Fryzury z przeszłości, czyli wspomnienie lat 80' i 90'


Ma ktoś ochotę powspominać stare, dobre i śmieszne czasy?Osobiście bardzo lubię takie podróże, bo zawsze poprawiają mój humor, dlatego będę rada, jeśli zechcecie się przyłączyć.
Szczególnie zadowolone będą osoby +30... w końcu to nasze lata młodości...pamiętacie to? - trwała, "mokra włoszka", natapirowana grzywka na Alfa, fryzura na Rachel i blond balejaż, wyglądający jak sraczka?Ach, bym zapomniała...były też czasy farbowania włosów od spodu na czarno, bądź czerwono, a cały wierzch był koloru blond:). Całość wyglądała jak zemsta fryzjera ale cóż...taka była moda.Niedoścignione w temacie szalonych fryzur były zdecydowanie lata 80' , choć 90' dzielnie depczą im po piętach.

Pamiętam, miałam kiedyś koleżankę- mieszkała w bloku obok. Zawsze z podziwem patrzyłam na jej włosy. Ja jeszcze byłam za smarkata, żeby nosić coś takiego < teraz się cieszę> ale ona...hmm...z uporem manniaka, codziennie tapirowała swoje włosy do tego stopnia, że miała problem, by kaptur założyć.Nie straszna jej była wichura, czy burza.Grzywka 'na Alfa' nastroszona do pionu i pieczołowicie uformowana w misterne pazurki, wytrzymywała o dziwo cały dzień, ba! ona zapewne jeszcze stała, nawet jak Wioletka <bo tak miała na imię> już się spać położyła.Wyobrażam sobie ten opar lakieru do włosów, który unosił się w łazience, jeszcze długo po wyjściu Wioletki.Dla zobrazowania problemu...wyglądała mniej więcej tak...


Kolejny hit to trwała ondulacja.I nie chodzi tu bynajmniej o delikatne uniesienie włosów albo nadanie kształtu lokom. To było raczej coś w rodzaju baranka, tudzież owieczki.Procederowi temu poddawały się raczej starsze panie, które siedząc wytrwale na salonowych fotelach, paliły te swoje mizerne kłaczki płynami do ondulacji.No dobra...moja mama też była w tej grupie:D.Zawsze dziwiłam się, po jakiego grzyba to robi...no ale cóż - taka była moda. Im więcej włosów, tym lepiej...tapirowane, ondulowane, zakręcane na miliony maleńkich,  drewnianych wałeczków i lakierowane do granic możliwości <oraz pojemności opakowania>,  miały za zadanie jedno- sprawić, by właścicielka tego ósmego cudu świata była trendy.Powiem Wam w sekrecie, że u mnie w miasteczku , w Lewiatanie pracuje pewna pani, dla której czas ewidentnie się zatrzymał. Podchodząc do kasy już z daleka widać jej fryzurę...najpierw włosy...włosy...włosy...i jest!Twarz!Ale żeby nie było, że przesadzam-pani owa ma jeszcze monobrew wyrysowaną z precyzją chirurga czarną kredką i mocno obrysowane usta. Prawdziwy relikt z przeszłości nam się tu trafił:D.Moja ukochana ekspedientka z Lewiatana...

No to lećmy dalej.Opuścimy już lata 80' i przeniesiemy się w równie ciekawe i bliższe memu sercu lata 90'.Ooo, wtedy to ja już nastka byłam i mogłam sobie pozwolić na duuużo.I tak pojawił się na mojej głowie blond balejaż.Ale to był szał!Prawie się w majty posikałam, jak mama pozwoliła mi zrobić 'to coś' na włosach!Wybrałyśmy się w tym celu do zaprzyjaźnionej pani Grażynki <tej od trwałej >, która wyczarowała mi na głowie piękne, ptasie g****. Patrząc na to z perspektywy czasu, zastanawiam się jaki czort mnie wtedy opętał!Prawie trzy godziny żmudnego zawijania cienkich pasemek włosów w sreberka, by po spłukaniu i wysuszeniu okazało się, że skunks to mój zaginiony brat:D.Ale nie było, że boli- wszystkie koleżanki mi zazdrościły.Srakowaty blond balejaż przeistoczył się potem w coś jeszcze dziwniejszego. Nastała moda na farbowanie całych włosów od spodu na czarno, a na czubku zostawały białe.Temu trendowi na szczęście nie uległam ale moje psiapsiółki-i owszem.Nie muszę chyba wspominać jak wyglądały.To było coś naprawdę dziwnego!Balejaż robiłam regularnie przez naprawdę długi czas...wiem...nie mam nic na swoje usprawiedliwienie:D

Później nastały tapirowane boby i koki <też tapirowane>.
Wstyd się przyznać ale miałam taką fryzurę na swojej studniówce.Wprawdzie mówią, że co dwie głowy, to nie jedna ale nie wiem, czy to o włosy chodzi:D.Wielki kok z milionem wsuwek i toną lakieru.Jak wspominam wesela z tamtych lat, to widzę tylko koszmarnie przerośnięte upięcia i cekinowe suknie.Sorry...jeszcze dziś się uśmiecham na samo wspomnienie tego czegoś:D.
<tu mogłabym Wam wkleić moje zdjęcie ale nie chcę byście uciekli w popłochu:D>
Był już balejaż, były mega upięcia, a zatem pozostała jeszcze jedna fryzura, która była hitem późnych lat 90'-fryzura na Rachel. Każda dziewczyna chciała taką mieć.Ideał.Mocno wycieniowane i postrzępione włosy, takie same jak nosiła bohaterka kultowego serialu "Przyjaciele".

Na zakończenie mam dla Was coś jeszcze. Żeby nie było, że tylko kobiety wyglądały, hmm...dziwnie. Panowie też nie byli lepsi.Hitem była fryzura a'la późne disco polo...wiecie, z przodu krótko, z tyłu długo.
Cóż...tarzan boj jak się patrzy...:)


Także tego...
Tak się kiedyś nosiliśmy...
Ależ to były czasy...
Nie to co teraz...naturalność...pff...też mi moda:D  


Jeśli o czymś zapomniałam to wypomnijcie mi to w komentarzach.Starałam się, jak mogłam ale wiadomo jak jest...wiek już nie najmłodszy to i pamięć płata figle.Buziaczki:D



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

51 komentarze:

  1. patrząc na niektóre człowiek zachodzi w głowę jak to mogło być modne... Ale są takie wiecznie modne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jest tak, że za 20 lat spojrzymy na to, co nosi się dziś i zareagujemy tak samo; czasy się zmieniają, moda też:)

      Usuń
  2. Fajnie popatrzeć na fryzury z przed lat ;) jestem ciekawa tez ubrań ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubrania to była też niezła jazda:)choć wspominam je teraz z uśmiechem, to wtedy były krzykiem mody:)

      Usuń
  3. Na początku 00 też była moda na "skunksa" czyli biała góra czarny dół albo balejaż na 3 kolory naturalny-blond-czerwony ; D

    Co do fryzur lat 80 połowa babek wykładowców na mojej uczelni ma takie barany, albo alfy na głowie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skunks był popularny właśnie końcem 90' , na początku 00'; o rany,,,ale to wyglądało, nie mogę:)

      Bo dla tych dam czas zatrzymał się w miejscu:)

      Usuń
  4. Bardzo fajny post :) i każde wytłumaczenie sprowadza się do jednego: "..bo taka była moda" :D Dokładnie! Taka moda, a czemuż to kobieta miałaby sobie odmówić modnej fryzury :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Iwonko, ten post to prawdziwy hicior, przeczytałam od a do za i uśmiałam się do łez, przypominając swojego baranka, balejaż no i rodzielca którego dla oszczędności poprawiłam odrosty na nieokreślony paskudny ton. :D Każdy kto to zobaczył, załamywał ręce, aż mój były z litości zasponsorował mi balejaż w drogim salonie. To było grubo ponad 10 lat temu, a cena taka sama jak dziś. Ale było już dużo lepiej. Później robiłam blady blond bo zazdrościłam blondynkom, aż mi bokiem wylazł, razem z włosami. ;) Powracam z utęsknieniem do naturalnej szatynki i czuję się jak nowo narodzona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko za miłe słowa, cieszę się , że choć troszkę poprawiłam Twój humor:)
      widzę, że nie tylko ja miałam przygodę z niszczycielskim blond balejażem...ehh...:)

      Usuń
  6. O rany jak się uśmiałam :))) jak tylko zobaczyłam tytuł to od razu pomyślałam o mojej grzywce na Alfa :) Co prawda nie była jakoś specjalnie natapirowana, ale była. No i to ostatnie męskie zdjęcie, ciekawe czy mój szkolny kolega Adam dostał teraz czkawki bo tak go zaczęłam wspominać :) A fryzura Rachel to było moje marzenie, tylko moje włosy nie chciały mi pomóc go spełnić i nigdy się tak nie układały, a i mi umiejętności brakowało.
    Ehhh, sobie powspominałam, żeby mi się ten Alf tylko nie przyśnił dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu! Ty nosiłaś grzywkę na Alfa???no jestem w ciężkim szoku:) mnie to ominęło trochę bokiem ale efekty mogłam podglądać u koleżanki, a i dziś jak się dobrze rozejrzysz to zobaczysz jeszcze tak natapirowane grzywki:)
      Ja na Rachel byłam obcięta ale wiesz...jakoś nie chciały mi się tak układać:)
      Mam nadzieję, że Alf się nie przysnił?

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Uff, snów nie było ;))
      No faza na Alfa była, ale przeszła na szczęście :)) teraz im mniej skomplikowanie tym lepiej.

      Usuń
  7. Panowie to się ścinali na Limala ( jakkolwiek się to pisze). Niesamowite czasy. Jak dobrze, że teraz królują w większości naturalne rozwiązania. Ja mam u siebie w mieście fryzjerkę, grubo po czterdziestce, która do dzisiaj tapiruje się na maksa. Taki relikt przeszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że ta fryzjerka ma tak samo jak ona "grubo po 40-stce" klientki; razem się tapirują, ondulują i wspominają stare, dobre czasy:)

      Usuń
  8. ja sobie nie wyobrażam siebie w takiej fryzurze

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedna z moich koleżanek jeszcze dwa lata temu miała włosy blond, "pod spodem" ufarbowane na czarno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm...każdy nosi co u się podoba:)

      Usuń
    2. Ja kiedyś tak miałam, ale to było dawno ;)

      Usuń
    3. Jak dawno temu to jest Ci wybaczone:)

      Usuń
  10. Hahaha... No szał widać był. :P Ale czasem idąc ulicą, to dla niektórych moda na to dalej trwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się zgadzam:)

      Usuń
    2. Haha, o masz całkowitą rację :)

      Usuń
  11. hahaha, a ja kiedyś myślałam o trwałej ondulacji! ;)
    Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam, każdy ma gorsze dni...trzeba przeczekać haha:)
      Dziękuję:)

      Usuń
  12. mega dobry pomysł na notkę, uśmiałam się, że hej! :) najlepszy fragment: "I tak pojawił się na mojej głowie blond balejaż.Ale to był szał!Prawie się w majty posikałam, jak mama pozwoliła mi zrobić 'to coś' na włosach!Wybrałyśmy się w tym celu do zaprzyjaźnionej pani Grażynki , która wyczarowała mi na głowie piękne, ptasie g****."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toć to prawda najszczersza...:)

      Usuń
  13. te całe głowy w włosach mając to coś :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę że za parę lat będziemy się śmiać z ombre ... I odrostów udających ombre .... Koncówek kolorowych ......
    Mnie większość cudów ominęła ... Z racji długich zdrowych i naturalnych włosów i zainteresowania sportem nie modą ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale fajny post Iwonko! Ja miałam i trwałą, i balejaż i fryzurkę " na Rachel , tylko "czarne od spodu" mnie ominęło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dlaczego się dziwiłaś że mama nosiła trwałą na głowie ? Ja także ją nosiłam, wtedy to było szalenie modne i jak ktoś nie miał to można się było dziwić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama miała wówczas niezbyt długie włosy i jak wracała z taką świeżo zrobioną trwałą to wyglądała, jakby jej ktoś owcę na głowę posadził:)

      Usuń
  17. Czyste szaleństwo na głowie :D!

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nie zapomnę trwałej mojej mamy na zdjeciu dowodowym, ledwo się na nim zmieściła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahhahha...dobre, dobre:) dzięki Tobie szczerze się uśmiałam:)

      Usuń
  19. nie no masakra te fryzury :D
    jakie szopy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam lata 80 (jestem rocznikiem 82, także prawie rówieśniczka ;) fryzurki, no i ta muzyka ówczesna, ponadczasowa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, witam 'prawie rówieśniczkę' :) masz rację...lata 80' to ponadczasowy styl i muzyka:)

      Usuń
  21. pamiętam swoje pierwsze blond pasemka robione wodą utlenioną, potem kupiłam sobie rozjaśniacz z "joanny" tudzież "janiny" jak mawiał mój kolega który również zapragnął posiadać blond pasemka :) Niestety nakładał farbę tak nieumiejętnie, że porobiły mu się takie "ciapy" na całej głowie :D. Poza tym miałam także na głowie białą górę i czarny dół. pamiętam jak uwielbiałam robić sobie dużo warkoczyków żeby potem mieć mega szope na głowie. pamietam również, że większość dzieciaków latała z nieśmiertelna fryzurką na piasta kołodzieja (ewentualnie boba). moja mama oczywiście przez długi czas robiła sobie trwałą a sąsiadka do dzisiaj kreci loki na wałki. najzabawniejsze jest to, że nigdy nie rozczesuje tych loków :P fantastyczny post uśmiałam się, powspominałam, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie było założenie tego posta:) ja również dziękuję za fantastyczny komentarz...tyle wspomnień w nim wyczuwam:)fajnie:)
      a 'piastem kołodziejem' mnie rozbawiłaś haha:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. oj tak powspominałam sobie dzięki Tobie smarkate lata :)

      Usuń
  22. Z przodu biznes z tyłu impreza, 2w1 jak się patrzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. He he :-) Pamiętam :) Moja mama też nosiła trwałą, potem szał na "mokrą Włoszkę" ;) , a ciotka moja do dzisiaj jak idzie do fryzjera to mówi, proszę mnie ściąć "na Farrę Fawcett" z Aniołków Charliego, heh zatrzymała się w tamtej epoce i z uporem twierdzi, że to były najlepsze fryzury :-D
    Świetny post :-) Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny post! Ja chyba jestem za młoda i takich cudaków nie pamiętam i sama chyba też żadnych wpadek nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. A pamiętasz Iwonko takie bombki - kokardy jakie nosiły dziewczynki na początku lat 90?eh to moje wspomnienia. Ciekawe z czego będziemy śmiać się za kilka lat. Świetny temat :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rachel akurat fajnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  27. kiedyś wszyscy się cieli na Rachel ;), ale fakt lata 80te i początek 90tych to był straszny kicz i tandeta :)

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny post :D uśmiałam się i dalej się uśmiecham na myśl jakie kiedyś były ubrania i fryzury modne. nie ma to jak pooglądać starsze filmy z przełomu lat 80/90- Trwała obrysowane usta, błysk w oku i żakiety z wypchanymi ramionami :D
    A na Rachel też się raz obciełam, super to wygląda jak aktorce fryzure układaja codziennie do filmu gorzej jak trzeba to codziennie samemu w domu odtworzyć :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetnie powspominać tamte czasy ;) Najbardziej mi utkwiła w głowie moda na trwałą i na tapir - starsze kuzynki i ciotki obowiązkowo codziennie dodawały objętości swoim włosom i dbały, żeby być trendy ;) Sama za namową fryzjerki zafundowałam sobie w 1 klasie L.O trwałą na moich długich i prostych jak drut włosach. Cudne pasemka mnie jakoś ominęły, a tak to mogłabym się dziś pośmiać oglądając zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)