Bujany Fotelik || Luty'14


Luty, choć krótki, pod względem ilości przeczytanych książek,okazał się bardzo owocnym miesiącem.Nie ukrywam, że ogromne znaczenie miała moja niedyspozycja zawodowa i możliwość leniuchowania w domowym zaciszu przez okrągły miesiąc.W sumie przeczytałam 5 książek.Moim zdaniem to całkiem zacny wynik, biorąc pod uwagę fakt, że to tylko 28 dni, a pierwsze 7 nie stworzyło mi wystarczająco komfortowych warunków - ból okazał się silniejszy.Patrząc na listę przeczytanych pozycji, pierwsza myśl jaka mi się nasuwa to różnorodność...każda jest inna, pisana zupełnie odmiennym stylem...doprawdy, zafundowałam sobie w lutym szeroką paletę wrażeń i z całą pewnością mogę stwierdzić, iż jestem tym faktem niezwykle ukontentowana.

Postaram się pokrótce je przedstawić...być może zachęcić lub zainspirować, choć żadna, nawet najbardziej szczegółowa recenzja, czy streszczenie, nie jest w stanie oddać tego fantastycznego uczucia, jakiego dostarcza przerzucanie kolejnych stronic pasjonującej lektury oraz możliwość zanurzenia się w oceanie nowych, relaksujących doznań i bodźców wspaniale pobudzających  wyobraźnię.Jednak ostrzegam lojalnie, że post nie będzie należał do krótkich, więc jeśli wolicie oglądać obrazki lub nie chce Wam się czytać długaśnych artykułów, to jest odpowiedni moment, by kliknąć magiczny znak X w prawym, górnym rogu strony:D.Tych z Was, którzy postanowili zostać, serdecznie zapraszam, życząc ciekawej lektury:D.



"Inferno" Dan Brown ; liczba stron 592
Światowej sławy specjalista od symboli, Robert Langdon budzi się na szpitalnym łóżku w zupełnie obcym miejscu. Nie pamięta, jak i dlaczego znalazł się w szpitalu. Nie potrafi też wyjaśnić, w jaki sposób wszedł w posiadanie tajemniczego przedmiotu, który znajduje we własnej marynarce. Czasu na rozmyślania nie ma niestety zbyt wiele. Ledwie na dobre odzyskuje przytomność, ktoś próbuje go zabić. W towarzystwie młodej lekarki Sienny Brooks Langdon opuszcza w pośpiechu szpital. Ścigany przez nieznanych wrogów przemierza uliczki Florencji, próbując odkryć powody niespodziewanego pościgu. Podąża śladem tajemniczych wskazówek ukrytych w słynnym poemacie Dantego… Czy jego wiedza o tajemnych sekretach, które skrywa historyczna fasada miasta wystarczy, by umknąć nieznanym oprawcom? Czy zdoła rozszyfrować zagadkę i uratować świat przed śmiertelnym zagrożeniem? 

Oczywiście, że zdoła...wszak to Robert Langdon, a jak znam tego pana, to nie spocznie nim nie ocali ludzkości, rozsiewając przy okazji swój urok osobisty i nienaganne maniery wszędzie tam, gdzie się pojawi.Tym razem ratuje świat przed zagładą spowodowaną przeludnieniem, kierując się wskazówkami ukrytymi "miedzy wierszami" poematu Dantego.Wciela się w znakomitego, wszechwiedzącego przewodnika oprowadzając nas niczym Wergiliusz i otwierając nasze oczy na symbolikę ukrytą głęboko w "Boskiej komedii". W tej pasjonującej wędrówce na samo dno piekła towarzyszy mu piękna niewiasta-Sienna.
Najnowsza powieść pisarza jest intrygująca, zagadkowa, wciągająca, trzymająca w napięciu do ostatniej strony, choć mocno przewidywalna, napisana w stylu typowym i dość charakterystycznym.Mamy tu więc standardowy szkielet powieści Browna, czyli wartką akcję, napięcie sięgające zenitu, tajemnicę ukrytą w dziełach sztuki i architektury, szalone pościgi, zaskakujące zakończenie oraz piękne, zabytkowe miasta w tle-w tym przypadku Florencję, Wenecję i Stambuł, które opisane są w sposób pozwalający niemal poczuć ich zapach. Nie umniejsza to jednak jej wartości.Podobnie jak w poprzednich powieściach, wszystko to podane jest w niezwykle ciekawy sposób, a ogromna wiedza autora oraz dbałość o szczegóły i tym razem zasługują na pochwałę.Moim zdaniem Inferno, czyli Piekło, to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników twórczości Dana Browna.Wiem, że w swej ocenie jestem mało obiektywna ale ja uwielbiam powieści tegoż autora od momentu sięgnięcia po "Kod Leonarda da Vinci"...po prostu:D.Polecam.


"Matka Pearl" Maureen Lee ; liczba stron 368
Dlaczego Amy zabiła ukochanego męża i co przydarzyło się ich córeczce Pearl? Jest rok 1971. Amy wychodzi z więzienia po dwudziestu latach, które odsiedziała za zabójstwo męża. Jej córka Pearl jest już dorosła. Teraz będzie musiała się zmierzyć z tajemnicą, tak długo ukrywaną przez matkę… Dlaczego Amy zabiła? Historię jej rodziny poznajemy od roku 1939, gdy kobieta zakochała się w Barneyu. Oboje stworzyli szczęśliwy związek, a potem Barney poszedł na wojnę i wrócił całkiem odmieniony... Niezapomniana opowieść o wielkiej miłości, dramatycznych przypadkach losu i niebywałym poświęceniu stworzona przez autorkę bestsellerowej Wędrówki Marty.

Po opasłym tomiszczu Browna nabrałam chęci na coś lekkiego, kobiecego i odprężającego.Wybór padł na powieść nieznanej mi autorki Maureen Lee.Powiem tak...pierwsze sto stron przeczytałam z zapartym tchem, dosłownie łykałam je w mgnieniu oka szczerze zaciekawiona historią matki i córki, opowiedzianą niezbyt skomplikowanym językiem, prostą a jednocześnie niebanalną.Odnalazłam w niej wiele cech wspólnych z powieścią  "Wyspa Motyli" , która zrobiła na mnie ogromne wrażenie.A potem zonk...stało się coś czego wręcz nie cierpię, a mianowicie kompletny zastój.Nie działo się nic, co miało by istotny wpływ na zakończenie.Kolejne 150 stron ciągnęło się jak przysłowiowa guma w gaciach i już myślałam, że rzucę ją w kąt.Autorka poruszała mnóstwo wątków, które były bez znaczenia, rysowała postaci, które spokojnie można było pominąć...wiele, wiele nieistotnych faktów, niepotrzebnych nazwisk, nieciekawych miejsc.Jak dla mnie propozycja  Maureen Lee była by o wiele bardziej wciągająca, gdyby autorka ograniczyła ją do ok 200 stron.Historia głównych bohaterek absolutnie by na tym nie ucierpiała, a czytelnik nie wynudził by się jak mops.


"Pachnidło.Historia pewnego mordercy" Patrick Suskind ; liczba stron 256
Jan Baptysta Grenouille, obdarzony niepospolitym zmysłem węchu, tworzy najdoskonalsze na świecie eliksiry do produkcji perfum. Zachwyca się nimi nie tylko XVIII-wieczny Paryż, centrum mody i elegancji. Sam Grenouille nie jest jednak zadowolony. Oto owładnęła nim myśl, by wydestylować wonność nad wonnościami, pochodzącą z... dziewiczego kobiecego ciała. Owładnięty idée fixe, postanawia znaleźć dziewczynę o doskonałym zapachu, choćby nawet miał popełnić zbrodnię... Słynna powieść z sensacyjną akcją na tle sugestywnej panoramy obyczajowej Paryża, pełna niezwykłych zdarzeń i postaci, utrzymywała się przez trzy lata na listach bestsellerów!

Książka niezbyt długa, a czytając ją szarpią człowiekiem tak bardzo skrajne emocje.Jeśli lubicie charakterystyczny ucisk w żołądku, to musicie koniecznie przeczytać Pachnidło.Jest to fascynująca podróż w głąb umysłu psychopatycznego mordercy szukającego swojej własnej tożsamości- szaleńca, a zarazem geniusza obdarzonego przez naturę w sposób niezwykły, ogarniętego nienaturalną potrzebą stworzenia zapachu, który obezwładnia, który spowoduje, że stanie się nadczłowiekiem manipulującym ludzkimi emocjami.Wizja dość przerażająca ale  na swój osobliwy sposób ciekawa.Autor zabiera nas w podróż po świecie zapachów, opisując je tak plastycznie, że nie sposób ich nie poczuć, porusza przy tym nasze najczulsze struny zdecydowanie, mocno, wstrząsająco, wręcz hipnotyzująco.Ta książka przenika do głębi.Czyta się ją nadzwyczaj szybko, pomimo dość specyficznego słownictwa i sposobu pisania.Praktycznie pozbawiona dialogów...czysta narracja w najlepszej postaci!
Poruszona książką obejrzałam ekranizację.Film dobry ale gdybym nie poprzedziła go wersją papierową, byłabym mocno rozczarowana i zawiedziona.


"Igrzyska śmierci" , " W pierścieniu ognia" Suzanne Collins ; liczba stron 352 i 360
Czy zdołałbyś przetrwać w dziczy, zdany na własne siły, gdyby wszyscy dookoła próbowali wykończyć cię za wszelką cenę?
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję.Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa.
Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny – musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a to prawdziwa walka o przetrwanie...


Pozwolę sobie opisać dwie, z trzech części trylogii Suzanne Collins, która wywołała prawdziwą burzę mózgów zarówno wśród nastolatków, jak i tych bardziej wiekowych czytelników.Do sięgnięcia po tę lekturę skłoniła mnie córa, która zdecydowanie odziedziczyła po mnie miłość do książek:D.W kółko paplała o Katniss, o jakimś Kapitolu, o dystryktach, na każdym kroku Peeta, Katniss, kosogłos, a także inne enigmatycznie brzmiące hasła.Pomyślałam, że to kolejna bajeczka dla nastolatków...czymś w końcu trzeba zapełnić pustkę po Zmierzchu.Dodatkowym bodźcem był fakt, że zbliżała się możliwość obejrzenia ekranizacji, a z zasady najpierw wybieram książkę, jeśli mam taką możliwość oczywiście, by móc porównać, ocenić, wyciągnąć wnioski.Odłożyłam więc akurat rozpoczętą lekturę i wzięłam się za Igrzyska Śmierci...to było w poniedziałek...a w sobotę, tuż przed rozpoczęciem filmu w tv zakończyłam czytać drugą część! aktualnie jestem w połowie trzeciej:D.Oczywiście nie muszę Wam pisać, jaką minę miała Klaudia, gdy patrzyła jak czytam jej ukochaną książkę...jej wzrok w dość wymowny sposób komunikował "a nie mówiłam?".
Nie będę się zbytnio rozwodzić, bo i tak już chyba macie dość.Najlepszym podsumowaniem niech będą słowa Stephena Kinga, znajdujące się na okładce..."Nie mogłem się oderwać...Ta książka uzależnia."
Sięgnijcie po tę trylogię...zapewniam, że i Wy nie będziecie się mogli oderwać:D


 Ilość przeczytanych stron w lutym - 1928 :)

 Uff...dotrwaliście?Rany, mam nadzieję, że Was nie zanudziłam na śmierć.
A Wy przeczytaliście w lutym coś szczególnego?Znacie książki, które przedstawiłam?




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

25 komentarze:

  1. "Inferno" czeka u mnie w kolejce, a "Pachnidło" też bym chciała przeczytać, ale to kiedyś tam jak przeczytam to co mam obecnie do przeczytania ;) U mnie w lutym również 5 książek, ale to dlatego, że na początku zapalenie zatok mnie zwaliło z nóg i nie było mowy o czytaniu przy potwornym bólu głowy i katarze, a potem jeszcze się przypałętało zatrucie pokarmowe, więc pół miecha straciłam książkowo. Ja za to mogę polecić "Tajemnicę Filomeny" i "Ducha w sieci".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikki, jeśli czytałaś pozostałe pozycje Browna, to Inferno niczym Cię nie zaskoczy, wiesz czego sią spodziewać; ale ja uwielbiam jego twórczość dlatego absolutnie mi to nie przeszkadza;Pachnidło polecam...czasami byłam wręcz zatrwożona tym, co czytałam...obrzydliwa, a jednocześnie niezwykle wciągająca:)
      widzę, że obydwie miałyśmy cieżki początek lutego, ehh...
      zerknę na tytuły, które polecasz, dziękuję:)

      Usuń
  2. Inferno niedawno czytała i w 100% podzielam Twoją opinię :) Świetna książka, nie sposób się od niej oderwać. Również jestem ogromną fanką dzieł pana Browna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...pomimo, że wszystkie jak jedna oparte są na tym samym schemacie, to sposób pisania oraz te wszystkie ciekawostki w nich zawarte sprawiają, że nie sposób się oderwać:)
      jednak ze wszystkich tytułów zdecydowanie najlepszy jest według mnie "Anioły i demony"

      Usuń
  3. Inferno czytałam w oryginale już jakiś czas temu.
    Podobała mi się. Pachnidło, również.
    U mnie dzisiaj też post książkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo my Anetko krążymy mniej więcej w podobnej tematyce i zauważyłam, że wiele przeczytanych książek się powtarza:)Pachnidło było chyba najbardziej specyficzną książką, jaką czytałam:)

      Usuń
  4. Wow 5 książek, gratuluję sporo ;)
    Ja żadnej z nich nie czytałam, ale to może się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie tak dużo...bywały miesiące, że czytałam 7 albo 8 :)
      Przedstawione tytuły polecam, no może oprocz drugiego haha...a Ty jaki rodzaj książek lubisz czytać?

      Usuń
  5. Pachnidło uwielbiam , Ogrzyska śmierci , druga cześć - właśnie Obejrzałam film .... Nie powalił , mimo ze to moja ulubiona tematyka ;)
    Po książkę pewnie za jakiś czas sięgnę póki co zgłębiam książki historyczne - Kochanki I Królowe , władza kobiet :) oraz portet Katarzyny Wielkiej . Tak ! Ostatnio fascynują mnie mocne kobiety , kobiety u boku mocnym mężczyzn - dyktatorów ..... I kobieca psychika w książkach Smitta ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugiej części Igrzysk nie oglądałam ale biorąc pod uwagę fakt, że pierwszej film nie odzwierciedla nawet w połowie to śmiem sądzić, że z drugą jest tak samo; przeczytaj książkę...ja cieszę się, że przed obejrzeniem pierwszej części przeczytałam książkę, bo w innym przypadku film by mnie zupełnie nie zainteresował i po obejrzeniu na pewno już bym się za czytanie nie wzięła:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Ciekawe tytuły. :) Żadnej z nich jeszcze nie przeczytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz w takim razie to nadrobić Dorotko:)ciekawi mnie jaki rodzaj książek preferujesz?jest jakiś szczególny temat, który Cię interesuje?

      Usuń
  7. Inferno łyknęłam w dwa dni w okolicach Świąt (chyba...?), teraz kończę Igrzyska Śmierci, miałam długą przerwę w trakcie drugiej części, ale daleka podróż pociągiem sprzyja nadrabianiu zaległości i powoli kończę trzecią część ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O super...i jak Twoje wrażenia po Inferno i po Igrzyskach? oglądałaś ekranizację Igrzysk, czy tylko czytałaś książki...ciekawi mnie jak podobał Ci się film; ja muszę powiedzieć że średnio mnie zainteresował, absolutnie nie oddał klimatu książki; nie był zły ale wiele wątków pominięto:)
      ach, ach....na wielki plus był mężczyzna wcielający się w rolę projektanta Cinny:)...mój przystojniak Lenny:)))

      Usuń
  8. Pachnidło przeczytałam i widziałam film, książka lepsza :) reszta bardzo ciekawa, godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film był całkiem ciekawy i dość precyzyjnie ujęty był temat ale książka to książka, a w przypadku Pachnidła wyobraźnie szaleje wyjątkowo intensywnie:); pamiętam, że kilka szczegółów z filmu bardzo mnie zaskoczyło w pozytywnym znaczeniu oczywiście:)

      Usuń
  9. pachnidła nie czytałam, ale uwielbiam film ;) a inferno dostałam od chłopaka i pochłonełam w 2 wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to koniecznie musisz przeczytać książkę, będziesz zaskoczona jak wiele wątków ukazane jest w zupełnie inny sposób...bez porównania;film mi sie podobał ale książka to fenomen:)
      Inferno również bardzo szybko przeczytałam...strona uciekała za stroną i nie wiem kiedy dobrnęłam do końca:)znasz pozostałe powieści Browna, czy to był debiut?

      Usuń
  10. Mnie ostatnio czytanie idzie jak po grudzie, z miesiąca na miesiąc obiecuję sobie, że pozwolę sobie na tę przyjemność częściej, ale wychodzi, jak zwykle.
    Mam chęć przeczytać "Igrzyska..." od dawna, a Ty tylko utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto. Składam więc publiczną obietnicę, że to uczynię, nie ma wymówek :)
    Chętnie też sięgnę po "Pachnidło", wprawdzie wieki temu obejrzałam film, ale pamiętam, że czegoś mi w nim brakowało, być może właśnie tej specyficznej intymności i możliwości zbudowania własnych wyobrażeń, bo to jednak wcale niecodzienna tematyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam gorsze dni, gdy czytanie jest ostatnią rzeczą o jakiej myślę...jednak jeśli mam możliwość albo wybór- książka albo komputer lub tv- to zawsze wybieram książkę; czytanie mnie bardzo odpręża i uspokaja:)
      W takim razie liczę, że wkrótce podzielisz się swoją opinia o Igrzyskach..., ciekawa jestem czy Ci się spodobają; na mnie zrobiła ta trylogia bardzo pozytywne wrażenie, prawdę mówiąc spodziewałam się jakiejś ckliwej bajeczki dla dzieciaków:)
      Ekranizacja Pachnidła jest całkiem w porządku ale wiele wątków zostało pominiętych lub ujętych w zupełnie inny sposób niż nakazuje pierwowzór; i oglądając nie ma tego specyficznego klimatu, polecam Madziu ksiązkę; zresztą ja zawsze polecam czytanie:)

      Usuń
  11. Aj mi średnio w miesiącu udaje się przeczytać 3 książki ale co fakt gdyby było ciut więcej czasu wolnego a tutaj tylko praca , zakupy, gary - i czasem wieczorem uda się poczytać :) Ale Inferno i Igrzyska śmierci mam w planach zakupić - tak samo jak 'Gra o tron' - także aj moją kieszeń to zaboli. No i Biografie Nergala chcę mieć - no to se pogadałam :) Zazdroszczę przeczytania tylu książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 książki to również świetny wynik, więc nie masz powodu do smutku tym bardziej, że Twój wolny czas pochłania mnóstwo innych rzeczy; najważniejsze, że znajdujesz czas, chociaż tę chwilkę wieczorem:)
      Dla mnie czytanie to pasja, która pochłania ogrom mojego wolnego czasu ale to dla mnie taka przyjemność, że nie czuję z tego powodu wyrzutów sumienia:). Biografii Nergala nie czytałam ale słyszałam, że to bardzo fajna propozycja i zmienia całkowicie wizerunek Adama, który został wykreowany przez media:);
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Całkiem sporo ;) ja niestety nie miałam ostatnio czasu, a to ciagnaca się przeprowadzka a to bieganie po urzędach itd mam nadzieję niedługo zwolnić tempo i wtedy chętnie skuszę się na którąś z polecanych przez Ciebie książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze rozumiem...mnie też często ciężko znaleźć czas ale się staram:); mam nadzieję, że po ogarnięciu wszystkich ważnych spraw wrócisz do tej pasjonującej rozrywki jaką jest czytanie:)

      Usuń
  13. zazdroszczę aż :) sama nie umiem się zorganizować tak dobrze, by znaleźć czas na książkę :I

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)