MAC, False Lashes Extreme Black


M-A-C, trzy literki układające się w dźwięczne, charakterystyczne i rozpoznawalne słowo. Swoją przygodę z marką rozpoczęłam od tuszu do rzęs False Lashes Extreme Black, którego - według obietnic producenta - gęsta, dodająca objętości formuła, podkręca, wydłuża i pogrubia każdą rzęsę. Pigmenty zawarte w formule zostały przygotowane tak, aby zapewniać maksymalny efekt kolorystyczny, który przez cały dzień pozostaje jednolity, głęboki i niezmieniony. Produkt jest przebadany okulistycznie, dlatego mogą go używać osoby noszące szkła kontaktowe.

MAC, False Lashes Extreme Black

8g intensywnie czarnego tuszu, bez zapachu, kupimy w cenie ok 90zł. Samo opakowanie jest standardowe, smukłe i bardzo klasyczne, z dodatkową ochroną w postaci kartonika. W przypadku tego tuszu godna uwagi jest szczoteczka - świetnie wyprofilowana, nieduża, która nabiera odpowiednią ilość produktu. Nie ocieka tuszem, więc nie ma opcji, by zrobić nią sobie krzywdę.


Tusz False Lashes spełnia moje oczekiwania z jednego, prostego powodu - daje niezwykle naturalny efekt. Nie jestem zwolenniczką oklejonych tuszem, teatralnie przyczernionych rzęs - mam wtedy wrażenie ciężkiego oka i czuję się mało komfortowo. Dlatego rozważając zakup pod lupę biorę przede wszystkim szczoteczkę, która w przypadku tuszu MAC wyglądała bardzo obiecująco.

Już za pierwszym pociągnięciem ładnie wydłuża i podkręca rzęsy, bez grudek i sklejania. Tusz nie osypuje się w ciągu dnia, nie kruszy, a intensywna czerń pozostaje z nami aż do wieczornego demakijażu. Dodatkowy plus za brak podrażnień, łzawienia, czy pieczenia oczu.
Na zdjęciach widzicie rzęsy po jednorazowym pociągnięciu tuszem. Celowo nie namalowałam kreski, by uzyskać bardziej miarodajny obraz, bez sztucznego zagęszczenia u nasady. Jeśli chcecie otrzymać ostrzejszy, dramatyczny look, wystarczy pomalować je dwukrotnie, jednak w takim przypadku należy uważać, ponieważ dwu - lub trzykrotne tuszowanie lubi sklejać rzęsy.


Komu bym go poleciła? Dziewczynom o bujnych rzęsach, które od tuszu wymagają perfekcyjnego podkreślenia i spotęgowania koloru. Tusz False Lashes Extreme Black daje piękny, choć wciąż naturalny efekt, idealny do dziennego makijażu. Jak widać na zdjęciu, precyzyjnie wydłuża rzęsy oraz efektownie je unosi i podkręca, nie sklejając ich ale zagęszczenie jest bardzo subtelne, dlatego fanki ekstremalnie wytuszowanych rzęs, spowitych czarnym jak smoła kolorem, mogą być nieco rozczarowane. Osobiście jestem na tak:D



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

42 komentarze:

  1. bardzo fajnie na rzęsach wyglada...a tak po za tym pierwszy raz go widze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim niezbyt krzykliwie, a tego właśnie szukam :)
      zdaje się, że ten tusz nie jest zbyt popularnym spośród asortymentu MAC:)

      Usuń
  2. Dobrze wygląda na rzęsach, Mac mnie kusi..nie miałam jeszcze nic tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczoteczka jest genialna a sam tusz prezentuje sie super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczoteczka to olbrzymi plus tej mascary; jest mała i zwinna, że się tak wyrażę:))bezpośrednio po wyjęciu z opakowania próżno na niej szukać nadmiaru tuszu; rewelacja!

      Usuń
  4. Efekt jednej warstwy robi wrażenie :)
    Ale ja swoje ulubione maskary już mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - jedna warstwa, a efekt znakomity:)
      Pochwal się Anetko swoimi ulubieńcami, być może podpatrzę coś na przyszłość:)

      Usuń
  5. U mnie sprawdza się MF False Lash Effect Fusion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam, sprawdzę sobie co to za cudo:)
      z MF używałam jedynie osławionego 2000cal i byłam średnio zadowolona- czułam, że podrażniał mi oczy:(

      Usuń
    2. Ja z kolei 2000 Cal nie znam, ale ten o którym Ci wspominałam już od dawna jest w sprzedaży i u mnie fajnie się sprawdza :)

      Usuń
  6. chyba zbyt delikatny jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli preferujesz mocno wytuszowane oko, to rzeczywiście ten produkt Ci tego nie zapewni...no chyba, że pokusisz się o kilkukrotne malowanie ale tu już potrzebna jest niezwykła precyzja, by nie posklejać sobie rzęs:)

      Usuń
  7. Zrobiłam ostatnio taki zapas tuszy, że nie wiem kiedy będę miała szansę się z nim spotkać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojna będzie, że zapasy robisz?? :DD
      upss...chociaż w świetle ostatnich wydarzeń politycznych...dobra, nie myślmy o tym!
      pochwal się co tam nakupowałaś sobie:)

      Usuń
  8. 90 zł na tusz to dośc dużo. Ale plus za to, że bezpiecny także dla osób noszacych okulary :) Pozdrawiam, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej kwestii akurat nie mam możliwości zweryfikować, więc nie pozostaje mi nic innego jak zawierzyć obietnicom producenta:)
      Buziaczki Kats:)

      Usuń
  9. Bardzo ładny efekt. Po Twoim opisie spodziewałam się, że efekt jest tak naturalny, że aż praktycznie niewidoczny, a tutaj taka miła niespodzianka. Mam bardzo słabe rzęsy i muszę się trochę narobić, żeby tusz się na nich dobrze prezentował, a ta szczoteczka mnie do siebie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, efekt jest widoczny ale wciąż pozostaje naturalnym:) wiem jednak, że jest mnóstwo dziewczyn dla których będzie za słaby, niewystarczający, bo preferują 'mocne oko'; ja na co dzień wybieram te bezpieczne rozwiązania, podkreślające oko ale raczej w subtelny sposób, dlatego jestem z niego zadowolona:)
      a szczoteczka zdecydowanie zasługuje na pochwałę:)

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba efekt i taka szczoteczka w tuszach. Zapisałam sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczoteczka jest mocnym punktem tego gagatka:)

      Usuń
  11. Fajnie wygląda na rzęsach, ale za tą cenę uważam, że efekt powinien być lepszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem efekt jest taki, jaki miał być:) fanki ostrzejszego podkreślenia rzęs wybrać raczej powinny inny produkt, np. In Extreme Dimension 3D- ten tusz na pewno takowy zapewni:)

      Usuń
  12. niby wszystko fajnie, ale jak dla mnie za drogi, bo przecież można znaleźć coś z podobnym, jak nie takim samym efektem w tańszej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że można znaleźć tańszy odpowiednik, jak zresztą w większości przypadków; jednak cena to dość subiektywna sprawa, dlatego opisałam produkt, a kwestię finansową pozostawiam ocenie indywidualnej moich czytelników:)

      Usuń
  13. Nie byłabym z niego zadowolona, potrzebuję czegoś mocniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może napiszesz jaki tusz daje Ci mocny, satysfakcjonujący efekt? chętnie poczytam...przypuszczam, że moi czytelnicy również:)

      Usuń
  14. Ja chyba też potrzebuję większego efektu, ale na co dzień jest akurat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień wolę takie rozwiązania...pole do szaleństwa zostawiam sobie na wieczorne wyjścia...wtedy oko gra główną rolę i mocno je podkreślam, łącznie z krechą :)

      Usuń
  15. u mnie by się raczej nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie się prezentuje na twoich rzęsach choć w tej cenie zdecydowanie bym się na niego nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem:) na szczęście jest taki wybór na rynku, że każdy znajdzie produkt dla siebie...i cenowo i jakościowo:) a już najlepiej by było, gdyby świetna jakość szła w parze z niską ceną:) ; pochwal się Kochana czego używasz...może zgapię pomysł i odkryję fajny produkt:)

      Usuń
  17. U Ciebie ładnie się prezentuje, ja jednak zawsze szukam tuszy dających właśnie teatralny efekt nawet na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wręcz przeciwnie, w dziennym makijażu stawiam na naturalność i nie lubię ociekających tuszem rzęs:)takie szaleństwa zostawiam na wieczór:)

      Usuń
  18. Wygląda bardzo ładnie , wydłuża i unosi rzęsy ale nie jest zbyt nachalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie, że efekt Ci się spodobał:)

      Usuń
  19. Bardzo lubie ten tusz. To jeden z moich 3 faworytów tuszowych z MAC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie przybijam piąteczkę!
      a zdradzisz nam pozostałych dwóch ulubieńców?

      Usuń
  20. Po katastroficznej wpadce z In Extreme Dimension 3D Black Lash, już nie kupię żadnego MACzkowego tuszu :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)