Bujany fotelik || "Wyspa Motyli" Corina Bomann


No i jest...-dzięki dużemu wsparciu z Waszej strony, rozpoczynamy dziś nowy cykl na moim blogu.Będzie on poświęcony tematyce książkowej.Zapytacie pewnie skąd ta enigmatyczna nazwa cyklu?Otóż było to moje pierwsze skojarzenie- wspomnienie, dzięki któremu przenoszę się w czasie i widzę moją babcię.W takim właśnie bujanym fotelu czytała książki oraz opowiadała mi bajki, a ja siedząc na dywanie słuchałam jej z podziwem i fascynacją. 

Na pierwszy rzut pójdzie książka, którą przeczytałam < a właściwie pochłonęłam jednym tchem > całkiem niedawno.Prawdę mówiąc po skończeniu owej lektury oprócz lekkiego niedosytu, spowodowanego tym, że się skończyła, czułam dziwny ucisk w żołądku."Wyspa motyli" to jedna z tych książek, które na długo zapadają w pamięć i potrzeba czasu, by ochłonąć i wrócić z egzotycznych i niezwykle malowniczych zakątków Sri Lanki do rzeczywistości.

Corina Bomann "Wyspa Motyli" ; liczba stron 464 ; premiera: lipiec 2013 ; Wydawnictwo Otwarte

"Tajemnica z przeszłości i namiętna miłość ukryte pośród herbacianych wzgórz. 
Diana, wzięta prawniczka, nigdy nie przypuszczała, że z dnia na dzień wyjedzie na drugi koniec świata. Trzymając w ręku zdjęcie młodej kobiety na tle wzgórz, decyduje się wyruszyć na Cejlon, by rozwikłać rodzinną tajemnicę sprzed stu lat. Diana chce spełnić ostatnią wolę ukochanej ciotki, poznać swoje korzenie i uciec od niewiernego męża. Na urzekającej wyspie spowitej aromatem herbacianych krzewów odkrywa historię namiętnego, zakazanego uczucia, które na zawsze zmieniło losy jej rodziny. Czy to sprawi, że Diana znajdzie szczęście i miłość?"



Powiecie pewnie "e tam, jakieś ckliwe romansidło, nuuudaa"...prawdę mówiąc ja też tak pomyślałam, gdy wzięłam tę książkę do rąk.Jednak jej magiczna, hipnotyzująca okładka urzekła mnie do tego stopnia, że musiałam przekonać się, czy jej piękno przełoży się na piękno fabuły.Na szczęście się nie zawiodłam...książka pochłonęła mnie bez reszty, a ja z wypiekami na policzkach brnęłam dalej w tę ekstytującą historię pełną miłości, intryg, zagadek do rozwikłania i niesamowitych opisów krajobrazów Cejlonu.

"Wyspa Motyli" to wciągająca powieść o odkrywaniu rodzinnego sekretu, o dążeniu do celu, o miłości, która nie miała szans na spełnienie, o tradycji, przesądach, o podziale klasowym i wynikających z niego ograniczeń.Wszystkie te wątki poznajemy dzięki akcji, która tocząc się w dwóch wymiarach-teraźniejszości oraz przeszłości- wzajemnie się  uzupełnia, tworząc harmonijną  i spójną całość.Losy Diany- wziętej prawniczki, która to -chcąc wywiązać się z obietnicy, jaką złożyła umierającej ciotce- pragnie rozwikłać rodzinną tajemnicę, w wyniku czego wyjeżdża na Sri Lankę, sprytnie i bardzo subtelnie przeplatają się z historią jej prababki Grace, zamieszkującej na wyspie Cejlon w 1887 roku.Pomimo, iż to Diana jest główną bohaterką, to zdecydowanie postać 'panienki Grace' wzbudza najwięcej zainteresowania i to jej losy szczególnie mnie poruszyły.Diana moim zdaniem odgrywa tu rolę drugoplanową...ma być naszym przewodnikiem i osobą, dzięki której możemy poznać przepiękną, a jednocześnie tragiczną historię jej rodziny, mającą swój początek wśród herbacianych pól malowniczej wyspy Cejlon.Co takiego wydarzyło się ponad 120 lat temu?Z tym pytaniem odsyłam Was do kart powieści.

Duże brawa należą się autorce tej magicznej powieści. Corina Bomann opisała wszystko tak dokładnie, tak rzetelnie i tak plastycznie, że niemal czujemy zapach krzewów herbacianych.Fabuła jest dość przewidywalna, jednak sposób jej pisania nie pozwala nam oderwać się od lektury."Wyspa Motyli" to cudowna podróż, dzięki której odkrywamy fantastyczną przyrodę i malownicze krajobrazy Sri Lanki.Wspaniale połączone dwie historie- Diany i Grace, nie pozwalają nam się nudzić, pomimo dość powolnie rozwijającej się akcji.Moim zdaniem to właśnie spokój i delikatność, czynią z książki Bomann tak odrywającą od rzeczywistości lekturę. Czytając ją czujemy, że czas zatrzymuje się w miejscu.
Nie jest to może jakaś ambitna lektura- pisana jest językiem prostym ale nie ubogim.Jeśli szukacie zatrważających zwrotów akcji, tu ich nie znajdziecie.Mamy za to fajny klimat i cudownie pachnące pola Cejlonu-idealne na zimowe wieczory:D Polecam.


*****************************


Przypominam o szybkim oddaniu. Na zgłoszenia osób chętnych czekam do jutra. Podkłady czekają na nowy dom:). Banerek znajduje się w prawym, górnym rogu...Zapraszam:)

Dajcie też znać czy taka forma cyklu przypadła Wam do gustu, może coś powinnam zmienić, ulepszyć, czegoś powinno być więcej, a czegoś mniej. Czekam na Wasze sugestie.Buziaki:)



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

9 komentarze:

  1. Oj chętnie przeniosłabym się teraz na Sri Lankę, chociaż w ten sposób. Książki nie znam, ale ja to mam ogromne tyły czytelnicze...
    A "bujany fotelik" od razu skojarzył mi się z czytaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat mam tę książkę na swojej liście do przeczytania, mam nadzieję, ze w tym roku przeczytam wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. poczytałabym coś dobrego:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię książki o takich egzotycznych miejscach, więc tą dopisuję do swojej listy "Do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajna recenzja - kuchąca ;-) pójdzie do przeczytania po moich dwóch wytypowanych na pierwszy rzut;-) Chyba ogląd ałam kiedyś film na jej podstawie;-) A forma recenzji jak najbardziej na tak;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. faktcznie, okładka zachęca do zajrzenia głębiej :) Ja chętnie przeczytam, jak tylko będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sekret rodzinny - brzmi znajomo.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię książkowe posty :) Aj powiem, ze zaciekawiłaś mnie nią zaraz sobie zapiszę w moim nowaym kalendarzu i jak będę w bibliotece to poszperam za nią :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)