Pharmaceris T, Octopirox - kojący krem do twarzy



Chciałabym przedstawić Wam kosmetyk, który niemal od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem i małym wybawcą od miejscowo łuszczącej się, suchej skóry.

Pharmaceris T, Octopirox - kojący krem do twarzy


Kremik o pojemności 30ml, umieszczony w miękkiej tubce zabezpieczonej sreberkiem, dodatkowo zapakowany w estetyczny kartonik, na którym znajdziemy wszelkie niezbędne informacje. Klasyczna, zielona kolorystyka - taka jak w całej serii, przeznaczonej do cery trądzikowej. Konsystencja dość treściwa, biała. Bez zapachu.


SKŁAD:
Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Paraffinum Liquidum, Caprylic/Capric Triglyceride, Potassium Cetyl Phosphate, Hydrogenated Decyl Olive Esters, Glycerin, Cetyl Alcohol, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Sodium Polyacrylate, Ethylhexyl Triazone, Piroctone Olamine, Allantoin, Citric Acid, Chlorphenesin, Methylparaben

MOJA OPINIA:

Jestem zachwycona!
Tu mogłaby się moja recenzja zakończyć ale nie zrobię tego ani sobie, bo opisanie moich doznań związanych z działaniem tego kremu to czysta przyjemność, ani tym bardziej Wam, bo zasługujecie na pełną informację i szczegółowy opis.
Muszę przyznać, że już dawno nie trafiłam na kosmetyk, który by mnie tak zachwycił swoim działaniem od samego początku jego używania. Reakcja mojej skóry nastąpiła w tempie expresowym i trwała niezmiennie przez cały czas stosowania. 
Ale od początku. Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że walczę ze swoją kapryśną skórą dzielnie i nie zamierzam się poddać. Tłusta, ze skłonnością do wszelakich niespodzianek, z zamkniętymi zaskórnikami tworzącymi nierówności szczególnie na linii żuchwy, przy jednoczesnym przesuszeniu w okolicach nosa i pomiędzy brwiami...łatwo nie jest! Na szczęście z miejscowym wysuszeniem już sobie poradziłam...za sprawą tego właśnie kremu. Dodatkowo cudownie złagodził wszelkie podrażnienia, zaczerwienienia, mam nawet wrażenie, że rozjaśnił cerę i ujednolicił koloryt.
Pomimo zawartości filtra w kremie, ja używałam go tylko na noc ze względu na jego treściwą konsystencję. Na dzień natomiast, szczególnie pod makijaż, stosowałam nieco lżejszy krem nawilżający, a następnie kładłam filtr Vichy. Nie byłabym sobą jednak gdybym nie spróbowała zastosować go na dzień, przed umalowaniem buzi i tu kolejne miłe zaskoczenie. Pomimo gęstej formuły znakomicie się wchłaniał, nie pozostawiając żadnego filmu na skórze, a podkład fajnie z nim współpracował.
Zdecydowałam, że będzie to mój krem na noc po pierwszym już użyciu. Moja skóra wręcz go pije. Wchłania się do matu, pozostawiając cerę gładką i fajnie rozjaśnioną. Wszelkie zaczerwienienia po demakijażu znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a po nocy skóra jest ukojona i znakomicie ożywiona.Cudownie łagodzi wszelki nowe zmiany oraz pomaga zwalczyć te już istniejące.Nie zapycha porów, pomimo umieszczenia w składzie parafiny! Sama byłam tym faktem zaskoczona!
Według mnie świetnie sprawdzi się u osób stosujących leki przeciwtrądzikowe, których skóra zareagowała przesuszeniem oraz u osób z ŁZS - znakomicie ją ukoi i pomoże walczyć z łuszczeniem.

No cóż...zdecydowanie polecam ten krem, ja jestem nim oczarowana!

---------------------
Chciałabym podziękować przedstawicielce marki Pharmaceris- Pani Magdalenie, za możliwość przetestowania tego cudownego produktu.  

 

IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

37 komentarze:

  1. uwielbiam Pharmaceris, cieszę się, że u Ciebie się sprawdził ten kremik :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo cholera, dobrze wiedzieć że istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. istnieje As, istnieje...i naprawdę fajny z niego kremik:)polecam:)

      Usuń
  3. Witam:)
    Recenzja bardzo szczegółowa:) Dzięki:)
    Pozdrawiam- Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę bardzo Aniu...mam nadzieję, że była pomocna:)
      pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. musze go zakupić przed wylotem
    może poradzi sobie z moją kapryśną cerą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie wylatujesz Soniu?...jakiś urlopik w ciepłych krajach?

      Usuń
  5. Miałam kiedyś jeden krem tej firmy i pamiętam że byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja kupiłam wczoraj z tej serii matująco - normalizujący :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa recenzja. Następnym razem się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli walczysz z miejscowym przesuszeniem i masz tłustą lub mieszaną cerę to gorąco polecam:)

      Usuń
  8. Świetna recenzja, mam ochotę sobie go kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze swojej strony polecam i cieszę się, że recenzja się spodobała:)

      Usuń
  9. Cała seria Pharmaceris T jest świetna i mi pomogła jak jej używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O to jakis fajny kremik... :)
    P.S. Iwonko :) to trzeba bedzie sie spotkac :*

    OdpowiedzUsuń
  11. przeglądałam ostatnio w aptece produkty pharmaceris ale tego nie dostrzegłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie wróciłam z apteki i u siebie go widziałam...kosztował coś ok 32 zł:)

      Usuń
  12. nie miałam jeszcze nic z Pharmaceris , a każda recenzją , którą czytałam o tych produktach coraz bardziej mnie na nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też lubię kremy pharmaceris mimo że niektórzy narzekają na ich składy

    OdpowiedzUsuń
  14. No ja mam kochana suche skórki w dokładnie tych samych miejscach :) Płatki nosa i pomiędzy brwiami. Dobrze, że znalazłaś na to sposób! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! Gdy tylko skończy mi się krem, na pewno sięgnę po ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. mhm, jak na suchą skórę, to może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tej firmy mam tylko krem z filtrem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedyne co miałam z tej firmy to podkład ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja jestem ich kosmetykami zachwycona! no to sobie zamówie i ten krem, uwielbiam filtry w nich! to jest skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nie wiem jak z tą parafiną jest ? została oskarżona o najgorsze a teraz się okazuje że wcale nie taka zła , też się jej nie obawiam , liczy się całościowy skład a analiza pojedynczych składników nie ma sensu , wszyscy chcemy być chemikami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie Basiu...zawsze myślałam , że to zło a tu okazuje się , że najważniejszy jest skład ogółem, w tym zestwieniu wcale mi nie szkodzi:) jak widać nie ma co wychwytywać pojedyńczych składników tylko spojrzeć całościowo:)

      Usuń
  21. Nie używałam go ale wydaje się ciekawy;)Warszawę uwielbiam ale nie mieszkam tam i nie wykluczam tego;)

    buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  22. ja uwielbiam Pharmaceris, a najbardziej linię dla skóry naczynkowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny post,a czy krem nie jest zbyt tlusty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiedziałabym, że treściwy ale nie tłusty, absolutnie:)

      Usuń
  24. Hmm, musiałabym spróbować - tylko boję się, że na moją mieszaną cerę może być za ciężki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również mam mieszaną, kapryśną cerę i dla mnie jest super:)na pewno nie jest zbyt ciężki:)

      Usuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)