Dlaczego warto peelingować skórę? Jakie produkty złuszczające polecam?


Witajcie Kochani. Na początek pytanie podstawowe i w pełni uzasadnione - żyjecie? Ja <a w zasadzie mój brzuch> trochę słabo się czuję. Święta to piękny czas, ale zdecydowanie nie służy naszym figurom*, prawda? A tu Sylwester przed nami i perspektywa wciśnięcia się w dopasowaną kieckę :D. I bądź to człowieku mądry! Nawet nie patrzę w stronę wagi...po co mam się denerwować?
Właśnie, Sylwester. Macie już jakieś plany, czy stawiacie na totalny spontan? Kreacja, makijaż, fryzura...już niedługo zacznie się szał.

Pozostańmy więc w temacie i zastanówmy się jak zadbać o naszą skórę, by olśniewać urodą nie tylko w tą wyjątkową noc.

peeling skóry, peeling ciała, dlaczego warto peelingować skóre

Peelingowanie skóry to podstawa mojej pielęgnacji.Czynność tą wykonuję 2 razy w tygodniu, a w okresie zimowym nawet 3-4. Służy mi do tego peeling mechaniczny, zawierający różnego rodzaju drobinki. Próbowałam tych enzymatycznych, które należą do delikatniejszych ale to nie było to, czego oczekuję. Moja skóra potrzebuje porządnego zdzieraka i odkąd pozbyłam się wszelkich stanów zapalnych, a wypryski nie są już moją zmorą, preferuję tradycyjne złuszczanie dobrym scrubem.

Należy jednak pamiętać, że drobinkowy peeling, którym trzemy naszą twarz nie jest dla każdego.Zdecydowanie powinny go unikać osoby z delikatną, podrażnioną, wrażliwą, suchą, naczynkową oraz trądzikową skórą. W takich przypadkach najlepszy będzie peeling enzymatyczny lub peeling typu pell-off, który nakładamy na twarz, pozostawiamy do wyschnięcia, a następnie ściągamy delikatnie powstałą przeźroczystą błonkę.
Co nam daje regularnie wykonywany peeling? Przede wszystkim wygładza i odświeża cerę poprzez usunięcie nadmiaru sebum oraz odblokowanie porów. Wizualnie skóra nabiera blasku, staje się miękka i jedwabista, a koloryt się wyrównuje. Dzięki usunięciu zalegających martwych komórek, pobudza produkcję nowych, a także zwiększa wchłanianie kosmetyków pielęgnacyjnych. Jak widać-same plusy.

Dla mojej skóry peeling to jeden z nielicznych produktów, który w tempie expresowym poprawia jej stan. Porządne złuszczanie, poprzedzone gruntownym oczyszczeniem, maska z glinki, a na zakończenie serum, krem lub olejek arganowy, to mój sposób na piękną cerę, bez żadnych niespodzianek.

Jakie produkty złuszczające polecam?

Aktualnie do peelingowania skóry twarzy służą mi dwa produkty:

korund kosmetyczny

Korundu szlachetnego używam do dogłębnego oczyszczenia skóry raz na tydzień. Jest to nic innego jak drobny, biały proszek, który pokochają fanki mocnego zdzierania. Wygląda dosyć niewinnie ale nie dajmy się oszukać...to naprawdę mocny skubaniec. Drobinki są niezwykle ostre i bez trudu radzą sobie ze zdarciem wszystkiego, co zalega na skórze. Korund stosowany jest także w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych. Bez problemu może być używany w domowym zaciszu, trzeba jedynie uważać, by z nim nie przesadzić. Zdecydowanie nie jest to produkt dla wrażliwców ale "gruboskóre tłuściochy" z pewnością go pokochają.
Jak go używam?
Niewielką ilość proszku mieszam z odrobiną olejku arganowego i taką mieszanką delikatnie masuję twarz. Trzeba pamiętać aby po całym zabiegu porządnie ją umyć, bo proszek lubi osadzać się w różnych zakamarkach:D
Biały proszek< jakkolwiek to brzmi:D > można nabyć m.in. w sklepie, w którym ja się w niego zaopatruję Natura Dla Piękna , w cenie 6,80zł. Myślę, że z powodzeniem wystarczy najmniejsza pojemność 150g, ponieważ jest to produkt szalenie wydajny i starczy Wam na długi czas.


Organic Therapy, Diamentowy peeling do twarzy z organicznym ekstraktem grejpfruta i diamentowym pudrem


Peeling diamentowy trafił do mnie dzięki Ani < buziak kochana >. Akurat wykończyłam koleją tubkę swojego ulubieńca z Perfecty
< recenzja >, dlatego ta niespodzianka tym bardziej mnie ucieszyła. Ania idealnie wstrzeliła się w około-mikołajkowy okres wysyłając mi produkt, który kusił mnie od dłuższego czasu. Naturalny skład to jego zdecydowany atut. Nie ujrzymy tu zbędnej chemii, co to to nie:D

Skład: Aqua with infusions of Organic Citrus Paradisi Fruit Extract (organic grapefruit extract), Organic Helianthus Annuus (Sunflower) Seed oil (organic sunflower oil), Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Polyethylene, Glyceryn, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Xanthan Gum, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Mica, Titanium Dioxide, Silica, Citric Acid

Peeling to jeden z tych mocniejszych zdzieraków, pomimo niepozornych, malutkich drobinek. Doskonale oczyszcza i odświeża skórę, czyniąc ją gładką i jedwabistą. Bardzo przyjemny, delikatny zapach, wydajność,  poręczne opakowanie oraz skuteczność działania sprawiają, że bardzo się polubiliśmy. Polecam fankom porządnego peelingowania, dla wrażliwców raczej nie będzie odpowiedni, choć przy umiejętnym stosowaniu, krzywdy sobie nie zrobią:D. Moja skóra go zaakceptowała, a nie zawsze tak jest.
Używam go regularnie 2-3 razy w tygodniu i jak na razie nie zauważyłam jakichkolwiek niedogodności.


A jak Wy dbacie o swoją cerę?Używacie peelingów? Może polecicie mi coś fajnego, godnego uwagi?

--------------------
*powiedziała, zajadając kolejny kawałek sernika:D



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

26 komentarze:

  1. Znam to uczucie po świętach :) peelinguje, peelinguje i jeszcze raz peelinguje. A ja tak czekam i czekam i nie moge doczekać się na filmik z tobą w roli głównej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzuch pęka w szwach...ale uparcie wciskam w siebie kolejną porcję pysznego ciasta:)

      dziękuję:))) pewnie wkótce coś się ukaże:) poprawiłaś mi humor, buźka:)

      Usuń
  2. Oba te produkty planuję kupić już od dłuższego czasu :p wciąż nie wiem czemu ich jeszcze nie mam. Póki co stawiam na domowe sposoby, ostatnio najcześciej używam płatków owsianych ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam płatków...jednak moje lenistwo bierze górę...przygotowanie masek na włosy i peelingu kawowego do ciała to szczyt moich możliwości haha:)

      Usuń
  3. Uwielbiam delikatne peelingi do twarzy. Nic tak nie przygotuje skóry na maseczkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie aktualnie prym wiedzie czyścik z Lusha.
    Jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam recenzję...muszę przyznać, że i mnie kusi; szkoda, że nie mam do nich dostępu:)

      Usuń
  5. DLa mnie tylko enzymatyczne wchodzą w grę - cera wrażliwa, naczynkowa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Peelingi uwielbiam, a dziś przybyła do mnie rękawica Kessa, ale nie sądziłam że jest aż tak szorstka

    OdpowiedzUsuń
  7. Peelingi, które wymieniłaś nie są chemiczne, a fizyczne, te chemiczne zawierają kwasy, które rozpuszczają martwy naskórek. A peelingi z drobinkami wymagają tarcia. Ja odkąd stosuję tonik Clinique nie potrzebuję praktycznie peelingów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, oczywiście przejęzyczyłam się...chodziło mi o peeling mechaniczny, a nie chemiczny:)

      Usuń
  8. Od niedawna używam korundu i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Korund lubię ,a aktualnie zachwycam się maseczką z korundem K+K z Fitomedu :) raz tylko jak stosowałam krem DLA przestałam peelingować twarz i szybko tego pożałowałam , bo tak brzydkiej cery jak wtedy jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię peeling z SORAYi :) a swoimi propozycjami mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do twarzy wolę łagodniejsze peelingi, u mnie idealnie spisuje się peeling z La Roche Posay. Nadaje się nawet dla wrażliwej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Peelingi bardzo lubié :) wlasnie uzywam Lushowego Ocean Salt , jest swietny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te czyściki z Lusha śnia mi się po nocach...żałuję, że nie mam do nich dostępu...chętnie bym jeden przygarnęła:)

      Usuń
  13. Muszę w końcu wziąć się za siebie i zacząć peelingować twarz. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam peeling Soraya morelowy , ale tak jak piszesz nie jest on dla każdego bo jest mocnym zdzieraczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele dziewczyn bardzo go chwali; ja nie miałam jeszcze przyjemności go używać:)ale jak mocny to coś dla mnie:)

      Usuń
    2. chciałabym spróbować korundu :)

      Usuń
  15. chciałabym spróbować korundu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nice to become browsing your weblog once more, it continues to be months for me. Nicely this article that ive been waited for so long. I require this article to total my assignment in the school, and it has exact same topic together with your post. Thanks, great share.
    Sracing Game

    OdpowiedzUsuń
  17. Korund rzeczywiście jest dość ostry, mam i używam z umiarem. U mnie głównie służy do uzupełniania słabych peelingów. A moimi ulubieńcami są mikrodermabrazja Yoskine i mikrodermabrazja z Ziaji. Ta ostatnia jest z kwasem i bardzo fajnie się sprawdza, a kosztuje ok. 10 zł. Niedawno kupiłam mocny peeling kwasowy Bingo Spa. Kwasy czuć, bo piecze od pierwszego użycia, zobaczymy jak będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli chodzi o mechaniczne to ja bardzo lubię Clinique. W przypadku tych enzymatycznych rozkocha jestem w Samparze. Korund kojarzę tylko z mikrodermabrazji u kosmetyczki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)