Pharmaceris F, Delikatny fluid intensywnie kryjący Sand


Na początek krótka wzmianka o pogodzie-mamy jesień i to niestety w najgorszej możliwej odmianie. Zimno, mokro, wietrznie, jednym słowem paskudnie. Ale ale, są też plusy. Nadchodzi czas grzańca, ciepłego kocyka, wciągającej lektury, masełek do nawilżania i odżywiania zziębniętego ciała, kominków, świeczek i aromatycznych olejków. Osobiście zrobiłam już zapas takowych i codziennie umilam sobie nimi wieczory, podgrzewając atmosferę domowego ogniska. Zdjęcia do dzisiejszego posta powstały w takiej właśnie scenerii- fajny sposób na ciemność panującą w mieszkaniu.

Pharmaceris F, Delikatny fluid intensywnie kryjący Sand

Nie ukrywam, że na ten podkład miałam ochotę od dłuższego czasu. Opinie ma różne-od zachwytów po uznanie go za prawdziwą porażkę, jednak wizja wspaniałego krycia skutecznie mnie do niego zachęciła. Z pomocą przyszła Pani Magdalena, przedstawicielka Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris, wysyłając mi ów produkt do testów.

Kosmetyk znajduje się w higienicznym opakowaniu z pompką typu Airless, dzięki czemu nie ma on kontaktu z powietrzem i światłem, a cała zawartość jest wykorzystywana. Dodatkowym zabezpieczeniem jest kartonik, na którym zajdziemy wszystkie potrzebne informacje. Fluid dostępny jest tylko w trzech odcieniach, co według mnie jest sporym minusem.


Moja wersja w kolorze Sand, czyli piaskowy beż w ciepłej tonacji, będzie odpowiednia do cer w odcieniu oliwkowym, niezbyt jasnych. Na początku myślałam, że będzie zbyt ciemny, jednak fajnie stopił się z wakacyjną opalenizną.


Podkład testowałam dosyć intensywnie, zarówno podczas letnich upałów, jak i przy trochę niższych temperaturach i z przykrością stwierdzam, że nie do końca spełnia moje oczekiwania.
Od tego rodzaju kosmetyku oczekuję przede wszystkim dobrego krycia, które poradzi sobie z moimi niedoskonałościami oraz powstałymi w ich wyniku drobnymi przebarwieniami. W przypadku fluidu Pharmaceris krycie określiłabym jako średnie-ładnie wyrównuje koloryt i zakrywa małe niespodzianki, jednak z tymi większymi niestety sobie nie radzi. Dodatkowo kosmetyk nie posiada właściwości matujących, co przy mojej tłustej cerze, z ogromną tendencją do błyszczenia, jest czynnikiem absolutnie dyskwalifikującym. W ciągu dnia błysk nasila się jeszcze bardziej. Moim zdaniem jest to podkład do cer suchych, normalnych, ewentualnie mieszanych-ich właścicielki będą z fluidu zadowolone.
Dzięki zawartości silikonów oraz polimerów silikonowych, produkt ma jedwabistą, delikatną konsystencję, a rozprowadzenie go nie sprawia problemu- po aplikacji brak smug oraz plam, pozostaje natomiast tłusty film, który mi bardzo przeszkadza. Fluid nie zapycha porów, nie powoduje powstawania wyprysków, jednak zauważyłam, że ma tendencję do osadzania się w moich zmarszczkach mimicznych. Łatwo się ściera, co wymusza poprawki w ciągu dnia, a bibułki matujące są tu wręcz niezbędne.

Podsumowując uważam fluid marki Pharmaceris za godny wypróbowania, jednak posiadaczki cer tłustych mogą nie być zadowolone. Polecam dziewczynom, które nie potrzebują intensywnego krycia oraz matu, a ich cera nie jest zbyt kapryśna.

Ciekawa jestem czy znacie ten produkt. Jakie jest Wasze zdanie na jego temat?




IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

71 komentarze:

  1. Mam mieszaną i byłam z niego bardzo zadowolona. Oczywiście miał swoje minusy, ale nie zapychał mnie i to świadczy o jego rewelacyjności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje za paczuszke. Pochwalilam się ba blogu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam kochana:) mam tylko nadzieję, że choć trochę trafiłam w Twój gust:)
      pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Dla mnie chyba byłby zbyt matujący i kryjący. Lubię, gdy podkłady wyglądają bardzo naturalnie na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie on nie jest matujący, co zresztą podkreśliłam, więc mógłby się u Ciebie sprawdzić:)

      Usuń
  4. moja koleżanka go ma i tez jest bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawim się, czy sprawdziłby się na moje mieszano-świecącej cerze... Słyszałam o nim dużo dobrego, ale mam tyle podkładów i BB, że ciągle nie miałam jeszcze okazji się nim zająć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno przyjdzie i na niego pora:) warto spróbować, w końcu co cera to inne wymagania:)

      Usuń
  6. Ja mam mieszaną, może kiedyś wypróbuję.

    PS Piękne zdjęcia w poście.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam wersję nawilżającą, która jednak średnio spisała się przy mojej mieszanej cerze, natomiast na ten oto w wersji kryjącej mam straszną ochotę...ale...no własnie- mam za dużo podkładów więc póki co wstrzymuję się z zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiamy kosmetyki z Pharmaceris, wysoka jakość!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się; choć z podkładami zdaje się nie polubiłam to linia pielęgnująca z serii T jest bardzo fajna i na pewno godna polecenia:)

      Usuń
  9. ale klimatycznie przez te świeczki się zrobiło/ idę zapalić jakąś pachnąca świeczułkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba sobie jakoś umilać te chłodne już wieczory:)

      Usuń
  10. Mam cerę mieszaną więc chętnie wypróbuję. Skoro nie zatyka porów jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zatyka porów, to jest duży plus:)

      Usuń
  11. za Twoją radą jako posiadaczka skóry mieszanej w kierunku tłustej raczej go nie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam też ten podkład i niestety mam też cerę tłustą po godzinie wyglądam strasznie a na domiar złego kolor z czasem dziwnie ciemnieje na buzi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc dokładnie wiesz Marzenko o czym mówię/piszę; u mnie nie ciemnieje ale dość szybko znika, a buzia błyszczy się niemiłosiernie:)

      Usuń
  13. to na mojej cerze tez bys ie nie sprawdził;(

    OdpowiedzUsuń
  14. Może trafię na niego gdzieś w promocji, koniecznie w odcieniu Ivory :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam go dawno temu, miałam mnóstwo próbek, które dostałam w aptece. Pamiętam, że byłam z niego zadowolona, ale mieszałam go z kremem, bo był dla mnie zbyt kryjący i "ciężki".

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż za przyjemnie świąteczny wstęp:D
    Szkoda że fluid nie spełnił Twoich oczekiwań. Masz już jakiś inny na oku do przetestowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie wróciłam do sprawdzonego i ulubionego podkładu Lirene City Mat-dla mnie to ideał; kończę też Revlona CS; na razie żadnych nowości nie kupowałam, muszę zrobić miejsce w szufladzie :DD

      Usuń
  17. Ech... tak to jest. Jedni zachwalają, inni są niezadowoleni. Jakiś czas temu zastanawiałam się nad nowym podkładem i po przeczytaniu opinii wybór padł jednak na Revlon Color Stay. Zobaczymy czy słusznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam Revlona, daj znać Anetko jak się u Ciebie sprawdził:)

      Usuń
  18. Akurat tego nie mialam, miałam inny od Pharmaceris I byl genialny świetne krycie bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio trafiłam na podkład matujący do cery tłustej lub mieszanej i choć sama mam cerę suchą, postanowiłam z ciekawości sprawdzić. I co? Nos mi świecił bardziej niż przy moim tradycyjnym podkładzie Lirene! To co dopiero z kobietkami o cerze tłustej? Masakra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to właśnie jest, różne typy cery, różne odczucia...ciężko trafić na produkt idealny i niekiedy to co inni chwalą dla nas jest bublem:(
      ciekawa jestem jakiego podkładu Lirene używasz?

      Usuń
    2. Kiedyś używałam intensywnie kryjącego, a teraz przerzuciłam się na 2w1 - fluid + baza aksamitna gładkość :)

      Usuń
    3. o, nie znam...rozejrzę się co to za cudo:)

      Usuń
  20. nie mialam tego fluidu ale opinie o firmie slyszalam negatywne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie, tu się nie zgodzę; linia pielęgnacyjna jest świetna, polecam, a co do podkładów to według mnie jest to bardzo indywidualna sprawa i na końcowy efekt składa się wiele czynników...dlatego jedni chwalą dany produkt, a inni nie:)

      Usuń
  21. Nie znam i raczej nie poznam. Zbyt wiele razy przejechałam się na produktach Pharmaceris, dlatego wolę nie ryzykować :)
    Bardzo mi się podobają Twoje zdjęcia z tego posta, te świeczuszki dodają UROKU!:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wśród produktów, które miałam przyjemność używać znalazłam kilka perełek dlatego moja ocena ogólna firmy jest na plus...niestety podkłady Pharmaceris to chyba nie moja bajka, choć mój ulubieniec lirene City Matt pochodzi z tej samej stajni:)

      Usuń
  22. jeszcze nie miałam tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczne zdjęcia Iwonko :) Właśnie byłam ciekawa tego produktu, ale spodziewałam się, że nie będzie dla mnie i szybko spłynie, no i się nie myliłam :/ Dzięki za fajną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo proszę Madziu i dziękuję:)

      Usuń
  24. Niestety nie miałam okazji go wypróbować ale skoro twierdzisz że się nie sprawdzi dla cery przetłuszczającej się to raczej nie będzie odpowiedni dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam okazji go poznać i jakoś mnie póki co nie kusi ;) szkoda, że się na nim zawiodłaś :/

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja słyszałam wiele dobrego o tej firmie, jednak nigdy nie skusiłam się na zakup podkładu. Zastanawiam się, czy poza kryjącymi mają tez lekkie, do cery bezproblemowej, które są półkryjące?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm...ciężko mi powiedzieć bo ja na te do cery bezproblemowej nie zerkam:)

      Usuń
  27. Skoro łatwo się ściera to na pewno się na niego nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam odcień Ivroy, był okej, dobrze krył, ale przy przetłuszczającej się cerze po prostu zbyt szybko "schodził" z cery:( ale efekt po samym nałożeniu był cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pod wstępem podpisuję się jedną i drugą łapką :)

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam próbki tego podkładu ale nie byłam do końca zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  31. mam ten fluid:) lubię po niego sięgać

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam tego produktu, ale raczej sie na niego nie skuszę. Wolę podkłady rozświetlające.

    OdpowiedzUsuń
  33. Widzę, że to produkt nie dla mnie- nie lubię jak podkład nie matuje. No i znając życie pewnie byłby dla mnie za ciemny :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo chwalę sobie ten podkład ! ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. przy mojej suchej cerze nie wyglądałby dobrze:( lubię rozświetlające mimo wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam próbkę i byłam mile zaskoczona kryciem.
    rewelacja, lecz cięzko sie jak dla mnie rozprowadzał.
    Nie wiem czy czasami sobie nie kupię produktu pełnowymiarowego.

    kosmetycznieee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Moje klientki miewały ten fluid w swoich kosmetyczkach i musze przyznac że był niezły. Jedynym mega minusem jest szata kolorystyczna. :(((

    OdpowiedzUsuń
  38. Dla mnie jedyny plus jesieni to właśnie sezon świeczkowy!:) Pogoda za oknem paskudna, aż z domu nie chce się wychodzić, chociaż dzisiaj u mnie wyszło słońce:) a moim ulubionym podkładem od wielu lat jest revlon cs i na nic innego go nie zmienię!:)

    OdpowiedzUsuń
  39. miałam 10 ml tego podkładu w tym kolorze. całkiem dobry ale i tak wolę revlon cs

    OdpowiedzUsuń
  40. Słyszałam wiele dobrego na temat firmy i tego kosmetyku, chociaż sama nie testowałam. Moim zdecydowanym ulubieńcem jest podkład w kremie od Rimmel :)

    Zapraszam Cię również do wzięcia udziału w akcji "Przeczytaj i podaj dalej" (http://fa-m-e.blogspot.com/2013/09/maa-niespodzianka-cheryl-strayed-dzika.html)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam cerę tłusto-mieszaną więc pewnie nie byłabym zadowolona.

    Ps. zapraszam na rozdanie http://najlepszerecenzjekosmetyczne.blogspot.com/2013/09/podziekowanie-dla-was-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  42. Zawsze chciałam wypróbować jakiś podkład tej firmy. Ten, o którym piszesz z pewnością nie przypadłby mi do gustu, bo mocno się świecę, więc od podkładu oczekuję zmatowienia.

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam ten sam produkt tylko w wersji Ivory, dla bledziuchów, i jest to mój ukochany podkład. Ale rzeczywiście niezbyt matuje. :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie znam, ale z miłą chęcią wypróbuję :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Szkoda, że tych większych niedoskonałości nie kryje..

    OdpowiedzUsuń
  46. ładne zdjęcia. :) też mam zamiar popróbować ze świeczkami. :) ten podkład znam, miałam go tylko odcień najjaśniejszy. dobrze krył ale chyba mnie zapychał po dłuższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  47. Zaciekawiłaś mnie tym podkładem Ivonko, mimo iż nie jesteś z niego zadowolona.
    Ja lubię akurat takie lżejsze podkłady, poza tym ten kolor Sand bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  48. mialam okazje testowac, fajny, ale efekt moglby byc dluzszy :(
    zapraszam do mnie i do obserwowania
    takingcareofhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Lubię go,ma świetne krycie ale niestety skóra się po nim strasznie świeci.
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)