Życzenia.


Witajcie:)

Chciałabym Wam złożyć najszczersze i najserdeczniejsze życzenia ,
zdrowych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy oraz oczywiście mokrego ale nie śnieżnego dyngusa.
Mam nadzieję, że w Waszych domach atmosfera będzie iście letnia, a gorący klimat rodzinnych spotkań wygoni wreszcie te mrozy:)



POZDRAWIAM CIEPLUTKO:)

do przeczytania po Świętach...buziaki:)






Balsam ujędrniający od Lirene.



Nie mogę uwierzyć w to, co się dzieje za oknem. Pogoda bardziej przypomina zimę niż wiosnę...nic tylko wyciągnąć schowaną trzy miesiące temu choinkę, powiesić na niej pisanki i świętować...tylko zaraz, zaraz...jakie to Święta mamy??...bo się pogubiłam.Powinno być słonecznie, zielono, powinno pachnieć wiosną, zarówno w mieszkaniu, jak i na dworze. W zamian zaserwowano mi zawieruchę śnieżną, która od rana skutecznie psuje atmosferę i mój humor.Ehh...
Przejdźmy zatem do tematu posta.
Przygotowałam dla Was recenzję balsamu, który miałam przyjemność testować dzięki  MALINIE

LIRENE DERMOPROGRAM, MAXSLIM, 
Balsam Intensywnie Ujędrniający


poj 250 ml; cena ok 17zł

SKŁAD:
Aqua, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Cyclopentasiloxane, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Ethylhexylglycerin, Hordeum Distichon (Barley) Extract, Propylene Glycol, Xanthan Gum, Fomes Officinalis (Mushroom) Extract, Camelia Sinensis Leaf Extract, Escin, PVP, Threonine, Theophylline, Caffeine, Phenoxyethanol, Parfum, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citral, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal, Geraniol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, CI 77820.


"Balsam intensywnie ujędrniający skutecznie ujędrnia, poprawia sprężystość i elastyczność skóry oraz modeluje sylwetkę, dzięki specjalnie wyselekcjonowanym składnikom o działaniu wyszczuplającym i ujędrniającym. Kompleks substancji aktywnych wzbogaconych kofeiną i teofiliną przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Wyciąg z zielonej herbaty nadaje skórze gładkość, nawilża oraz korzystnie wpływa na mikrokrążenie. Świeży, energetyzujący zapach pobudza zmysły i dodaje energii."
 - ujędrnia skórę - 73%
- poprawia sprężystość i elastyczność - 68%
- nadaje skórze gładkość - 95%
* Badania aplikacyjne po 2 tygodniach stosowania

OPAKOWANIE:
Estetyczna w wykonaniu, rzucająca się kolorystycznie w oczy,plastikowa butelka, zwężająca się ku dołowi,posiadająca na zamknięciu małe wklęśnięcie umożliwiające wygodne otwarcie butelki. Możliwość stawiania jej "do góry nogami" sprawia, że kosmetyk spływa, dzięki czemu nie ma problemu z maxymalnym wykorzystaniem produktu.



KONSYSTENCJA:
Niezbyt gęsta, nie spływająca,kremowa, biała.


Balsam ma niezbyt gęstą konsystencję, szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze żadnego utrudniającego np. ubranie się , filmu.Zapach dość typowy dla wszelkich ujędrniaczy - świeży,z wyczuwalną cytrusową nutą.Całkiem przyjemny, choć osobiście nie przepadam za tego typu aromatem.Po zastosowaniu skóra jest elastyczna , w widoczny sposób wygładzona i nawilżona...niestety efekt nie jest długotrwały.Wydaje mi się, że na mnie słabo ten kosmetyk podziałał.
Balsam wcierałam w uda i pośladki ok 2 tygodnie, bo na tyle mi go starczyło.To w tych miejscach moje ciało potrzebuje największego odżywienia i ujędrnienia.Wydajność pozostawia więc wiele do życzenia.
Wiem, że balsam nie jest w stanie nas wyszczuplić ale spodziewałam się zdecydowanie więcej, tym bardziej, że producent obiecuje oszałamiające efekty kuracji, które aż krzyczą do nas z opakowania i zachęcają do kupna.
 W zasadzie oprócz krótkotrwałego efektu ujędrnienia , nie zauważyłam nic więcej.Zero rewelacji.
Czy polecam?
Trudno jednoznacznie stwierdzić...to co mi nie pasuje, dla kogoś innego może być kosmetycznym hitem.

*****
Więcej o produktach znajdziecie na stronie producenta  http://lirene.pl/


Fakt otrzymania kosmetyku za darmo, nie wpłynął na jakość recenzji.



POZDRAWIAM:)



EXCLUSIVE COSMETICS, Przeciwgrzybiczy krem do stóp



Nadszedł czas na moją recenzję kosmetyku, który otrzymałam od  MALINY 


ŚWIT PHARMA, PRZECIWGRZYBICZY KREM DO STÓP

EXCLUSIVE COSMETICS, Przeciwgrzybiczy krem do stóp

poj 75ml; cena ok 6zł

 
KONSYSTENCJA:
Dość gęsty krem o zwartej konsystencji , umieszczony w miękkiej, plastikowej tubce, stawianej na nakrętce, z wygodną w zamykaniu formą "klik"



"Przeznaczony jest dla stóp z pojawiającymi się zmianami grzybiczymi, ze skłonnościami do nadmiernego pocenia, rogowacenia, pękania naskórka na piętach i między palcami. Krem skutecznie hamuje pocenie się stóp. Posiada właściwości dezodorujące i pielęgnujące. Przynosi ulgę zmniejszając obrzęki."

W skład oferty przygotowanej przez markę Świt ,wchodzą cztery preparaty do pielęgnacji stóp, które sprawią, że będą one zadbane i zdrowe: pielęgnacyjny, antyperspirant, na pękające pięty i przeciwgrzybiczy:


Prawdę mówiąc, testowanie tego kremu było dla mnie nie lada wyzwaniem, ponieważ nie mam w zwyczaju stosować do pielęgnacji moich stóp kosmetyku przeznaczonego specjalnie do tej części ciała. Zazwyczaj smaruję stopy preparatem, którego używam aktualnie do nawilżania ciała.Postanowiłam porządnie się przyłożyć i sumiennie wcierałam kremik codziennie przed pójściem spać.
Na początek zaznaczę, że nie mam problemu z grzybicą stóp, więc co do działania przeciwgrzybiczego raczej się nie wypowiem.Nie jestem w stanie stwierdzić, czy rzeczywiście pomaga na tą dolegliwość.

Krem ma bardzo przyjemny, delikatny zapach ,jest łatwy w aplikacji, szybko się wchłania , nie pozostawia marzącej się ani klejącej warstwy. Pod tym względem nie czułam dyskomfortu.Po użyciu stopy są odświeżone , a skóra w widoczny sposób zmiękczona i wygładzona.Niestety efekty nie są długotrwałe i następnego ranka nie było po nich śladu.Dlatego wymagana jest systematyczność w stosowaniu.Po niespełna trzech tygodniach wcierania ,znacznie poprawił się stan skóry na piętach, której zimowe miesiące zaniedbania dały mocno w kość. Przestała pękać i jest znacznie gładsza.Czy zauważyłam zmniejszenie potliwości? NIE.
Podsumowując uważam , ze jest to krem do podstawowej pielęgnacji naszych stóp, który je nawilży i odżywi...jeśli jednak mamy poważniejsze problemy, należy poszukać bardziej specjalistycznego kosmetyku.

Więcej o produktach marki Świt dowiecie się na stronie producenta  http://www.switpharma.pl/ .
Informuję , że fakt otrzymania produktu za darmo , nie wpłynął na jakość recenzji i moją ocenę.




Marzy mi się blond...


Kobieta zmienną jest...to prawda stara jak świat.
Myślałam, że po moich dawnych doświadczeniach z blondem, kiedy to jako nastolatka jeszcze uparłam się na biały balejaż , nigdy już nie zdecyduję się na ten właśnie kolor...a jednak. Może dlatego, że wraz ze zmianą pór roku, czujemy nieodpartą pokusę zmiany samej siebie?Ciemne włosy noszę już kilka lat, znudziły mi się...potrzebuję małej metamorfozy.

Moich 7 wspaniałych


Co powiecie na mały umilacz w ten zimowy, sobotni wieczór? Pomyślałam, że podgrzeję nieco atmosferę i odpowiem na zaległy Tag, który przywędrował do mnie od LaNińa


Zasady
1. Wymień 7 Twoim zdaniem seksownych / przystojnych mężczyzn: aktorów, piosenkarzy, postacie fikcyjne, animowane... - sky is the limit! Przykład: podoba Ci się aktor, ale grający akurat tę postać - wymień go!
2. Chociaż w jednym zdaniu wybór uzasadnij. Jeśli możesz dołącz zdjęcie lub filmik i opis osoby jeśli wiesz, że ta osoba może nie być bardzo znana.
3. Na wstępie zaznacz w jakiej wymieniasz kolejności: losowej, od najmniej do najbardziej przystojnego itp.
4. Otaguj chociaż jedną osobę. Nie taguj jednak kogoś, kto już wypełnił taką listę - po co robić dwa razy to samo? ;)


Dzisiejszy post kieruję zdecydowanie w stronę płci pięknej. Podzielę się z Wami dziewczyny moją hot listą. Myślę, że każda z Was ma takową w swojej główce. Niektóre nazwiska przychodzą i odchodzą, wzbudzają w nas emocje tylko na chwilę, a później zapominamy o ich istnieniu. Panowie, którzy się tu dziś znajdą to moje typy od dawna i chyba już na zawsze:). Ciekawe jesteście kto znajduje się w moim prywatnym rankingu przystojniaków, do kogo wzdycham potajemnie i kto sprawia, że na jego widok się rozpływam??? Zapraszam więc...zapnijcie pasy...:)

 
1. Pierwsze miejsce forever...zawsze, wszędzie i o każdej porze dnia i nocy...mój ukochany, najlepszy, wspaniale wcielający się we wszystkie role,charakterystyczny, mega przystojny, niezwykle czarujący...uwodzicielsko męski...pociągająco niegrzeczny...

JOHNNY DEPP



2.  Drugie zaszczytne miejsce na mojej liście zajmuje Polak, muzyk z Kościeliska, ehh...za takim to i BOSO bym poszła...:)

SEBASTIAN KARPIEL-BUŁECKA



3. Rola wampira Erica Northmana w serialu "True Blood"sprawiła, że pokochały go miliony kobiet ...w tym także i ja:)

ALEXANDER SKARSGARD





 4.  Elegancki, szarmancki, wspaniale kreujący swe role aktor, który pomimo swego wieku nadal wzbudza mój zachwyt.

DENZEL WASHINGTON



 5. Wspaniały muzyk...pociąga męskością, niebywałym głosem i  charakterystycznym sposobem bycia...mrrr...

LENNY KRAVITZ



6. Aktor znany przede wszystkim ze swej roli w serii filmów "Szybcy wściekli"; ur w 1967 roku

VIN DIESEL




7.  Siódme i ostatnie miejsce, co nie znaczy, że najgorsze , to człowiek wrażliwy, zbuntowany, niestety nieżyjący już muzyk i aktor...

RIVER PHOENIX
(ciekawostką dla Was może być fakt , iż River zmarł w wieku 23 lat z powodu przedawkowania narkotyków...w klubie swojego przyjaciela...Johnnego Deppa )




No, to by było na tyle. Poznałyście już moją listę przystojniaków...ciekawa jestem Waszych typów...pokrywają się z moimi czy wręcz przeciwnie?
Jeśli macie ochotę odpowiedzieć na tę zabawę, proszę bardzo...czujcie się otagowane.



Mój domowy chlebek


Wczoraj zabawiłam się w piekarza, a oto efekt...

jak upiec domowy chleb



Pierwszy raz własnoręcznie upiekłam chlebek.
Moja wersja to mieszanka mąki pszennej pełnoziarnistej oraz mąki żytniej z dodatkiem ziaren siemienia lnianego i pestek słonecznika...jednak możliwości jest tak wiele, że na pewno pokuszę się o inne kombinacje...może bardziej na słodko, podobno świetnie smakuje z żurawiną lub suszoną śliwką.

No musiałam się pochwalić, bo wyszedł przepyszny, czego efektem jest zniknięcie w tempie niemal expresowym całej jednej foremki.Zawsze wydawało mi się to arcytrudne...na szczęście się odważyłam i nie żałuję:). Kolejny raz za tydzień, bo tyle musi odstać w lodówce zaczyn.

A Wy Kochani pieczecie chlebek sami , czy stawiacie na gotowce?Bardzo jestem ciekawa




Zastrzyk młodości od AVA Laboratorium.


Hej:)

Przygotowałam dziś dla Was recenzję kosmetyku, który trafił do mnie dzięki  Malinie .
W ramach testów dla Malinowego Klubu, miałam przyjemność sprawdzić na własnej skórze działanie

Maski Żelowej BIO ROKITNIK, Laboratorium AVA


OD PRODUCENTA:
"Maska Żelowa Ava Bio Rokitnik przeznaczona jest do pielęgnacji skóry twarzy i szyi. Unikalna, żelowa formuła tworząca na skórze przeźroczysty, elastyczny film wygładza skórę, poprawia jej elastyczność, opóźnia proces starzenia. Starannie wyselekcjonowane składniki aktywne zapobiegają powstawaniu zmarszczek, ujędrniają skórę i przeciwdziałają jej wysuszeniu. Karagen, pozyskiwany z czerwonych wodorostów oraz kwas hialuronowy dzięki swoim unikalnym strukturom intensywnie nawilżają skórę. Już po jednorazowym użyciu widać wyraźne efekty. "
 

SKŁAD:
  Aqua, Glycerin, Centaurea Cyanus (Bluebottle) Extract, Sea Buckthorn Extract, Carrageenan Gum, Sodium Hyaluronate, PEG-26/Buteth-26/PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Parfum, EDTA


MOJA OPINIA: 
Maska zamknięta jest w 30 ml tubce, dodatkowo zabezpieczona kartonowym opakowaniem oraz folią.Tubka plastikowa, miękka, z odpowiedniej wielkości otworem, umożliwiającym bezproblemową aplikację.


Konsystencja zgodnie z opisem i nazwą jest żelowa, niezbyt gęsta ale nie spływająca z twarzy podczas nakładania, przeźroczysta.

 
Aktywna formuła maseczki zawiera:
  1. Kompleks BIO-rokitnik z owoców rokitnika - opóźniający starzenie się skóry
  2. Kwas hialuronowy - intensywnie nawilżający
  3. Ekstrakt z chabra bławatka - działający kojąco, łagodzący podrażnienia
  4. Karagen - pozyskiwany z czerwonych wodorostów, dzięki swojej unikalnej strukturze, zwiększa nawilżenie skóry
 Maseczkę stosowałam na skórę twarzy oraz szyi, pozostawiona tak delikatnie zastygała, nie tworząc jednak przy tym nieprzyjemnego ściągnięcia i suchości.Prawdę mówiąc była zupełnie niewyczuwalna i nie przeszkadzała.Po ok 30 minutach zmywałam ją wodą. Według zalecenia producenta powstały film należy zdjąć bądź zmyć wacikiem kosmetycznym nasączonym płynem micelarnym, jednak moja warstwa nie była wystarczająco gruba aby ją zdjąć, a zmywanie płynem było niekończącą się, "maślącą" czynnością.Dlatego usuwałam ją tradycyjnie za pomocą wody.
Maseczka ma delikatny, bardzo przyjemny zapach...można wyczuć kwiatowe nuty. Za zapach i konsystencję bardzo duży plus.
Przejdźmy zatem do najważniejszego , czyli efektów stosowania.
Zdecydowanie  jest to "zastrzyk energii". Skóra po użyciu maseczki jest niesamowicie wygładzona i jędrna.Kosmetyk świetnie nawilża, łagodzi podrażnienia, napina i koi.Nie bez powodu przeznaczona jest dla osób +30, ponieważ idealnie ożywia i uelastycznia skórę.Czy opóźnia efekty starzenia?Trudno powiedzieć...może przy dłuższym stosowaniu...na chwilę obecną nie zauważyłam tego jednak Według informacji ze strony producenta koszt maseczki to ok 28 zł, jednak znalazłam stronę , na której osoby zainteresowane mogą nabyć kosmetyk już za kwotę 20,50 zł. Wszystkich skuszonych odsyłam TU .
Testowanie tego produktu było czystą przyjemnością, choć z firmą AVA spotkałam się pierwszy raz.Jestem pozytywnie zaskoczona jakością i naturalnym składem. 

Z całą pewnością polecam, jednocześnie zapewniam, iż fakt darmowego otrzymania produktu, w żaden sposób nie wpłynął na moją opinię.

Zapraszam na stronę producenta , gdzie poznacie cały asortyment, jaki oferuje nam Laboratorium AVA


POZDRAWIAM:)




Motywacja na niedzielę.


Witajcie:)

Wreszcie mamy słońce!Pięknie świeci już od wczoraj...aż razi w oczy. Mam wrażenie, że wraz z rosnącą temperaturą, wzrasta też poziom mojego dobrego samopoczucia. Też tak macie?Człowiek od razu nabiera chęci do życia.Sprawy, które dotąd zaprzątały nasze myśli, stają się o wiele prostsze , a nasze cele łatwiejsze do osiągnięcia.Tak, tak ...idzie wiosna. Długo kazała na siebie czekać ale dobrze, że wreszcie ruszyła swój szanowny tyłek i przyspieszyła nieco kroku:). Z niecierpliwością odliczam dni, kiedy zrzucę zimową kurtkę, a kozaki wcisnę w najgłębszy kąt w szafie.Mam ochotę na pastele, lekkie ażurowe sweterki, przewiewne tkaniny, wygodne balerinki, okulary przeciwsłoneczne, sukienki i spódniczki...ehh...Dzielnie walczę aby przygotować do tego moje ciało. 
Ciekawi jesteście co z moją aktywnością?Otóż cały czas realizuję noworoczne postanowienie i ćwiczę.Staram się jak mogę, by lenistwo i przedłużająca się w nieskończoność zima, nie pozbawiły mnie motywacji.Jak na razie jestem 4 kilogramy lżejsza i mniejsza w obwodach o 12 cm...:). Jednak są takie dni, kiedy bardzo ciężko się zmobilizować i ruszyć leniwe dupsko z kanapy, a lodówka kusi jak nigdy. Przeglądam wówczas zdjęcia, które mnie dopingują do walki o jędrne ciało. Dziś się nimi dzielę...oto moje motywatory.


Na koniec najlepsze...wiecie ile lat ma właścicielka tego ciała?


Ile obstawialiście?20?, 30?...otóż Pani na zdjęciu ma ponad 40 lat! Można?...można!...za taki jędrny tyłek dałabym się pokroić:). Nic się jednak samo nie zrobi. Walczymy Kochani...walczymy o piękne ciała na wiosnę.Oby nie tak...



A jak jest z Wami?Trenujecie , czy jesteście posiadaczkami łaskawych genów?Pomagają Wam takie zdjęcia?Czekam na Wasze komentarze:)


UDANEJ I SŁONECZNEJ NIEDZIELI:)