Lady in red...a little more elegance...


 Witajcie:)

W roli głównej czerwona sukienka...bo kobieta czasem musi wskoczyć w coś bardziej zmysłowego...

sukienka, buty, torebka - nn
kolczyki - Orsay
zegarek - Timex



MIŁEGO WIECZORU:)




Nowości kosmetyczne w maju - podsumowanie.


Witajcie Skarby:)

Kolejny miesiąc za nami. Maj obfitował w częste zmiany pogody, częste zmiany humoru, sporo wolnego czasu, a co za tym idzie, zdarzyły się też zakupy.Na szczęście, moje rozwijające się cywilizacyjnie i kulturalnie miasteczko, nie przyjęło jeszcze pod swe skrzydła znanej sieciówki jaką jest Rossmann, który w ciągu ostatnich kilku dni sieje spustoszenie w Waszych portfelach i wciąga w swe czeluście wszystkie osoby, które z jakiś powodów znalazły się w jego pobliżu.W takich właśnie sytuacjach jestem wdzięczna mojemu zacofanemu drogeryjnie społeczeństwu:D. Widziałam, że wiele osób popłynęło ...Przyznajcie się z ręką na sercu...ile z tych rzeczy , które kupiłyście jest Wam naprawdę niezbędna, a ile to nieplanowane i nieprzemyślane zakupy, których teraz żałujecie i zastanawiacie się 'jak ja mogłam to kupić?' i 'po cholerę ja tam lazłam, tylko kasę wydałam na duperele?'. Takie są właśnie uroki promocji, znając życie pewnie też bym pobiegła w tym owczym pędzie do kasy, z wyładowanym po brzegi koszykiem:D
Pogadałam sobie, czas więc przejść do konkretów. 
Kosmetyczne nowości maja...

Bebeauty - płyn micelarny
Ziaja -  maska do włosów wygładzająca, masło kakaowe
Gloria - maska do włosów
Ultra Doux - szampon Mango i Kwiat Tiare
Ultra Doux - odżywka Awokado i masło karite
Perfecta - peeling gruboziarnisty; recenzja  TUTAJ ; moje odkrycie miesiąca
Max Factor - tusz 2000 Calorie
Johnson's - płyn do mycia ciała i włosów 3w1

Cieszy mnie fakt, że 4 spośród 8 wyżej prezentowanych nowości to produkty, do których wróciłam i które znam. Jestem więc pewna, że nie spotka mnie z ich strony niemiłe rozczarowanie. Jedna z nowości , a mianowicie peeling Perfecty to mój HIT MAJA i na pewno zostanę mu wierna na długo.Maskę Ziaji, szampon Ultra Doux i tusz cały czas testuję, więc na razie się na ich temat nie wypowiem.

W maju zostałam również hojnie obdarowana przez markę Pharmaceris. Poświęciłam temu osobny post TUTAJ . Dziś tylko małe przypomnienie...



Na pierwszy ogień do testów poszły  Krem Peelingujący, Krem Intensywnie Nawilżający i Fluid Matujący.Na szczegółowe recenzje trzeba jeszcze troszkę poczekać, jednak zdradzę Wam, że jest moc:)


To wszystko.

Mało?Dużo?Jak myślicie?
Znacie zaprezentowane kosmetyki?Używałyście?
Czekam na opinie...


ŚCISKAM:)



IVONA poleca...kabaretowa sobota.


Witajcie:)

Lubicie dobre skecze kabaretowe?...ja uwielbiam. Jest to doskonały sposób na przyjemne spędzenie czasu z bliskimi...kupa śmiechu i pozytywnych emocji. Niesamowicie się wtedy relaksuję.Moje ulubione kabarety to Neonówka, Ani Mru Mru i Kabaret Moralnego Niepokoju ale ten z Kasią Pakosińską, bo Magda jakoś do mnie nie przemawia.
Dlatego dziś chciałabym Wam przedstawić najlepsze skecze tych trzech grup...oczywiście czysto subiektywnie.

Na pierwszy ogień idzie Neonówka i ' Niebo'


 Kabaret Moralnego Niepokoju 'Wizyta Księdza'




Ani Mru Mru ' Maciej Król i Smok'


I na koniec perełka...obejrzyjcie koniecznie...takiego finału na pewno się nie spodziewacie...

kabaret LIMO...






MIŁEGO WIECZORU KOCHANE:)


Perfecta oczyszczanie, Peeling gruboziarnisty z minerałami morskimi i drobinkami orzecha



I skończyło się rumakowanie...czas powrotu do pracy nie był najprzyjemniejszy.Chciał-nie chciał...życie nie pozostawia nam czasem wyboru.Szczęście w nieszczęściu, że pogoda trochę się popsuła, więc i smutek mniejszy. U mnie cały dzień pada deszcz, jest zimno i ponuro.Gdzie to piękne słońce i temperatura dochodząca do 30 st C się pytam?Miejmy nadzieję, że szybko do nas wrócą:D.

Dziś chciałabym Wam przedstawić produkt, który z miejsca stał się moim ulubieńcem. Chylę przed nim czoła i kłaniam się w pas.

poj 60 ml; cena ok 13 zł

Aktywny peeling z drobinkami orzecha włoskiego polecany dla osób w każdym wieku, do pielęgnacji cery tłustej i mieszanej. Wyjątkowo dokładnie usuwa martwe komórki naskórka, wygładza powierzchnię skóry, oczyszcza pory i niweluje wszelkie niedoskonałości cery. Zawiera minerały morskie, odżywczy koktajl z witamin E - C - F, a także miód z dzikich kwiatów, który odświeżą cerę i nadaje jej ładny, zdrowy koloryt.

SKŁAD:
Aqua, Prunus Armeniaca Seed Powder, Juglans Regia Shell Powder, Prunus Amygdalus Dulcis Shell Powder, Glycerin, Glyceryl Stearate, Steareth-25, Ceteth-20, Stearyl Alkohol, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Myristate, Dimethicone, Ammonium Acryloyldimethyltaurate / VP Copolymer, Soya Lecithin, Pantenol, Trilaureth-4-Phosphate, Sorbitol, Propylene Glycol, Citric Acid, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Ethyl Linoleate, Ethyl Linolenate, Ethyl Oleate, Silk Amino Acid, Pyridoxine, Biotine, Magnesium Ascorbate/PCA, Mel, Sea Salt, Allantoin, Triclosan, Disodium EDTA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum, CI 42090


Opakowanie to miękka tubka, zamykana na 'klik'. Nie ma problemu z wydostaniem potrzebnej nam ilości produktu.


 KONSYSTENCJA:
 Zielony ,gęsty krem ze sporą ilością dużych drobinek ścierających


Zacznę od tego , że moja kapryśna cera potrafi zaskoczyć. Pomimo wieku, a musicie wiedzieć , że nastolatką już niestety nie jestem:), skłonność do wszelakich niedoskonałości, zaskórników i rozszerzonych porów pozostała i muszę naprawdę porządnie z nią walczyć na wszystkich frontach, aby chciała w miarę dobrze wyglądać. Do tego przetłuszczająca się strefa T, wrażliwość i skłonność do podrażnień...zestaw idealny, żyć nie umierać...No ale staram się, serio.I widzę, że zwiększona świadomość pielęgnacji i zaspokajanie jej zachcianek, przynosi efekty. Z dnia na dzień prezentuje się coraz lepiej, do czego w dużej mierze przyczynił się peeling Perfecty.
Jak dla mnie produkt ten ma same plusy.
 Piękny, świeży zapach, treściwa konsystencja z dużą ilością dość ostrych drobinek, fajne , estetyczne opakowanie. Idealny dla posiadaczek cery tłustej lub mieszanej. Dzięki swej formule pozwala wykonać porządny masaż, nie spływa z twarzy, nie pieni się i bardzo łatwo się go spłukuje.  Skóra po jego użyciu jest cudownie oczyszczona z martwego naskórka, wygładzona , drobne krostki znikają, pory są odblokowane, nie ma śladów podrażnienia, czy wysuszenia.Twarz odzyskuje zdrowy koloryt i świeżość. Ma się wrażenie, że jest niemal idealna.Świetnie przygotowuje skórę do kolejnych zabiegów pielęgnacyjnych.Jednym słowem- konkretna polerka!
Dla osób z suchą i wrażliwą cerą może być za mocny i raczej nie polecam. Ja jako posiadaczka skóry grubej z zamkniętymi zaskórnikami, jestem nim zachwycona. Peeling wykonuję 2-3 razy w tygodniu.Stosowany regularnie pomaga zwalczyć niedoskonałości , nawet te "stare".
Dużym plusem jest możliwość wypróbowania peelingu, nie wydając przy tym kasy na pełnowymiarowe opakowanie, ponieważ produkt ten jest dostępny w saszetkach 10ml.


Próbowałyście peelingu Perfecty?Jakie są Wasze wrażenia?



I LOVE TO LOVE, czyli biel i czerń z czerwonym akcentem.


Hej:)

Wolne w środku tygodnia to znakomity sposób na załatwienie ważnych spraw, aktywność fizyczną, gruntowne posprzątanie mieszkanka, relaks i wiele różnych przyjemności.Jest czas na farbowanie włosków, maseczkę na twarz, zakupy i oczywiście jest czas na bloga. Zdaje mi się, że nadrobiłam sporo zaległości...a przede mną jeszcze wolna środa:D
Znalazłam też czas na zdjęcia. Mam wrażenie, że wraz z poprawą pogody mój blog staje się bardziej lifestylowy. Pojawia się więcej stylizacji, luźnych tematów i przede wszystkim więcej mnie. Recenzje to w zasadzie bardzo miły przerywnik. Zupełnie odwrotnie niż zimą, gdy nosa nie chce się wystawić na dwór, na którym nie ujrzysz nawet psa z kulawą nogą.Mój ciepłolubny charakter zaszywa się wtedy w najcieplejszy kąt mieszkania i cykam fotki kosmetykom.Jednak słońce skutecznie mnie od tego odciąga, przepełnia dobrym humorem i pozytywnie nastraja do życia.Wy też tak macie?
Ok, dosyć tego gaworzenia, bo nie chcę Was przecież zanudzić:). Przejdźmy do tematu posta.No więc ubrałam się , umalowałam, rozpuściłam włosy z domowego koczka, wzięłam aparat i co? i zaczął padać deszcz!Normalka!Zrobiłyśmy zatem z Klaudią małą sesję w domu...Set wygodny, biało-czarny, a żeby nie było zbyt nudno, na ustach krwista czerwień. Miłego oglądania:D


I jedno zdjęcie z moją cudowną i cierpliwą, śliczną Panią Fotograf:)
mam nadzieję, że nie będzie krzyczała...



spodnie - Allegro
bluzeczka - lokalny sklep
baleriny, torba - bazarek
zegarek - EdiBazzar
czerwona bransoletka - prezent od  Basi 


BUZIAKI:)


 

Ulubione beauty blogi.


Hej:)

Kilka dni temu zaprezentowałam Wam moje ulubione blogi modowe. Obiecałam wtedy, że w kolejnej części odsłony pojawią się blogi o tematyce kosmetycznej. Muszę przyznać, że wybór był bardzo trudny, powiedziałabym nawet, że trudniejszy niż w pierwszym przypadku , ponieważ uroda to pojęcie bardzo szerokie.Kosmetyki, pielęgnacja włosów, nowości z wyższej półki...stron o tematyce stricte urodowej jest naprawdę mnóstwo. Dlatego właśnie wybranie TOP 5 to nie lada wyzwanie. Umówmy się tak...ja przedstawię swoich ulubieńców, a Wy w komentarzach napiszecie jacy są Wasi, zgoda?Może w ten sposób trafię na ciekawy blog, którego wcześniej nie miałam okazji poznać.
Kolejność oczywiście przypadkowa.

Moja TOP 5!




Bloga Malinki obserwuję prawie od początku jego istnienia.Aktualnie zgromadziła już ponad 900 obserwatorów. Jest to dziewczyna , do której mam niebywały sentyment i zawsze z przyjemnością ją odwiedzam.Swoją pasją i zaangażowaniem w prowadzenie bloga oraz znanego niemal wszystkim Malinowego Klubu, mogłaby obdarować niejedną z nas.Na swoim blogu prezentuje bardzo szeroki wachlarz kosmetyków, od lakierów do paznokci poprzez kosmetyki do pielęgnacji włosów, stóp czy ciała.




Przepiękna i bardzo w moim stylu szata graficzna bloga Ani to coś, co od razu rzuciło się w moje oczy i sprawiło, że chętnie wracam.Ciekawostki kosmetyczne, piękne i dopracowane zdjęcia oraz lekkie pióro to niewątpliwe atuty bloga.


Słodki Miód


Włosomanniaczka, która na blogu porusza tematy nie tylko włosowe ale również kosmetyczne. To dzięki niej odkryłam fantastyczną metodę 'olejowania na odżywkę', za co ja i moje włosy będą jej dozgonnie wdzięczne:D. Ciepła i życzliwa osoba, mająca fajny kontakt ze swoimi czytelnikami. Na ten blog zawsze z przyjemnością zaglądam, polecam:)


Moja włosowa obsesja


Ze wszystkich blogów zagorzałych włosomanniaczek , które obserwuję,wybrałam bloga Kingi.Trudno powiedzieć czym się kierowałam  w swoim wyborze...chyba po prostu jest tak, że spowodował to jakiś wewnętrzny impuls...po prostu uwielbiam atmosferę jaki panuje na tym blogu. Często jest tak, że odwiedzając kolejne blogi, coś czego nie raz nie jesteśmy w stanie sprecyzować sprawi, że zostajemy z daną bloggerką na dłużej i chętnie do niej wracamy. Tak jest właśnie w tym przypadku.To dzięki Kindze świat pólproduktów stał mi się bardziej znajomy i coraz chętniej czerpię z jego dobrodziejstw.


LaNińa


Ten blog musiał znaleźć się w moim zestawieniu. Genialna babka, teksty z polotem, świetne zdjęcia...chyba wystarczy argumentów. Koniecznie zajrzyjcie, a zrozumiecie mój zachwyt:DD.



Prawdę mówiąc, pisząc tego posta uświadomiłam sobie, że jest naprawdę ogromna ilość blogów, które zasługują na wyróżnienie. Post z założenia miał być TOP 5  dlatego z bólem serca jest ich tylko 5.
Ale, ale...to nie koniec...już wkrótce poznacie moją TOP 5 blogów lifestylowych, łączących modę, urodę i wiele innych różnych dziedzin .


BUZIAKI:)




IVONA poleca...Jessie Ware.


Hej:)

Zaniedbałam mój muzyczny cykl. Początkowo miał się on pojawiać w każdy piątek, jednak często uniemożliwiała mi to praca, inne zajęcia, bądź aktualnie ważniejsze posty. Nie znaczy to jednak, że przestałam słuchać muzyki...co to, to nie! Nadal stanowi ważną część mnie i zarówno stare kawałki, które niejednokrotnie Wam tu prezentowałam, jak i nowe perełki , umilają moje dnie czasem od rana do wieczora. Zdałam sobie też sprawę z tego, że uwielbiam muzyczne wpisy, ponieważ dokładnie odzwierciedlają mój aktualny stan...czasem przepełnia mnie refleksja, a czasem mam ochotę tańczyć i śpiewać , a krew wprost buzuje w mych żyłach. Wydaje mi się też, że ten cykl jak żaden inny jest bardzo osobisty i pozwala Wam nieco lepiej mnie poznać.
Zatem przedstawiam kawałek, w którym jestem aktualnie zakochana. Ta Pani już się u mnie pojawiła i coś mi się wydaje, że zagości jeszcze nie raz:). Kawałek idealny na sobotni, leniwy dzionek...a więc odkurzacze w ruch, podkręcamy decybele i do roboty!Tylko nie wschłuchujcie się zbyt mocno, bo ten głos potrafi zahipnotyzować...

Jessie Ware , Imagine It Was Us





 MIŁEGO WEEKENDU KOCHANE!




Pastelowo i wiosennie, czyli nowy outfit.


Hej:)

Pokochałam pastele. Staram się je przemycić do moich stylizacji każdego dnia, chociaż jeden mały element.Dzięki nim garderoba staje się wiosenna, twarz się rozjaśnia i nabiera dziewczęcego uroku, a do tego w jakiś nieuzasadniony sposób poprawiają mój nastrój.Może dlatego, że jak mało które kolory, kojarzą mi się ze słońcem, ciepłem i przyrodą, która pięknie nam właśnie rozkwita.Z niecierpliwością czekam na lato.. nic nie zastąpi tego uczucia, gdy bosą stopą dotykamy pokrytej poranną rosą trawy...cudowne, relaksujące przeżycie.

Dzisiejsza stylizacja to w zasadzie same nowości. Oprócz torebeczki, którą już pokazywałam ale według mnie świetnie się tu komponuje. Całość utrzymana w pastelowej tonacji.No i macie okazję zobaczyć moje nowe cudne buciki, które pomimo 12 cm szpilki są bardzo wygodne. 
IVONA w takich obcasach mierzy sobie bagatela 185 cm :DD...wzrost modelki jest, tylko figury niestety brak...
Dosyć gadania, przejdźmy może do zdjęć...


spodnie - H&M
bluzeczka - Stradivarius
czółenka - Allegro
zegarek - EdiBazzar
pierścionek, torebka, łańcuszek - nn


ŚCISKAM:)))

i przypominam o rozdaniu, które kończy się za 4 dni...






Blogowe love...czyli moje ulubione blogi modowe.


Witam:)

Zapewne większość z Was ma listę blogów, na które zaglądacie z największą przyjemnością, które są dla Was inspiracją, a na nowe posty czekacie niemal codziennie. Ja również mam taką listę i dziś chciałabym Wam ją przedstawić. Na początek blogi modowe. Ciekawa jestem czy je znacie?Kolejność zupełnie przypadkowa.
Moja top 5!



Na bloga mojej rówieśniczki Paulinki - mieszkanki Częstochowy , trafiłam już dawno temu. Od początku 'zaskoczyło' i wydaje mi się, że złapałyśmy fajny kontakt. Bardzo żałuję, że mieszkamy tak daleko od siebie ale po cichu liczę na spotkanie. Może kiedyś...
Paulina łączy w swoich stylizacjach naturalny look, swobodną elegancję i sportowe akcenty, czyli mój ulubiony misz-masz. Do tego jest niezwykle pogodną, wesołą i otwartą na swoje czytelniczki osobą.


Karina to jak dla mnie niedościgniony ideał. Obserwuję jej bloga od baaardzo dawna...czasem skomentuję.Uwielbiam jej perfekcyjne, mega kobiece i dopracowane w każdym szczególe stylizacje. Jej niezwykła uroda i wspaniała sylwetka działają na mnie jak magnes i zawsze z przyjemnością do niej zaglądam. Pomimo, iż jej kreacje są poza moim zasięgiem finansowym,to odwiedzanie jej strony zawsze jest dla mnie chwilą relaksu i miejscem czerpania inspiracji.



Monika - wzór do naśladowania. Ona wie, że ją uwielbiam i mam do niej słabość, zresztą często jej to piszę:DD. Wszystko, co zaprezentuje, jednakowo mi się podoba...nieważne czy pokazuje się nam w trampkach i boyfriendach, czy w eleganckiej sukni- zawsze jest perfecto!. Niesamowicie ciepła i życzliwa osoba, ze 'zdrowym' podejściem do czytelników.




Agnieszka - moja kochana wariatka...uwielbiam jej poczucie humoru i sposób pisania postów. Czytam je z największą przyjemnością i zawsze powodują niekontrolowane napady śmiechu, a jej dialogi z synami powinny posłużyć dobremu kabaretowi za inspirację:DD. Aga w świetny sposób łączy w swoich stylizacjach lumpeksowe perełki z odzieżą ze znanych sieciówek. Fajna, naturalna i niesamowicie zabawna, ciepła i przyjazna osóbka. Kocham...



Beatka, nasza kochana Beatka...nie mam słów by ją opisać. Zapewne każdy, kto trafił na jej bloga, wie o czym piszę. Piękna kobieta o gołębim sercu i niespożytych pokładach pozytywnej energii, optymizmem mogłaby zarażać...Każde wejście na jej bloga, przypomina mi spotkanie z dobrą znajomą...brakuje tylko smacznej kawki z mlekiem:). Jej sety to zazwyczaj naturalne, codzienne zestawy ale Beatka potrafi zaskoczyć, oj potrafi. Często odzywa się w niej ostry, rockowy charakterek , co znakomicie potrafi odzwierciedlić swoimi stylizacjami.


Przedstawione dziś blogi to tylko mały skrawek moich ulubieńców.Oczywiście jest ich dużo więcej ale gdybym chciała opisać je wszystkie, powstałby niemały poemat.
W następnej części pokażę Wam moją TOP 5 blogów urodowych. Jesteście ciekawe?

mam nadzieję, że dziewczyny nie obrażą się za pożyczenie zdjęć:DDD


POZDRAWIAM:)


p.s.  przyszły buciki, które pokazywałam w poprzednim poście; w rzeczywistości są równie piękne jak na zdjęciu; banan nie zniknie z buzi chyba do końca tygodnia:)))