Esencja młodości, czyli micel od Bielendy


Lubię płyny micelarne za ich wszechstronność. Znakomicie sprawdzają się podczas całego procesu oczyszczania skóry twarzy. Można zrobić nimi kompletny demakijaż, łącznie z okiem, a na koniec pięknie tonizują nam buzię.
Tyle w teorii, ponieważ osobiście praktykuję nieco inny sposób. Micel służy mi do demakijażu oczu oraz jako tonik, nie wyobrażam sobie bowiem nie umycia twarzy w sposób tradycyjny, czyli woda+żel, tudzież pianka...czuję się wtedy jakaś taka 'niedomyta'. Tak więc micel to pierwszy i ostatni krok mojego demakijażu.
Ten, który Wam dziś zaprezentuję jest dość popularny i ma całkiem niezłe notowania, dlatego musiałam go wypróbować, tym bardziej, że jego cena jest stosunkowo niska i jest to mniej więcej 12zł za 200ml produktu. Z dostępnością również nie powinno być problemu.


"Niezwykle delikatny, nawilżający płyn micelarny Esencja Młodości 3 w 1 zastępuje mleczko, tonik i wodę. Szybko, starannie i niezwykle skutecznie oczyszcza skórę, usuwa makijaż, pozostałe zabrudzenia i nadmiar sebum. Zwęża i zamyka pory, zapobiega powstawaniu wyprysków, łagodzi podrażnienia. Płyn jest bezpieczny dla skóry wrażliwej. 
0% parabenów, 0% sztucznych barwników, 0% SLS-u
Bio kwas hialuronowy intensywnie i długotrwale nawilża i wygładza. Komórki macierzyste z drzewa arganowego głęboko regenerują, odżywiają i wzmacniają skórę. Witamina B3 wyrównuje niedoskonałości skóry wywołane trądzikiem, skutecznie matuje błyszczącą cerę. Płyn natychmiast odświeża i koi, nie wysusza skóry mieszanej i wrażliwej"


SKŁAD:
Aqua (Water), Glycerin, Sodium Cocoamphoacetate, Niacinamide, Arginine PCA, Sodium Hyaluronate, Argania Spinosa Sprout Cell Extract, Urea, Sodium Lactate, Allantoin, Lactic Acid, Isomalt, Lecithin, Polysorbate 20, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropionol, Linalool


 Płyn dostajemy w dość tradycyjnym opakowaniu, jakim jest przeźroczysta butelka z twardego plastiku. O konsystencji nie ma co się rozpisywać- płyn jak płyn, czyli bezbarwna wodnista ciecz:D
Na pochwałę zasługuje zapach, który urzeka mnie swą delikatnością i znacznie umila moment aplikacji.

W roli płynu do demakijażu oka radzi sobie całkiem nieźle- po jednym waciku na każde oko. Nic się nie rozmazuje, wszystko pięknie schodzi. Nie wiem jak sprawdziłby się podczas zmywania tuszu wodoodpornego, bo takowego nie używam ale z tradycyjnym radzi sobie błyskawicznie. Do tego nie szczypie w oczy, nie podrażnia.
Jako tonik radzi sobie równie dobrze, choć efektu nawilżenia jaki obiecuje producent, nie uświadczyłam.  Szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości, usuwa resztki makijażu.
Nie ściąga skóry i nie podrażnia, jednak nie zauważyłam znaczącego wpływu na poprawę jej stanu. 
W sumie nie zachwycił mnie na tyle, by pisać mu pochwalną litanię- ot, zwyklaczek taki, bez większego woow. Na moje średnie wrażenia wpłynęła też mała wydajność produktu- służył mi niecałe dwa tygodnie, a przypomnę, że używałam go tylko do demakijażu oczu i jako tonik, do przetarcia buzi przed kolejnym krokiem pielęgnacji.

No cóż, micelek Bielendy nie stanie się moim faworytem w swojej kategorii ale pozostawi całkiem miłe wspomnienia. Zupełnie go nie skreślam, być może kiedyś...w chwili jakiejś pomroczności  lub braku wyboru, spotkamy się ponownie?...kto wie?

A jaki jest Wasz ulubiony płyn micelarny?




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

33 komentarze:

  1. Użyłam go kilka razy i podrażnił mi oczy,bardzo mnie po nim piekły, że wolę ponownie nie próbować z nim współpracować. Niezmiennie najlepszy micel z BeBeauty - dobrze zmywa mój makijaż i nie pieką mnie oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na szczęście ja takich przygód nie miałam:) micelka BeBeauty również bardzo lubię:)

      Usuń
  2. Ja jestem wierna BeBeauty, niska cena i chyba najlepszy efekt wśród miceli jakie do tej pory poznałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się kochana- bardzo dobry i tani jak barszcz:)

      Usuń
  3. Ja dalej uwielbiam Bioderme chociaż i BeBeauty czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie najlepiej sprawdza się micel z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja póki co używam Biedronkowego, ale będę chciała zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronkowy i mi dzielnie służył ale tak jak Ty chciałam wypróbować cos nowego:)

      Usuń
  6. Szkoda, że ten micelek okazał się być takim przeciętniaczkiem...
    Ja jestem wierna micelowi z Bioderma.
    Podobnie jak ty nie wyobrażam sobie mycia twarzy bez wody, dlatego micela używam właściwie tylko do demakijażu.
    A później tradycyjnie pianka, tonik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wreszcie wypróbować tą słynną Biodermę, aż dziwne, że jeszcze tego nie zrobiłam:)

      Usuń
  7. Lubie sposób w jaki piszesz posty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że tylko przeciętny. Niestety takich jak on jest wiele na rynku :/

    OdpowiedzUsuń
  9. I love your blog! This post is awesome!
    Check out my blog, write your opinion and maybe...follow?
    Where are you from?

    OdpowiedzUsuń
  10. muszę przetestować na własnej skórze;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ulubionego płynu nie mam ale mam chęć na zachwalany wszem i wobec micel z L'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam jeszcze miceli - po prostu wolę tradycyjnie, mleczko, tonik... Chociaż legendarny micel z biedrony mnie kusi trochę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mleczek nie używam...raz się skusiłam i szybko tego pożałowałam:) mleczka nie nadają się do mojej tłustej skóry:)

      Usuń
  13. Brzmi zachęcająco :). Robi co ma robić, a płyn i tak cudów z buzią nie uczyni. Żeby jeszcze nie podrażniał, to wystarczy ;) Mam dwóch faworytów - micel z Bourjois i z AA Therapy, tylko tego drugiego nigdzie teraz nie mogę spotkać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się- micel to micel...ważne żeby nie podrażniał:)
      nie znam Twoich ulubieńców, choć o burżuju słyszałam wiele dobrego:)

      Usuń
  14. jeszcze nigdy nic nie miałam z tej firmy, myślę że muszę to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam i jakoś nie planuję kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tez wlasnie slyszalam, ze jest sredni ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim faworytem jest micel z tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Great photos <3
    Check out my blog and let me know if you wanna follow each other on GFC and FB?

    Your Princess is in Another Castle

    xx Sofie

    OdpowiedzUsuń
  19. ja go używam, szczerze mowiac do tej pory bylam raczej zadowolona ale z racji ze nie probowalam zadnego innego micela nie jestem pewnie w 100% obiektywna :) chyba jak sie skonczy to sprobuje tego z biodermy - duzo pozytywnych opinii o nim wszedzie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. moi ulubieńcy to Tołpa i micelek z biedronki, choć ostatnio mocno depcze im po piętach płyn Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze okazji z niego korzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dość przyjemny, tani, ale mnie makijażu nie domywa

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)