postanowiłam podjąć wyzwanie:D

Po tym krótkim wstępie mogę się już pochwalić, że akcja zakończyła się dla mnie wielkim sukcesem! Nie dość, że nie kupiłam nic, co by było zbędne, to jeszcze zmieściłam się w kwocie 30zł!Hah!


Tak jak wstępnie przypuszczałam, w ciągu tych 40dni pewne artykuły dobiły dna. Były to: szampon, płyn do higieny intymnej, żel pod prysznic i micel. Jeśli Wam się wydaje, że nie można kupić tylu rzeczy za mniej niż 30 zł, to macie tu przykład, że można:D. Wystarczy chcieć. I tak:
szampon - Joanna Naturia z biosiarką i bursztynem 4,30
płyn do higieny intymnej - Ziaja Intima, konwalia 7,80
żel pod prysznic - OS, vanilla milk and raspberry 3,99
micel - Bielenda LaserXtreme, płyn micelarny w żelu 9,90
RAZEM: 25,99zł


Można?Można!

Żebyście jednak nie pomyśleli, że było łatwo... oj nie było:D. Zewsząd kusiły promocje, a ciekawe produkty uśmiechały się z Waszych blogów, machając do mnie łapką w sposób co najmniej zachęcający. Największą pokusą była dla mnie promocja Phenome -30%. Na szczęście po drodze było nasze kobiece święto, więc postanowiłam ten fakt wykorzystać i w moje łapki wpadły dwa produkty, które miałam ochotę wypróbować. Zrobiłam małe rozeznanie, a otrzymane niemal na piśmie zapewnienie mojego mężczyzny, że zapłaci, pozwoliło mi cieszyć się niewinnym kliknięciem:D. Mojego zakupowego smoka ugasiła też przesyłka od Pani Magdy, która wysłała mi kilka perełek. Miłą niespodzianką była także wygrana na blogu Kasi .Wszystkie artykuły kosmetyczne, jakie trafiły do mnie w czasie trwania akcji, a których nie kupiłam, pokazywałam Wam w tym poście.

Co było dla mnie największym sukcesem? Nie uległam licznym promocjom, nie kupiłam nic z kolorówki i pozbyłam się części zapasów. Mogę być z siebie dumna! I jestem, a co! Dziękuję Naomi za fajne wyzwanie, pozwoliło mi ono przemyśleć kilka kwestii i nieco rozsądniej spojrzeć na swoje zakupy. Doszłam do wniosku, że bez zakupów można żyć...nie jest łatwo, ale od czego mamy silną wolę. Tak właśnie ze mną jest - jak się uprę, to osiągnę postawione cele. Wyzwanie Naomi udowodniło mi to po raz kolejny.
Najbardziej z tego sukcesu ucieszył się mój portfel:D.

Acha, jeszcze jedna sprawa...już wkrótce dołączy do mnie moje największe marzenie - nowiuśka lustrzanka. W końcu te zaoszczędzone na kosmetykach pieniądze, trzeba na coś wydać, prawda? Udanego tygodnia kochani:D.



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

54 komentarze:

  1. Gratulacje. Ja już pomad 3 miesiące wstrzymuję się przed tymi uśmiechającymi się promocjami i jak narazie się udaje;) Parę rzeczy dostałam, parę wygrałam i parę kupiłam ale to tylko takie, których akurat nie miałam w zapasach;) Jak się chce to można! Ja przedłużam swoja abstynencję do końca maja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie Tobie należą się jeszcze większe gratulacje!
      czasami ciężko się oprzeć, zewsząd pokusy ale trzeba być twardym; tym bardziej jeśli mamy jakiś większy cel...w moim przypadku był to zakup nowego aparatu oraz zbliżające się wakacje:)
      coś za coś:)

      Usuń
  2. gratuluje ;) dla mnie to wciaz niewykonalne, podziwiam, ze Ci sie udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma rzeczy niewykonalnych:) przynajmniej ja tak uważam...wystarczy silna motywacja oraz chęci:)
      w zasadzie po co nam 10 pomadek...przecież spokojnie wystarczą 2-3 sztuki:)taki przykład:)
      no chyba, że to silne uzależnienie, to wtedy jestem w stanie zrozumieć:)

      Usuń
  3. Gratulacje! Ja nie nadałabym się do tej akcji - kiedy mogę coś sobie kupić to nie mogę nic wybrać a jak staram się przystopować to kupuję cały czas :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to tak jest- zakazany owoc kusi najbardziej:)
      ja tak mam z ciuchami...czasem chcę sobie coś kupić ale kompletnie nic mi się nie podoba...albo za drogie...albo nie takie jak chce...wybrzydzam i marudzę:) a jak nie mam kasy to najczęściej wykupiłabym wtedy cały sklepowy asortyment:)ot, przewrotność i złośliwość losu:)

      Usuń
  4. Ja też gratuluję wytrwałości :)faktycznie często kupujemy coś nie przemyślanie, pod wpływem zachwytu koleżanki bądź bardzo dobrych opinii na internecie, a po zakupie zastanawiamy się po co kupiłyśmy daną rzecz skoro jeszcze poprzedniej nie zużyłyśmy - ja mam tak w przypadku pomadek eh... moja słabość i tyle. Wiadomo żel pod prysznic czy szampon zużyjemy szybko, zużycie pomadki to dość długa droga... ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma jakieś słabości, na które nie szczędzi kasy- w moim przypadku są to kremy do rąk oraz peelingi:) tego u mnie nigdy za wiele:)

      Usuń
  5. Ja ostatnio też ograniczyłam jakiekolwiek zakupy kosmetyczne...gratuluję wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wizja zbliżających się większych wydatków nieco pomogła ostudzić zakupowe zapędy:)
      Dziękuję:)

      Usuń
  6. Gratuluję :) szkoda że nie wyczaiłam tej akcji wcześniej bo też bym się przyłączyła :) czasem sama sobie robię takie zakazy i np nic nie kupuję przez miesiąc :)
    Strasznie jestem ciekawa Twojego nowego sprzętu? Coś mi mówi że wybrałaś podobnie jak ja Canona 600D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogło być inaczej Kochana...w końcu to między innymi ja polecałam Ci ten model:)już nie mogę się doczekać:)
      a jak Twoje wrażenia?mam nadzieję, że jesteś zadowolona:)

      Usuń
  7. Gratuluję wytrwałości kochana. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gratuluję :) i oby rozsądne robienie zakupów trwało jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się; pierwsze kroki ku temu poczyniłam na początku roku, teraz był mały sprawdzian mojej silnej woli:)

      Usuń
  9. Super, ze się Tobie udało :) trzymam kciuki za dalszy pozytywny rozwój sytuacji :) obyś nadal robiła tylko takie zakupy
    Ja muszę mocno przemyśleć swoje postępowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:) staram się kupować racjonalnie ale wiesz jak to jest...ehh:)za dużo pokus, a człowiek z natury za dużo by chciał:)niestety nie można mieć wszystkiego, zawsze znajdzie się coś, co przykuje naszą uwagę i wygeneruje kolejne chciejstwo; grunt, to umieć opanować swoje żądze:)

      Usuń
  10. Ja bym nie dała rady! Już tworzę listę, co kupić ! A niedługo na blogu powiem o świetnej promocji w jednej z drogerii!! :P Będę Cię kusić, kochana! :DD

    OdpowiedzUsuń
  11. No Kochana, nie wiem jak Ty to zrobiłaś :) PODZIWIAM :) Ja bym na bank nie dała rady :) Brawo :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam Anka...pewnie, że byś dała radę! trzeba wierzyć w swoje możliwości:)

      Usuń
  12. Gratuluję! Ja na ten moment jeszcze jestem na etapie, "eee, po co, nie uda się" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu:) a ja jestem pewna, że spokojnie dałabyś radę...jeśli byś tylko zechciała:)

      Usuń
  13. Gratuluję!:D Ja wychodzę z założenia, że wszystko można :) Też miałam kosmetyczny odwyk i teraz sobie przez przypadek pozwoliłam na małe szaleństwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      a co to za szaleństwo, pochwal mi się tu szybko:)

      Usuń
  14. Oj widzę że wytrwałaś mi nawet też dobrze poszło choć nie powiem kusiły promocje :) Także gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również gratuluję, wytrwałyśmy i to jest najważniejsze:) a teraz czas na zasłużone zakupy haha...nareszcie:)

      Usuń
  15. Wynik niezły! na dodatek powiem, że takich zakupów wcale bym nie brała pod uwagę. To produkty pierwszej potrzeby :)
    Promocja Phenome pewnie nie przyciągnęłaby mojej uwagi, online nie był dostępny mój ulubieniec. Jednak Dobra Dusza pomogła mi w zakupie i już niebawem będzie mój :D

    Gratuluję także spełnienia swojego marzenia :)
    I dlatego pomiędzy innymi taki rodzaj wyzwania/zabawy pokazuje schemat naszych zachowań. Sama jestem szczęśliwsza, że zamiast kupować kolejne kosmetyki przeznaczyłam to na kilkanaście innych przyjemności. I pomimo, że mogłabym mieć jedno i drugie, fajnie jest panować nad zachciankami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak rozmawiałyśmy Asiu- wiedziałam, że pewne produkty zakończą swój zywot w trakcie trwania akcji; więc jakaś tam dopuszczalna kwota pozwoliła mi wziąć udział w tym eksperymencie; to znakomity sprawdzian silnej woli:) rzeczywiście fajnie jest umieć opanować swoje żądze i trzymać zachcianki na wodzy:)
      a i dzięki temu kasy w skarbonce przybyło, z czego jestem najbardziej zadowolona:)

      Usuń
  16. gratuluje wytrwałości ja niestety tak nie umiem :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje :)
    Ja bym nie wytrwała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) mi było o tyle łatwiej, że miałam i mam większe cele, niż kolejny drobiazg do kosmetyczki:) pieniądze to sztuka wyboru...albo wydamy je na duperele albo zrobimy z nich lepszy pożytek:) wiem, jak trudno oszczędzać ale kupienie wymarzonej rzeczy powoduje, że poziom zadowolenia szybuje w górę :)

      Usuń
  18. Kiedy przeczytałam pierwsze zdanie, pomyślałam: O ja pierdzielę, to 40 dni już minęło? Nooo... szacun za wytrwałość. Chooociaż, gdyby nie prezenciki, pewnie byłoby Ci smutno :( Ale i tak byś wytrwała, bo Ty silna kobieta jesteś! Powiedz i natentychmiast jaką lustrzankę kupujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Trzeba być twardym, a nie mietkim"...:D
      canon 600D:)

      Usuń
    2. Ooo :) To prawie identyczny jak mój (ja mam 650d) ;-)

      Usuń
  19. Ogromne gratulacje ;) Ja raczej bym nie podjęła takiego wyzwania, z góry wiem, ze by mi się nie udało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię takie wyzwania i chętnie biorę w nich udział, jeśli tylko widzę płynące z nich korzyści; i nie chodzi tylko o kasę ale o sprawdzenie swojego charakteru, silnej woli, wytrwałości:)wszystko zależy od nastawienia...to tak jak z odchudzaniem- zaczyna się w głowie:)

      Usuń
  20. jejku, to sie nazywa silna wola ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mów mi "miszczuniu" haha:)
      buziaczki:)

      Usuń
  21. Gratuluję:) Mi raczej by to nie wyszło. Odkąd pracuje w Rossmannie praktycznie codziennie wracam do domu z czymś nowym :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, praca w drogerii to ciągłe wyzwania...wiem coś o tym, więc nie trzeba mnie przekonywać:)

      Usuń
  22. łał, super gratuluję Ci! ja bym nie dała rady... :( ciągle coś kusi, ciągle jakieś promocje. Fajnie że Tobie się udało no i dzięki temu jest lustrzanka :) a więc jeszcze więcej powodów do zadowolenia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię takie Twoje postanowienia "Można?Można!" oczywiście, że można, trzeba tylko chcieć i być pewnym swojego celu, że się uda wytrwać to co postanowiliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. gratuluje :)) ja też zmieściłam się w 30 zł:)) niestety musiałam 3 produkty kupić:( ale poza tym jestem dumna z rezultatów 40dniówki:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)