Jelly Pong Pong, Lip Blush, czyli urocza czerwień naustna



Jelly Pong Pong, Lip Blush, czyli urocza czerwień naustna

Czerwone usta to kwintesencja kobiecości.Potrafią "zrobić" cały makijaż. Twarz nabiera wyrazistego, efektownego i pobudzającego męską wyobraźnię wyglądu.Nikt nie wmówi mi, że jest inaczej. Ponętne, pełne usta ubrane w czerwoną pomadkę to najlepszy wabik na płeć przeciwną.Osobiście uwielbiam ten kolor na ustach ale wiem jak ciężko dobrać odpowiedni odcień do swojego typu urody. O wiele łatwiejsze i na pewno mniej kłopotliwe jest machnąć make up w odcieniach nude, bądź delikatnych różach.
Dziś jednak chcę Was przekonać do małego eksperymentu...pomalujcie usta na czerwono, ubierzcie małą czarną, wysokie szpilki i przekonajcie się jak zareaguje Wasz mężczyzna...jestem pewna, że będzie wniebowzięty...wiem to z autopsji... a jaki będzie miły i uczynny...bez problemu namówicie go na kupno nowej kiecki lub torebki:DD .

Jelly Pong Pong, Lip Blush, Nawilżający Błyszczyk w kredce


Błyszczyk w kredce to dla mnie kompletna nowość. Spotkałam się ze szminką w tej formie, natomiast błyszczyk zawsze kojarzył mi się z wyciskaną tubeczką, bądź włochatą pacynką. A tu proszę...błyszczyk, który w sposobie aplikacji zupełnie błyszczyka nie przypomina.Dlatego bardzo się ucieszyłam gdy trafił w moje łapki...bo ja lubię testować nowe produkty...zresztą kto nie lubi? Wygrałam go w rozdaniu na blogu u Joasi  i z miejsca podbił moje serce. 
Błyszczyk wysuwamy za pomocą metalowej końcówki, co jest fajnym pomysłem, a aplikacja to czysta przyjemność i dziecinnie łatwa robota. Jeśli chcemy uzyskać intensywny kolor, malujemy usta kilkukrotnie, natomiast dla delikatnego podkreślenia wystarczy tylko odrobinę je musnąć. Kredka gładko sunie po ustach, dając efektowny, wilgotny połysk bez żadnych drobinek.Nie wysusza ust...mam wręcz wrażenie, że naprawdę je nawilża. Nie gromadzi się w załamaniach, nie migruje, nie podkreśla suchych skórek, ściera się bardzo równomiernie. W miarę upływu czasu z intensywnej, żywej czerwieni blaknie do koloru malinki. Lubię w nim to, że nie klei się jak niektóre błyszczyki i jest trwały jak typowa pomadka. 

Minusem mogą być cena ok 60 zł, dostępność i uboga kolorystyka. Z tego co wiem, można było go dostać z którymś pudełeczkiem Glossy, w jednej z dwóch wersji - uroczej malinowej czerwieni, którą dziś prezentuję oraz w wersji różowej.
Ok, czas na efekty...

 
Jak Wam się podoba?

Chciałabym uprzedzić co niedługo nastąpi i wystosować małe usprawiedliwienie mojej nowej paranoi . Wzięło mnie na malowanie ust, z tego też powodu do moich zbiorów w ostatnim czasie trafiło sporo nowych szmineczek. Jesteście gotowi na więcej naustnych postów? Musicie być, bo będę Was nimi trochę męczyła...wybaczycie??...haha:D 



SOCZYSTE I CZERWONE BUZIAKI:))



IVONA

Spodobał Ci się ten tekst? Pozostańmy proszę w kontakcie: zostaw komentarz, daj lajka lub udostępnij swoim znajomym.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj blog poprzez Bloglovin, możesz także kliknąć w gadżet Obserwatorzy.
Więcej o mnie dowiesz się na Instagramie.
Dziękuję, że jesteś i do zobaczenia!

    KOMENTARZE:

62 komentarze:

  1. piękny kolorek, niestety mnie czerwień nie pasuje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie trafiłaś na swój odcień? Z doświadczenia wiem jak trudna to sprawa:)

      Usuń
  2. uwielbiam czerwień na swoich ustach ;3

    pozdrawiam [aboutminachan.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. krycie rzeczywiście jest świetne:)

      Usuń
  4. Czerwień nie wygląda u mnie dobrze ale ten kolor jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to czekam na szminkowy atak :D
    Piękna czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. usta wyglądają pięknie , troszkę drogo

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam malować usta :D

    OdpowiedzUsuń
  8. o mamo na ustach prezentuje się cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  9. wietny kolor, ale nie czulabym sie z tak wyrazistym odcieniem na ustach dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wcześniej miałam z tym problem ale już się przyzwyczaiłam i teraz bardzo lubię intensywne kolory na moich ustach:)

      Usuń
  10. Na Twoich ustach wygląda genialnie:) Bardzo się cieszę, że Ci podpasowała:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również się cieszę Asiu:)
      pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze:)

      Usuń
  11. Ooooo tak czerwone usta z mężczyzn robię potulne baranki :) Polecam ale nie tylko z tego powodu, uwielbiam też czerwoną szminkę! Piękny ten Twój kolor Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mojego partnera działają i to w bardzo widoczny sposób:)
      pozdrawiam Marzenko:)

      Usuń
  12. Wow:) Pięknie wygląda na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  13. kolorek niestety nie mój, ale ciekawie wygląda. ostatnio nabrałam ochoty na pomadki w kredce i moja kolekcja pewnie w niedługim czasie powiększy się o kilka sztuk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też bardzo ta forma mazideł przypasowała:) ciekawa jestem typowych pomadek...pewnie niedługo zaspokoję swą ciekawość:)

      Usuń
  14. Teraz te pomadki z kredce robią furrorę ;P ładnie wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny kolor :) Strasznie mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny odcień i to wykończenie! Usta wyglądają bardzo seksownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam:)efekt jest naprawdę świetny:)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. haha..myślałam , że tylko mi się podoba...ja po napisaniu wczoraj posta chodziłam i cały czas akcentowałam jelly pong pong...jelly pong pong...miałam ubaw:)

      Usuń
  18. ale soczysty wspaniały kolor!!!! ✭ ✭ ✭ z całusami:* Ola

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja sie przekonałam do czerwieni na ustach ;) mimo ze sie zarzekał że nigdy ;))
    Choć ma mojego męża to nie działa :( twierdzi ,że
    Wyglądam jak Rosjanka i taki styl mu sie nie podoba :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha...faktycznie muszę przyznać mu rację...takie usta kiedyś kojarzyły mi się tak samo jak jemu...a wszystko przez Rosjanki, które przyjeżdżały handlować w latach 90 różnymi bibelotami...wszystkie jak jedna miały czerwone usta i złote zęby haha:)

      Usuń
  20. Świetny odcień, pięknie się prezentuje na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny kolorek :-)
    Nigdy nie nosiłam czerwieni na ustach, ale coraz bardziej kusi mnie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj kochana, nawet nie wiesz co tracisz:) mi też ciężko było się przekonać...a teraz nie lubię siebie w bladych ustach, zawsze coś na nich mam;)

      Usuń
  22. mam go :) bardzo lubie
    tanszy odpowiednik znalazlam tez w MUA
    ale sama forma wysuwanej kredki bardzo do mnie przemawia x x x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tańszy odpowiednik bardzo chciałąbym poznać:) zgadzam się Aniu, ta nowa forma pomadek i błyszczyków jest super:)

      Usuń
  23. nie przepadam za czerwienia na ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale u siebie, czy ogólnie u innych? :)

      Usuń
  24. mi czerwone usta nie pasują. fajnie wygląda, ale widać że może brudzić wiec u mnie odpada :) ogolnie nie przepadam za błyszczykami.
    masz rację... gdy nie ma czasu ani ochoty na malowanie oczu, usta zrobią swoje :) ale w moim przypadku tusz do rzes i tak obowiązkowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam wszytskie szminki kredki. mam dwie z kiko i clinique i sa super zastepstwe do blyszczykow!

    aschaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. jakie sliczny kolor! masz bardzo ładne usta

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow... jaka mocna czerwień i jak ładnie usteczka pomalowane :)
    Ps. dziękuję za życzonka :) i za życzenia zdrówka tysz, chociaż chora nie jestem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj, się wygłupiłam:) buziaki:)

      Usuń
    2. hihihi tak czy inaczej zdrówko zawsze się przydaje :)

      Usuń
    3. no...i tak właśnie to potraktujmy:)

      Usuń
  28. Ja tam z przyjemnością pooglądam Twoje usteczkowe nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  29. piękna czerwień, lubię usta i paznokcie w tym kolorze

    OdpowiedzUsuń
  30. wygląda naprawdę cudownie! a kształt Twoich ust?! Cudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja jeszcze nie miałam okazji spotkać się z tego typu błyszczykami, ale na ustach wygląda cudownie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. fajny błyszczyk zapraszam
    http://nanananana2234.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Niestety sama źle się czuję w czerwieni na ustach, jednak na kimś bardzo podoba mi się ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zgadzam się w 100 % , czerwone usta są kwintesencją kobiecości , trzeba też wziąć pod uwagę że niektórym nie pasują ! Ty wyglądasz w czerwieni rewelacyjnie ! ;)
    Pozdrawiam i czekam na więcej wpisów "pomadkowo-ustowych" Bo sama mam obsesje na ich punkcie ! :) Podzrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze:)

Aby nasza dyskusja miała sens, na Wasze pytania odpowiadam pod postem.
Jednocześnie informuję, że komentarze oparte tylko i wyłącznie na spamie, będą usuwane.

Pozdrawiam serdecznie:)